Blog

  • Rośnie atrakcyjność inwestycyjna województwa opolskiego!

    Rośnie atrakcyjność inwestycyjna województwa opolskiego!

    Najbardziej atrakcyjnym dla inwestorów województwem pozostaje mazowieckie, a największy awans w klasyfikacji zanotowało opolskie – wynika z najnowszej, ósmej już edycji Raportu atrakcyjności inwestycyjnej województw.
     
    Prezentacja publikacji autorstwa Szkoły Głównej Handlowej (SGH) na zlecenie Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ) odbyła się 7 grudnia 2016 r. w siedzibie PAIiIZ.

    „Raport atrakcyjności inwestycyjnej województw” opisuje nie tylko 16 polskich województw, ale także – jako jedyny w Polsce – prezentuje wewnętrzne zróżnicowanie ich atrakcyjności. Według raportu, atrakcyjność województwa wykazuje duży związek z poziomem jego rozwoju gospodarczego. Dlatego też najbardziej wyróżniają się województwa: mazowieckie, dolnośląskie, śląskie oraz małopolskie. 

    Według profesor Hanny Godlewskiej-Majkowskiej z SGH, która kierowała pracami nad publikacją, rozwój województw jest w dużej mierze wynikiem działalności specjalnych stref ekonomicznych.  – Najlepiej widać to na przykładzie województwa dolnośląskiego, w którego restrukturyzacji od lat 90 pomogła specjalna strefa ekonomiczna. Dzisiaj to drugi najbardziej atrakcyjny region dla inwestorów w Polsce – powiedziała profesor Godlewska- Majkowska.

    Pierwszym jest województwo mazowieckie, które jako jedyne w Polsce posiada ponadprzeciętną ocenę atrakcyjności inwestycyjnej. Region charakteryzują jednak duże kontrasty wewnętrzne, czego powodem jest gmina Warszawa. Stolice województw lub dawne miasta wojewódzkie są lokomotywami rozwoju wszystkich regionów. Atrakcyjne są także ośrodki przemysłowe i centra turystyczne. W porównaniu z badaniami sprzed pięciu lat swoją atrakcyjność najbardziej poprawiło województwo: opolskie, lubelskie, łódzkie, podkarpackie, podlaskie i zachodniopomorskie.

    Według raportu, dla inwestorów szczególnie ważnym wsparciem jest system Regionalnych Centrów Obsługi Inwestora. Rolę RCOI oraz innych instytucji regionalnych podkreślał występujący w roli gospodarza konferencji prezes PAIiIZ Tomasz Pisula. – Z punktu widzenia Agencji ten rok będzie bardzo dobry dla inwestycji zagranicznych. Zakończyliśmy już 55 projektów o łącznej wartości przekraczającej 1,3 mld euro , które stworzą ponad 12 tysięcy miejsc pracy. Duża w tym zasługa regionów – powiedział prezes Pisula.

    Więcej: http://www.paiz.gov.pl/20161207/atrakcyjnosc_inwestycyjna_wojewodztw#

    Źródło: PAIiIZ

  • Setki milionów złotych na pożyczki i poręczenia dla firm

    Setki milionów złotych na pożyczki i poręczenia dla firm

    Ponad 336 mln zł – to pula pieniędzy przeznaczona na pożyczki i poręczenia dla firm z woj. opolskiego, które mają służyć m.in. finansowaniu inwestycji i rozwojowi przedsiębiorczości. Będzie się o nie można starać w drugiej połowie 2017 r. 8 grudnia w Warszawie podpisano w tej sprawie umowę z BGK.

    Na ogólną kwotę ponad 336 mln zł składa się pula 285,8 mln zł, którą zarząd woj. opolskiego zarezerwował na ten cel w Regionalnym Programie Operacyjnym na lata 2014-2020 oraz 50,45 mln zł – pieniądze wnoszone przez BGK lub pośredników finansowych w ramach 15-procentowego wkładu własnego. W ramach współpracy z samorządem województwa opolskiego w czwartek, 8 grudnia w Warszawie, BGK podpisał w tej sprawie umowy z Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki oraz Wojewódzkim Urzędem Pracy w Opolu.

    – To bardzo ważne pieniądze w opolskim Regionalnym Programie Operacyjnym. Przeznaczone są na pożyczki i poręczenia, a to oznacza, że będą pracować na rzecz przedsiębiorców wiele lat służąc rozwojowi firm, a przez to również rozwojowi naszej gospodarki – mówi marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    Zgodnie z ustaleniami z Komisją Europejską pożyczki i poręczenia finansowane z unijnych pieniędzy mają być kolejnym – obok dotacji udzielanych w naborach ogłaszanych w ramach RPO Województwa Opolskiego – źródłem finansowania inwestycji dla firm. Całą regionalną pulę pieniędzy na ten cel województwo opolskie przekaże do Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK), który stanie się tym samym tzw. Menadżerem Funduszu Funduszy. W dalszej kolejności BGK wybierze pośredników finansowych (operatorów), którzy będą udzielać pożyczek czy poręczeń firmom.

    – Przedsiębiorcy z tych pieniędzy będą mogli zacząć korzystać za kilka miesięcy, w drugiej połowie 2017 roku, gdy BGK w przetargach wyłoni instytucje, które będą pełnić rolę pośredników finansowych – wyjaśnia dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

    Na co będą mogli brać takie pożyczki przedsiębiorcy? Np. na wprowadzanie innowacji (np. budowę, rozbudowę czy zakup wyposażenia przez MŚP dla zaplecza badawczo-rozwojowego); inwestycje związane z wprowadzaniem na rynek nowych produktów i usług; inwestycje z zakresu poprawy efektywności energetycznej oraz zmniejszania zapotrzebowania na energię w wielorodzinnych budynkach mieszkalnych; koszty inwestycji z zakresu wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz efektywności energetycznej przez MŚP czy koszty rozpoczęcia działalności gospodarczej przez osoby bezrobotne.

    Wicedyrektor WUP w Opolu Milena Piechnik zaznacza, że o pieniądze na rozpoczęcie działalności gospodarczej będą się mogli starać niepracujący mieszkańcy województwa opolskiego powyżej 30 roku życia. Pośrednicy finansowi będą mogli udzielić na ten cel łącznie 147 pożyczek.

  • Nasza Brygada Tygrysa najlepsza w kraju!

    Nasza Brygada Tygrysa najlepsza w kraju!

    Duńczycy jedzą kanapki sztućcami, a Chińczycy proszą czasem o szklankę czystej, gorącej wody, bo podobno działa na nich jak napój energetyczny. O takich szczegółach wiedzą najlepsi w kraju specjaliści od obsługi inwestorów, pracujący w opolskim Centrum Obsługi Inwestora (COI).

