Blog

  • Weź udział w konkursie Śląska Rzecz!

    Weź udział w konkursie Śląska Rzecz!

    Zamek Cieszyn po raz dwunasty zaprasza do udziału w konkursie Śląska Rzecz. W tym roku konkurs rozszerza swój zasięg o województwo opolskie.

    W Zamku Cieszyn wierzymy, że produkty, projekty graficzne i usługi mogą być nowatorskie, funkcjonalne, dostępne, dobrze przemyślane i stworzone z myślą o użytkownikach. Jednym słowem – powinny poprawiać jakość codziennego życia każdego z nas. Jeśli wdrożyłeś w zeszłym roku w województwie śląskim i/lub województwie opolskim właśnie taki projekt – ten konkurs jest dla ciebie!

    Laureaci konkursu oraz projekty nominowane do ekspozycji są prezentowane na pokonkursowej wystawie, która w tym roku będzie pokazywana w Zamku Cieszyn, Dobrotece w Dobrodzieniu oraz Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach podczas VII Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Każdej edycji towarzyszą dwujęzyczne katalogi, prezentujące nagrodzonych i wyróżnionych projektantów, firmy oraz organizacje.

    kategorie konkursowe:
    –  produkt,
    –  grafika użytkowa (w tym komunikacja wizualna i multimedia),
    –  usługa.

    zapraszamy do udziału:
    – firmy,
    – instytucje publiczne (samorządy i instytucje kultury),
    – organizacje pozarządowe,
    – projektantów.

    zgłaszane projekty:
    muszą być wdrożone w życie w 2016 roku w województwach śląskim i/lub opolskim

    oceniamy:
    – funkcjonalność i ergonomię,
    – innowacyjność rozwiązań,
    – jakość wykonania i użytych materiałów,
    – dostrzeżenie potrzeb użytkowników,
    – proces projektowy,
    – estetykę.

    konkursowe jury:
    Czesława Frejlich – Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie;
    Wojciech Małolepszy –  Członek Zarządu Stowarzyszenia Projektantów Form Przemysłowych, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie;
    Ewa Gołębiowska –  Dyrektor Zamku Cieszyn;
    Mariusz Neonov Mitek –  projektant, Leniva Studio, przedstawiciel Stowarzyszenia Twórców Grafiki Użytkowej;
    Rafał Kołodziej – specjalista projektowania usług, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej;
    Lucyna Sikora – Fundusz Górnośląski S.A. Oddział w Katowicach;
    Pavel Choma – projektant, Akademia Sztuk Pięknych i Designu w Bratysławie.

    W czym rzecz?
    „Śląska Rzecz” to jedyny w Polsce regionalny konkurs doceniający wysoką jakość wzorniczą oraz funkcjonalne i innowacyjne rozwiązania projektowe. Nagradzane produkty, projekty graficzne oraz usługi wyróżniają się na rynku i są doceniane przez użytkowników. W jedenastu konkursowych edycjach udział zgłosiło ponad 458 firm i instytucji z 590 projektami, m.in. mebli, lamp, ceramiki, odzieży specjalistycznej (np. sportowej czy obuwia ochronnego), sprzętu medycznego, sprzętu sportowego, wózków i fotelików dziecięcych, żywności, ale też sprzętu pomiarowego (laserów, miarek i poziomnic), ciężkich maszyn (kotłów grzewczych, frezarek, obrabiarek, tokarek, pojazdów ratowniczych i terminali parkingowych), jak i książek, wydawnictw (kart do gry i gier planszowych), także muzycznych, etykiet i opakowań, stron internetowych, czy identyfikacji wizualnych, ale też komunikacji wizualnej i systemów informacji miejskiej. Pięć lat temu dołączyły do nich firmy, instytucje i projektanci wdrażający usługi (np. turystyczne).

    Laureatami konkursu są m.in.: Moho Design, Pracownia Sprzętu Alpinistycznego Małachowski, Zakład Inżynierii Ruchu, Hi-Mountain, M.C.I. sp. z o.o., Kera Ceramika, Inżynieria Samochodów Specjalnych Wawrzaszek sp. z o.o., Pajak Sport, Multic Technology sp. z o. o., PRO sp. z o. o., Famed S.A., Skoff sp. z o.o., Infobox sp. z o.o., Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości Społecznej „Być Razem”, JJA Progress Andrzej Wolski sp.j., Paged S.A., Marbet sp. z o. o., P.W. Demar, Trufle Mozaiki M. Wolak, J. Wolak s. c., Egzotech sp. z o. o., Ars Cameralis Silesiae Superioris, Centrum Sztuki Współczesnej „Kronika”, Wydawnictwo Szkolne PWN, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, Fundacja Brama Cukermana, Wydawnictwo Od.Nowa sp. z o.o., Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach, Katowice Miasto Ogrodów – Instytucja Kultury im. Krystyny Bochenek, Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze S.A., Jasnogórskie Centrum Informacji – Klasztor OO. Paulinów, Gminna Biblioteka Publiczna w Jejkowicach, Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach, Gryfnie, Muzeum Śląskie w Katowicach, Urząd Miasta Jaworzno, Spółdzielnia Socjalna Parostatek, Gmina Czechowice-Dziedzice, Teatr Polski w Bielsku-Białej.

