Blog

  • Trzeba inwestować w innowacje

    Trzeba inwestować w innowacje

    Możemy prześcignąć kraje, do których poziomu rozwoju aspirujemy, poprzez przyrost produktywności, innowacyjność i nowoczesność naszych modeli biznesowych, produktów czy usług – przekonywał opolskich przedsiębiorców wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Zachęcał ich do inwestowania w innowacje i branże „wiedzochłonne”.

    Morawiecki spotykał się w piątek (05.08) w Opolu najpierw z samorządowcami w opolskim urzędzie marszałkowskimi, a potem z przedsiębiorcami w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym (CWK) oraz Parku Naukowo-Technologicznym. Spotkania zorganizowano w ramach konsultacji Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

    W CWK wicepremier Morawiecki mówił m.in. że fakt, iż odnieśliśmy „względny sukces gospodarczy ostatnich 25 lat” to wynik w dużej mierze zaangażowania i umiejętności przedsiębiorców do „podnoszenia wydajności firm poprzez adaptowanie nowych rozwiązań i technologii w procesach produkcyjnych i operacyjnych”. Zaznaczył jednak, że obecnie – na skutek wdrażania nowych technologii – przyrosty wydajności są coraz mniejsze i trzeba więcej inwestować w innowacje.

    Tłumaczył m.in., czym jest tzw. pułapka przeciętnego produktu. „Pracujemy więcej i ciężej, a jednak marże, które realizujemy na naszych produktach, są kilkukrotnie niższe, niż marże konkurentów na zachodzie” – mówił. Dlatego – zaznaczył – trzeba stawiać na branże "wiedzochłonne".

    Zaznaczył, że temu właśnie służy Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. „Gdy mówimy o ułatwieniu życia przedsiębiorców, o przyspieszeniu decyzji administracyjnych, decyzji środowiskowych, procedur budowlanych czy podłączeń energetycznych, to mamy na myśli ułatwienie przede wszystkim służące wygenerowaniu kapitału (…)” – relacjonował. I dodał: „Po naszej stronie będzie ułatwienie kodeksu budowlanego – nad tym pracuje już minister Adamczyk, myślę, że jesienią tego roku będą pierwsze rezultaty; wzmocnienie naszych możliwości w zakresie podłączeń energetycznych, ceny za energię – stąd taka walka w kontekście polityki klimatycznej, dlatego że to potem przekłada się na wasze koszty. Chcemy, żeby te koszty były jak najniższe i jednocześnie, żeby zapewnić bezpieczeństwo (energetyczne) (…)”.

    Morawiecki podkreślił, że Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju we wszystkich elementach stara się wzmocnić zdolność przedsiębiorców do „generowania marży i wyrwania się z pułapki średniego rozwoju”, co – jak mówił – nastąpi wtedy, kiedy firmy będą więcej zarabiać na swoich produktach i przekładać większe korzyści, także dzięki eksportowi dóbr i usług, na inwestycje w centra badań, rozwoju i w modernizację bazy produkcyjnej.

    Jednym z wątków, które w swoim wystąpieniu w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym podniósł wicepremier był rozproszony samorząd gospodarczy. Morawiecki zwrócił uwagę, że po czasach PRL powstało wiele stowarzyszeń i zrzeszeń przedsiębiorców oraz pracodawców. „Poprzez takie rozproszenie wasz głos (…) jest niesłyszany zupełnie w Brukseli i słabo słyszany w Warszawie” – zaznaczył.

    Dodał, że państwa takie jak np. Niemcy, Francja, Austria, Holandia, państwa skandynawskie mają dużo bardziej skonsolidowany głos przedsiębiorców. Sugerował, że korzystna byłaby jakaś formuła integracji czy konsolidacji. „Poprzez to racje z waszej strony na dużo wcześniejszym etapie mogą być zaznaczone” – dodał.

    Opolscy przedsiębiorcy w ramach dyskusji zwrócili premierowi uwagę np. na to, że ich zdaniem np. w ramach naborów w Programie Polska Cyfrowa małe, lokalne firmy polskie nie będą w stanie konkurować z dużymi graczami telekomunikacyjnymi. Wicepremier obiecał, że przyjrzy się temu. Inny z przedsiębiorców prosił, by wicepremier pomógł w podjęciu odpowiednich decyzji tak, by część węgla do nowych, budowanych jeszcze bloków Elektrowni Opole, mogła być po ich wybudowaniu dostarczana ze Śląska transportem rzecznym, po Odrze. Przedstawiciele firm pracujących nad rozwiązaniami innowacyjnymi zwrócili natomiast uwagę, że promocja nowych, wyjątkowych produktów jest bardzo kosztowna i że bardzo trudno zdobyć źródło finansowania np. wkładu własnego na innowacje. Zaznaczyli też, że za mało jest unijnych naborów i projektów, w których mogłyby startować konsorcja oraz że być może warto byłoby odwrócić sposób oceny wniosków o dotacje unijne – najpierw oceniać je pod kątem merytorycznym, a dopiero potem formalnym.

    Wcześniej o Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju Morawiecki mówił opolskim samorządowcom. W krótkiej dyskusji po omówieniu Strategii głos zabrał m.in. marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła. Marszałek powiedział, że jego zdaniem Strategia jest dokumentem komplementarnym. „Do końca września mamy czas na wniesienie uwag, ale chciałbym już zwrócić uwagę na cztery ważne dla nas obszary” – zaznaczył.

    Wskazał np., że Strategia zakłada szczególne wsparcie regionów Polski Wschodniej i Śląska, a jednocześnie Ministerstwo Rozwoju podaje, że w trzech województwach – zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim i opolskim – spadnie dynamika rozwoju. „Będziemy w związku z tym postulować i apelować o to, by województwo opolskie znalazło się w tym dokumencie jako region, który wymaga lepszego wsparcia” – zapowiedział Andrzej Buła.

    Marszałek zwrócił też uwagę na zapis o wsparciu miast. „O wsparciu miast średniej wielkości – od 20 do 100 tys. mieszkańców – jest mowa bardzo wyraźnie. Także o silnym wzmocnieniu ośrodków aglomeracyjnych, powyżej 200 tys. mieszkańców. Będziemy z panem prezydentem Opola apelować, żeby takie miasta jak nasze opolskie, też się w tej grupie znalazły” – dodał Andrzej Buła.

    Zwrócił również uwagę na to, że w skali kraju wskazanych jest kilka strategicznych inteligentnych specjalizacji. „Czy nasze strategie regionalne – czy też firmy z tych branż – będą mogły się starać o dofinansowanie w programach krajowych dot. inteligentnych specjalizacji jeżeli nie są wpisane w specjalizacje kluczowe dla kraju” – dopytywał Andrzej Buła.