    Poza tym w najdrobniejszych szczegółach potrafią opowiadać o każdym wolnym kawałku gruntu pod inwestycje w regionie – jego położeniu, uzbrojeniu, połączeniu z drogami krajowymi czy kolejowymi. Wiedzą gdzie i jakich pracowników znajdzie firma, jakie kadry wypuszczają właśnie na rynek opolskie uczelnie czy szkoły zawodowe oraz jakie umiejętności dają swoim podopiecznym centra kształcenia zawodowego w regionie.

    Potrafią też wskazać zainteresowanej terenami firmie potencjalnych kooperantów czy miejsca wydobywania surowców, które mogą być inwestorowi potrzebne. A czasem podpowiedzieć zagranicznemu biznesmenowi, gdzie on albo jego załoga będą mogli pobawić się po pracy…

    – Każdy inwestor ma inne potrzeby. Wymaga indywidualnego podejścia i przygotowanej właśnie dla niego oferty – podkreślają pracownicy opolskiego Centrum Obsługi Inwestora funkcjonującego w ramach OCRG, które właśnie zostało najwyżej w kraju ocenione przez komisję certyfikacyjną PAIiIZ wśród regionalnych centrów obsługi inwestora.

    Na sukces pracuje cały zespół

    Na czele opolskiej Brygady Tygrysa – jak czasem określa się zespoły pozyskujące inwestorów – stoi dr Iwona Święch – Olender. Frontmanami w obsłudze inwestorów są natomiast Ewa Dudik (w COI od 6 lat, pełni rolę koordynatora zespołu ds. projektów europejskich i koordynuje współpracę ze strony woj. opolskiego z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną) i Piotr Regeńczuk (w opolskim COI 12 lat, jest koordynatorem zespołu ds. projektów azjatycko-amerykańskich; odpowiada za współpracę z Wałbrzyską Specjalną Strefą Ekonomiczną).

    Ale za każdym sukcesem inwestycyjnym stoi liczący łącznie 11 osób zespół opolskiego Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera. Tworzą go – prócz Iwony Święch-Olender, Ewy Dudik i Piotra Regeńczuka – zastępca kierownika COIE Magdalena Możdżeń, a także Anna Tęgosik, Joanna Mączko, Sabina Namyślik, Katarzyna Sobczak, Justyna Warzecha – Michlik, Helena Ząbek-Mzyk i Marta Dudek.

    Ich zadaniem jest nie tylko obsługa inwestorów zagranicznych czy krajowych zainteresowanych opolskimi terenami, ale także bieżący kontakt z firmami z Opolszczyzny i szeroko pojęta obsługa poinwestycyjna, czyli organizowanie spotkań, szkoleń, misji, wyjazdów na targi, a nawet turniejów piłkarskich. – Zamysł jest taki, by funkcjonujące w naszym regionie firmy – te rodzime i zagraniczne – czuły się tu „u siebie”. By wiedziały, że w naszym regionie każdy ich problem jest traktowany priorytetowo. W ten sposób to, co w minionych latach było wskazywane jako nasza słabość, czyli wielkość regionu, przekuwamy w atut. Niewielkie, kompaktowe województwo opolskie ma ambicję, by stać się województwem najbardziej przyjaznym przedsiębiorcom – mówi marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła.

    Liczy się każdy szczegół

    Na najwyższym podium w kraju opolskie Centrum Obsługi Inwestora znalazło się ex aequo z COI z woj. zachodniopomorskiego. Palmę pierwszeństwa obydwa ośrodki będą dzierżyć przez trzy najbliższe lata, bo właśnie co 3 lata odbywa się certyfikacja PAIiZ. – To dla nas wielkie wyróżnienie, ale i ogromne wyzwanie, by ciągle trzymać wysoki poziom – podkreśla Iwona Święch-Olender.

    Podczas certyfikacji PAIiZ oceniał m.in. przygotowanie pracowników oraz bazy informacji COI do obsługi inwestorów czy stosowanie właściwych standardów obsługi inwestora. W praktyce pod uwagę brano m.in. opinię pracowników PAIiIZ o regionalnych centrach obsługi, weryfikowano działalność COI podczas wizyt audytorskich, a także np. sprawdzano kwalifikacje pracowników Centrum obserwując ich i oceniając podczas spotkań z potencjalnymi inwestorami.

    A tych ostatnich tylko w mijającym, 2016 roku było blisko 130. Spotkania odbywały się w Polsce, Niemczech, Danii czy Czechach. Jak mówią Ewa Dudik i Piotr Regeńczuk – miały miejsce zawsze wtedy, kiedy wskazywał inwestor. Często trwały od wczesnych godzin porannych do późnych godzin nocnych. Składały się na nie m.in. objazdy terenów przeznaczonych na inwestycje, spotkania w samorządach, urzędach pracy, instytucjach zajmujących się kwestiami środowiskowymi, na uczelniach, w szkołach, centrach kształcenia, itp.

    – Wcześniej oczywiście trzeba było przygotować i wysłać ofertę „uszytą na miarę” dla inwestora, uwzględniającą m.in. kwestie mediów, połączeń drogowych czy kolejowych, ewentualnych poddostawców, kooperantów, a nawet odległości od szpitali czy straży pożarnej – mówi Ewa Dudik.

    Warto wiedzieć, co jedzą i piją

    Jeśli już taka oferta przekona inwestora i zdecyduje się on przyjechać na Opolszczyznę, to warto – podkreślają specjaliści z opolskiego COI – jak najwięcej wiedzieć o składzie delegacji, która tereny przyjedzie oglądać i znać najbardziej newralgiczne kwestie, o jakie taka delegacja może zapytać.

    – Jeżeli inwestor wizytował już wcześniej inny region, to podpytujemy o to naszych kolegów z PAIiZ, którzy takiej firmie towarzyszą. Poza tym przeszukujemy internet w poszukiwaniu każdej, nawet najdrobniejszej informacji – relacjonuje Piotr Regeńczuk.

    Każdej, nawet takiej o pasjach czy preferencjach członków delegacji. – Gdy przyjeżdżają Hindusi w ciemno można zakładać, że któryś z nich będzie chciał zjeść coś wegańskiego. A jeśli wiemy, że ktoś ma jakieś pasje czy koniki – nawiązujemy do nich w rozmowie albo nawet organizujemy jakieś wyjście – wspominają Dudik i Regeńczuk.

    – Często posiłkujemy się też opinią czy referencjami innych firm, które już u nas są. Organizujemy spotkania u nich w zakładzie, by inwestor mógł usłyszeć np. od kolegów z branży, jak to u nas jest z prowadzeniem biznesu – dodają pracownicy COI.

    Dobry spec od obsługi inwestora powinien też w małym paluszku mieć informacje o zwyczajach i przyzwyczajeniach przejezdnych. Np. wiedzieć, że Chińczyków warto przywitać drobnym prezentem, który musi być pięknie opakowany. Najlepiej, by opakowanie było w kolorach czerwieni i złota. Co istotne – ważne jest to, jak prezent jest opakowany, a nie co nim jest. Mieszkańcy z dalekiej Azji zamiast przechłodzonej kawy czy herbaty wolą też np. gorącą, czystą wodę, która podobno działa na nich jak napój energetyczny. A Duńczycy kanapki jedzą sztućcami.