    termin przyjmowania zgłoszeń: do 5 maja 2017

    uroczysta gala wręczenia nagród:
    21 czerwca 2017

    wystawa pokonkursowa w Zamku Cieszyn:
    21 czerwca-30 lipca 2017

    wystawa pokonkursowa w Dobrotece w Dobrodzieniu:
    16 sierpnia-15 października 2017

    wystawa pokonkursowa w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach (podczas VII Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw):
    18-20 października 2017

    więcej informacji:
    Agnieszka Woszczyńska:
    tel. 33 851 08 21 wew. 53,
    mail:  awoszczynska@zamekcieszyn.pl

    Lubomira Trojan
    tel. 33 851 08 21 wew. 30,
    mail:
    ltrojan@zamekcieszyn.pl

    www.zamekcieszyn.pl/pl/artykul/slaska-rzecz-982

     

    regulamin konkursu i formularz zgłoszeniowy: w załącznikach
     

    organizator: Zamek Cieszyn

    współorganizator (partner instytucjonalny): Stowarzyszenie Zjednoczeni Designem

    patron honorowy: Marszałek Województwa Opolskiego

    partnerzy:
    Stowarzyszenie Projektantów Form Przemysłowych
    Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej
    Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach
    Europejskie Ugrupowanie Współpracy Terytorialnej TRITIA

    Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw

     

    patron medialny:

    Europerspektywy

    Radio 90

    Radio Jura

    Silesion

  • Ponad 57 mln zł na innowacyjne projekty firm

    Ponad 57 mln zł na innowacyjne projekty firm

    Kontenerowce z innowacyjnym systemem balastowania i napędem na gaz czy ultralekkie nadwozia i przyczepy mogą już wkrótce powstawać na Opolszczyźnie dzięki unijnemu dofinansowaniu. W kolejnym rozstrzygniętym właśnie naborze 19 firm dostanie ponad 57 mln zł na innowacje.

    To już drugi rozstrzygnięty w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2014-2020 nabór na innowacje w przedsiębiorstwach. Co ciekawe – zarząd województwa opolskiego podjął decyzję, by zamiast zaplanowanych w ramach tego naboru 40 mln zł przekazać firmom 57 mln zł. – W innowacje warto inwestować, bo to one mają w kolejnych latach być kołem napędowym naszej gospodarki. Poza tym uznaliśmy, że skoro jest tak dużo zainteresowanych tym naborem przedsiębiorców, a ich projekty są bardzo ciekawe, to warto je wesprzeć – tłumaczy marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    O wsparcie w tym naborze starały się 34 firmy. Przedsiębiorcy zawnioskowali łącznie o ponad 90 mln zł dofinansowania, a ogólna wartość projektów, które chcieli zrealizować, to niemal 165,3 mln zł.

    Wśród 19 przyjętych do dofinansowania wniosków są np.: projekt, który dotyczy opracowania technologii budowy kontenerowca z innowacyjnym systemem balastowania i napędem na gaz; projekt zakładający prace badawczo-rozwojowe, które mają doprowadzić do powstania innowacyjnej serii ultralekkich nadwozi i przyczep samochodowych czy prace badawczo-rozwojowe dotyczące sposobu efektywnego zasilania silnika spalinowego. Poza tym jedna z firm chce pracować nad innowacyjnymi technologiami oczyszczania wód i ścieków; inna nad systemem inteligencji hybrydowej; a jeszcze inna zamierza opracować technologie produkcji nowej generacji kierownic opartych na zaawansowanych materiałach odpowiadających najwyższym standardom bezpieczeństwa. Wśród przyjętych do dofinansowania projektów jest również taki,  który zakłada realizację badań przemysłowych i prac rozwojowych nad ultra cichą półosią o zwiększonym momencie obrotowym z przeznaczeniem dla elektrycznych samochodów przyszłości.