    Marszałek poruszył też temat wpływów samorządów z podatków PIT i CIT.– Województwo nie ma swoich podatków, ma tylko udziały w podatkach CIT i PIT. Cała nasza polityka regionalna, nasza polityka rozwoju, jest uzależniona od decyzji rządowych i udziału w tym podatkach – podkreślił.

    Na potrzebę wzmocnienia podatkowego samorządów zwrócił także uwagę prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. Odnosząc się do tych uwag wicepremier Morawiecki wyjaśniał, że do samorządów trafia 22 proc. z puli podatku CIT, ale do tych, na terenie których zarejestrowana jest siedziba główna spółki. A siedziby te mieszczą się często w dużych miastach. Uznał, że jest to pewna „nieekwiwalentność”, bo firmy odprowadzające ten podatek uzyskują przecież dochody dzięki pracy mieszkańców województw, w których są ich zakłady. Zasugerował też, że warto tę kwestię poddać też pod konsultacje w ramach Strategii.

    Morawiecki pytany był także o możliwość zwiększenia udziału samorządów w pozyskiwaniu podatków na konferencji prasowej. Odpowiedział dziennikarzom, że „trzeba tę kwadraturę koła rozwiązywać ostrożnie”, ponieważ przekazanie większej puli pieniędzy do samorządów oznacza mniej środków w budżecie centralnym. „Więc dziś nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie. Tylko lepszy i zdrowszy wzrost gospodarczy –  zdrowszy, czyli taki który generuje więcej podatków – przełoży się na większe wpływy do samorządów lokalnych” – zaznaczył.

    Dziennikarze pytali też wicepremiera o kontrole skarbowe i to, czy ich system będzie jeszcze bardziej uszczelniony. Morawiecki odpowiedział, że „nieumiejętność ściągania podatków czy brak ściągania podatków w wystarczającej wysokości” jest jedną z głównych bolączek naszego systemu fiskalnego. Mówił, że 8 lat temu wpływało do budżetu państwa 33 mld zł z tytułu podatku od firm. Dzisiaj – jak wskazał – jest to 26 mld zł, pomimo że przychody firm wzrosły o sto procent, a zyski o 70 procent. „Jest wielkie, gigantyczne omijanie podatków, optymalizacje podatkowe, używanie Cypru jako miejsca rozliczeń, innych rajów podatkowych, czy schematów prawniczych, których bardzo nie pochwalam, ale niestety one są na granicy prawa” – tłumaczył. Podkreślił przy tym, że „szanuje w szczególności tych przedsiębiorców, którzy uczciwie płacą podatki”.

    Dopowiedział także, że Polska ma ubytek w podatku Vat, który Komisja Europejska określa na kwotę od 40 do 60 mld zł. „Czyli gigantyczny ubytek związany z wypływem Vatu za granicę, ale również z oszustwami w Vacie. Więc zadanie pt. lepsza praca urzędów skarbowych to jest jedno z głównych zadań politycznych i gospodarczych naszego rządu” – podkreślił Morawiecki.

    Pytany był też o pomoc opolskim firmom w kontekście Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Odpowiedział, że np. w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu „na dniach” może być podpisana umowa dot. wsparcia badań, rozwoju i innowacyjności. Mówił także o zakupie 5 pociągów firmy Newag dla Przewozów Regionalnych, „które tutaj będą jeździły i wspierały polską gospodarkę i wyższy standard podróży dla mieszkańców Opolszczyzny”.

    Zaznaczył przy tym, że wsparcie przewidziane w Strategii dotyczy nie tylko dużych firm takich jak ZAK czy Elektrownia Opole, ale też małych i średnich przedsiębiorstw. „Proponujemy zarówno programy grantowe z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój czy z programu POWER, jak również programy de minimis gwarancyjne, które zdecydowaliśmy się przedłużyć na kolejne lata i zwiększyć ich dostępność dla małych i średnich firm. Kapitału więc nie powinno brakować” – zapewnił.

  • Unijne wsparcie usług dla firm ma wzmocnić otoczenie biznesu

    Unijne wsparcie usług dla firm ma wzmocnić otoczenie biznesu

    Specjalistyczne szkolenia, wynajem urządzeń laboratoryjnych czy powierzchni, doradztwo prawne – takie np. usługi będą mogły świadczyć przedsiębiorstwom z unijnym wsparciem instytucje otoczenia biznesu z woj. opolskiego w ramach tzw. systemu popytowego IOB-MSP. System ten ma nie tylko służyć firmom, ale i wzmocnić instytucje otoczenia biznesu.

     

    Założenia koncepcji systemu popytowego IOB-MSP (instytucje otoczenia biznesu – małe i średnie przedsiębiorstwa) omawiano na zorganizowanym w czwartek (04.08) spotkaniu w opolskim urzędzie marszałkowskim. Wzięli w nim udział przedstawiciele instytucji otoczenia biznesu, w tym izb gospodarczych z Opolszczyzny.

    Zastępca dyrektora Departamentu Koordynacji Programów Operacyjnych opolskiego urzędu marszałkowskiego Tomasz Hanzel wyjaśnił, że system ten ma być realizowany w ramach działania „Wzmocnienie otoczenia biznesu” finansowanego z Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Opolskiego na lata 2014-2020. „Przy czym wzmocnienie to nie nastąpi wprost poprzez przekazanie środków instytucjom otoczenia biznesu” – zastrzegł Hanzel tłumacząc, że będzie to nowe podejście bazujące na systemie popytowym.

    Wyjaśnił, że polegać to będzie na tym, iż to przedsiębiorcy będą wybierać potrzebne im usługi dofinansowane w tym działaniu z pieniędzy unijnych, a także instytucje otoczenia biznesu, które będą je świadczyć. Muszą to być jednak – jak zaznaczał – usługi na wysokim poziomie. Dzięki temu właśnie instytucje otoczenia biznesu mają otrzymywać pieniądze i tym samym wzmacniać się. Taki system ma z jednej strony pomóc firmom uzyskiwać profesjonalne usługi z unijnym wsparciem, a z drugiej właśnie – wzmocnić instytucje tak, aby w przyszłości mogły one funkcjonować świadcząc np. usługi na wysokim poziomie bez udziału środków publicznych.

    „To jest właśnie system popytowy. Wsparcie instytucji otoczenia biznesu będzie w nim zależne od tego, na jakim poziomie instytucje otoczenia będą świadczyć usługi i czy znajdą się zainteresowani nimi przedsiębiorcy, którzy będą chcieli skorzystać z usług tych instytucji. W ten sposób – pośrednio – instytucje otoczenia biznesu będą pozyskiwać środki na swój rozwój” – podsumował Tomasz Hanzel.

