Blog

  • 900 mln zł na centra badawczo-rozwojowe dla firm

    900 mln zł na centra badawczo-rozwojowe dla firm

    Taką pulę pieniędzy na wsparcie dla przedsiębiorców z całego kraju ma Ministerstwo Rozwoju w ramach ogłoszonego niedawno naboru. Dotację można dostać na tworzenie lub rozwój centrów badawczo-rozwojowych. Wnioski w ramach naboru będzie można składać od 8 maja do 7 lipca.

    Nabór ogłosił Departament Innowacji w Ministerstwie Rozwoju. Z ogólnej puli 900 mln zł dla projektów z woj. mazowieckiego przeznaczonych zostanie 87 mln 570 tys. zł, a dla projektów firm z reszty kraju – 812 mln 430 tys. zł. W regulaminie zapisano, że minimalna wartość kosztów kwalifikowanych w jednym projekcie musi wynieść 2 mln zł, a maksymalna ich wartość nie może przekroczyć 50 mln euro.

    O dofinansowanie mogą starać się przedsiębiorcy, nie tylko mali i średni. Ma być ono przeznaczone na wsparcie tworzenia lub rozwoju centrów badawczo-rozwojowych, np. na inwestycje w aparaturę, sprzęt, technologie czy inną niezbędną infrastrukturę, która będzie służyć prowadzeniu prac badawczo-rozwojowych na rzecz tworzenia innowacyjnych produktów i usług. Dotacje mogą być kierowane na wydatki inwestycyjne, koszty odpowiedniej wiedzy technicznej oraz koszty doradztwa i równorzędnych usług wykorzystywanych na potrzeby projektu, a także na koszty zakupu materiałów i produktów związanych z realizacją projektu.

    W regulaminie konkursu wyjaśniono, że przez „niezbędną infrastrukturę” rozumie się niezbędne wydatki dotyczące tworzenia lub rozwijania działalności B+R związane z zakupem lub wytworzeniem środka trwałego w postaci budowli i budynków, pod warunkiem, że ich zakup ma bezpośredni związek z celami projektu objętego wsparciem i służyć będzie prowadzeniu prac badawczo-rozwojowych.

    Pieniądze przeznaczone na ten nabór pochodzą z puli ogólnokrajowego Programu Inteligentny Rozwój, z działania 2.1 Wsparcie inwestycji w infrastrukturę B+R przedsiębiorstw.

    Więcej informacji:

    http://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/nabory/21-wsparcie-inwestycji-w-infrastrukture-br-przedsiebiorstw-10/

    http://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/media/35827/Regulamin_Konkursu_I_201731032017.pdf

  • 100 mln zł dla firm z sektora gier video

    100 mln zł dla firm z sektora gier video

    100 mln zł – to pula pieniędzy przeznaczona na dofinansowanie projektów firm sektora gier video. Przedsiębiorcy będą je mogli pozyskać na badania przemysłowe i eksperymentalne prace rozwojowe. Nabór wniosków odbywać się będzie od 5 maja do 6 lipca.

    To kolejna już edycji konkursu GameINN. Ogłosiło go Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. O dofinansowanie w jego ramach mogą się starać przedsiębiorcy lub konsorcja przedsiębiorstw. Pieniądze pozyskane w naborze muszą być przeznaczone na badania przemysłowe i eksperymentalne prace rozwojowe. Projekt, w którym nie przewidziano eksperymentalnych prac rozwojowych, nie uzyska dofinansowania – zaznaczono w ogłoszeniu o naborze.

    Jak zapisano w regulaminie – minimalna wartość kosztów kwalifikowalnych projektu dofinansowanego w ramach konkursu musi wynosić 400 tys. zł, a maksymalna – 20 mln zł. Wniosek o dofinansowanie trzeba będzie złożyć między 5 maja a 6 lipca wyłącznie w wersji elektronicznej za pośrednictwem specjalnego systemu informatycznego, do którego dostęp na stronie NCBiR będzie możliwy od 5 maja. Jak zapowiada organizator – ogłoszenie wyników oceny ma nastąpić do 90 dni od zamknięcia naboru wniosków.

    Konkurs ten odbywać się będzie w ramach działania 1.2 „Sektorowe programy B+R” – GameINN, I osi priorytetowej „Wsparcie prowadzenia prac B+R przez przedsiębiorstwa” Programu Inteligentny Rozwój 2014 – 2020. Program GAMEINN to program sektorowy finansowania prac B+R na rzecz firm z sektora producentów gier wideo. Utworzony został jako odpowiedź na potrzeby zrzeszonych przedsiębiorców, prowadzących działalność w tym sektorze. Jego cel to zwiększenie konkurencyjności krajowego sektora producentów gier wideo na rynku globalnym do 2023 roku.

    Jak poinformowało NCBiR na swojej stronie internetowej w tekście dotyczącym ogłoszenia drugiej edycji GameINN – polska branża gamingowa odnosi w świecie spektakularne sukcesy i notuje systematyczny wzrost zatrudnienia oraz obrotów. Jej wartość w 2015 r. oszacowano na ponad 1,65 mld złotych. W Polsce działa już ponad 240 firm, które zajmują się produkcją gier. Ich liczba stale rośnie.