    – Idąc na spotkanie z inwestorem z innego kraju warto mieć wiedzę o różnicach kulturowych. To może pomóc przełamać wiele barier – zaznacza Piotr Regeńczuk.

    Nie zawsze było łatwo

    Pracownicy COI znają oczywiście języki obce: obowiązkowy angielski i niemiecki, poza tym rosyjski i włoski. Od kilku lat na spotkania jeżdżą nowiutkim Fordem, ale był taki czas, że do dyspozycji mieli Daewoo Leganzę z przebiegiem 350 tys. km. – Na jednym ze spotkań, w środku zimy w Skarbimierzu, samochód po prostu nie odpalił. Kto go pchał, by ruszył – już nie pamiętam. Ale oprócz przedstawiciela gminy pewnie ktoś ze strefy ekonomicznej i ktoś od inwestora… – wspomina z uśmiechem Piotr Regeńczuk.

    Czy teraz czuje się odpowiednio „doposażony”? – W zasadzie tak, ale przenośny internet czy program graficzny Corel sporo by nam ułatwiły… – dodaje.

    Iwona Święch-Olender wspomina z kolei, jak w szczerym polu, na jednym z terenów inwestycyjnych, na helikopter transportujący koreańskiego inwestora czekali „wszyscy święci” – przedstawiciele gminy, strefy ekonomicznej, COI. – Stał tam rozłożony już, wynajęty namiot, ustawiony na zmrożonym gruncie. Był cały sztab urzędników w pełnej gotowości do udzielenia odpowiedzi na wszelkie zapytania zainteresowanych. A tymczasem helikopter się zepsuł i Koreańczycy nie dotarli… – wspomina kierownik COI.

    Innym razem pracownicy COI stali przez godzinę na jednym z miejsc parkingowych w centrum Opola i przez godzinę kłócili się z kierowcami o to, że miejsce jest zajęte. Trzymali je dla swojego kolegi z Centrum, który jechał w to miejsce z ważną delegacją… – Tego, co tam wtedy się nasłuchałam, nigdy nie zapomnę. Ale inwestor podjechał na gotowe i nawet nie musiał płacić za bilecik. To wynagrodziło poniesione straty moralne – śmieje się Święch-Olender.

    Jest poczucie misji, nie ma monotonii

    Jak długo trzeba namawiać inwestora, by zdecydował się postawić swój zakład właśnie u nas?

    – Mój najdłuższy projekt inwestycyjny trwał trzy lata. Zakończył się sukcesem, firma ulokowała się w Skarbimierzu i pięknie się rozwija – mówi Ewa Dudik.

    – Ja mam na koncie m.in. projekt trwający dwa lata. Spotkania z firmą odbywał się w tym czasie co miesiąc. Udało się, firma działa w Krapkowicach – dodaje Piotr Regeńczuk.

    Co frontmanom od pozyskiwania firm dla regionu w ich pracy podoba się najbardziej?

    – Trzeba mieć chyba jakieś poczucie misji, która przyświeca naszemu działaniu. Świadomość tego, że dzięki twojej pracy kilkaset osób może dostać pracę jest szalenie istotna – mówi Piotr.

    – Nie ma w niej monotonii. Ciągle są nowe wyzwania, nowe firmy, nowi ludzie. No i jest ogromna satysfakcja, gdy się uda. A potem gdy widzimy, że firma w regionie czuje się dobrze. Bo z takimi firmami nie tracimy kontaktu. Każdy projekt uczy też czegoś nowego – dodaje Ewa.

    Mamy kopa, by walczyć o firmy

    Mijający rok był rekordowy jeśli chodzi o zainteresowanie inwestorów Opolszczyzną. Opolskie COI w sumie obsługiwało w ostatnich 12 miesiącach aż 121 projektów inwestycyjnych, w tym 82 nowe, czyli takie które pojawiły się właśnie w roku 2016. Wśród firm, które wybrały właśnie województwo opolskie znalazły się duńska firma Skamol; niemiecka IFA; chińskie Hongbo czy amerykański Henniges Automotive. Łączna, zadeklarowana przez nowych inwestorów suma nakładów w regionie to 212 mln euro; łączna liczba zadeklarowanych do utworzenia nowych miejsc pracy – 1150.

    – A rok się jeszcze nie skończył. Ciągle organizujemy wizyty, sami jeździmy na misje i dostajemy zapytania o ofertę inwestycyjną – zaznacza Iwona Święch-Olender.

    W ostatnich latach zainteresowanie Opolszczyzną wzrasta. Potencjalni inwestorzy szukają miejsc dla siebie w mniej dotąd wysyconych fabrykami regionach, doceniają dobre położenie województwa opolskiego, dostępność dobrze wykształconych kadr, ludzi znających np. język niemiecki oraz potencjalnych kooperantów i partnerów biznesowych, którzy w regionie ulokowali się już wcześniej.

    – Widzimy też, że firmom podoba się też fakt, iż w niewielkim województwie lepiej współpracują ze sobą różne urzędy i instytucje, łatwiej umówić duże spotkanie, a nawet dojechać z jednego miejsca w inne – stwierdza Ewa Dudik.

    Czy miejsce na pudle uda się im utrzymać także przy kolejnej certyfikacji?

    – Przez kilka minionych lat widzieliśmy i słyszeliśmy jak rozwijają się Śląsk i Dolny Śląsk, jak tam przybywa inwestorów. To dało nam kopa, by walczyć o firmy dla nas. Udaje się, więc energii do kolejnych spotkań nam nie brakuje – podkreśla Piotr Regeńczuk.

  • Owsiak: jednoczcie się i nie strzelajcie focha

    Owsiak: jednoczcie się i nie strzelajcie focha

    Nie strzelajcie focha, miejcie pokorę wobec swoich oskarżycielskich słów i nie reagujcie nienawiścią na nienawiść – mówił młodzieży podczas warsztatów Express Yourself gość specjalny Jurek Owsiak. Wśród prelegentów imprezy znaleźli się też młody, a już nagradzany konstruktor Petros Psyllos czy właściciel znanej w branży motoryzacyjnej opolskiej firmy Narzędziownia – Bogdan Pszenica.

    Warsztaty Express Yourself – już druga ich edycja – odbyły się 7 grudnia w Opolu w Centrum Nauka-Biznes Politechniki Opolskiej. Wzięło w nich udział ok. 120 uczniów z sześciu szkół z regionu. Adresowane były do młodzieży z opolskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Cel to wsparcie rozwoju osobistego młodych ludzi, tak by pobudzić ich do rozwoju zawodowego. Wśród gości drugiej edycji byli wizjonerzy, wynalazcy i pasjonaci, którzy mieli zainspirować młodzież do kreatywnego budowania ścieżki zawodowej. Gościem specjalnym był natomiast prezes Fundacji WOŚP Jurek Owsiak.