    Główny cel projektu to właśnie poprawa dostępu do wysokiej jakości usług świadczonych przez instytucje otoczenia biznesu. Na całe to działanie przeznaczono 4 mln 650 tys. euro. W systemie funkcjonować będą instytucje otoczenia biznesu, małe i średnie firmy, do których kierowane będą usługi świadczone przez te instytucje oraz tzw. operator, który będzie współpracował z instytucjami i biznesem. Zostanie on wybrany w naborze przez urząd marszałkowski.

    Przedsiębiorcy na wybrane przez siebie usługi będą mogli pozyskać promesę lub dotację od operatora. Do każdej z nich będzie bardzo szczegółowo określony katalog usług.

    Propozycja zaprezentowana na czwartkowym spotkaniu w urzędzie marszałkowskim zakłada, że dotacje firmy będą mogły pozyskać na: wynajem powierzchni; doradztwo w zakresie własności intelektualnej i patentów; opracowanie strategii, organizację wejścia na rynki zewnętrzne, kooperację z partnerem biznesowym (m.in. giełdy kooperacyjne, targi branżowe); usługi w zakresie wzornictwa przemysłowego czy designu oraz dostarczanie usług proinnowacyjnych (np. pośrednictwo we wdrażaniu technologii i innowacji).

    Natomiast promesy na: opracowanie lub aktualizację strategii rozwoju; promocję i inkubację innowacyjnej przedsiębiorczości; doradztwo technologiczne – identyfikację pożądanych zmian technologicznych (oceny technologiczne, audyt technologiczny); szkolenia specjalistyczne; usługi w zakresie analiz rynku, analizy strategiczne, benchmarking (m.in. udział w konferencjach, sympozjach, wystawach, wizytach studyjnych, praktykach); informacje o źródłach finansowania działalności gospodarczej; doradztwo prawne, finansowo-księgowe i organizacyjne; dostęp do płatnych baz danych, raportów i analiz; certyfikację i standaryzację usług i produktów czy wynajem urządzeń laboratoryjnych albo audyt energetyczny. Uczestnicy czwartkowego spotkania w opolskim urzędzie marszałkowskim mają jednak zaopiniować jeszcze obydwa te katalogi.

    Promesa ma być dla przedsiębiorcy (w części dotyczącej unijnego wsparcia) bezgotówkowa, a dotacja zakłada refundację (nie zaliczkowanie) kosztów usługi w granicach przyznanego wsparcia. Proponowany w koncepcji systemu popytowego maksymalny poziom dofinansowania kosztów usług to 50 proc. Oznacza to, że połowę kosztów konkretnej usługi przedsiębiorca pokrywałby sam.

    Kwota dofinansowania przypadająca jednemu przedsiębiorcy będzie zależna od tego, czy sięgnie on po dotację czy promesę. „Z uwagi na to, że usługi świadczone w ramach promesy mają być bardziej skomplikowane i wysoko specjalistyczne, chcemy na to przeznaczyć większą pulę środków” – mówił wicedyrektor Tomasz Hanzel.

    W przypadku promesy i usług nią objętych maksymalne wsparcie na jednego przedsiębiorcę może wynieść 37 tys. euro, a w przypadku dotacji – 12 tys. euro. Przedsiębiorca będzie mógł uzyskać zarówno jedną, jak i drugą formę wsparcia – np. gdy będzie potrzebował szerokiego zakresu usług. Przy czym wysokość dotacji nie może przekroczyć 12 tys. euro, a jeśli firma skorzysta z obu form wsparcia (promesy i dotacji), to ich całkowita wartość nie może być większa niż 37 tys. euro.

  • Ruszył projekt Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2

    Ruszył projekt Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2

    Pomoc w nawiązywaniu stałej współpracy szkół z przedsiębiorcami, organizacja spotkań uczniów z lokalnymi autorytetami ze świata biznesu czy np. kursy podnoszące kwalifikacje dla uczniów – m.in. takie działania przewidziano w projekcie „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2”, który właśnie ruszył.

     

    Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki współrealizuje ten projekt. Jego liderem jest Regionalne Centrum Rozwoju Edukacji, a pozostałymi partnerami – Politechnika Opolska oraz miasto Opole. Biorą w nim udział 33 szkoły zawodowe i technika z całego regionu – ich uczniowie (ok. tysiąca), dyrektorzy, nauczyciele i instruktorzy. Głównym celem projektu jest zbliżenie środowiska szkół zawodowych w woj. opolskim do lokalnego biznesu, który – jak podkreślają specjaliści z działającego w ramach OCRG Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera – w naturalny sposób poszukuje kadry wśród wychowanków tych szkół.

    Projekt ma też m.in. pokazywać szkołom na bieżąco potrzeby regionalnego rynku pracy, motywować je oraz pracujących w nich nauczycieli czy instruktorów do kształcenia pod potrzeby tego rynku, jak również pokazywać ów rynek młodym ludziom, którzy w najbliższej przyszłości mają się na nim odnaleźć. „Jest to już druga edycja tego projektu. Pomysł jego realizacji wziął się m.in. z potrzeb samych przedsiębiorców, którzy na wielu organizowanych przez nas spotkaniach zwracali w minionych latach uwagę na problemy w pozyskiwaniu odpowiednio wykształconej w szkołach zawodowych kadry” – powiedziała kierownik Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera dr Iwona Święch-Olender

    W ramach projektu przewidziano m.in. działania, które mają służyć nawiązywaniu stałej współpracy szkół i firm; organizację spotkań dla uczniów z przedstawicielami świata biznesu z Opolszczyzny; organizację kursów podnoszących kwalifikacje uczniów zgodnie z zapotrzebowaniem przedsiębiorstw czy wizyty studyjne młodzieży w przedsiębiorstwach.

    Anna Tęgosik z działającego w ramach OCRG Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera podała, że zgodnie z założeniami przyjętymi w projekcie kursy podnoszące kwalifikacje będzie mogło odbyć 400 uczniów szkół zawodowych. Zaplanowano też 20 wizyt studyjnych w firmach – głównie z Opolszczyzny; 12 spotkań w regionie, w których mają wziąć udział dyrektorzy szkół, przedstawiciele samorządów oraz świata biznesu, jak również dwie edycje warsztatów dla dyrektorów i nauczycieli szkół zawodowych oraz przedstawicieli firm, które mają służyć m.in. zacieśnianiu czy nawiązywaniu współpracy.

    W ramach projektu ma też powstać 50 multidyscyplinarnych zespołów roboczych „design thinking”, w których – pod opieką specjalisty pracującego w ramach projektu w kooperacji z firmami – pracować będą uczniowie szkół zawodowych. Mają one uczyć np. kreatywnego myślenia i innowacyjnego podejścia do problemu. Iwona Święch-Olender podała, że takie zespoły powołano też w pierwszej edycji projektu. Uczniowie w nich zrzeszeni mieli np. wymyślać rozwiązania jakiegoś problemu lub usprawnienia w danej firmie.