    Narodowe Centrum Badań i Rozwoju podaje też, że w pierwszej edycji konkursu GameINN, rozstrzygniętej w grudniu ubiegłego roku, dofinansowano 38 projektów kwotą blisko 116 mln zł. W drugiej edycji do firm ma trafić 100 mln zł. Zgodnie z założeniami konkursu technologie wypracowywane przez sektor gier wideo mogą służyć nie tylko rozrywce, ale także nauce, edukacji i medycynie. O wsparcie w nim będą mogły się starać zarówno małe i średnie firmy, jak też duże przedsiębiorstwa.

    Więcej informacji: http://www.ncbr.gov.pl/aktualnosci/art,5091,gameinn-100-mln-zl-w-kolejnym-konkursie-dla-sektora-gier-video.html

    Ogłoszenie konkursowe: http://www.ncbr.gov.pl/fundusze-europejskie/poir/konkursy/konkurs5122017gameinn/

     

  • Rozstrzygnięto kolejny nabór dla firm

    Rozstrzygnięto kolejny nabór dla firm

    Siedmiu przedsiębiorców z powiatów brzeskiego, namysłowskiego, nyskiego, prudnickiego oraz głubczyckiego dostanie unijne wsparcie na projekty dotyczące szeroko rozumianego podniesienia efektywności energetycznej w ich firmach.

    Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) właśnie rozstrzygnęło nabór, w którym można było pozyskać wsparcie m.in. na zastosowanie energooszczędnych technologii produkcji i użytkowania energii; zastosowanie technologii odzysku energii; wprowadzanie systemów zarządzania energią; modernizację energetyczną budynków w firmach; instalacje służące do wytwarzania, przetwarzania, magazynowania czy przesyłu energii ze źródeł odnawialnych oraz audyt energetyczny w mikro, małych i średnich przedsiębiorstwach (jako element kompleksowy projektu). W praktyce firmy, których projekty dostały dofinansowanie, będą np. ocieplać budynki, wymieniać okna czy centralne ogrzewanie na energooszczędne albo montować instalacje fotowoltaiczne.

    Nabór wniosków z firm zainteresowanych takimi inwestycjami odbył się w grudniu. Wpłynęło łącznie 13 wniosków. Po ocenie siedem z nich zarząd województwa zatwierdził do dofinansowania. Firmy te dostaną łącznie blisko 5 mln zł. Tymczasem w puli było ok. 16 mln zł. – Reszta niewykorzystanej puli zostanie przesunięta do kolejnego, zaplanowanego naboru dotyczącego podniesienia efektywności energetycznej. By mocniej zainteresować nim firmy raz jeszcze przeanalizujemy warunki konkursu i postaramy się bardziej wypromować kolejny nabór – mówi dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

    W regulaminie naboru zaznaczono, że warunkiem wstępnym przyznania wsparcia jest przeprowadzenie audytu energetycznego, który mógł być kompleksowym elementem projektu. Preferencje miały te projekty firm, w efekcie których osiągnięta ma zostać oszczędność energii na poziomie co najmniej 60 proc. Dofinansowania nie mogły z kolei dostać te przedsięwzięcia, które zakładały oszczędność energii poniżej 25 proc.

    – To był z pewnością trudny nabór. Warunkiem wstępnym przyznania wsparcia dla inwestycji było przeprowadzenie audytu energetycznego stanowiącego kompleksowy element projektu. Natomiast po realizacji założonych w swoich projektach zadań wnioskodawcy będą musieli osiągnąć ściśle określone wskaźniki – dodaje zastępca dyrektora OCRG ds. wyboru projektów, informacji i promocji Małgorzata Adamska.

    O dofinansowanie w ramach tego naboru mogły ubiegać się mikro, małe i średnie firmy, które prowadzą działalność na terenie tzw. podregionu nyskiego, czyli powiatów brzeskiego, namysłowskiego, nyskiego, prudnickiego oraz głubczyckiego. – Przedsiębiorcy z pozostałej części województwa będą mogli od tego roku ubiegać się o pożyczki na ten cel. Wynika to z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego. Po negocjacjach z Komisją Europejską zapisano w nim, że trzeba wspierać i dążyć do rozwoju przedsiębiorczości na terenach słabiej rozwiniętych, gdzie m.in. wskaźnik przedsiębiorczości jest niższy, niż w pozostałych częściach naszego regionu – wyjaśnia Roland Wrzeciono.

    Minimalna kwota dofinansowania dla jednego projektu mogła wynieść w rozstrzygniętym właśnie naborze 100 tys. zł; maksymalna – 2 mln zł. W praktyce najniższe przyznane wsparcie wynieść ma 101,5 tys. zł, a najwyższe ponad 1,9 mln zł. W ramach siedmiu projektów, które mają dostać dofinansowanie, najdroższy ma kosztować 4,6 mln zł, a najtańszy 192 tys. zł. Całkowita wartość wszystkich projektów, które mają być przez wszystkie 7 firm zrealizowane z unijnym dofinansowaniem, wyniesie prawie 12,8 mln zł.

    Ogółem w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 woj. opolskie ma blisko 950 mln euro. Na wsparcie przedsiębiorstw i lokalnego biznesu zarezerwowano w nim łącznie ponad 160 mln euro. Dotychczas Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki ogłosiło osiem naborów dla firm. Sześć z nich już rozstrzygnięto. Prócz naboru na podniesienie efektywności energetycznej dla firm rozstrzygnięto też nabory na: wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań teleinformatycznych; współpracę gospodarczą i promocję (np. udział w targach i misjach); innowacje w przedsiębiorstwach; infrastrukturę usług społecznych (czyli tworzenie np. całodobowych i dziennych domów seniora) oraz na wprowadzanie nowych usług i produktów w MSP na terenach przygranicznych.

