Blog

  • 127 firm zawnioskowało o wsparcie na nowoczesne rozwiązania teleinformatyczne

    127 firm zawnioskowało o wsparcie na nowoczesne rozwiązania teleinformatyczne

    127 wniosków z opolskich firm wpłynęło do OCRG w naborze na unijne wsparcie na wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań teleinformatycznych. Pieniądze w ramach tego naboru można dostać na informatyczne systemy obsługi klientów działające w firmie, jak i między firmą a jej klientem, czy na systemy informatyczne i komunikacyjne usprawniające działalność firm.

    Nabór dotyczący tzw. wsparcia technologii informacyjno-komunikacyjnych w przedsiębiorstwach został ogłoszony przez podlegające samorządowi województwa Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) w ostatnich dniach lipca. Wnioski od firm w jego ramach przyjmowane były od 12 do 19 września. W ostatnich dniach docierały do OCRG papierowe wersje wniosków wysłane np. pocztą.

    Dyrektor OCRG Roland Wrzeciono poinformował, że łącznie w ramach tego naboru firmy z woj. opolskiego złożyły 127 wniosków (jedna firma mogła w nim składać tylko jeden wniosek). Łączna wartość projektów, które chciałyby zrealizować firmy z unijnym wsparciem w ramach tego naboru to prawie 99,5 mln zł, a całkowita kwota wnioskowanego przez opolskich przedsiębiorców dofinansowania to prawie 51,5 mln zł.

    „To pokazuje, że zainteresowanie unijnym wsparciem wśród przedsiębiorców jest bardzo duże, co cieszy. Jest to również sygnał, że opolskie firmy chcą się rozwijać i udoskonalać” – zaznacza marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła.

    Firmy zawnioskowały o wsparcie na takie inwestycje i projekty jak stworzenie systemu wyszukiwania, porównywania, rezerwacji i zakupu świadczonych przez nie usług; na zakup i wdrożenie systemów informatyzacji w przedsiębiorstwie; internetowych systemów do zarządzania procesami produkcji; systemy automatyzujące proces świadczenia usług i zarządzania; wdrożenie systemów sprzedaży internetowej czy nowoczesne platformy obsługi klienta.

    Najwyższa całkowita wartość jednostkowego planowanego przez firmę projektu to ponad 2 mln 678 tys. zł. Najwyższe wnioskowane dofinansowanie to z kolei nieco ponad 999,3 tys. zł. Łączna pula pieniędzy przeznaczona na dofinansowanie w tym naborze to 17,4 mln zł. Z regulaminu wynika, że minimalna kwota dofinansowania projektu może wynieść 100 tys. zł, a maksymalna – milion złotych.

    „Teraz rozpocznie się ocena wniosków. Orientacyjny termin rozstrzygnięcia konkursu to marzec 2017 roku, ale będziemy starali się rozstrzygnąć go szybciej, podobnie jak to miało miejsce w przypadku naboru na innowacje” – deklaruje Roland Wrzeciono.

    Nabór dotyczący tzw. wsparcia technologii informacyjno-komunikacyjnych skierowany był do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Pieniądze dostępne w ramach tego naboru pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Opolskiego na lata 2014-2020.

    Główne typy przedsięwzięć, które mogą być realizowane w ramach tego naboru, dotyczyć mogą: wsparcia – w oparciu o nowoczesne rozwiązania teleinformatyczne – rozwoju współpracy między przedsiębiorstwami; wsparcia informatyzacji wewnętrznej przedsiębiorstw; wykorzystania najnowszych osiągnięć technologicznych i organizacyjnych dla unowocześnienia i usprawnienia bieżącej działalności firm czy wykorzystania technologii informacyjnych i komunikacyjnych w relacjach pomiędzy przedsiębiorcą a klientem.

    Dodatkowe preferencje mają w tym naborze inwestycje dotyczące tzw. inteligentnych specjalizacji regionu, wskazanych w Regionalnej Strategii Innowacji Województwa Opolskiego do 2020 r., a także przedsiębiorstwa ekologiczne oraz inwestycje ekologiczne. Okres realizacji projektu nie może być dłuższy niż dwa lata. W zależności od wielkości firmy może ona liczyć na dofinansowanie w wysokości od 45 do 70 proc. wartości tzw. kosztów kwalifikowanych projektu.

    Nabór na wsparcie technologii informacyjno-komunikacyjnych to nie ostatnie rozdanie unijnego wsparcia dla przedsiębiorców w tym roku w Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki. Łącznie we wszystkich ogłaszanych w tym roku przez OCRG naborach do rozdysponowania wśród opolskich firm będzie 260 mln zł.

    Ogółem w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 woj. opolskie ma blisko 950 mln euro. Na innowacje w przedsiębiorstwa w tym okresie przeznaczonych ma być ok. 61,6 mln euro, a na wsparcie przedsiębiorstw i lokalnego biznesu zarezerwowano łącznie ponad 160 mln euro.

  • Spotkanie benchmarkingowe w zakładach Nutricia

    Spotkanie benchmarkingowe w zakładach Nutricia

    Systemy i zasady bezpieczeństwa pracy w firmie Nutricia w Opolu były tematem kolejnego spotkania benchmarkingowego, które odbyło się dziś w zakładach tej firmy w Opolu.

     

    Spotkanie skierowane było do wszystkich zainteresowanych jego tematem firm z Klubu 150, Opolskiej Loży BCC, Opolskiej Izby Gospodarczej oraz Izby Gospodarczej „Śląsk”, czyli instytucji otoczenia biznesu, które niedawno podpisały porozumienie o współpracy.

    Przedstawiciele Nutricii relacjonowali, jak wprowadzali systemy bezpieczeństwa i jak dzięki temu niemal do zera zmniejszyli liczbę wypadków. Benchmarking był też okazją do zobaczenia zakładów firmy od środka, co na co dzień niemal się nie zdarza. Firma podała też dane świadczące o jej dużym rozwoju. Kilkanaście lat temu zakłady wytwarzały kilkanaście tys. ton produktów rocznie. W tym roku produkcja sięgnęła już 98 tys. ton, a w przyszłym ma przekroczyć 100 tys. ton. Produkty Nutricii trafiają do ponad 80 krajów świata – głównie do Polski, Niemiec, Włoch czy Holandii, ale też Chin czy USA.