    Owsiak opowiadał młodzieży o początkach WOŚP, wsparciu jakie Orkiestra daje od ćwierć wieku szpitalom w całej Polsce i energii, jaka towarzyszy kolejnym styczniowym finałom. – Wszędzie mnie pytają czemu nasz finał jest zimą. Odpowiadam, że zrobić karnawał latem to nie sztuka, a w styczniu – to coś! – relacjonował szef WOŚP.

    Podał, że podczas 25 minionych lat Orkiestra kupiła sprzęt medyczny za 720 mln zł. – Neonatologia ani polska intensywna terapia dzieci czy wiele innych dziedzin medycyny nie wyglądałoby tak, jak wygląda dzięki pomocy WOŚP. Bylibyśmy 10 albo 15 lat do tyłu – mówił ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii dzieci i noworodków w Wojewódzkim Centrum Medycznym w Opolu dr Wojciech Walas. I dodał: W samym tylko oddziale, który ja prowadzę, sprzęt podarowany przez Fundację WOŚP ma wartość ponad 2 milionów złotych.

    Owsiak podkreślał, że w działaniu ważna jest konsekwencja, a w życiu – energia i pozytywne nastawienie. Nie miejcie focha w życiu, bo to zabija. Miejcie otwarte oczy i umysły. Podróżujcie po świecie i miejcie pokorę do swoich oskarżycielskich słów w jakimkolwiek tonie i gdziekolwiek kierowanych – mówił. – Nie reagujcie agresją na agresję i nienawiścią na nienawiść! Szanujmy też to, co już zbudowaliśmy.

    Na zorganizowanej po spotkaniu z młodzieżą konferencji prasowej Owsiak opowiadał natomiast m.in. o kolejnym Finale WOŚP, który odbędzie się 15 stycznia. Mówił, że w Polsce i na świecie działa 1650 sztabów WOŚP, także w tak dalekich miejscach jak Tokio czy Szanghaj. Zaprezentował też nową skarbonkę dla wolontariuszy na najbliższy Finał. Obecny na konferencji prasowej wicemarszałek Roman Kolek chciał od razu zasilić skarbonkę datkiem, ale Owsiak ostudził zapały mówiąc, że byłoby to nielegalne. Poprosił natomiast, by samorządy włączyły się w odnawianie domów pomocy społecznej i oddziałów geriatrycznych, które zostały przez Orkiestrę zasilone sprzętem medycznym, warto teraz byłoby zadbać o ich estetykę i wygodę. Wicemarszałek Kolek taką deklarację złożył.

    Ale nie tylko wykład Owsiaka zainteresował młodzież. Młody – bo dopiero studiujący – konstruktor i wynalazca Petros Psyllos opowiadał m.in. o zaprojektowanym przez siebie urządzeniu, które ma ułatwiać funkcjonowanie niewidomym. Zapinane na pasek „sztuczne oko”, dzięki wbudowanym soczewkom analizuje, co znajduje się przed osobą niewidomą i poprzez komunikator dźwiękowy informuje o tym. Jest w tanie rozpoznać 79 milinów przedmiotów, a nawet opisać strój czy wygląd spotykanej osoby.

    Petros Psyllos mówił młodym m.in., by „wychodzili poza schemat” i np. by decydować się na dodatkowe zajęcia z dziedzin, które są im pozornie obce. – Może się okazać, że świetnie się w nich odnajdziecie – przekonywał.

    O tym, jak robić biznes tak, by wśród klientów mieć największych światowych graczy w swojej branży mówił Bogdan Pszenica, a Patryk Szymański – kulturoznawca, filmoznawca, teatrolog, podróżnik – odpowiadał na pytanie „Czy istnieje praca marzeń ?”. Piotr Koziol – prezes fundacji Kwitnące Talenty podpowiadał, jak myśleć i działać kreatywnie, a dr Piotr Bębenek, pracownik naukowo-dydaktyczny Politechniki Opolskiej i przedsiębiorca przekonywał, że warto kierować myśli „na tory dotąd nieznane” i tak dochodzić do innowacji.

    – Grono prelegentów warsztatów było naprawdę imponujące. Jestem przekonany, że udało im się zainspirować uczestników i dać im pozytywną energię do działania – mówił obecny na Express Yourself członek zarządu województwa opolskiego Szymon Ogłaza, który podczas otwarcia warsztatów zachęcał młodzież do dodatkowej, „ponadprogramowej” aktywności, która pozwala zbierać doświadczenia. Opowiadał też m.in., że sam w czasach liceum był wolontariuszem WOŚP.

     

    PRELEGENCI WARSZTATÓW EXPRESS YOURSELF II

    Jurek Owsiak – ten, którego przedstawiać nie trzeba! Prezes Fundacji WOŚP, czyli najbardziej znanej orkiestry w Polsce, która od lat gra dzieciom i seniorom. Dziennikarz radiowy i telewizyjny, działacz społeczny i charytatywny. Przekonał, że dawać jest lepiej.

    Petros Psyllos – polski konstruktor, informatyk, popularyzator nauki. Jego prace naukowe dotyczą sztucznej inteligencji oraz systemach analizy obrazów i dźwięku. Zdobywca ponad 16 nagród krajowych i międzynarodowych w dziedzinie wynalazczości. Finalista Imagine Cup – największego konkursu technologicznego, organizowanego przez Microsoft.

    Magdalena Bury – Zadroga – psycholog, prezeska Fundacji "W rozwoju", psycholożka. Od lat prowadzi warsztaty rozwoju umiejętności psychospołecznych. Najczęściej podejmuje temat poszukiwania swojej ścieżki zawodowej, a także odkrywania i rozwijania potencjałów.

    Małgorzata Kwiatkowska – pedagog pracy, doradca zawodowy. Prowadzi blog kulinarny Bon Appetit Małgorzaty i blog „Sukcesomania – w każdym obszarze Twojego życia”, poświęcony rozwojowi osobistemu, doradztwu zawodowemu, e-marketingowi.

    Aleksandra Krzak – doradca zawodowy, pedagog pracy, trener, profilaktyk. Będzie mówić o motywacji i na tworzeniu tzw. filmów motywacyjnych, bazujących na technikach afirmacji i wizualizacji.

    Dr Piotr Bębenek – absolwent Wydziału Zarządzania i Inżynierii Produkcji Politechniki Opolskiej, doktoryzował się w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie. zajmuje się m.in. problematyką finansów, innowacji przedsiębiorstw i rozwojem regionalnym woj. Opolskiego. Szkoli i doradza.

    Piotr Koziol – trener i specjalista od uwalniania talentów. Pomaga odkrywać i rozwijać talenty, edukuje edukatorów i rodziców. Prezes fundacji Kwitnące Talenty i twórca Fundacji Kwitnące Talenty.