    Efekty przerosły nasze oczekiwania. Dla przykładu: jeden z zespołów, który współpracował z firmą Johnson Controls w Skarbimierzu – producentem podzespołów do foteli samochodowych dla znanych marek, wymyślił uchwyt który ułatwia jeden z elementów procesu produkcyjnego tego przedsiębiorstwa. Firmie ten pomysł się spodobał i uchwyt wprowadziła” – relacjonowała Święch-Olender.

    Koszt drugiej edycji projektu to 8,8 mln zł. Pieniądze na jego sfinansowanie pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Opolskiego na lata 2014-2020. II edycja potrwa od sierpnia 2016 do końca lipca 2018 roku. Jeszcze w tym roku w ramach projektu ma być powołanych 25 zespołów „design thinking”, prowadzone będą kursy dla uczniów i spotkania szkół z biznesem.

    Pierwsza edycja trwała od sierpnia 2013 roku do końca 2015 roku. Wzięło w niej udział ponad 7 tys. uczniów z 54 szkół w woj. opolskim, a także wiele firm – np. Johnson Controls, FM Logistic, ifm Ecolink, Multiserwis, Narzędziownia Pszenica czy Polaris.

    Zdaniem Święch-Olender już pierwsza edycja projektu wniosła wiele pozytywnych zmian w obszarze współpracy szkół z przedsiębiorcami – np. pomogła nawiązać relacje firm i szkół, zaktywizować nauczycieli, instruktorów i uczniów czy zaprezentować i „dać się poznać” firmom na lokalnym rynku pracy. „Dlatego uznaliśmy, że warto ten projekt kontynuować” – zaznaczyła Święch-Olender.

  • Unijne pieniądze na nowoczesne rozwiązania teleinformatyczne w firmie

    Unijne pieniądze na nowoczesne rozwiązania teleinformatyczne w firmie

    Informatyczne systemy obsługi klientów działające zarówno w firmie, jak i między przedsiębiorcą a jego klientem czy systemy informatyczne i komunikacyjne usprawniające działalność firm – pieniądze z UE na tego typu inwestycje dostępne są dla opolskich przedsiębiorców w najnowszym naborze ogłoszonym przez OCRG.

     

    Nabór ten został właśnie ogłoszony. Skierowany jest do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Dotyczy tzw. wsparcia technologii informacyjno-komunikacyjnych w przedsiębiorstwach. W puli dla opolskich firm jest tym razem 17,4 mln zł. Pieniądze pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Opolskiego na lata 2014-2020. Wnioski w ramach naboru będzie można składać od 12 do 19 września.

    Zastępca dyrektora OCRG ds. Wyboru Projektów, Informacji i Promocji Małgorzata Adamska, pytana o to, na jakiego typu przedsięwzięcia będzie można wykorzystać dofinansowanie w ramach tego naboru podała dla przykładu, że np. na systemy elektronicznej rezerwacji miejsc w hotelach czy mobilne aplikacje usprawniające lub poszerzające zakres działalności firm.

    „Dofinansowanie w ramach tego naboru będzie też można uzyskać na zakup koniecznego do obsługi tworzonych systemów teleinformatycznych sprzętu – komputerów, serwerów czy oprogramowania” – dodała Małgorzata Adamska.

    Dyrektor OCRG Roland Wrzeciono sprecyzował, że główne typy przedsięwzięć, które będą mogły być realizowane w ramach tego naboru, dotyczyć mają: wsparcia – w oparciu o nowoczesne rozwiązania teleinformatyczne – rozwoju współpracy między przedsiębiorstwami; wsparcia informatyzacji wewnętrznej przedsiębiorstw; wykorzystania najnowszych osiągnięć technologicznych i organizacyjnych dla unowocześnienia i usprawnienia bieżącej działalności firm czy wykorzystania technologii informacyjnych i komunikacyjnych w relacjach pomiędzy przedsiębiorcą a klientem.

    Dodatkowe preferencje będą mieć w tym naborze inwestycje dotyczące tzw. inteligentnych specjalizacji regionu, wskazanych w Regionalnej Strategii Innowacji Woj. Opolskiego do 2020 r., a także przedsiębiorstwa ekologiczne oraz inwestycje ekologiczne.

    Warto też dodać, że minimalna kwota dofinansowania projektu w tym naborze może wynieść 100 tys. zł, a maksymalna – milion złotych. Okres realizacji projektu nie może być dłuższy niż dwa lata. W zależności od wielkości firmy może ona liczyć na dofinansowanie w wysokości od 45 do 70 proc. wartości tzw. kosztów kwalifikowanych projektu. Orientacyjny termin rozstrzygnięcia konkursu to marzec 2017 r.

    Nabór na wsparcie technologii informacyjno-komunikacyjnych to nie ostatnie rozdanie unijnego wsparcia dla przedsiębiorców w tym roku w Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki. Łącznie we wszystkich ogłaszanych w tym roku przez OCRG naborach do rozdysponowania wśród opolskich firm będzie 260 mln zł.

  • Unijne dofinansowanie w PARP na wsparcie wdrożeń

    Unijne dofinansowanie w PARP na wsparcie wdrożeń

    Unijne wsparcie na realizację projektów dotyczących wdrożenia wyników prac badawczo-rozwojowych przeprowadzonych przez firmy lub na ich zlecenie można pozyskać za pośrednictwem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Wnioski o dofinansowanie można składać do 31 sierpnia.

     

    Wnioski w ramach tego konkursu mogą składać mikroprzedsiębiorcy, a także małe i średnie firmy. Jak informuje PARP w swoich materiałach – dofinansowanie pozyskane tą drogą może być przeznaczone na realizację projektów dotyczących wdrożenia wyników prac badawczo-rozwojowych przeprowadzonych przez wnioskodawcę – czyli firmę – samodzielnie albo wdrożenie wyników prac wykonanych na zlecenie tej firmy. Celem tych badań ma być wprowadzenie na rynek nowych albo znacznie ulepszonych produktów, wyrobów czy usług.

    W informacji o naborze podano, że w ramach projektów dofinansowane mogą być wydatki inwestycyjne, usługi doradcze lub eksperymentalne prace rozwojowe. Maksymalna wartość dofinansowania to 20 mln zł, w tym na eksperymentalne prace rozwojowe można przeznaczyć 450 tys. zł, a na usługi doradcze 500 tys. zł.

    Ogólna kwota przeznaczona przez PARP na dofinansowanie projektów w ramach tego konkursu w województwie mazowieckim to 99 mln 460 tys. zł, a w pozostałych regionach 900 mln 540 tys. zł.