    Nutricia Zakłady Produkcyjne w Opolu to lider rynku żywności dla niemowląt i dzieci w Polsce. Firmy produkuje mleka modyfikowane, kaszki mleczne, deserki, obiadki w słoiczkach oraz żywność dla konsumentów wymagających specjalnych diet. To jeden z największych zakładów w regionie – zatrudnia 730 osób. W oddziale tej firmy w Krotoszynie pracuje 90 osób. Produkty firmy sprzedawane są w krajach Europy, Azji, Ameryce Północnej i Środkowej.

    Nutricia jest nie tylko jedną z najbardziej znanych opolskich firm, ale też organizacją odpowiedzialną społecznie. Jej działania skupiają się nie tylko na efektywności biznesowej i zadowoleniu klienta, ale też na takich obszarach jak bezpieczeństwo zdrowotne i jakość wyrobu, bezpieczna praca, dbałość o środowisko naturalne i pozytywny wpływ na społeczność lokalną.

    Szczególnymi osiągnięciami opolski zakład – jak informowano na spotkaniu – może pochwalić się w dziedzinie zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom. Gwarantują go pracownikom systemy koncernowe "WISE" i "LockOut/TagOut". Pierwszy z systemów nakierowany jest na budowanie świadomości pod kątem BHP wśród załogi. Drugi system – na eliminowanie bezpośredniego zagrożenia w trakcie ingerencji w urządzenia, maszyny czy instalacje. Dzięki takiemu podejściu do aspektów bezpieczeństwa zakład Nutricia w Opolu notował już wieloletnią pracę bez zdarzeń wypadkowych.

  • Byliśmy na targach DREMA i FURNICA w Poznaniu

    Byliśmy na targach DREMA i FURNICA w Poznaniu

    W poszukiwaniu nowych technologii, innowacyjnych rozwiązań i potencjalnych kontrahentów pojechała z OCRG do Poznania 30-osobowa grupa przedstawicieli instytucji otoczenia biznesu i firm branży drzewnej czy meblarskiej, które te instytucje na wyjazd zaprosiły.

     

    Celem wyjazdu, który odbył się 15 września, były Międzynarodowe Targi Maszyn i Narzędzi dla Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego DREMA 2016 oraz Międzynarodowe Targi Komponentów do Produkcji Mebli FURNICA. Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki było współorganizatorem wyjazdu. Wraz z nami do Poznania wybrali się przedstawiciele Izby Gospodarczej „Śląsk”, Izby Rzemieślniczej, Cechu Rzemiosł Różnych – oddziałów z Dobrodzienia i Kluczborka oraz Śląskiego Klastra Drzewnego.

    „Mamy nadzieję, że wyjazd ten zaowocuje innowacyjnymi pomysłami, nowymi technologiami wprowadzonymi do opolskich firm branży drzewnej i jej pokrewnych czy nowymi kontraktami dla naszych przedsiębiorców” – powiedział Roland Kulig z Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki.

    Międzynarodowe Targi Maszyn i Narzędzi dla Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego DREMA 2016 oraz Międzynarodowe Targi Komponentów do Produkcji Mebli FURNICA, a także odbywające się równocześnie Międzynarodowe Targi Materiałów Obiciowych i Komponentów do Produkcji Mebli Tapicerowanych SOFAB i Targi Maszyn i Komponentów dla Przemysłu Włókienniczego, Odzieżowego i Obuwniczego INTERMIC odbywają się w Poznaniu między 13 a 16 września.

    To impreza, która skupia producentów mebli z całej Polski i z krajów sąsiednich, a także przedstawicieli hurtowni komponentów i materiałów do produkcji mebli. Targi te są okazją do zapoznania się z nowościami oferowanymi przez wiodących dostawców rozwiązań dla przemysłu meblarskiego oraz aktualnymi trendami w projektowaniu mebli. Targi DREMA to z kolei – jak informują organizatorzy – największe wydarzenie w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej poświęcone szeroko pojętej branży obróbki drewna, które rokrocznie przyciąga rzesze zwiedzających oraz wystawców z całego świata.

    Przemysł drzewny i meblarski odgrywają w Polsce istotną rolę. Branża drzewna wytwarza ponad 2 proc. polskiego PKB, daje także zatrudnienie dla 300 tys. osób – można przeczytać w biuletynie targowym.

  • Multimedalista poprowadzi warsztaty dla kadry menadżerskiej

    Multimedalista poprowadzi warsztaty dla kadry menadżerskiej

    Co łączy medalistę i milionera? Czy łatwiej osiągnąć sukces w sporcie czy w biznesie? To pytania, na które 24 września podczas warsztatów dla kadry menadżerskiej w Kluczborku, odpowiadać będzie multimedalista mistrzostw świata, Europy i igrzysk w skoku wzwyż Artur Partyka.

    Artur Partyka to zdobywca dwóch medali olimpijskich, medalista mistrzostw świata i Europy w skoku wzwyż, a poza tym bardzo znana i lubiana postać polskiego sportu. Podczas warsztatów „Sukces w sporcie, sukces w biznesie – od strategii do skutecznego przywództwa” poprowadzi rozmowę motywacyjną z przedstawicielami kadry menadżerskiej opolskich firm.

    Nie będzie to jedyny punkt warsztatów, które towarzyszyć będą III Turniejowi Piłkarskiemu Opolskich Firm o Puchar Marszałka Województwa Opolskiego. O dojrzałym przywództwie, zaangażowanych liderach i budowaniu organizacji wedle Strategii Lean mówić będzie Radosław Drzewiecki z Lean Passion. Podczas tego warsztatu rozmawiać będziemy o komunikowaniu wspólnych celów, budowaniu świadomości pracowników czy… gemba coaching.

    Równolegle do warsztatów bój na terenie Wojewódzkiego Kampusu Sportowo-Rekreacyjnego Stobrawa w Kluczborku, czyli na stadionie MKS-u Kluczbork, toczyć będą drużyny piłkarskie opolskich firm. Będzie ich w tym roku aż 21. – Chętnych było znacznie więcej, ale ze względów organizacyjnych i logistycznych musieliśmy ograniczyć liczbę drużyn – mówi Magdalena Możdżeń z działającego w ramach OCRG Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera.