  • Razem można kupować taniej

    Razem można kupować taniej

    Ponad 400 tys. zł – tyle wyniosły w ub. roku szacowane oszczędności opolskich firm, które wzięły udział w zakupach grupowych energii elektrycznej i gazu. Spotkanie ws. kolejnej edycji tych zakupów odbyło się 5 kwietnia. Wzięło w nim udział ok. 40 przedstawicieli firm z regionu.

    Spotkanie ws. grupy zakupowej dotyczącej zakupu energii elektrycznej na 2018 r. odbyło się w Centrum Nauka-Biznes w Opolu. Jedną z firm, które przystąpiły w minionych latach do tej grupy, jest firma Galmet z Głubczyc. – W tym roku znów chcemy w tej grupie być, bo to daje nam konkretne, idące w dziesiątki tysięcy złotych oszczędności – mówi dyrektor finansowy firmy Bolesław Płotnicki i wylicza, że w ostatnich dwóch latach, gdy jego firma kupowała energię w ramach grupy, koszty zakupu prądu były niższe o ok. 10 proc.

    Po raz kolejny w grupowych zakupach energii zamierza też wziąć udział firma Nestro ze Starego Olesna. Dyrektor firmy Radosław Gliński podał, że w ubiegłym roku dzięki wynegocjowanym w ramach grupy cenom Nestro zaoszczędziło na kosztach energii ok. 11 proc. w stosunku do cen uzyskanych wcześniej. – Dlatego uważam, że w tej inicjatywie warto brać udział – podkreślił Gliński.

    Grupowe zakupy energii od 2014 roku organizuje Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Z roku na rok do grupy zakupowej przystępuje więcej firm. W 2016 r. wspólnie energię kupiło już 19 przedsiębiorstw z naszego regionu. Znalazły się wśród nich zarówno duże firmy, jak również te z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Piotr Regeńczuk z działającego w ramach OCRG Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera (COIE) podaje, że całkowity wolumen dokonanego w ub. roku zakupu osiągnął 289 GWh (w 2015 było to  242 GWh energii), a średnia cena wyniosła 205,22 zł/ MWh.

    – Mamy nadzieję, że oferując firmom nie tylko możliwość pozyskania unijnego wsparcia na realizację ich pomysłów czy terenów pod inwestycje, ale też wypracowania dodatkowych korzyści w trakcie bieżącego ich funkcjonowania przyczyniamy się do tego, że przedsiębiorcy będą się czuć lepiej w naszym regionie i będą się rozwijać – zaznacza marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    Organizowane 5 kwietnia spotkanie w Centrum Nauka-Biznes w Opolu dotyczyło zakupu energii na 2018 rok. Ofertę przedstawiła firma INNPACT, która poza naszą grupą będzie prowadzić negocjacje również w imieniu firm z województwa dolnośląskiego i wielkopolskiego. – W ubiegłym roku całkowita wartość energii zakupionej przez firmy, w imieniu których negocjowaliśmy, wyniosła 70 mln zł. Dla sprzedawców taka wartość ma swój ciężar, a to przekłada się na możliwość wynegocjowania dobrych cen – mówił Paweł Durkiewicz, dyrektor handlowy INNPACT.

    – Dlatego zachęcamy do udziału w grupie wszystkie zainteresowane tym przedsiębiorstwa. By wynegocjować z dostawcami jak najkorzystniejsze warunki dobrze połączyć siły zwiększając wolumen docelowego zakupu –– dodaje kierownik działającego w ramach OCRG Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera dr Iwona Święch-Olender.

    Udział w spotkaniu, które odbyło się 5 kwietnia, nie był zobowiązaniem do udziału w grupie. Rozdawane były jedynie deklaracje intencji przystąpienia do niej. Przedstawiciele firmy INNPACT podali, że firmy mogą zgłaszać chęć przystąpienia do czerwca br.

    Podczas spotkania informacyjnego omówione zostały nie tylko szczegóły współpracy w zakresie zakupów grupowych, ale także nowe trendy w polityce energetycznej przedsiębiorstw.

  • 44 firmy dostaną dofinansowanie na rozwiązania teleinformatyczne

    44 firmy dostaną dofinansowanie na rozwiązania teleinformatyczne

    Mobilna platforma do szkoleń, system do obsługi targów czy platforma videolearningowa – takie nowoczesne rozwiązania chcą wdrożyć opolskie firmy z unijnym wsparciem. Zarząd województwa opolskiego wybrał do dofinansowania 44 projekty dotyczące rozwiązań teleinformatycznych.

    Wśród wybranych do dofinansowania projektów są też takie, który zakładają np. wdrożenie specjalistycznego systemu sprzedaży internetowej; systemu informatycznego do automatyzacji procesów wewnętrznych i B2B czy innowacyjnego oprogramowania laboratoryjnego. Przyznane opolskim firmom w ramach rozstrzygniętego naboru wsparcie wyniesie w sumie prawie 12,7 mln zł, zaś całkowita wartość rozwiązań teleinformatycznych, które chcą wdrożyć lub stworzyć firmy z tym dofinansowaniem to prawie 26,5 mln zł.