    Zainteresowane pozyskaniem unijnego wsparcia z tej puli firmy mogą składać wnioski do Polskiej Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (ul. Pańska 81/83, 00-834 Warszawa) do 31 sierpnia do godz. 16.00. Wniosek o dofinansowanie projektu należy składać wyłącznie w wersji elektronicznej za pośrednictwem Generatora Wniosków dostępnego na stronie internetowej PARP.

    Konkurs ma na celu dofinansowanie projektów dotyczących Działania 3.2 „Wsparcie wdrożeń wyników prac B+R” – Poddziałania 3.2.1 „Badania na rynek” realizowanych w ramach III Osi priorytetowej: „Wsparcie innowacji w przedsiębiorstwach" z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014 – 2020.

    Ewentualne pytania o nabór można przesyłać za pośrednictwem formularza kontaktowego dostępnego na stronie internetowej PARP w zakładce Centrum Pomocy PARP lub na adres poczty elektronicznej: info@parp.gov.pl lub telefonicznie pod numerami 22 432 89 91 93.

  • 46 wniosków firm w naborze na infrastrukturę usług społecznych

    46 wniosków firm w naborze na infrastrukturę usług społecznych

    46 wniosków złożyli do Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki przedsiębiorcy z regionu zainteresowani inwestycjami w tzw. infrastrukturę usług społecznych. W puli unijnego wsparcia na ten cel jest 75 mln zł. Rozstrzygnięcie konkursu planowane jest na grudzień.

    Firmy, które chcą realizować inwestycje związane z tzw. infrastrukturą usług społecznych, mogły składać wnioski o ich dofinansowanie do 18 lipca. Zastępca dyrektora OCRG ds. Wyboru Projektów, Informacji i Promocji Małgorzata Adamska podała, że wpłynęło ich łącznie 46. „Rozpoczynamy ich weryfikację formalną” – powiedziała. 

    Pieniądze dostępne w ramach tego naboru pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego woj. opolskiego na lata 2014-2020. Nabór skierowany był do mikro, małych i średnich firm z Opolszczyzny. Pieniądze można było w nim pozyskać na adaptację, remont lub przebudowę lokalu czy budynku, a także na budowę, rozbudowę lub nadbudowę budynku.

    Inwestycje te – zarówno w infrastrukturę, jak i wyposażenie lokali i budynków – mają dawać możliwość świadczenia usług na rzecz tzw. osób niesamodzielnych, np. niepełnosprawnych czy starszych. Mogą dotyczyć dziennych lub całodobowych domów opieki, a także tzw. mieszkań wspieranych (np. dla osób starszych) czy mieszkań treningowych (np. dla osób opuszczających domy dziecka).

    „W ramach takiego projektu można też – jako element uzupełniający – realizować usługi opiekuńcze czy asystenckie świadczone w miejscu zamieszkania osoby niesamodzielnej” – tłumaczy Małgorzata Adamska.

    Zainteresowane naborem firmy, w zależności od typu przedsiębiorstwa, mogą uzyskać od 45 do 70 proc. dofinansowania. Minimalna kwota dofinansowania w ramach tego naboru to 500 tys. zł, maksymalna – 7,5 mln zł.

    Pula 75 mln zł, dostępna w ramach tego naboru, podzielona została terytorialnie pomiędzy subregiony (brzeski – 7 539 590 zł; kędzierzyńsko-kozielski 12 705 969 zł; północny 14 111 539 zł; południowy – 17 683 695 zł oraz Aglomeracja Opolska) 22 959 205 zł).

    Przypomnijmy, że jest to już kolejny realizowany nabór dla firm, jaki ogłosiło OCRG w ramach RPO woj. opolskiego na lata 2014-2020. W kwietniu podpisano pierwsze umowy z firmami w ramach naboru dot. współpracy gospodarczej i promocji. Do dofinansowania zatwierdzono w nim 50 projektów firm. Dostaną one łącznie 14,65 mln zł dofinansowania. Pieniądze te są już wypłacane.

    Także w kwietniu OCRG zakończyło nabór na innowacje w przedsiębiorstwach. Założona w nim kwota pieniędzy przeznaczonych na dofinansowanie projektów wynosi 95 mln zł. W sumie w ramach tego naboru wpłynęły 54 wnioski na łączną sumę dofinansowania ok. 180 mln zł. Trwa ocena merytoryczna projektów.

    Kolejne nabory przed nami! Łącznie w puli do rozdysponowania na ten rok przez OCRG było 260 mln zł.

  • Uroczyste otwarcie GSS w Opolu

    Uroczyste otwarcie GSS w Opolu

    Wbicie pierwszej łopaty pod budowę opolskiej fabryki amerykańskiego koncernu Global Steering Systems (GSS) odbyło się w kwietniu ubiegłego roku. Zakład GSS, w którym powstają elementy układu kierowniczego, ruszył już z produkcją, ale oficjalne otwarcie fabryki odbyło się 21 lipca.

    Fabryka kosztowała 27 mln zł. Mierząca 4 tys. metrów kwadratowych hala powstała na 2-hektarowej działce w opolskiej podstrefie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej INVEST-PARK. Do tej pory GSS zatrudnił już w Opolu ponad 60 osób. Zakład działa na dwie zmiany. I regularnie zwiększa zatrudnienie. Docelowo ma w nim znaleźć pracę ponad 200 osób. Powstające tu części trafiają do Forda i Fiata.

     „W imieniu społeczności całego regionu serdecznie gratuluję inwestycji. Przyczyni się ona do zwiększenia liczby miejsc pracy i rozwoju naszego województwa. Deklaruję, że Urząd Marszałkowski i OCRG będą się starały nie zawieść waszego zaufania” – mówił Stanisław Rakoczy, wicemarszałek województwa.

    Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski dodał z kolei, że inwestor ze Stanów Zjednoczonych jest szczególnym wyróżnieniem. „To pokazuje, że Opole jest dobrym miejscem do prowadzenia działalności gospodarczej – zauważył Wiśniewski.

    W ramach uroczystości gości biorących udział w uroczystości otwarcia oprowadzono po zakładzie. Podpisano też umowę o współpracy GSS z Politechniką Opolską. Dokument sygnowali Larry Finell, CEO GSS oraz prof. Marek Tukiendorf, rektor PO. „Życzymy wam byście się czuli w Opolu jak w drugim domu” – powiedział proc. Tukiendorf.

    Amerykanie zanim zdecydowali się na zainwestowanie w stolicy województwa długo oglądali różne lokalizacje na terenie Europy. Rozważali m.in. Niemcy, Hiszpanię, Rumunię czy Czechy. W ramach wizyt przedinwestycyjnych, przedstawiciele GSS odwiedzili również inną fabrykę produkującą elementy automatyki.