    W zmaganiach piłkarskich udział wezmą drużyny: SBB Energy (dawny Remak Rozruch), PROTEC, Diehl Controls, APN Service, PZ Stelmach, Mondelez, Nutricia, Broekelmann, Narzędziownia Pszenica, Schattdecor, Lesaffre, ING Bank, ZNDCE, A.Berger, Adamietz, Kelvion, Opolgraf, Alu-pro, Browaru Namysłów oraz firmy Chespa, która bronić będzie tytułu zdobytego aż w dwóch poprzednich edycjach imprezy. Swoją drużynę wystawi też Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki.

    – Nowością tegorocznego turnieju piłkarskiego jest to, iż do udziału w nim zostały zaproszone również firmy członkowskie Opolskiej Loży BCC, Izby Gospodarczej „Śląsk” i Opolskiej Izby Gospodarczej. W rozgrywkach mogą więc uczestniczyć firmy zrzeszone nie tylko w Klubie 150, ale również w innych opolskich instytucjach otoczenia biznesu, z którymi niedawno podpisaliśmy porozumienie o współpracy – mówi Iwona Święch-Olender, kierownik Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera.

    Celem imprezy jest integracja pracowników, wzrost rozpoznawalności marek opolskich firm oraz możliwość tworzenia bezpośrednich, nieformalnych kontaktów pomiędzy pracownikami i kadrą zarządzającą w opolskich przedsiębiorstwach. Trzy najlepsze drużyny otrzymają medale, a najlepszy zespół dodatkowo dostanie tytułowy puchar.

    Gościem specjalnym turnieju i warsztatów będzie marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła, znany ze swych sportowych pasji.

    Program warsztatów – w załączniku.

     

    ARTUR PARTYKA urodził się 25 lipca 1969 r. w Stalowej Woli. Przygodę ze sportem rozpoczął w 1980 r. Skakał wzwyż ponad 20 lat. Reprezentował Polskę na najważniejszych imprezach lekkoatletycznych świata. W  1987 roku został mistrzem Europy juniorów, a rok później mistrzem świata juniorów. W dorobku ma dwa medale olimpijskie (Barcelona ‘92 – brąz; Atlanta ‘96 – srebro). Był dwukrotnym wicemistrzem świata (Stuttgart ‘93 i Ateny ’97)oraz  trzykrotnym  mistrzem Europy (Glasgow ’90; Walencja ’98; Budapeszt ’98). Jego rekord Polski w skoku wzwyż  – 2.38 cm – nadal nie został poprawiony.

    Partyka jest powszechnie kojarzony z lekką atletyką. Komentuje imprezy sportowe, współpracuje przy organizacji mityngów Pedros Cup, halowych mityngów w Opocznie. Uczestniczy w wielu akcjach na rzecz promocji sportu, zarówno w szkołach, jak i w imprezach firmowych. Komentator lekkiej atletyki w telewizji POLSAT, związany ze stacją od 2010 roku. Zajmuje się również doradztwem i prelekcjami dla firm.

  • Opole budzi coraz większe zainteresowanie sektora usług dla biznesu

    Opole budzi coraz większe zainteresowanie sektora usług dla biznesu

    Dostępność dobrze wykształconych kadr; osób mówiących w języku niemieckim i przyrastająca ilość nowoczesnych powierzchni biurowych – to główne atuty Opola, które staje się w ostatnich 5-7 latach miastem kolejnych inwestycji i przedmiotem szerokiego zainteresowania sektora usług dla biznesu.

     

    To bodaj najważniejsze wnioski konferencji "Green light for BSS", która 13 września odbyła się w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu. Uczestniczyli w niej przedstawiciele branży BSS i opolskiego biznesu; przedstawiciele świata nauki – w tym m.in. ekonomista i analityk finansowy Marek Zuber czy rektor Politechniki Opolskiej prof. Marek Tukiendorf; oraz władze regionu z marszałkiem woj. opolskiego Andrzejem Bułą i władze Opola z prezydentem miasta Arkadiuszem Wiśniewskim.

    Prezes Fundacji Pro Progressio Wiktor Doktór, który mówił o sektorze nowoczesnych usług dla biznesu i zainteresowaniu tej branży Opolem wskazał, że średnio rok do roku dynamika wzrostu tej branży to między 18 a 20 proc. Relacjonował, że takie miasta jak Kraków, Wrocław i Warszawa to w minionym 20-leciu „bardzo dojrzałe lokalizacje nowoczesnych usług dla biznesu globalnie”. Po nich – jak mówił – do grupy szybko rozwijających się w tym sektorze lokalizacji dołączyły Łódź, Poznań, Trójmiasto i Katowice. Natomiast ostatnie 5-7 lat pokazało, że właśnie Opole jest na czele miast najbardziej „głodnych nowoczesnych usług dla biznesu”. Miast, które przygotowują się na przyjście tego sektora np. pod względem dostępności kadr, rozumienia potrzeb branży czy infrastruktury. „Opole pojawia się już bardzo często w zapytaniach inwestorów, którzy są zainteresowani rozwojem swoich działalności operacyjnych” – mówił Wiktor Doktór.

    Wskazał przy tym, że dla nowoczesnych usług dla biznesu dostępność kadry to najważniejszy czynnik prorozwojowy. Zaznaczył, że Opole – zarówno pod względem stabilnego, około 5-procentowego bezrobocia oraz np. liczby uczniów czy studentów dobrze w tym zakresie rokuje. Podkreślił, że kierunki studiów, których absolwentów najczęściej wyławia sektor BSS, to ekonomia, informatyka, prawo oraz filologia angielska i niemiecka. Dlatego – jak dodał – władze miasta i regionu powinny słać mocny komunikat do młodych ludzi o tym, że warto się uczyć informatyki, bo „w tej branży praca będzie praktycznie zawsze”.