    Nabór na unijne wsparcie przeznaczone na wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań teleinformatycznych ogłoszony został przez podlegające samorządowi województwa Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki w lipcu ubiegłego roku. Cieszył się on największym ze wszystkich przeprowadzonych dotąd w latach 2014-2020 naborów. Dyrektor OCRG Roland Wrzeciono poinformował, że łącznie w ramach tego naboru firmy z woj. opolskiego złożyły 127 wniosków. Całkowita kwota wnioskowanego w nich przez opolskich przedsiębiorców dofinansowania sięgała prawie 51,5 mln zł.

    – To pokazuje, że zainteresowanie unijnym wsparciem wśród przedsiębiorców jest bardzo duże, co cieszy. Jest to również sygnał, że opolskie firmy chcą się rozwijać i udoskonalać – zaznacza marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    Pieniądze w ramach tego naboru można było dostać na informatyczne systemy obsługi klientów działające w firmie, jak i między firmą a jej klientem, czy na systemy informatyczne i komunikacyjne usprawniające działalność firm. W regulaminie określono, że minimalna kwota dofinansowania projektu mogła wynieść 100 tys. zł, a maksymalna – milion złotych. W praktyce najniższa przyznana dotacja wyniosła niespełna 105 tys. zł, a najwyższa – 775,2 tys. zł.

    Nabór skierowany był do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Pieniądze dostępne w ramach tego naboru pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2014-2020.

    Główne typy przedsięwzięć, które mogą być realizowane w ramach tego naboru, to np. wsparcie – w oparciu o nowoczesne rozwiązania teleinformatyczne – rozwoju współpracy między przedsiębiorstwami; wsparcie informatyzacji wewnętrznej przedsiębiorstw; wykorzystanie najnowszych osiągnięć technologicznych i organizacyjnych dla unowocześnienia i usprawnienia bieżącej działalności firm czy wykorzystanie technologii informacyjnych i komunikacyjnych w relacjach pomiędzy przedsiębiorcą a klientem.

    Ogółem w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 woj. opolskie ma blisko 950 mln euro. Na wsparcie przedsiębiorstw i lokalnego biznesu zarezerwowano w nim łącznie ponad 160 mln euro. Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki ogłosiło dotychczas osiem naborów dla firm. Pięć z nich już rozstrzygnięto. Prócz naboru na wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań teleinformatycznych rozstrzygnięto też nabór na współpracę gospodarczą i promocję (np. udział w targach i misjach); innowacje w przedsiębiorstwach; infrastrukturę usług społecznych (czyli tworzenie np. całodobowych i dziennych domów seniora) oraz na wprowadzanie nowych usług i produktów w MSP na terenach przygranicznych.

  • Okazja do rozmów o branży spożywczej

    Okazja do rozmów o branży spożywczej

    Inteligentny przemysł 4.0, badania i rozwój czy kadry dla branży, nie tylko spożywczej – to tematy VI Ogólnopolskiego Kongresu Branży Spożywczej, który odbył się w Opolu. Był on okazją do spotkań i rozmów  branży spożywczej i nie tylko.

    Kongres odbył się 28 marca w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu. Podczas kongresu odbyły się też prezentacje dotyczące Nowego Jedwabnego Szlaku, wymagań rynku brytyjskiego dla eksportu polskiej żywności czy sieci innowacji w rolnictwie i na obszarach wiejskich.

    Uczestnikami panelu poświęconego kadrom dla branży, który zorganizowało Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki, byli członek zarządu Zakładów Produkcyjnych NUTRICIA w Opolu Andrzej Drosik;  koordynator ds. rozwoju zawodowego ANIMEX Foods w Opolu Tomasz Tymecki oraz dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

    Dyrektor Andrzej Drosik, dopytywany o to, czy branża spożywcza ma obecnie problemy ze znalezieniem pracowników uznał, że w ostatnim czasie na pewno miał miejsce znaczny spadek bezrobocia. – Jest ono znacznie niższe, niż kilka lat temu, więc na rynku pracy jest znacznie mniej kandydatów na pracowników – mówił dyrektor Nutricii. – Z punktu widzenia mojej firmy, która ciągle poszukuje pracowników, co jest związane z rozwojem, zmiana polega na tym, że selekcjonujemy mniej kandydatów do pracy, niż robiliśmy to kilka lat temu – relacjonował. I dodał: – Generalnie jednak kandydaci są. Zwłaszcza, że Opole to miasto uniwersyteckie, w którym studia corocznie kończy kilka tysięcy osób. Problem polega na tym, by ich odpowiednio wyselekcjonować, zaoferować atrakcyjną pracę i zachęcić do pozostania.

    Tomasz Tymecki z Animexu wyjaśniał z kolei, że każda firma branży spożywczej potrzebuje zarówno pracowników produkcyjnych, średniej i wyższej kadry zarządzającej, jak i kadry menadżerskiej czy technologów. – Trzeba pamiętać, że branża spożywcza to także dział techniczny, czego wielu młodych w ogóle nie bierze pod uwagę – wskazał. Zaznaczył przy tym, że choć faktycznie w ostatnich latach bezrobocie spada i osób do pracy jest mniej, a część z nich w dodatku wyjeżdża z Polski, to każdy zakład z jego branży „znajduje swój złoty środek na pozyskania kadr”. – Choć nie jest to łatwe, nasze firmy funkcjonują, więc kadra jest – podsumował.