    Piotr Letachowicz – absolwent stosunków międzynarodowych Collegium Civitas w Warszawie; studiów podyplomowych z zakresu PR na SGH oraz zarządzania projektami w SWPS. Zajmuje się współpracą z mediami i komunikacją w mediach społecznościowych. Praktykował w PE.

    Bogdan Pszenica – właściciel Narzędziowni, rodzinnej firmy ze Strojca k. Praszki wykonującej formy odlewnicze i oprzyrządowanie odlewnicze. Zaczynał od kołka z kulką do Fiata 126 p. Dziś jego firma znana jest branży motoryzacyjnej na całym świecie. Wśród jej klientów są Volkswagen czy Toyota.

    Patryk Szymański – Kulturoznawca, filmoznawca i teatrolog, specjalista od nowych mediów. Freelancer i copywriter. Podróżnik i fotograf. Jest dowodem na to, że posiadanie pracy marzeń jest czymś realnym.

  • Konkurs o nadanie statusu Opolskiego Regionalnego Klastra Kluczowego

    Konkurs o nadanie statusu Opolskiego Regionalnego Klastra Kluczowego

    Celem Konkursu jest wyłonienie klastrów o istotnym znaczeniu dla gospodarki regionalnej i nadanie im statusu Opolskiego Regionalnego Klastra Kluczowego

    Adresatami  konkursu są koordynatorzy klastrów funkcjonujących na Opolszczyźnie i mających siedzibę w województwie opolskim.

    Wniosek o nadanie statusu Opolskiego Regionalnego Klastra Kluczowego wraz z wymaganymi załącznikami należy złożyć w formie papierowej oraz elektronicznej (płyta CD) do siedziby Opolskiego Centrum Rozwoju gospodarki w Opolu ul. Krakowska 38, 45-075 Opole. Aplikacje można składać do 14 grudnia 2016 r.

    Termin zamknięcia konkursu publikowany jest z tygodniowym wyprzedzeniem. Wnioski nadesłane po tym terminie nie będą rozpatrywane. Ogłoszenie wyników nastąpi niezwłocznie po podjęciu przez Zarząd Województwa Opolskiego uchwały w sprawie zatwierdzenia wyboru Opolskich Regionalnych Klastrów Kluczowych. Informacja o wynikach zostanie opublikowana na stronach internetowych: www.ocrg.opolskie.pl; www.opolskie.pl

    W przypadku unieważnienia konkursu informacja ta zostanie podana do wiadomości na stronach internetowych: www.ocrg.opolskie.pl; www.opolskie.pl.

  • Mamy najlepszą obsługę inwestora w kraju!

    Mamy najlepszą obsługę inwestora w kraju!

    Funkcjonujące przy OCRG Centrum Obsługi Inwestora (COI) w Opolu zostało najwyżej w kraju ocenione przez komisję certyfikacyjną PAIiIZ wśród regionalnych centrów obsługi inwestora. A strona internetowa COI w Opolu uznana została za najbardziej przyjazną dla inwestora zagranicznego w kraju.

    Pierwsze miejsce w kraju opolskie COI zajęło ex aequo z COI z woj. zachodniopomorskiego. Taką informację przekazano dziś (06.12) podczas spotkania dla partnerów regionalnych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ), które odbyło się w Centrum Informacyjno-Szkoleniowym PAIiIZ w Warszawie. Podczas tego spotkania odbyło się podsumowania procesu certyfikacji COI przeprowadzanego w ostatnich miesiącach przez PAIiIZ oraz wręczenie certyfikatów.

    – To oznacza, że pod względem obsługi inwestora jesteśmy najlepsi w kraju – mówi kierownik opolskiego COI dr Iwona Święch-Olender i zaznacza, że to lokata najwyższa w historii opolskiego centrum obsługi inwestora. – Sześć lat temu mieliśmy drugą pozycję w kraju, trzy lata temu – czwartą. Bardzo nas cieszy, że w tym roku znaleźliśmy się na najwyższym miejscu podium – mówi Święch-Olender.

    Proces certyfikacji COI odbywa się co trzy lata. W tym roku ocenianych było trzynaście centrów obsługi inwestora z kraju. Wszystkie, które przeszły tę ocenę pozytywnie, otrzymują tytuł Certyfikowanego Partnera PAIiIZ, którym mogą posługiwać się przez kolejne trzy lata.

    Celem certyfikacji jest weryfikacja przez PAIiIZ poziomu przygotowania regionalnych Centrów Obsługi Inwestora do pozyskiwania i obsługi inwestorów zagranicznych. Podczas wieloetapowego i trwającego wiele miesięcy procesu weryfikacji komisja certyfikująca PAIiIZ ocenia m.in.: przygotowanie pracowników oraz bazy informacji COI do obsługi inwestorów; realizację zadań COI wynikających z podpisanej przez PAIiIZ umowy partnerskiej oraz stosowanie właściwych standardów obsługi inwestora.

    W praktyce pod uwagę brano m.in. opinię pracowników PAIiIZ o regionalnych centrach obsługi inwestora, a także weryfikowano działalność COI podczas wizyt audytorskich. Sprawdzano także np. umiejętności kierownika COI oraz kwalifikacje pracowników, którzy byli również obserwowani i oceniani podczas spotkań z potencjalnymi inwestorami.

    – Wysoką ocenę PAIiIZ potwierdza coraz większa liczba inwestorów, którzy są zainteresowani naszym regionem i coraz większa liczba firm, które decydują się właśnie na Opolszczyźnie lokować swoje fabryki i zakłady. Pierwsze miejsce wśród COI w kraju daje nam też duże nadzieje na kolejnych inwestorów, a co za tym idzie nowe miejsca pracy i rozwój gospodarki – podkreśla marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    Dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki Roland Wrzeciono podkreśla, że mijający rok był rekordowy jeśli chodzi o zainteresowanie potencjalnych inwestorów Opolszczyzną. Opolskie COI w sumie w tym roku obsługiwało dotąd aż 121 projektów inwestycyjnych, w tym 82 nowe, czyli takie które pojawiły się w roku 2016.

    Wśród firm, które wybrały właśnie województwo opolskie znalazły się duńska firma Skamol; niemiecka IFA; chińskie Hongbo czy amerykański Henniges Automotive. Łączna, zadeklarowana przez nowych inwestorów suma nakładów w regionie to 212 mln euro.

    – Z zapowiedzi nowych, pozyskanych w tym roku inwestorów wynika, że w sumie mają oni stworzyć w naszym województwie 1150 nowych miejsc pracy. Nasza satysfakcja jest tym większa, że wszystkich tych inwestorów, zainteresowanych terenami nie tylko w Polsce i na Opolszczyźnie, przekonaliśmy właśnie do naszego regionu – mówi Wrzeciono.