    Podkreślił przy tym również ogromną rolę znajomości języków obcych wśród potencjalnych kadr dla BSS. Dodał, że w ostatnich miesiącach „lawinowo rośnie liczba zapytań inwestorów z rynków niemieckich”. „Te miasta, w których mówi się po niemiecku, automatem zyskują na wartości” – zaznaczył podkreślając wartość funkcjonowania na Opolszczyźnie np. mniejszości niemieckiej i znacznie bardziej intensywnej edukacji jęz. niemieckiego. „To jest ten wyróżnik, który należy bardzo mocno pokazywać” – podpowiadał. I dodał: „Co bardzo istotne – rynki niemieckie nie tolerują lekkiego podejścia do języka. Należy więc bardzo mocno zwracać uwagę na jakość tego języka”.

    Podał, że obecnie w Opolu i woj. opolskim działa kilkanaście podmiotów branży BSS – centrów IT, finansowo-księgowych, centrów obsługi klienta. „Ale zainteresowanie Opolem w ostatnich latach wzrasta” – zapewnił. Jego zdaniem wpływ na to ma także fakt, iż w mieście zwiększa się ilość oferowanych powierzchni biurowych. Obecnie liczy ona 26 tys. metrów kw. Ale – jak zaznaczył – gdy zrealizowane zostaną plany i rozpoczęte już inwestycje deweloperów oraz władz miasta – powierzchnia ta podwoi się. „Co jest bardzo istotne, bo sektor nowoczesnych usług dla biznesu – żeby mógł się rozwijać – musi mieć budynki. I to nie byle jakie” – uznał Wiktor Doktór.

    Na zakończenie dodał, że w mieście i regionie sprzyja biznesowi także dobry klimat inwestycyjny. „Opole jest jednym z kilku polskich miast, gdzie działa złoty trójkąt, czyli ścisła współpraca sektora publicznego z uczelniami i biznesem” – dodał. I powiedział: „Śmiem postawić tezę, że najlepsze jest dopiero przed Opolem. To, że jest tu już tych kilkunastu inwestorów i kilka tysięcy miejsc pracy to dopiero początek tego, co może zaraz się wydarzyć”.

    Marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła zapewniał, że cieszy, iż kolejna edycja konferencji „Green light for BSS” poświęcona sektorowi usług dla biznesu – czyli gałęzi gospodarki, która w ostatnich latach rozwija się najprężniej – znów odbyła się w Opolu. „Dzięki staraniom pana prezydenta (Opola) i jego współpracowników jesteśmy na mapie tych miejsc w Polsce, gdzie takie przedsięwzięcia się pojawiają" – mówił Andrzej Buła.

    Mówił także, że trzeba umieć czytać potrzeby inwestorów, ale też że „podstawą inwestowania w każdym obszarze działalności gospodarczej jest przewidywalna przyszłość”. „Nie ma ważniejszej rzeczy niż to, że wiem co mnie spotka za 2-3 lata” – podkreślił.

    Niezwykle ważna jest również – co zaznaczył marszałek – kwestia dostępności kadr. „Dlatego bardzo mocno kibicuję wszelkiego rodzaju przedsięwzięciom przedsiębiorców, którzy chcą jak najszybciej zainteresować przyszłego pracownika ciekawą pracą u siebie” – mówił wspominając np. o planach powołania kolejnych klas patronackich opolskich firm czy o służącym zbliżeniu rynku pracy i młodych ludzi projekcie „Szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2”. Dodał, że być może szansą na „skojarzenie” firm z centrami usług społecznych może być np. trwający właśnie w Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki nabór na technologie informacyjno-komunikacyjne w przedsiębiorstwach.

    Z kolei prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski podkreślał, że Opole to miasto rosnące i rozwijające się i że przybywa w nim firm branży BSS. Zapewniał, że jej rozwojowi sprzyja korzystna sytuacja na rynku pracy, dobre uczelnie, kadry które znają język niemiecki. „Chcemy dzielić się naszą wiarą w Opole i Opolszczyznę. Wiarą i przekonaniem, że tu warto robić biznes” – przekonywał inwestorów.

    Podczas jednego ze zorganizowanych w ramach konferencji paneli pytano też dyrektora Service Delivery Center PwC Pawła Mleczko, co zdecydowało o utworzeniu właśnie w Opolu Centrum Usług Wspólnych tej marki. Mleczko mówił, że decyzja ta poprzedzona była długą, wnikliwą analizą. A zdecydowała m.in.:  dostępność kadr i fakt, iż Opole to duży ośrodek akademicki, który ma ogromny potencjał na dalszy rozwój. Ważne było także to, że firmy z sieci PwC z Niemiec, Szwajcarii czy Austrii chcą do nas przenosić usługi w ramach Delivery Center, więc firma zwracała uwagą na znajomość języka niemieckiego wśród potencjalnych kadr. „Opole bardzo tym zapunktowało, bo dostępność języka niemieckiego wśród potencjalnych kadr jest tu zdecydowanie ponadprzeciętne w porównaniu do miast, które były konkurentami” – mówił Paweł Mleczko.

    Liczył się także pozytywny klimat wyróżniający miasto i wsparcie lokalnych władz oraz bliskość lotnisk i dobre skomunikowanie drogowe z Europą, gdzie PwC ma wielu klientów.

    Z najnowszego raportu Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych wynika, że sektor usług dla biznesu (Business Services Sector – BSS) to obecnie najszybciej rozwijający się i generujący najwięcej miejsc pracy sektor polskiej gospodarki. W całym kraju istnieją już 852 takie centra w 27 miastach. 193,5 tys. Polaków pracuje już w sektorze usług dla biznesu. Usługi te świadczone są w 40 językach. Dominują zadania związane z rozwojem oprogramowania i usługami IT, a także usługi w sferze finansów i księgowości, obsługi klienta, zarządzania infrastrukturą, kadrami, itp. (Puls Biznesu/PAP, 13.09.2016 r., s. 7).

    Gospodarzem i organizatorem konferencji „Green light for BSS” było miasto Opole; współorganizatorem Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki, a partnerem organizacyjnym Bluevine Consulting.