    „Byliśmy pod wielkim wrażeniem ludzi, którzy tam pracują, ich etyki pracy. Od razu wiedzieliśmy, że chcemy właśnie w Polsce zbudować naszą fabrykę. Opole wybraliśmy ponieważ spotkaliśmy w nim ludzi, którzy obiecali pomoc i swoich obietnic dotrzymali” – relacjonował w kwietniu ub. roku Larry Finnell.

    Amerykańska firma Global Steering Systems otrzymała zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie opolskiej podstrefy Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w czerwcu 2014 r. Firma ma swoją siedzibę w Watertown w stanie Connecticut i może się pochwalić 50-letnią tradycją. Przez ten czas przeszła liczne zmiany nazwy i właścicieli. Układy kierownicze wytarzane przez GSS są montowane w autach Ford, Chrysler, Volkswagen, Fiat oraz Tesla. Do tej pory przedsiębiorstwo działało głównie na rynku amerykańskim oraz chińskim.

  • Wmurowano kamień węgielny pod fabrykę firmy IFA

    Wmurowano kamień węgielny pod fabrykę firmy IFA

    Ponad 400 miejsc pracy stworzy w Ujeździe (woj. opolskie) firma IFA Powertrain Polska, spółka należąca do znanego niemieckiego przedsiębiorstwa z branży automotive – IFA Rotorion. 21 lipca wmurowano kamień węgielny pod budowę jej nowej fabryki na Opolszczyźnie. Inwestycja ma kosztować 100 mln euro.

    Nowy zakłady firmy IFA powstanie w gm. Ujazd na terenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Fabryka rozpocznie działalność z początkiem 2017 roku. Będą tu produkowane półosie napędowe dla firmy Daimler. Ich roczna produkcja wyniesie ok. dwa miliony sztuk.

    Jak mówił na uroczystym wmurowaniu kamienia węgielnego dyrektor generalny firmy Felix von Nathusius – do 2025 roku IFA ma znaleźć się wśród stu największych dostawców branży motoryzacyjnej na świecie, a fabryka w Ujeździe to jedno z istotnych posunięć, by ten cel osiągnąć.

    W swoich materiałach promocyjnych przedsiębiorstwo wyjaśniło, że inwestycja IFA Rotorion w Polsce wiąże się z faktem przejęcia przez nią od Daimlera sekcji produkcji półosi napędowych. Niemiecka firma, specjalizująca się w produkcji wałów napędowych i przegubów, rozszerza w ten sposób swoje portfolio i zabezpieczy dostęp do rosnącego rynku lekkich i mniejszych pojazdów samochodowych, a także pojazdów elektrycznych. Firma zapewnia, że oprócz dostarczania produktów do Daimlera nowe inwestycje oraz produkcja dla innych producentów są częścią planów rozwoju firmy w woj. opolskim.

    Felix von Nathusius dodał podczas uroczystości w Ujeździe, że zanim zapadła decyzja o ulokowaniu zakładu IFA właśnie na Opolszczyźnie, rozpatrywanych było wiele lokalizacji w Europie Wschodniej i Zachodniej. Tym, co zdecydowało o wyborze Ujazdu, była dobra lokalizacja działki – tuż przy autostradzie, która umożliwia połączenie ze wschodem i zachodem Europy; dobra infrastruktura zaoferowana przez SSE a także otwarty, dobrze rokujący rynek pracy z wykwalifikowaną kadrą. Dodał też, że od początku przedstawiciele firmy „czuli w tym miejscu chemię”, a współpraca z samorządem i instytucjami wspierającymi firmę w procesie przedinwestycyjnym była „wzorcowa”. „Czuliśmy, że jesteśmy tu otoczeni serdecznością” – uznał Felix von Nathusius.

    Obecny na ceremonii wmurowania kamienia węgielnego podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Tadeusz Kościński zaznaczył, że cieszy się, iż kolejny inwestor podejmuje decyzję o rozwijaniu swojej działalności w Polsce. „Inwestycja, którą dzisiaj inaugurujemy, wpisuje się w założenia rządowego planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” – podkreślił. I dodał: „Konsekwentnie pracujemy nad tym, aby w Polsce było jak najwięcej dobrych projektów inwestycyjnych, czyli takich które tworzą stabilne i wysoko płatne miejsca pracy oraz wiążą się z transferem nowoczesnych technologii, bo tylko takie przyczynią się do wzmocnienia konkurencyjności polskiej gospodarki”.

    Zdaniem Kościńskiego inwestycja IFA Rotorion w woj. opolskim potwierdza, że Polska jest dobrym miejscem do prowadzenia biznesu. „Dzisiejsza uroczystość to dobra okazja do tego, by mówić o atrakcyjności inwestycyjnej naszego kraju. Kreowanie przyjaznego otoczenia dla inwestorów krajowych i zagranicznych jest ważnym elementem naszego planu rozwoju” – mówił podkreślając, że ministerstwo rozwoju prowadzi „intensywne działania, które pozwolą pozyskać kolejnych inwestorów z zagranicy, ale też zachęcą krajowych przedsiębiorców do zwiększenia nakładów na inwestycje”.

    Wicemarszałek woj. opolskiego Roman Kolek witał firmę IFA – jak mówił – „jako znaczącego inwestora oraz partnera gospodarczego na Śląsku Opolskim”. „Intencją i pragnieniem samorządu województwa jest zwiększenie atrakcyjności inwestycyjnej naszego regionu, tworzenie miejsc pracy, wspieranie rozwoju infrastrukturalnego oraz wzmocnienie pozycji Opolszczyzny na mapie gospodarczej naszego kraju. Dzisiejsza uroczystość – budowa zakładu produkcyjnego firmy IFA – jest urealnieniem prowadzonej polityki” – mówił Kolek.

    Dodał, że ma też nadzieję, iż decyzja firmy IFA „zainspiruje inne przedsiębiorstwa i stanie się dodatkowym argumentem przemawiającym za lokowaniem kapitału w regionie opolskim”.

    „Nowoczesne, sprawnie funkcjonujące i posiadające ugruntowaną pozycję na rynku przedsiębiorstwa to warunek, by Opolszczyzna mogła nadal się rozwijać i zwiększać swoją atrakcyjność inwestycyjną oraz oferować mieszkańcom godne warunki pracy, a tym samym przeciwdziałać niekorzystnym trendom związanym z emigracją młodych, dobrze wykształconych osób z naszego województwa w poszukiwaniu pracy” – podsumował wicemarszałek.

    Z kolei prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Piotr Wojaczek wspominał, że tereny na których ulokowana będzie IFA w opolskim, „odkryła na nowo” wybudowana tuż obok nich autostrada A4. Opowiadał o pierwszych relacjach z gminą Ujazd i jej burmistrzem, Tadeuszem Kauchem – jak mówił – „człowiekiem wielkiego serca i energii”. „Nie było łatwo – cokolwiek mu powiedzieliśmy, to mówił, że my mamy to zrobić” – żartował Wojaczek.