    Zdaniem dyrektora Zakładów Produkcyjnych Nutricia recept na skuteczne pozyskanie pracowników jest wiele, a wynagrodzenie nie jest jedynym magnesem, który przyciąga pracownika. – Duże znaczenie ma cały szereg działań związanych z budowaniem wizerunku firmy, tak by była ona rozpoznawalna na rynku, by ludzie chcieli w niej pracować i wierzyli, że przyniesie im to jakąś korzyść – tłumaczył zaznaczając, że proces ten wymaga czasu.

    Andrzej Drosik przekonywał też, że pracowników trzeba zapewnić, iż firma ma perspektywy i rozwija się. Dobrze postrzegane są też dodatkowe pakiety – benefity, takie jak np. ubezpieczenie zdrowotne, zorganizowany czy refinansowany dojazd do pracy; karty pracownicze zapewniające różne formy spędzania wolnego czasu. – W przypadku mojej firmy tych benefitów jest wiele, trudno byłoby wymienić wszystkie. Mają one swoje znaczenie. Ale myślę, że najważniejsze jest przede wszystkim zapewnienie pracownikowi rozwoju i nakreślenie perspektywy. Przychodząc do firmy powinien wiedzieć, czego może się w niej spodziewać za rok czy pięć – tłumaczył dyrektor Nutricii.

    Dyrektor OCRG wskazał natomiast w trakcie dyskusji działania podjęte przez samorząd województwa opolskiego, które służą łączeniu uczelni czy szkół – zwłaszcza zawodowych – z firmami; czy też łączeniu studentów i absolwentów różnych typów szkół z rynkiem pracy. Takich jak np. współrealizowany z Regionalnym Zespołem Placówek Wsparcia Edukacji w Opolu; Politechniką Opolską i miastem Opole projekt „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2” czy jak Opolski Program Stażowy, w ramach którego na staże skierowanych zostało już około 600 osób. – Wiemy, że program ten jest bardzo skuteczny. W pierwszej jego edycji, w której wzięło udział ponad 400 osób, ok. 70 proc. z nich w ciągu 3 miesięcy od zakończenia znalazło zatrudnienie – wyliczał Roland Wrzeciono. – Dobra wiadomość jest taka, że trwa druga edycja Programu, a w ostatnich dniach zarząd województwa opolskiego podjął decyzję, by Program kontynuować.

    Wrzeciono mówił także o powstających przy współpracy z firmami klasach patronackich czy uruchomionym w ostatnim czasie pilotażowym projekcie „Studia praktyczne – staż zawodowy” koordynowanym przez OCRG, który ma na celu połączenie opolskich firm ze studentami III roku kierunków takich jak mechanika i budowa maszyn oraz mechatronika Politechniki Opolskiej. Do chwili obecnej 8 studentów trafiło już do 6 opolskich firm.

    – Doceniamy te działania, odczuwamy je. Myślę jednak, że ważnym czynnikiem w tych działaniach byłoby dotarcie także do rodziców. Tak naprawdę w momencie wyboru ścieżki zawodowej przez dzieci uczestniczą w tym również rodzice – podpowiedział Tomasz Tymecki.

    Warto dodać, że według danych GUS w 2015 roku w woj. opolskim działało blisko tysiąc firm zajmujących się przetwórstwem artykułów spożywczych, a technologie rolno-spożywcze to jedna z kluczowych branż Opolszczyzny wpisana do Regionalnej Strategii Innowacji. Obok małych i średnich firm tej branży w regionie funkcjonują zakłady wielkich, światowych koncernów tej branży, takie jak Zott, Froneri (dawniej Nestle); Lesaffre; Mondelez; Nutricia czy Pasta Food Company. To u nas powstają serki Turka; jogurty Zotta; mąka Basia; piwo Namysłów czy lody Lion.

  • Studia praktyczne, tak można zyskać doświadczenie

    Studia praktyczne, tak można zyskać doświadczenie

    Ośmiu studentów Politechniki Opolskiej bierze udział w pilotażowym projekcie „studiów praktycznych” i odbywa płatne staże zawodowe w 6 firmach z Województwa Opolskiego. W ten sposób studenci zyskują doświadczenie, a firmy mogą sprawdzić kandydatów na pracowników.

    Pilotażowy projekt „Studia praktyczne – staże zawodowe” – to wspólna inicjatywa Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) i działającego w jego ramach Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera; Parku Naukowo – Technologicznego w Opolu, Politechniki Opolskiej i opolskich firm. Bierze w nim udział ośmiu studentów III roku mechaniki i budowy maszyn oraz mechatronika. Dyrektor OCRG Roland Wrzeciono wyjaśnia, że obok Opolskiego Programu Stażowego czy projektu „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy” ma to być to kolejny sposób na łączenie młodych osób – uczniów, studentów czy absolwentów – z lokalnym rynkiem pracy i przedsiębiorcami.

    – Dzięki temu można zneutralizować dwa niekorzystne trendy: braki wykwalifikowanej siły roboczej na naszym rynku i migracje młodych osób poza region w poszukiwaniu zatrudnienia. Liczę, że młodzi ludzie, którzy będą znać opolskie firmy i ich potrzeby, właśnie w nich znajdą pracę – zaznacza marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła.