  • Erasmus dla młodych przedsiębiorców szansą na nawiązanie kontaktów

    Erasmus dla młodych przedsiębiorców szansą na nawiązanie kontaktów

    Nawiązanie kontaktów międzynarodowych, poszerzenie działalności o obszar innych państw czy zdobywanie wiedzy o rynkach zagranicznych – na takie m.in. korzyści mogą liczyć firmy, które wezmą udział w programie „Erasmus dla młodych przedsiębiorców”.

     

    Program ten jest finansowany przez Komisję Europejską i realizowany na terenie państw unijnych. Jest to – jak można przeczytać na stronie jemu poświęconej – transgraniczny program wymiany, który daje początkującym przedsiębiorcom możliwość uczenia się od pracowników firm czy doświadczonych szefów tych firm, prowadzących swój biznes co najmniej przez kilka lat w innych państwach UE. Osoby stawiające pierwsze kroki w biznesie, które firmy doświadczone goszczą u siebie, otrzymują stypendium na czas udziału w Programie. Firmy przyjmujące nie ponoszą w związku z tym żadnych kosztów. Okres wymiany trwać może od miesiąca do pół roku.

    Jak program „Erasmus dla młodych przedsiębiorców” działa w praktyce? Prowadzony jest on w ramach sieci lokalnych punktów kontaktowych, skupiającej izby handlowe, inkubatory przedsiębiorczości oraz inne organizacje udzielające wsparcia firmom działającym w różnych państwach UE (lista punktów kontaktowych dostępna jest na stronie Programu).

    Jak wynika z informacji umieszczonych na materiałach promocyjnych programu – firma, która chce przyjąć do siebie początkującego przedsiębiorcę z innego kraju, musi złożyć wniosek na stronie www.erasmus-entrepreneurs.eu i wybrać punkt kontaktowy w swoim państwie, a ten pomoże jej znaleźć początkującego przedsiębiorcę.

    Kto może brać udział w programie? Tytułowi początkujący przedsiębiorcy, którzy chcą założyć swoją firmę lub założyli ją w ciągu ostatnich 3 lat; jak również przedsiębiorcy doświadczeni, prowadzący małe lub średnie firmy w którymś z krajów UE.

    Jakie korzyści może mieć firma, która zdecyduje się gościć u siebie zagranicznego przedsiębiorcę z małym stażem? Np. zdobywa wiedzę o innych rynkach i nawiązuje kontakty międzynarodowe bez opuszczania biura; korzysta ze świeżego spojrzenia i pomysłów kogoś, kto zna inne rynki; poszerza możliwości współpracy czy działalności o inne państwo.

    Więcej na stronie internetowej Programu: http://www.erasmus-entrepreneurs.eu/page.php?cid=20

  • Miliony na innowacje w branży motoryzacyjnej

    Miliony na innowacje w branży motoryzacyjnej

    Opracowanie prototypów ultralekkich pojazdów, robotyzacja linii montażowych, nowe technologie spawania laserowego i łączenia kompozytów, tworzenie inteligentnych systemów logistycznych – m.in. na takie działania unijne wsparcie będą mogli pozyskać producenci branży motoryzacyjnej w ramach konkursu INNOMOTO.

     

    Konkurs ten ogłosiło w ostatnich dniach Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). Jest się o co starać, bo w puli naboru – dla firm z całego kraju, w tym z Opolszczyzny – jest aż 250 mln zł. Wnioski o dofinansowanie będzie można składać od 5 października do 21 listopada br.

    Dofinansowanie udzielane będzie tylko na realizację takich projektów, który obejmować mają badania przemysłowe oraz eksperymentalne prace rozwojowe albo właśnie eksperymentalne prace rozwojowe. Projekt, w którym nie przewidziano eksperymentalnych prac rozwojowych nie uzyska dofinansowania – zastrzeżono w regulaminie.

    O uruchomieniu programu INNOMOTO poinformował 7 września na Forum Ekonomicznym w Krynicy wicepremier Jarosław Gowin podczas specjalnej debaty pt. „Napędzamy innowacje. Miliony na nowe rozwiązania w sektorze motoryzacji”. Jak informuje na swoich stronach internetowych NCBR – ten nowy program ma być „polisą ubezpieczeniową dla producentów aut, części samochodowych i akcesoriów od ryzyka związanego z inwestowaniem w innowacje”. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju tłumaczy, że chodzi w tym przypadku o „zwiększenie liczby konkurencyjnych w skali międzynarodowej rozwiązań tworzonych przez polskie ośrodki naukowe i przedsiębiorstwa”.

    „Prototypy samochodów bez kierowcy, ultralekkie pojazdy czy układy napędowe do e-busów – to przykłady innowacyjnych projektów, które będą mogły otrzymać dofinansowanie w ramach INNOMOTO – nowego programu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Na nowatorskie rozwiązania w branży motoryzacyjnej przeznaczymy 250 mln zł” – mówił w Krynicy wicepremier Gowin cytowany w tekście NCBR.

    Program ten ma także zachęcić firmy branży automotive do zwiększenia współpracy z krajowymi ośrodkami naukowymi i do zwiększenia liczby projektów realizowanych wspólnie przez naukę i biznes.

    „Program INNOMOTO stworzyliśmy w odpowiedzi na głos środowiska biznesu. Wspólnie postawiliśmy diagnozę i zaproponowaliśmy receptę w postaci wsparcia finansowego dla realizacji dwóch szczegółowych celów. Pierwszym jest wzrost innowacji produktowych i technologicznych w branży motoryzacyjnej, drugim – zwiększenie aktywności polskich firm motoryzacyjnych w zakresie B+R– wyjaśniał na Forum w Krynicy dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju prof. Maciej Chorowski, także cytowany w tekście NCBR.

    O wsparcie w ramach projektu INNOMOTO mogą się ubiegać przedsiębiorcy oraz konsorcja przedsiębiorstw składające się wyłącznie z firm. Minimalna wartość tzw. kosztów kwalifikowalnych projektu to milion złotych, a maksymalna – 20 mln zł. NCBR podaje, że ocena wniosków potrwa maksymalnie 90 dni, a poziom dofinansowania pojedynczego projektu może sięgnąć nawet 80 proc.