    Zaznaczył, że wyzwaniem było wypromowanie terenów w Ujeździe, a przełomem – pojawienie się pierwszego inwestora, amerykańskiej firmy Tru-Flex. „Dwa-trzy lata temu życie w tym miejscu toczyło się powoli, by nie rzec że leniwie. Odmierzane było okresami siewu lub zbierania. Amerykański inwestor zakochał się w tym miejscu z powodu krajobrazu, który przypominał mu pierwszą lokalizację jego fabryki w Wisconsin w USA. Mimo tego, że stał w kukurydzy, dostrzegł potencjał Ujazdu” – relacjonował prezes KSSE. I dodał: „Dziś przechodzimy przez kolejny etap rozwoju tego miejsca – co kilkaset metrów powstaje fabryka (…). Jestem pewien, że w najbliższych latach to się zagęści”.

    Z materiałów przekazanych przez firmę IFA wynika, że realizacja inwestycji w Polsce już się rozpoczęła. Plany przeniesienia maszyn produkcyjnych z Mettingen do polskiej fabryki idą pełną parą. Firma podkreśla, że ciągłość produkcji i dostaw dla Daimlera podczas całego procesu przemieszczania maszyn do Polski „zapewni silny, 25-osobowy zespół”.

    Dyrektor OCRG Roland Wrzeciono podał, że decyzja firmy IFA o wyborze lokalizacji w gm. Ujazd zapadła na przełomie stycznia i lutego 2016, zaś w czerwcu firma stała się właścicielem gruntu o powierzchni ponad 12 ha. Podkreślił, że stało się tak dzięki zaangażowaniu i determinacji wszystkich stron procesu inwestycyjnego.

    Inwestor – firma IFA – skontaktował się z OCRG telefonicznie w listopadzie 2015 r. Ewa Dudik, główny specjalista z opolskiego Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera działającego w ramach Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) mówi, że „rozmowa była krótka, ale bardzo konkretna”.

    Potem niemiecka firma dostała pakiet informacji i danych o terenach inwestycyjnych na Opolszczyźnie. Wcześniej była  już w posiadaniu m.in. prezentacji o potencjale inwestycyjnym woj. opolskiego i folderu poświęconego branży automotive w regionie, które dotarły do niej jeszcze zanim zainteresowała się Opolszczyzną. „Następnie, już w grudniu, odwiedziliśmy wspólnie gminę Ujazd” – wspomina Ewa Dudik.

    Później odbyło się jeszcze kilka wizyt przedstawicieli firmy IFA w regionie organizowanych przez opolskie Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera. Inwestor spotykał się m.in. z przedstawicielami Powiatowego Urzędu Pracy ze Strzelec Opolskich, Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, a także Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego w Kędzierzynie-Koźlu.

    Wmurowanie kamienia węgielnego 21 lipca zgromadziło wielu gości ze świata polityki, biznesu oraz przedstawicieli branży automotive. Fundamenty fabryki pobłogosławił ks. Józef Żyłka. Dla wzmocnienia wydarzenia i podkreślenia jego wagi w kapsule czasu zostały zgromadzone różnorodne współczesne dokumenty, takie jak np. codzienna prasa, ale też polskie złotówki czy monety euro.

     

    IFA ROTORION jest jednym z największych światowych producentów wzdłużnych elementów układu napędowego o obrocie na poziomie blisko pół miliarda euro. Plasuje ją to w grupie 50 czołowych dostawców  branży motoryzacyjnej w Niemczech. Jest największą firmą z tej branży w Saksonii-Anhalt (Niemcy). Zatrudnia łącznie ponad 2500 pracowników w fabrykach w Handelsleben w Niemczech, Charleston (USA) oraz w Szanghaju (Chiny).

    Produkuje wały napędowe, przeguby i inne komponenty dla renomowanych producentów samochodów, takich jak: Mercedes, Volkswagen, BMW, Porsche oraz Ferrari. Firma stawia również na rozwój usług w obszarze techniki napędowej oraz lekkich konstrukcji w branży. Pionierskie badania oraz zrównoważony rozwój stanowią czynniki jej sukcesu. IFA została sprywatyzowana w 1992 roku przez Pana Heinricha von Nathusius, prywatnego przedsiębiorcę.

  • Do 29 lipca trwa nabór w ramach tzw. szybkiej ścieżki NCBR

    Do 29 lipca trwa nabór w ramach tzw. szybkiej ścieżki NCBR

    Opolskie firmy mogą sięgać po pieniądze unijne dostępne nie tylko w regionie. Np. do 29 lipca trwa nabór wniosków dla małych i średnich przedsiębiorstw organizowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) w ramach tzw. „szybkiej ścieżki”.

     

    Przedsiębiorcy mogą w ramach tego naboru ubiegać się o dofinansowanie projektów obejmujących badania przemysłowe i prace rozwojowe albo prace rozwojowe nad rozwiązaniami technologicznymi i produktami, które służą rozwojowi prowadzonej działalności oraz wzmacnianiu pozycji konkurencyjnej firmy. Tematyka prac musi wpisywać się w jedną z tzw. „Krajowych inteligentnych specjalizacji”.

    Poziom dofinansowania w tym konkursie sięga nawet 80 proc. w zależności od wielkości przedsiębiorstwa i charakteru projektu, a w puli łącznie było 750 mln zł.

    NCBR informowało już, że zakończona została ocena merytoryczna projektów złożonych w pierwszym, kwietniowym etapie naboru w ramach tego konkursu (1/1.1.1/2016 Działanie 1.1. "Projekty B+R przedsiębiorstw", Poddziałanie 1.1.1 „Badania przemysłowe i prace rozwojowe realizowane przez przedsiębiorstwa”.). Do dofinansowania zostało rekomendowanych 13 z 49 złożonych w kwietniu projektów. Łączna kwota dofinansowania dla zakwalifikowanych projektów to ponad 57,9 mln zł.

    Z ostatnich informacji NCBR wynika z kolei, że w czerwcu, w ramach trzeciego etapu konkursu, wpłynęło 88 wniosków o dofinansowanie  na łączną kwotę dofinansowania niespełna 467,4 mln zł. W maju natomiast złożonych wniosków było 64.

    Tych, którzy chcieliby wiedzieć więcej o naborach NCBR w tym roku odsyłamy na stronę internetową Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (www.ncbir.pl) oraz do ostatniej opublikowanej na niej wersji harmonogramu naborów z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój:

    http://www.ncbir.pl/fundusze-europejskie/poir/aktualnosci/art,4283,harmonogram-naborow-wnioskow-dla-programu-inteligentny-rozwoj-na-2016-r-aktualizacja.html

  • Firma MM Systemy rozpoczęła II etap budowy zakładu

    Firma MM Systemy rozpoczęła II etap budowy zakładu

    Firma MM Systemy, dostawca części samochodowych, rozpoczęła w czwartek uroczyście II etap budowy swojego zakładu w Kątach Opolskich. Inwestycja, warta 7,5 mln euro, ma pozwolić przedsiębiorstwu podwoić powierzchnię, zatrudnienie i znacznie zwiększyć produkcję.