    Studentów w ramach pilotażowego projektu na kilkumiesięczne, płatne staże zawodowe przyjęło sześć firm z regionu: Pasta Food Company; Global Steering Systems Europe w Opolu, Zakłady Produkcyjne NUTRICIA, Park Naukowo-Technologiczny oraz Zakład Technologii Wysokoenergetycznych "EXPLOMET" GAŁKA, SZULC (wszystkie z Opola) oraz Metsa Tissue (z Krapkowic).

    – Zdecydowaliśmy się na udział w tym przedsięwzięciu, bo tego typu staże to najprostszy i najlepszy sposób, by trafić do przyszłych pracowników i pokazać, jak wygląda praca w branży spożywczej – mówi Dagmara Sikorska, specjalista ds. kadr w Pasta Food Company. Podkreśla przy tym, że jej firma współpracuje już ze szkołami czy uczelniami, m.in. także po to by poznać oczekiwania młodych ludzi i wychodzić naprzeciw trendom panującym na rynku pracy. Od początku istnienia Pasta Food Company przyjmuje też stażystów i praktykantów. – Dzięki temu pozyskaliśmy kilku pracowników – zaznacza Dagmara Sikorska.

    Staż w Pasta Food Company ma obecnie Bartłomiej Muczyński, student III roku mechaniki i budowy maszyn Politechniki Opolskiej. Zgodnie z założeniami projektu korzysta on z tzw. Indywidualnej Organizacji Studiów, co pozwala mu nie chodzić na wszystkie zajęcia (będzie je musiał potem zaliczyć w uzgodnieniu z uczelnią). Natomiast w poniedziałki i środy od marca do maja pracuje w Pasta Food Company jako pomocnik w dziale utrzymania ruchu. Jego dział odpowiedzialny jest m.in. za przeglądy, regulacje czy konserwacje. – Jak najbardziej było warto przystąpić do tego projektu. Zdobywam doświadczenie, obserwuję jak pracuje się w takiej firmie, a przy okazji jest to staż płatny, więc zarabiam – relacjonuje Bartłomiej Muczyński. I dodaje: – Moim koledzy z roku chodzą teraz na zajęcia z organizacji pracy, ja to przerabiam w praktyce.

    Tak, jak ustalono w ramach projektu, pan Bartłomiej ma też opiekuna w firmie. – Tak naprawdę jest nim każdy z pracowników mojego działu. To bardzo fajne, bo od każdego można się czegoś ciekawego na bieżąco dowiadywać – relacjonuje student.

    Przyznaje, że na początku zgłosił chęć odbycia stażu zawodowego w innych firmach, niż Pasta Food. – Wydawało mi się, że nie bardzo przydam się w przedsiębiorstwie branży spożywczej, przy produkcji lazanii. A tymczasem okazało się, że dużo tu elementów automatyki, czujników i innych urządzeń, przy których praca kogoś po moim kierunku jest potrzebna – przyznaje po kilku tygodniach stażu.

    Jednego ze studentów mechaniki i budowy maszyn PO przyjęła też firma Global Steering Systems (GSS) Europe w Opolu. – Nasza współpraca wstępnie została założona na okres od 27 lutego do końca czerwca 2017. Jednak już po pierwszym miesiącu współpracy dyrektor techniczny, który jest opiekunem naszego studenta deklaruje chęć współpracy w okresie wakacyjnym i duże szanse na zatrudnienie na etat po obronie – mówi Aleksandra Lisek, specjalista ds. kadr i płac w GSS.

    Podopieczny tej firmy pracuje w niej przez 3-4 dni w tygodniu, w zależności od zajęć na uczelni. Harmonogram pracy ustalany jest na bieżąco. – Po pierwszym miesiącu współpracy oceniamy projekt studiów praktycznych jako bardzo dobry. Student, którego przyjęliśmy na staż, wykazuje się bardzo dużym zaangażowaniem, samodzielnością oraz dobrym przygotowaniem merytorycznym do pracy w firmie produkcyjnej – zaznacza Aleksandra Lisek podkreślając, że projekt jest dobrym sposobem na związanie pracodawcy z potencjalnym pracownikiem.

    – Jesteśmy otwarci i zainteresowani dalszą współpracą w formie studiów praktycznych – podsumowuje przedstawicielka GSS. Pytana o to, jakie korzyści projekt ten daje przedsiębiorstwu dodaje: – Nasz udział w tym projekcie to szansa na wykształcenie potencjalnego pracownika – inżyniera, który pozna nasz cały proces produkcyjny, stanie się samodzielny i w przyszłości będzie mógł podjąć u nas zatrudnienie na samodzielnym stanowisku. Profit dla firmy to dobrze wykwalifikowany pracownik na przyszłość.

  • Deloitte zaprasza na spotkanie ws. firm rodzinnych

    Deloitte zaprasza na spotkanie ws. firm rodzinnych

    Trwałość biznesu rodzinnego; sukcesja czy wycena i wiarygodność firm rodzinnych – to tylko część tematów, które omawiane będą na organizowanym przez Deloitte w Opolu spotkaniu w ramach cyklu adresowanego dla właścicieli i sukcesorów w firmach rodzinnych i prywatnych.