    Projekt INNOMOTO zostanie sfinansowany ze środków europejskich Programu Operacyjnego Innowacyjny Rozwój w ramach działania 1.2 „Sektorowe programy B+R”. Będzie dotyczył dużych przedsięwzięć badawczo-rozwojowych.

     

    Więcej na:

    http://ncbr.gov.pl/aktualnosci/art,4501,250-mln-zl-na-napedzenie-innowacji-w-branzy-motoryzacyjnej.html

    oraz

    http://www.ncbir.pl/fundusze-europejskie/poir/konkursy/innomoto/

     

    Źródło informacji: NCBR/OCRG

  • Z Murowa na światowe budowy

    Z Murowa na światowe budowy

    Fiński koncern Stora Enso Wood Products otworzył dzisiaj nowo zbudowany zakład w Murowie, który będzie się specjalizował w produkcji drewna budowlanego. Docelowo przerabiać się tu będzie 400 tys. metrów sześciennych drewna, firma zatrudni 300 pracowników. Murowski zakład kosztował 27 mln euro.

     

    Stora Enzo kupiła w roku 2006 upadły tartak, przed dwoma laty zamontowano w nim linię do przecierania drewna, w tym roku zakończono budowę zakładu drewna klejonego, które znajduje zbyt m.in. w Japonii i Nowej Zelandii. I jak mówił Robert Motała, prezes zarządu firmy, można z niego stawiać ekologiczne budynki (nawet o 25 piętrach), robić to szybko, a odnawialny budulec sprawia, że wnętrza są przyjazne.

    Koncern, który ma drugą na świecie pozycję wśród zakładów branży drzewnej, niedawno zakupił i zamontował w Murowie największą (400 metrową) w Europie linię do sortowania drewna okrągłego.

    Uczestniczący w uroczystości oficjalnego otwarcia, członek Zarządu Województwa, Szymon Ogłaza, podkreślał ogromne znaczenie murowskiego zakładu zarówno dla lokalnej społeczności, jak i dla regionu. – Murów mocno uprzemysłowiony nie był, ale miał potencjał, który został wykorzystany. Cieszę się, że dzięki takim inwestorom jak Stora Enso, region rozwija się gospodarczo, a województwo zyskało opinię przyjaznego przedsiębiorcom.

    Zadowolenia nie krył też Andrzej Puławski, wójt Murowa, wielki orędownik budowy. – Cieszę się z tak prężnej firmy na naszym terenie, bo to nasz podatek. Ważne jest też to, że mieszkańcy gminy mogą mieć poczucie bezpieczeństwa – na miejscu zdobędą stabilne zatrudnienie i dzięki niemu utrzymają rodzinę. Liczę, że zarobione pieniądze trafią do miejscowych sklepów i rzemieślników i ożywią lokalny rynek. Jeden z najpiękniejszych zakładów w świecie, to także prestiż dla naszego samorządu – mówił.

    Robert Motała podkreślał, że zakład ma dobrą infrastrukturę i dobrze przygotowaną kadrę, co składa się na solidny fundament. – Jesteśmy pracodawcą, który dba o pracowników, a współpraca z otoczeniem układa się nam perfekcyjnie. Każdy inwestor życzyłby sobie takich partnerów – powiedział.

    Stora Enso Wood Products ma zakłady w 35 krajach, zatrudnia łącznie 29 tysięcy pracowników.

    Źródło: UMWO/ MS

  • Targi ogrodnicze spoga+gafa w Kolonii pełne inspiracji

    Targi ogrodnicze spoga+gafa w Kolonii pełne inspiracji

    Nawiązanie nowych relacji biznesowych i poszukiwanie inspiracji do poszerzania własnej palety produktów i usług – to był cel uczestników wyjazdu na targi spoga+gafa w Kolonii. Wzięło w nim udział 19 osób – przedstawicieli izb, cechów i klastrów reprezentujących branże ogrodniczą i drzewną.

     

    Wyjazd grupy z woj. opolskiego trwał od 4 do 7 września. Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki współorganizowało go wraz z Izbą Gospodarczą „Śląsk” i Śląskim Klastrem Drzewnym. Instytucje otoczenia biznesu, których przedstawiciele wzięli w nim udział, reprezentowane były przede wszystkim przez zrzeszonych w nich przedsiębiorców branży ogrodniczej czy drzewnej.

    Obszar targów podzielony był na cztery główne tematy: garden living, garden creation & care, garden bbq oraz garden unique. Z informacji organizatorów wynika, że wzięli w nich udział wystawcy z ok. 60 krajów świata. Oprócz klasycznych stoisk i spotkań odbywających się w ich ramach w programie były też m.in. wykłady czy pokazy na żywo oraz prezentacje produktów. Prócz hal wystawienniczych wystawcy pokazywali swój asortyment również np. w parku grillowym czy na tzw. „Bulwarze idei i roślin”.

    „Wystawcy prezentowali nie tylko kwiaty, krzewy czy drzewa ogrodowe, ale też na przykład aranżacje altan, tarasów i całych ogrodów. Myślę, że uczestnicy naszego wyjazdu znaleźli sporo inspiracji dla siebie i możliwości do rozmów z wystawcami nie tylko z Europy, ale też Afryki południowej czy Azji” – relacjonował Roland Kulig, który z ramienia OCRG odpowiadał za współorganizację wyjazdu.

    Targi spoga + gafa w Kolonii (Niemcy) to jedne z największych targów ogrodniczych na świecie. W tym roku na 225 tys. metrach kwadratowych powierzchni ponad 2000 wystawców z około 60 krajów prezentowało swoje usługi i produkty dla ok. 40 tys. uczestników tej imprezy. Jak informowali organizatorzy wydarzenia – jest to spotkanie dużych i małych marek tej branży z najważniejszymi nabywcami, gdzie cały przemysł ogrodniczy może zapoznać się z nowinkami i trendami.

    Uczestnikom naszego wyjazdu życzymy, by zaprocentował on nowymi kontraktami i pomysłami!

  • Podpisano pierwsze umowy na wsparcie innowacyjnych projektów firm

    Podpisano pierwsze umowy na wsparcie innowacyjnych projektów firm

    G&S, ifm ecolink, Narzędziownia Bogdan Pszenica i Stegu – to pierwsze firmy z Opolszczyzny, które podpisały umowy na unijne wsparcie innowacyjnych projektów. W sumie zarząd woj. opolskiego zatwierdził do dofinansowania 27 innowacyjnych projektów opolskich przedsiębiorców.