     

    MM Systemy to spółka córka niemieckiej firmy Muhr Metalltechnik z siedzibą w Wenden. Współwłaścicielami zakładu w Kątach Opolskich są Roland Krause i Meinolf Muhr. Firma jest m.in. dostawcą dla Audi, Mercedesa czy BMW. Jak mówili podczas czwartkowej uroczystości jej szefowie – zakład w Kątach Opolskich będzie dostarczać części np. do luksusowego BMW7.

    Meinolf Muhr przypomniał 14 lipca, że otwarcie pierwszej, istniejącej już w Kątach Opolskich hali firmy MM Systemy odbyło się nieco ponad półtora roku temu, w październiku 2014 roku. Budowa drugiej hali ma podwoić powierzchnię biurową i produkcyjną firmy. Hala obecna ma 2,6 tys. metrów kwadratowych, a nowa ma mieć kolejne 2,3 tys. metrów kwadratowych. Roland Krause dodał z kolei, że po zakończeniu II etapu inwestycji wzrośnie też zatrudnienie – jak podał, prawdopodobnie o około sto procent.

    Wśród powodów rozpoczęcia budowy drugiej hali Meinolf Muhr wskazał m.in. wyniki ekonomiczne firmy. Wyjaśnił, że ma ona za sobą pierwszy pełny rok produkcyjny (2015), w którym obroty osiągnęły poziom 23 mln zł.

    Dodał, że do dalszego rozwoju firmy w Kątach Opolskich jej zarząd skłoniły też m.in. bardzo dobre relacje z otoczeniem biznesowym (samorządem gminnym, samorządem województwa, OCRG, konsulatem); dobra współpraca z klientami – tymi w Polsce, jak również tymi w Niemczech, np. z Grupą BMW; a także młody, dynamiczny zespół pracowników. Muhr podał, że średnia wieku pracowników MM Systemów w Kątach Opolskich wynosi 29 lat. „Tyle, co polskiej drużyny narodowej w piłce nożnej. A Ronald Krause jest jak dobry trener tej drużyny” – dodał Meinolf Muhr.

    Poinformował także, że budowana właśnie druga hala w Kątach Opolskich będzie kosztować 7,5 mln euro. Z tej puli 5 mln euro wyniesie koszt maszyn, a 2,5 mln euro – hali oraz terenu. Wspomniał również o tym, że w marcu br. działającą już w woj. opolskim halę MM Systemy wizytowali przedstawiciele Grupy BMW odpowiadający za jakość. Po tej wizycie podopolska firma uzyskała certyfikat, który uprawnia ją do produkcji dla BMW. „W Niemczech zdobycie tego certyfikatu zajęło nam 8 lat, w Polsce 1,5 roku. To świadczy o wysokim poziomie naszej produkcji” – dodał Muhr.

    Roland Krause dopowiedział, że druga hala ma zostać wybudowana do końca roku, a produkcja w niej ruszyć ma w maju przyszłego roku.

    „Jestem pewien, że powstanie drugiej hali przyczyni się do dalszego rozwoju Państwa firmy, ale też województwa opolskiego. Zapewniam, że pracownicy OCRG dołożą wszelkich starań, by MM Systemy – szefowie i pracownicy firmy – czuli się w naszym regionie jak najlepiej” – mówił z kolei dyrektor OCRG Roland Wrzeciono, który przekazał też list z życzeniami dla firmy od marszałka woj. opolskiego Andrzeja Buły.

    Wśród gości czwartkowej uroczystości w Kątach Opolskich była też konsul Republiki Federalnej Niemiec z Opola Sabine Haake.

    Na uroczystości nie zabrakło atrakcji i niespodzianek. Symboliczne wbicie łopaty odbyło się dwukrotnie. Raz dokonali tego w czwórkę: Roland Krause, Meinolf Muhr, wójt Tarnowa Opolskiego Krzysztof Mutz i szef firmy Adamietz, która zbuduje halę – Rajmund Adamietz. Drugie „wbicie” łopaty zaaranżowali pracownicy firmy MM Systemy, którzy przygotowali specjalną, większą znacznie wersję narzędzia i stwierdzili, że z jego pomocą „rozpoczną” inwestycję wraz z szefami symbolicznie – by wyrazić ducha zespołu, który panuje w załodze.

    „Dla wielu z Państwa nasza nowa hala to po prostu budynek. Dla nas oznacza ona rozwój intelektualny i zawodowy oraz nowe wyzwania, których nie boimy się podjąć” – mówił przedstawiciel załogi.

    Pracownicy firmy przygotowali też krótki występ muzyczny, tworząc MM Band. Zagrali na trąbkach, puzonach, klarnetach i perkusji, wzbudzając spore owacje. Na koniec do zespołu dołączył też Roland Krause, który dał popis gry na trąbce.

    Jak informuje na swojej stronie internetowej firma – Muhr Metalltechnik oraz MM Systemy to rodzinna, średniej wielkości grupa przedsiębiorstw z siedzibą w Wenden w Niemczech oraz w Kątach Opolskich w Polsce. Przedsiębiorstwa są dostawcami dla przemysłu samochodowego i zajmują się m.in. produkcją narzędzi tłoczących, wykrawających i ciągowników; produkcją seryjną części wykonywanych na prasach ze stali i aluminium, które następnie są używane do złożonych konstrukcji spawanych; produkcją rur wsporczych czy konstrukcji siedzeń do pojazdów specjalnych.

    MM Systemy wykonują elementy aluminiowe i stalowe m.in. dla Mercedesa, Audi czy BMW. Firma zatrudnia obecnie 26 osób. Produkcja w nowym zakładzie w Kątach Opolskich ruszyła w 2014 r. Pierwszym projektem, którym zajął się właśnie ten zakład, była produkcja podzespołu do deski rozdzielczej mercedesa sprintera. Dzięki technologii wykorzystywanej przez MM Systemy część tę można było „odchudzić” z 132 do 98 kilogramów wagi.

    Potem w Kątach Opolskich ruszyła produkcja kształtownika aluminiowego dla Mini GPII. Obecnie MM Systemy realizują pięcioletni kontrakt dotyczący produkcji 14 elementów montowanych w Audi Q7, a w kwietniu firma rozpoczęła produkcję elementów mocowania zbiorników paliwa do BMW 7. Powołała też dział badawczo-rozwojowy, którego zadaniem jest rozwijanie nowych produktów.