    Cykl ten nosi tytuł „Wyzwania dla firm rodzinnych”. Spotkania w jego ramach odbędą się w wielu miastach Polski, m.in. we Wrocławiu, Łodzi, Bydgoszczy, Nowym Sączu, Gdańsku czy Szczecinie. Jedno z nich zaplanowano także w Opolu. Odbędzie się ono 20 kwietnia w Restauracji Wenecja na ul. Szpitalnej. Organizator wydarzenia, firma Deloitte zapowiada, że cykl ten jest okazją do dyskusji o wyzwaniach stojących przed firmami rodzinnymi w najbliższych latach.

    W programie opolskiego spotkania są m.in. wystąpienia pt. „Firmy rodzinne a edukacja młodzieży”; „Jak zachować trwałość biznesu rodzinnego? Konstytucje rodzinne”; „Jeśli nie sukcesja, to co: scenariusze dla właścicieli firm rodzinnych”, „Ile są warte nasze firmy? Wycena i wiarygodność firmy rodzinnej” czy „Jak powstała moja firma? Nasze historie sukcesu”.

    Wśród prelegentów, którzy mają opowiedzieć o historii sukcesu swojego przedsiębiorstwa będą: Ryszard Wójcik, założyciel i prezes wywodzącej się z Opola firmy Sindbad, największego przedsiębiorstwa przewozowego w kraju z historią sięgającą roku 1983; Ryszard Prozner, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej, a wcześniej założyciel i współwłaściciel firmy Wielton S.A. i Jakub Prozner, prezes zarządu i właściciel firmy Promet S.A., wcześniej analityk kapitałowy w Trusco Capital Management (USA) oraz wiceprezes Global Investment Solutions (Royal Bank of Canada, Londyn).

    Więcej informacji o wydarzeniu – w tym nt. rejestracji i warunków uczestnictwa – można znaleźć na stronie organizatora (www.deloitte.com/pl/rodzinne): https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/events/events/Wyzwania-dla-firm-rodzinnych-2016-Opole.html

  • Oficjalne otwarcie zakładu firmy Rekers w Ujeździe

    Oficjalne otwarcie zakładu firmy Rekers w Ujeździe

    Ścianki oporowe i gotowe garaże betonowe będzie produkować w Ujeździe firma Rekers. Zakład już ruszył. Na razie przerabia 100 ton betonu dziennie, ale będzie znacznie więcej.

    – Budowa takiego zakładu nie jest dla nas codziennością. Tym bardziej cieszę się, że po rocznej budowie udało się zakład otworzyć – powiedział Ulrich Rekers, prezes firmy.

    Firma w 2015 r. kupiła 10 hektarów ziemi leżących na terenie Strefy Aktywności Gospodarczej gminy Ujazd. Na części terenu zbudowano nowy zakład, w którym produkowane będą ścianki oporowe prefabrykowane z elementów typu "L" i "T" oraz gotowe betonowe garaże. W tej chwili zatrudnionych jest tam dziewięć osób, a pięć kolejnych jest przygotowywanych do pracy. Firma Rekers ma już także plany rozbudowy. Po lewej stronie budynku ma zostać dobudowane biuro inżynieryjne.

    Koszt całej inwestycji to 20 mln zł. Produkcja ruszyła przed miesiącem. W ciągu dnia przerabianych jest 100 ton betonu, ale wiosną – gdy pojawią się kolejne zlecenia – ta liczba wzrośnie.

    Prezes Ulrich Rekers podkreślił, że do powstania inwestycji przyczyniło się wiele środowisk, w tym samorząd regionalny i lokalny. O zlokalizowaniu fabryki w Ujeździe zadecydował m.in. dobry klimat polityczny, otwartość i szybkość działania. Oficjalne otwarcie zakładu miało miejsce 23 marca br.

    – Rozpoczęcie pracy to dopiero początek trudu. Postaramy się pomóc, pozostajemy do dyspozycji, zachęcamy do kontaktu z Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki – mówił Szymon Ogłaza, wicemarszałek województwa.

    – Dzisiaj cieszymy się z tego, że Strefa Aktywności Gospodarczej zapełnia się inwestorami, ale początki takie łatwe wcale nie były. Kolejne firma doceniła pracę samorządu, dobry klimat. Będziecie mieć wokół siebie wspaniałych ludzi – zwrócił się do inwestorów Józef Swaczyna, starosta strzelecki.

    Firma Rekers Betonwerk to rodzinne przedsiębiorstwo średniej wielkości, które działa w branży budowlanej od 1919 r. Dzisiaj zatrudnia w różnych zakładach na terenie Niemiec przeszło 1000 osób. Należy do najbardziej prężnych przedsiębiorstw przemysłu betonowego oraz wyrobów gotowych. Od 1956 r. firma wykonuje regularną kontrolę jakości w zarejestrowanym stowarzyszeniu „Kontrola jakości zakładów betonowych oraz wyrobów betonowych Dolna Saksonia – Hamburg – Brema“.

    Źródło: Newsletter Klubu 150

  • Biznesowe rozmowy branży motoryzacyjnej

    Biznesowe rozmowy branży motoryzacyjnej

    45 wystawców, ponad 200 obecnych firm, ok. 400 uczestników i ponad 1000 zaplanowanych spotkań biznesowych – tak wygląda liczbowe podsumowanie 4. Spotkania Zakupowego Automotive CEE Day, które odbywa się w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu.