     

    Projekty te zostaną dofinansowane z pieniędzy unijnych z puli Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Opolskiego. Rozdysponowało je w ramach naboru na innowacje – pierwszego w perspektywie finansowej 2014-2020 – Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Całkowita wartość wszystkich 27 przyjętych do dofinansowania projektów, które chcą zrealizować opolskie firmy, to prawie 187,3 mln zł. Wartość przyznanego dofinansowania to łącznie ponad 87,8 mln zł.

    Marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła na uroczystym podpisaniu pierwszych umów w OCRG 8 września przyznał, że miał obawy, czy znajdą się chętni, by realizować projekty innowacyjne, które nie są łatwe. Przypomniał, że zanim rozpoczęły się nabory odbyło się wiele spotkań – powiatowych i branżowych – poświęconych innowacjom. Zaznaczył też, że kryteria, które stworzono do poszczególnych naborów – w tych na innowacje – nie są „kryteriami urzędników”, tylko kryteriami wypracowanymi wspólnie z przedsiębiorcami. „Bardzo się cieszę, że to, co położyliśmy na stole w postaci środków finansowych na dotacje, zostało przez naszych przedsiębiorców zagospodarowane. Uważam, że nasza siła jest właśnie w przedsiębiorcach i w tym, że chcą te pieniądze pozyskiwać” – mówił.

    Dodał, że chciałby, by – także dzięki wykorzystywanym w kolejnych naborach pieniądzom – proces inwestycyjny w regionie nabrał tempa. „We wszystkich 27 projektach innowacyjnych zatwierdzonych do dofinansowania jest ogromna ilość budów, remontów czy zakupów. Te 187 mln zł, bo na tyle wyliczono wartość całkowitą wszystkich projektów firm, będzie w najbliższym czasie włożone w – daj Boże – opolski rynek i będzie kołem zamachowym” – zaznaczył Andrzej Buła.

    Prosił przy tym przedsiębiorców, by do pracy przy realizacji swoich projektów angażowali młodych ludzi – uczniów, studentów. Tak, by edukacja w szkole czy na studiach, była poszerzona o to, co dzieje się w firmach. Dziękował przy tym też za współtworzone przez firmy klasy patronackie.

    Dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki Roland Wrzeciono podkreślił, że w jego opinii zainteresowanie projektami innowacyjnymi w tym naborze było bardzo duże. A – co podkreślił – w porównaniu z perspektywą finansową lat 2007-2013 są to projekty znacznie trudniejsze, bo badawcze, a nie wdrożeniowe. „W poprzedniej perspektywie dofinansowanie, o które ubiegali się przedsiębiorcy, bywało 4-5 razy wyższe, niż kwota którą na dany nabór mieliśmy. Ale wówczas można było dostać dofinansowanie na wdrożenia, i to czasem proste wdrożenia. Teraz mamy projekty badawcze, a zapotrzebowanie na dofinansowanie dwukrotnie przekroczyło pulę, jaką dysponowaliśmy. A ta z kolei była najwyższa w historii naborów OCRG” – mówił.

    Wrzeciono dodał, że kolejny nabór na innowacje, w puli którego na dofinansowanie projektów będzie 40 mln zł, OCRG ogłosi jeszcze w tym roku w grudniu.

    Pierwsze umowy o dofinansowanie podpisali prezes zarządu firmy Stegu Michał Biskup, członek zarządu firmy ifm ecolink Andrzej Durdyń, właściciel Narzędziowni Bogdan Pszenica i prezes zarządu firmy G&S Henryk Gajda.

    Jakie innowacje chcą wprowadzać te firmy? Stegu – producent wysokiej jakości kamienia dekoracyjnego i okładzin ściennych – zamierza stworzyć innowacyjne płytki betonowe, które mają zostać opracowane w technologii bezklejowej i być znacznie łatwiejsze w montażu. W ramach dotacji firma rozbuduje też infrastrukturę działu B+R. Prezes zarządu Stegu wspominał, że 5 lat temu, gdy przekonywał właścicieli firmy do stworzenia działu B+R, trudno było ich namówić do takiej decyzji. „Po pięciu latach funkcjonowania tego działu okazało się, że można dzięki niemu zrobić wiele więcej. Nawet takich rzeczy, które mnie samego zaskoczyły” – relacjonował. Firma np. dostała zapytanie od szejka arabskiego, czy jest w stanie zrobić płytki z betonu ze wstawkami z naturalnego mchu. „Okazuje się, że dziś mamy taki projekt” – dodał.

    Zaznaczył, że dzięki realizacji projektu z unijnym dofinansowanie z RPO Woj. Opolskiego Stegu może w swoim dziale B+R „dokonać cywilizacyjnego skoku” i kupić bardzo nowoczesny sprzęt, który pozwoli przyspieszyć prace badawcze. Płytki, które mają w ramach tego projektu powstać, to z kolei wyjście naprzeciw klientom z rynków, na których montaż produktów Stegu bywał droższy, niż sam produkt. „Stwierdziliśmy, że pomożemy tym klientom, a sami zyskamy przewagę konkurencyjną nad pozostałymi producentami” – mówił.

    Firma ifm ecolink, produkująca czujniki do automatyki przemysłowej, dofinansowanie unijne zainwestuje w rozwój i doposażenie swojego Centrum Badawczo-Rozwojowego w Opolu. Prowadzić też będzie projekt badawczy pt. „Wielopunktowy wysokociśnieniowy wtrysk polimeru z wykorzystaniem radialnych uszczelnień wykonanych z tworzyw sztucznych uszczelniających metalowe tuleje złączy elektrycznych z możliwością zastosowania technologii do produkcji elektronicznych, programowalnych urządzeń IO-Box”. Andrzej Durdyń, dopytywany o projekt, przyznał, że trudno go opisać prostym językiem. „Ale być może przy następnym spotkaniu będzie można go pokazać. Postał już wzór 3D. Jak będzie premiera, to będzie okazja pokazać i bardziej szczegółowo go omówić” – obiecał.