  • Explomet rozbuduje zaplecze badawcze zakładu

    Explomet rozbuduje zaplecze badawcze zakładu

    Opolska firma, zajmująca się wybuchowym zgrzewaniem metali, zamierza zbudować nowe zaplecze warsztatowe Działu Nauki, Badań i Rozwoju. Będzie mogła w nim prowadzić testy i próby na pełnowymiarowych, badanych i wdrażanych nowych elementach platerowanych metodą zgrzewania wybuchowego.

    Zakład Technologii Wysokoenergetycznych Explomet Gałka, Szulc Sp. J. działa w Opolu od 1990 r. To typowo inżyniersko-wytwórcze przedsiębiorstwo o unikalnej specjalizacji związanej z opracowywaniem, rozwijaniem i wykorzystaniem technologii wybuchowego platerowania metali, inaczej wybuchowego zgrzewania. Explomet dzięki eksplozjom łączy ze sobą np. takie metale, których nie da się połączyć innymi metodami

    Firma, uchodząca za jedną z najbardziej innowacyjnych na Opolszczyźnie, stale się rozwija. Właśnie z tym rozwojem związana jest potrzeba rozbudowy zakładu.

    – Musimy przejść z testów i badań wykonywanych na małych elementach na pełne, przemysłowe gabaryty. Potwierdzenie właściwych parametrów technologii w przypadku opracowywania procesu zgrzewania wybuchowego wymaga przeprowadzenia prób i badań w pełnej skali. W tej technologii problem tzw. przeskalowania jest jednym z najistotniejszych. Mówiąc krótko, stosunkowo łatwo jest zrobić coś relatywnie małego, ale dopiero wytworzenie elementów o dużych wymiarach wymaga przeprowadzenia szeregu prób i badań, pozwalających na opracowanie pełnej i bezpiecznej technologii. W aktualnych warunkach, ze względu na bardzo niewielką powierzchnię warsztatową, nastręcza to sporych problemów, a często bywa niemożliwe – tłumaczy Zygmunt Szulc, współwłaściciel firmy. – To będzie kolejny, istotny etap w rozwoju naszej firmy – dodaje.

    Explomet znalazł się w gronie przedsiębiorstw, które w naborze organizowanym przez OCRG uzyskały unijne dofinansowanie na innowacje. Projekt, na który przyznano unijną dotację, dotyczy „Przeprowadzenia badań przemysłowych oraz prac rozwojowych w celu opracowania i wdrożenia technologii wytwarzania metodą wybuchowego platerowania wielowarstwowych kompozytów metalicznych na potrzeby budowy specjalistycznej aparatury procesowej, elementów złącznych nowoczesnych instalacji przesyłu energii elektrycznej oraz hybrydowych konstrukcji metalowych”. Wartość projektu to blisko 11 mln zł, a dofinansowanie wynosi ponad 6 mln zł. Za te pieniądze będą mogły być sfinansowane nie tylko badania, ale również nowe zaplecze badawczo-warsztatowe Działu Nauki, Badań i Rozwoju (DNBiR). Powstanie ono obok dotychczasowej siedziby firmy na opolskim Metalchemie.

    Obecnie w firmie pracuje 12 osób, ale jej rozwój umożliwi zwiększenie zatrudnienia o 2-3 kolejnych inżynierów, w perspektywie najbliższych trzech lat. Firma od lat pracuje nad przygotowaniem kadr do pracy w DNBiR. W tym roku pięcioro studentów różnych uczelni odbywało praktyki w Explomet. Wszyscy przygotowują inżynierskie dyplomy we współpracy z firmą, wykonując w ich ramach prace badawcze lub projektowe na rzecz prowadzonych w Explomet projektów rozwojowych.

    Nowy obiekt i nowe kierunki badań umożliwią także pozyskanie nowych klientów. – Interesują nas nowe rynki. Ostatnio w ramach projektu badawczo-rozwojowego realizowanego m.in. przez firmę w programie M-Era.net, delegacja Explomet brała udział w tzw. spotkaniu projektowym na Islandii. Cały projekt dotyczy nowych, platerowanych materiałów o podwyższonej odporności korozyjnej, które znajdą zastosowanie w instalacjach geotermalnych. Instytut z Islandii jest partnerem w konsorcjum projektowym – tłumaczy Zygmunt Szulc.

    Niedawno zakończono w firmie projekt realizowany w ramach programu PBS. Dotyczył on wytworzenia nowego typu osłon balistycznych z metali lekkich do zastosowań aeronautycznych i kosmicznych. Materiał wielowarstwowy, wytworzony w ramach tego projektu, uzyskał kilka nagród na międzynarodowych wystawach.

    Platerowane elementy produkowane przez Explomet są stosowane w budowie urządzeń procesowych – chemicznych i energetycznych, w tym także w energetyce jądrowej oraz w innych, unikalnych dziedzinach wytwarzania konstrukcji. 97 proc. produkcji trafia na eksport.

    Źródło: Newsletter Klubu 150

  • Twórcze burze w Dobrotece

    Twórcze burze w Dobrotece

    Burze mózgów, ćwiczenia pobudzające twórcze myślenie czy zadania dotyczące projektowania – z tym mierzą się w ostatnich dniach w Dobrotece uczniowie opolskich szkół zawodowych i techników w ramach szkoleń zespołów kreatywnego myślenia Design Thinking.

    Szkolenia z metodologii Design Thinking odbywają się od 21 listopada w ramach projektu „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2”. Potrwają do 2 grudnia. Biorą w nich udział uczniowie opolskich szkół zawodowych i techników uczestniczących w projekcie, skupieni w 27 kilkuosobowych zespołach. Zajęcia prowadziła Natalia Hofman – trener, psycholog, doradca biznesowy, a odbywają się one w Apartamencie Przyszłości w Dobrotece w Dobrodzieniu.

    – Każda z grup ma w Dobrodzieniu jednodniowe, kilkugodzinne szkolenie, na którym poznaje metodologię Design Thinking. To wprowadzenie do tego, co młodzieżowe zespoły powołane w ramach projektu będą potem wykonywały we współpracy z firmami – tłumaczy koordynator projektu „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2” ze strony OCRG Anna Tęgosik.

    W kolejnych miesiącach każdy z zespołów, które zawiązały się na początku bieżącego roku szkolnego, będzie współpracował z jedną z opolskich firm. Jego zadaniem będzie rozwiązanie problemu, który zada firma. – Pod koniec roku szkolnego odbędzie się konkurs zespołów. We współpracy z firmami zostanie oceniona efektywność pracy każdego z nich – wyjaśnia Anna Tęgosik.

    Nagrodą dla zwycięskiego zespołu będzie kilkudniowy wyjazd do nowoczesnego parku technologicznego. Laureaci drugiego i trzeciego miejsca otrzymają nagrody rzeczowe.