    Automotive CEE Day to jedno z najważniejszych spotkań B2B w Europie Środkowo-Wschodniej. Po raz drugi już odbywa się w Opolu. Biorą w nim udział przede wszystkim przedstawiciele firm branży motoryzacyjnej – producentów pojazdów, dostawców produkcyjnych i nieprodukcyjnych czy środków transportu. – W tym roku uczestniczące w naszym spotkaniu firmy zaplanowały ponad tysiąc spotkań. To rekordowa ilość – mówił dziś (23.03) podczas otwarcia imprezy Rafał Orłowski z firmy analitycznej AutomotiveSuppliers.pl, która zorganizowała wydarzenie.

    Współorganizatorami Automotive CEE Day są miasto Opole, Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna (WSSE) Invest-Park, Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) oraz Centrum Wystawienniczo-Kongresowe. Prezes WSSE Maciej Badora podkreślił, że branża automotive jest wiodącym sektorem w WSSE i „szczególnie dobrze” czuje się właśnie na terenach należących do WSSE. – Wystarczy wspomnieć choćby ostatni rok i kluczowe inwestycje, takie jak Daimler czy Toyota, które będą zlokalizowane na naszych terenach strefowych – mówił Badora.

    Dyrektor OCRG Roland Wrzeciono zaznaczył, że branża motoryzacyjna to jedna z najszybciej rozwijających się w województwie opolskim, a firmy tej branży – polskie i zagraniczne – chętnie wybierają takie lokalizacje jak Opole, Nysa, Skarbimierz, Kędzierzyn-Koźle, Ujazd, Prudnik, Olesno czy Strzelce Opolskie. – W ostatnich latach obserwujemy stały wzrost liczby zapytań inwestorów tego sektora, liczby bezpośrednich wizyt i pozytywnych decyzji o lokalizacji fabryk oraz zakładów w naszym regionie – mówił Roland Wrzeciono.

    Dodał też, że pozytywnym trendem jest to, iż firmy tej branży budują na Opolszczyźnie centra rozwoju. – A to oznacza nie tylko rozwój produktu i firmy, ale też korzyści dla gospodarki całego regionu – podsumował dyrektor OCRG.

    Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski również podkreślał, że branża automotive jest istotna dla gospodarki każdego kraju. – Nie jest przypadkiem, że najlepsze i najnowocześniejsze samochody pochodzą z tych krajów, które są jednocześnie najbogatszymi i najdynamiczniej rozwijającymi się w świecie – mówił. – Polska chce do takich krajów dołączyć, a miasto Opole chce być na tej mapie mocno widoczne – podkreślił i wymienił kilka znaczących firm branży motoryzacyjnej, które ulokowały się w mieście: Polaris, GSS czy IAC.

    Rafał Orłowski na zorganizowanej w ramach Automotive CEE Day konferencji prasowej podał, że rok 2016 był rekordowym dla przemysłu motoryzacyjnego w Polsce. Poinformował, że przemysł ten wyeksportował w minionym roku produkty o łącznej wartości 22,75 mld euro. – To o 2 mld euro więcej, niż rok wcześniej – wyliczał.

    Z przekazanej na konferencji informacji prasowej firmy AutomotiveSuppliers.pl wynika, że niemal ¾ całości eksportu przemysłu motoryzacyjnego z Polski stanowiły dwie grupy produktów: części i akcesoria oraz samochody osobowe i towarowo-osobowe. – W 2016 roku na rynki zagraniczne trafiły komponenty motoryzacyjne o wartości 10 mld euro. (…) Części i akcesoria stanowiły aż 44,4 proc. całości branży, a najważniejszym partnerem były Niemcy z niemal 40-procentowym udziałem – podało AutomotiveSuppliers.pl.

    Zdaniem eksperta tej firmy o tym, że w ostatnich latach rośnie nie tylko wartość eksportu, ale także zatrudnienie i obroty branży motoryzacyjnej, decydują inwestycje – zarówno firm obecnych już w Polsce, jak i producentów zagranicznych. – Najwięcej tego typu projektów realizowanych jest obecnie na południu Polski. Coraz większe znaczenie na motoryzacyjnej mapie kraju zaczyna odgrywać województwo opolskie wraz ze stolicą tego regionu – uznał Orłowski.

    Automotive CEE Day potrwa dwa dni: 23 i 24 marca. Podobnie jak w poprzedniej edycji uczestnicy tego wydarzenia mogą nie tylko spotkać się z dostawcami z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, ale też uzyskać informację o możliwościach inwestowania w kraju i regionie. Uczestniczące w tym wydarzeniu firmy pochodzą z Polski, Niemiec, Czech, Irlandii, Włoch, Litwy, Holandii, Węgier, Słowacji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii.

    Swoich „wysłanników” na Spotkaniu mają też firmy branży motoryzacyjnej z Opolszczyzny. Tomasz Osiol z firmy MM Systemy z Kątów Opolskich zapewnił, że tego typu wydarzenia przynoszą kontrakty, ale „raczej długoterminowo”. – Nie spodziewamy się, że od razu uda się pozyskać jakieś zlecenie, w przeciągu miesiąca czy nawet pół roku. Ale chodzi o to, by nawiązać nowe kontakty albo przypomnieć się kooperantom, z którymi kontakt już mamy. Myślę, że to w dłuższej perspektywie pomaga – powiedział. Zapewnił też, że udział w poprzedniej edycji Automotive CEE Day przyniósł efekty. MM Systemy nawiązały wtedy i „trzymają” kontakt z kilkoma firmami, a z jedną czy dwoma udało się nawiązać współpracę.