    Narzędziownia Bogdan Pszenica, produkująca formy o ciężarze do 50 ton do odlewania aluminium, magnezu i cynku, dotację unijną planuje przeznaczyć m.in. na doposażenie działu badawczo-rozwojowego. Firma przeprowadzi też projekt badawczy, który ma na celu opracowanie innowacyjnych form ciśnieniowych z wykorzystaniem systemu Jet-cooling oraz chłodzenia punktowego formy. Efektem tego ma być innowacja procesowa – technologia wytwarzania form ciśnieniowych z systemem chłodzenia punktowego, oraz innowacja produktowa – autorskie, innowacyjne Jet-cooling.

    Bogdan Pszenica, wyjaśniał, że Jet-coolnig to rdzeń, który ma w środku wywiercony otwór do chłodzenia, a odchył w nim może wynieść maksymalnie pięć setnych milimetra. „Toyota, kupując od nas produkty – kupowała ich zawsze nieco więcej, niż potrzebowała. Na przykład 12 zamiast 10, by przeciąć i losowo sprawdzić, czy faktycznie ten otworek w środku. Trwało to rok, aż się przekonali” – wspominał Pszenica mówiąc, że przedstawiciele Toyoty nie wierzyli, iż ktoś w Europie może coś takiego zrobić. „Do tej pory takie produkty dostarczały do wszystkich poddostawców tylko dwie firmy japońskie na cały świat. No i znalazła się trzecia – nasza, w Strojcu” – podsumował.

    Zaznaczył przy tym, że rdzeń jet-cooling to tylko jeden z elementów w innowacyjnym projekcie Narzędziowni. „Do tego dochodzi chłodzenie punktowe, wyeliminowanie oleju z grzania form. Bezpośrednim zyskiem naszym jest nasza konkurencyjność i innowacyjność na rynku. Natomiast dla odlewni zyskiem będzie czas produkcji. Skracamy czas produkcji odlewów poprzez intensywne chłodzenie i poprzez eliminację oleju” – podał.

    Projekt firmy G&S polegać będzie na realizacji badań przemysłowych i prac rozwojowych mających na celu sprawdzenie koncepcji wynalazku zgłoszonego do ochrony patentowej, a dotyczącego nowego sposobu produkcji rurki z poliamidu i urządzenia do jej wytwarzania. Rurki te mają służyć do budowy przewodów układów hamulcowych. Firma zapowiedziała, że pozytywne wyniki prac B+R pozwolą na wdrożenie innowacyjnego w skali świata procesu produkcji przewodów, które nie mają obecnie odpowiednika na rynku. Mają być lżejsze i mieć lepsze parametry wytrzymałościowe. Jest to, jak wyjaśniła w opisie projektu firma G&S – odpowiedź na potrzeby branży automotive, która szuka możliwości zmniejszenia wagi pojazdów i polepszenia parametrów wytrzymałościowych stosowanych w nich rozwiązań. Prezes Henryk Gajda mówił, że ma nadzieję iż dzięki pracom, które mają się odbyć w ramach projektu o ok. 5-10 proc. uda się obniżyć ciężar przewodów układów hamulcowych. „Świat idzie w kierunku obniżenia wagi pojazdów. Nasz projekt jest przeznaczony dla pojazdów użytkowych, czyli ciężarówek, przyczep, naczep, autobusów” – opowiadał.

    Umowy, które podpisano, dotyczyły pierwszego ogłoszonego przez OCRG w perspektywie finansowej lat 2014-2020 naboru na wsparcie innowacji w przedsiębiorstwach. Nabór ten ogłoszono w kwietniu. Zgodnie z zapisami regulaminu miał on być rozstrzygnięty w listopadzie br. Wychodząc jednak naprzeciw potrzebom przedsiębiorców przyspieszono ocenę wniosków i jego wyniki ogłoszono już 9 sierpnia.

    O dotacje mogły ubiegać się firmy, w szczególności mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, mające siedzibę na terenie woj. opolskiego. Duże przedsiębiorstwa mogły uzyskać wsparcie tylko wtedy, gdy zapewnione zostanie rozpowszechnianie wyników badań i rozwoju w gospodarce regionalnej. W przypadku dużych przedsiębiorstw premiowane były też projekty realizowane we współpracy z małymi i średnimi przedsiębiorstwami, organizacjami pozarządowymi czy instytucjami badawczymi.

    Pieniądze z rozstrzygniętego w sierpniu naboru mogły być – zgodnie z regulaminem – przeznaczone przez firmy np. na budowę, rozbudowę czy zakup wyposażenia dla zaplecza badawczo-rozwojowego; finansowanie procesu powstawania innowacji od pomysłu do rynku lub jego wybranych elementów – np.: badań naukowych i przemysłowych; na prace rozwojowe, w tym na etap prac demonstracyjnych; na linie pilotażowe; działania w zakresie tzw. wczesnej walidacji produktów; zaawansowanych zdolności produkcyjnych czy pierwszej produkcji. Projekt musi być zrealizowany w najwyżej dwa lata.

    Zgodnie z regulaminem dofinansowanie mogło wynieść od 500 tys. zł do 10 mln zł. W praktyce najniższa przyznana dotacja wyniosła nieco ponad 700 tys. zł, a najwyższa – blisko 10 mln zł. Całkowita wartość najmniej kosztownego z zaplanowanych projektów to nieco ponad 1,4 mln zł; a najdroższego – ponad 16,9 mln zł. To, w jakim stopniu dofinansowany został konkretny projekt, zależało od wielu czynników – m.in. wielkości firmy czy tego, w jakim wymiarze planuje ona np. przeprowadzać prace badawcze lub rozwojowe. Przyznane dotacje wyniosły między 35 a 75 proc. Większość projektów dofinansowano na poziomie ponad 55 proc.

    Warto dodać, że w ramach tego naboru odbył się też tzw. panel ekspertów, którzy najpierw oceniali wnioski i pomysły firm, a potem mieli okazję spotkać się z przedstawicielami przedsiębiorstw ubiegających się o dofinansowanie i dopytać o szczegóły.