    „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2” to druga już edycja projektu Samorządu Województwa Opolskiego dla szkół zawodowych. Realizują go Regionalne Centrum Rozwoju Edukacji (RCRE) w Opolu we współpracy z Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG ) oraz z Politechniką Opolską i miastem Opole.

    Biorą w nim udział 33 szkoły zawodowe i technika z całego regionu – ich uczniowie (ok. tysiąca), dyrektorzy, nauczyciele i instruktorzy. Głównym celem projektu jest zbliżenie środowiska szkół zawodowych w woj. opolskim do lokalnego biznesu, który w naturalny sposób poszukuje kadry wśród wychowanków tych szkół.

    W poprzedniej edycji projektu, która trwała od sierpnia 2013 do grudnia 2015, wzięło udział 7 tys. uczniów. Z tego 1,5 tys. z nich podniosło kwalifikacje zawodowe; 1,5 tys. wzięło udział w stażach i praktykach a 55 szkół wyposażonych zostało w nowoczesne pracownie.

    W trwającej obecnie edycji (sierpień 2016 – lipiec 2018) realizowane są kursy zawodowe podnoszące kwalifikacje dla uczniów;”; spotkania uczniów z lokalnym biznesem; spotkania przedstawicieli firm, szkół i samorządu czy warsztaty dla dyrektorów szkół i przedstawicieli firm, a także właśnie praca zespołów kreatywnego myślenia „design thinking.

  • Firmy, które euro przekuły w złoto

    Firmy, które euro przekuły w złoto

    Firmy Mochnik, Hotele Gorzelanny oraz Sylwia Respondek – to najskuteczniejsi beneficjenci z lat 2007-2013. 50-tkę takich firm OCRG zaprezentowało w rankingu Jaskółki Biznesu w ramach Złotej Setki NTO. Ich projekty, dofinansowane z unijnych dotacji, wniosły wymierny wkład w opolską gospodarkę realizując duże inwestycje i tworząc miejsca pracy.

    Ranking Jaskółek Biznesu (w załączniku poniżej) został zaprezentowany podczas Złotej Setki NTO i Politechniki Opolskiej podczas spotkania, które odbyło się 28 listopada w Centrum Nauka-Biznes Politechniki Opolskiej. Dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki podał, że w sumie w 17 naborach w lat 2007-2013 dofinansowanie unijne otrzymało ponad 700 projektów (603 przedsiębiorstwa) z woj. opolskiego.

    Firma Mochnik w ramach trzech pozyskanych dotacji m.in. rozbudowała istniejącą hurtownię i zakład obróbki szkła o hale produkcyjno-magazynowe i stacje transformatorowe oraz wdrożyła innowacyjne w skali kraju technologie lakierowania szkła i hartowania metodą konwekcyjną. Ponadto wdrożyła innowacyjne w skali kraju technologie wytwarzania szkła technicznego i galanterii szklanej oraz wytwarzania wielkogabarytowych elementów ze szkła niskoemisyjnego, a także na innowacyjne technologie w zakresie wytwarzania szkła dekoracyjnego oraz wielkogabarytowych szklanych elementów konstrukcji o nieregularnych kształtach.

    W ramach dotacji dla Hotelu Gorzelanny powstał sam obiekt w Pokrzywnej, w którym znalazły się m.in. sale konferencyjne i zaplecze rekreacyjne w postaci krytego basenu, centrum SPA & welness oraz kręgielnia. Obok kompleksu hotelowego – także z unijnym wsparciem – zbudowano Zaginione Miasto Rosenau, czyli interaktywny park rozrywki i edukacji. Kompleks podniósł także standard domków wypoczynkowych.

    Natomiast dzięki dotacji przyznanej pani Sylwii Respondek wybudowany został czterogwiazdkowy hotel DeSilva w Opolu – z salą bankietową, konferencyjną, restauracją i gabinetem odnowy.

    – Tworząc ten ranking braliśmy pod uwagę kilka wskaźników. Dwa z nich punktowaliśmy najwyżej: ogólną wartość projektów realizowanych przez daną firmę oraz liczbę utworzonych dzięki projektom miejsc pracy – tłumaczy dyrektor OCRG.

    Jak wyjaśnił – wartość projektów realizowanych przez daną firmę zawierała w sobie z jednej strony tzw. wkład własny beneficjenta – a więc jego zaangażowanie finansowe; z drugiej – pulę pieniędzy, jakie dzięki projektom ten właśnie beneficjent „wpuścił” do opolskiej gospodarki – np. płacąc podwykonawcom. – Uwzględniając te wskaźniki chcieliśmy pokazać znaczenie projektów realizowanych przez poszczególne firmy nie tylko dla ich funkcjonowania, ale też szerzej – dla gospodarki województwa opolskiego – zaznacza Wrzeciono.

    W metodologii, według której stworzono ranking, uwzględniano też liczbę umów podpisanych w latach 2007-2013 przez daną firmę, co pokazuje aktywność danego beneficjenta w pozyskiwaniu unijnego wsparcia oraz tzw. efektywność wykorzystania dofinansowania premiującą inwestycje realizowane przy jak najmniejszym procentowo unijnym wsparciu. – Wszystkim przyjętym przez nas wskaźnikom przyporządkowana została odpowiednia punktacja. Następnie przemnożono je przez tzw. wagi i otrzymaliśmy syntetyczny wskaźnik dla każdego beneficjenta, na podstawie którego powstał ranking – dodaje pełnomocnik dyrektora OCRG ds. przedsiębiorczości i innowacji Arkadiusz Tkocz.

    W latach 2007-2013 do opolskich firm w ramach dotacji, pożyczek czy gwarancji trafiło łącznie ponad 600 mln zł unijnego wsparcia, z czego 467 mln zł w formie dotacji. – Łącznie w ramach zrealizowanych projektów utworzonych zostało w naszym regionie 2 837 miejsc pracy – dodał dyrektor OCRG.

    W latach 2014-2020 pieniędzy jest jeszcze więcej. Na wsparcie przedsiębiorstw i lokalnego biznesu w Regionalnym Programie Województwa Opolskiego zarezerwowano łącznie ponad 160 mln euro, w tym na same innowacje w przedsiębiorstwach ok. 61,6 mln euro. – Trzeba jednak pamiętać, że w latach ubiegłych przez innowacje rozumieliśmy wdrożenia nowatorskich, ale często już istniejących technologii czy rozwiązań. Teraz projekty innowacyjne muszą być projektami badawczymi – podkreśla Roland Wrzecino. I dodaje: – To inne podejście ma spowodować, by nasze przedsiębiorstwa i gospodarka rozwijały się. Aby dzięki temu opolskie firmy były zawsze krok przed konkurencją.

    Już po pierwszym roku naborów dla firm prowadzonych w latach 2014-2020 widać, że ranking najskuteczniejszych beneficjentów na koniec tej unijnej perspektywy będzie jeszcze lepszy. Większa jest pula pieniędzy na dofinansowanie i duże zainteresowanie. W ramach pięciu naborów, w których zakończono już przyjmowanie wniosków, wpłynęło ich prawie 370. W ramach trzech rozstrzygniętych naborów zarząd województwa wybrał do dofinansowania 92 projekty. A tylko w tym roku OCRG miało do podziału dla firm 260 mln zł.

    Prezentacja rankingów Złotej Setki zakończyła debata nt. „Migracje zarobkowe – szansa czy przekleństwo Opolszczyzny”, w której wzięli udział Szymon Ogłaza, członek zarządu województwa opolskiego; Ernest Jelito, prezes i dyrektor generalny Górażdży; prof. Romuald Jończy, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławskiego; prof. Mirosław Lenart, humanista z Uniwersytetu Opolskiego; Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola; Marian Siwon, prezes spółki Multiserwis z Krapkowic oraz gospodarz konferencji prof. Marek Tukiendorf, rektor Politechniki Opolskiej. Poprowadził ją redaktor naczelny NTO Krzysztof Zyzik.

    Prof. Jończy mówił m.in., że rozwój gospodarczy w kraju jest asymetryczny i preferuje duże ośrodki miejskie, gdzie lokują się duże koncerny czy ośrodki badawcze. Przekonywał także, że aby złagodzić migracje trzeba działać na rzecz zatrzymywania młodych ludzi w regionie, którzy wyjeżdżają w poszukiwaniu lepszej czy lepiej płatnej pracy.

    Marian Siwon zaznaczył, że w jego przekonaniu problemem jest to, że edukacja nie jest powiązana z rynkiem pracy. Wspomniał o powołaniu klasy patronackiej jego firmy jako formy wiązania młodzieży z przedsiębiorstwem.  Dodał też, że brakuje np. badań prowadzonych w firmach, które zdiagnozowałyby potrzeby dotyczące kadry dla tych firm z 3-4-letnim wyprzedzeniem.

    Członek zarządu woj. opolskiego Szymon Ogłaza podkreślał, że stając w obliczu wyzwania, jakimi są migracje trzeba dbać właśnie o to, by łączyć rynek pracy ze szkolnictwem zawodowym; ale też o sposób myślenia i mówienia o województwie. – Jak mamy tych młodych ludzi zachęcać do pozostania tu, jeśli nie pokażemy im że mają wokół siebie perspektywy pracy – mówił.

    Wśród działań podejmowanych przez samorząd województwa dla przeciwdziałania migracjom wskazał m.in. realizowany przez RCRE i OCRG projekt „Szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy”, dzięki któremu m.in. wyposażane są pracownie szkół, ale też który służy "kojarzeniu" przedsiębiorstw i szkół.

    Wskazał także, że np. tworzenie kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Opolskim jest „bardzo poważnym poszerzeniem oferty szkół wyższych” Opolszczyzny, które może zatrzymać w regionie część młodych ludzi. Zaznaczył również, że argumentem dla młodych byłoby choćby zwiększenie oferty mieszkaniowej w gminach.

    Powołał się także na ranking Jaskółek Biznesu i fakt, że wsparte unijnymi dotacjami inwestycje przyczyniają się do zwiększania zatrudnienia w regionie. – Te 2,8 tysiąca miejsc pracy stworzonych dzięki pieniądzom europejskim to istotny element budowania potencjału gospodarczego regionu – uznał.

  • Konsensus niezbędny dla wdrożenia strategii Lean

    Konsensus niezbędny dla wdrożenia strategii Lean

    Konsensus pracowników zaangażowanych we wdrażanie strategii Lean w firmie jest niezbędny. Powoduje, że są zdeterminowani do wprowadzania zmian i pozwala określić wspólne kierunki działań w przedsiębiorstwie.

    Do takich m.in. wniosków doszli uczestnicy drugiego spotkania w ramach cyklu BeLean, który to cykl dla zainteresowanych tematem Lean firm z województwa organizuje Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Spotkanie odbyło się 25 listopada w Centrum Nauka-Biznes Politechniki Opolskiej w Opolu. Wzięło w nim udział kilkudziesięciu przedstawicieli przedsiębiorstw z naszego regionu.

    Zastępca kierownika wsparcia produkcji i zaopatrzenia firmy OKPOL Sp. z o.o. Błażej Lipczewski powiedział, że jego firma przygotowuje się do wdrożenia Lean – na początku w produkcji, a potem stopniowo w innych działach. Mówił, że udział w warsztatach organizowanych przez OCRG, przedstawiciele jego firmy traktują jak okazję do zdobycia wiedzy o tym, jak odpowiednio przygotować się do wdrożenia Lean. – Te warsztaty na pewno są dla nas pomocne. Uczestniczyliśmy już w dwóch pierwszych spotkaniach i z pewnością jak najszybciej zapiszemy się na kolejne – zaznaczył.

    Cykl spotkań Be Lean adresowany jest do firm zainteresowanych lub już wdrażających poszczególne narzędzia Lean. Ma na celu przybliżenie opolskim przedsiębiorcom tajników wielu stosowanych już na świecie narzędzi tej strategii. Partnerem strategicznym cyklu jest firma Leanpassion, która od ponad 11 lat wspiera organizacje w doskonaleniu procesów i budowaniu przewagi konkurencyjnej oraz realizuje tzw. strategiczne podejście do Lean.

    Tematem drugiego spotkania były narzędzia i postawy w osiąganiu konsensusu, a także value stream mapping, czyli tzw. mapowanie strumienia wartości. Rafał Płotnicki, partner w Leanpassion, tłumaczył, że osiągnięcie konsensusu ważne jest m.in. przez wzgląd na konieczność określenia kierunku działań i celów. Wyjaśnił, że konsensus powinien polegać na określeniu poziomu, z którego startuje w kwestii Lean przedsiębiorstwo oraz wskazaniu najważniejszych potencjalnych usprawnień w procesach organizacji. W związku z tym jest potrzeba uzyskania zgody wszystkich interesariuszy na status quo, a w efekcie – zaplanowanie kierunków działań doskonalących.

    Dodał, że konsensus angażuje zespół pracowników diagnozowanych procesów. – Dzięki wcześniejszym treningom w zakresie Lean i narzędzi następuje unikalne połączenie wiedzy pracownika o procesie i umiejętności zastosowania profesjonalnych narzędzi diagnostycznych – przekonywał.

    Tłumaczył też, że strumień wartości to wszystkie działania podejmowane dla przeprowadzenia danego produktu przez cały proces – od zlecenia do klienta. Chodzi, jak wyjaśniał, zarówno o te działania, które dodają wartości, jak i te, które jej nie dodają. Zaznaczył przy tym, że mapowanie strumienia wartości wymaga dużej wiedzy i umiejętności, a potem odpowiedniej interpretacji.

    Kolejne spotkanie z cyklu BeLean organizowanego przez OCRG odbędzie się 19 grudnia.