    W sumie realizacja wszystkich 19 projektów firm, które dostaną wsparcie, ma kosztować prawie 109,5 mln zł, z czego 57,2 mln zł stanowić będzie unijne dofinansowanie. Największe dofinansowanie ma wynieść ponad 9,9 mln zł, a najniższe – 510 tys. zł. Projekt o najwyższej wartości, który ma być zrealizowany z unijnym wsparcie w ramach tego naboru kosztować będzie prawie 25,5 mln, a ten o najniższej ogólnej wartości – niespełna 900 tys. zł.

    Drugi nabór na innowacje Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) ogłosiło w ubiegłym roku. Wnioski przyjmowane były na początku grudnia. Nabór ten miał zostać rozstrzygnięty w czerwcu. – Udało się jednak zakończyć go znacznie wcześniej, co jest korzystne dla firm, bo mogą one szybciej realizować i rozliczać swoje projekty – mówi dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

    Warto przypomnieć, że w pierwszym, rozstrzygniętym już w ubiegłym roku naborze na innowacje, pula na wsparcie wyniosła prawie 90 mln zł, a do dofinansowania zarząd województwa opolskiego przyjął w nim 28 projektów firm. Wśród nich były takie, które dotyczyły m.in. opracowania innowacyjnych płytek betonowych; kompleksowej technologii wykorzystania odpadów z oczyszczalni ścieków do produkcji prądu, ciepła czy chłodu albo badań dotyczących możliwości zastąpienia antybiotyków w hodowli drobiu probiotykami oraz wyselekcjonowanymi ekstraktami ziołowymi.

    O dofinansowanie w ramach obydwu naborów na innowacje mogły ubiegać się w szczególności małe i średnie przedsiębiorstwa, które prowadzą działalność na terenie woj. opolskiego. Wsparcie dla dużych firm było możliwe tylko wtedy, gdy zapewnione zostanie rozpowszechnianie wyników badań i rozwoju w gospodarce regionalnej. W przypadku dużych przedsiębiorstw premiowane mogły być też projekty realizowane we współpracy z małymi i średnimi firmami czy z organizacjami pozarządowymi i instytucjami badawczymi. Firmy mogły dostać wsparcie na budowę, rozbudowę czy zakup wyposażenia dla zaplecza badawczo-rozwojowego, które służyć będzie rozwojowi ich działalności, a także na finansowanie procesu powstawania innowacji od pomysłu do rynku lub jego wybranych elementów, np. badań naukowych i przemysłowych, prac rozwojowych – w tym na etap prac demonstracyjnych, linii pilotażowych czy np. pierwszej produkcji. Minimalna kwota dofinansowania to 500 tys. zł, maksymalna 10 mln zł.

    Kolejny nabór na innowacje ma zostać ogłoszony jeszcze w tym roku. Przyjmowanie wniosków zaplanowano na drugą połowę czerwca. W puli tego naboru będzie prawie 47 mln zł.

    Ogółem w ramach RPO na lata 2014-2020 woj. opolskie ma blisko 950 mln euro. Na wsparcie przedsiębiorstw i lokalnego biznesu zarezerwowano w nim łącznie ponad 160 mln euro, na innowacje ponad 61 mln euro. Dotychczas Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki ogłosiło osiem naborów dla firm. Siedem z nich już rozstrzygnięto. Prócz obu naborów na innowacje przyznano także dofinansowanie na podniesienie efektywności energetycznej dla firm; wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań teleinformatycznych; współpracę gospodarczą i promocję (np. udział w targach i misjach); infrastrukturę usług społecznych (czyli tworzenie np. całodobowych i dziennych domów seniora) oraz na wprowadzanie nowych usług i produktów w MSP na terenach przygranicznych.

  • Najlepsi odebrali Diamenty

    Najlepsi odebrali Diamenty

    Nowa Itaka wśród dużych firm, SWO Polska wśród średnich i Mat-Farm wśród małych to opolskie firmy, które odebrały Diamenty Forbesa przyznawane dla najszybciej rosnących firm.

    W rankingu Forbesa uwzględniane są przedsiębiorstwa, które najszybciej zwiększają swoją wartość. To zwierciadło, w którym odbija się stan polskiej gospodarki. Tegoroczne zestawienie uwzględnia dane z 2015 r. zebrane przez firmę Bisnode Polska. W rankingu są zarówno wielkie i znane firmy, jak też mniejsze, rodzinne, których nazwy często mogą nie być znane szerszemu gronu.

    Nowa Itaka – największy w Polsce touroperator – okazała się najlepsza w kategorii firm o przychodach przekraczających 250 mln zł. Firma zanotowała w 2015 r. sprzedaż na poziomie 1,6 mld zł, 18 mln zł zysku netto i średnią wzrostu na poziomie prawie 21 proc. Swój rozwój – w trudnych dla turystyki czasach, kiedy wiele kierunków z powodów bezpieczeństwa zostało wyeliminowanych – zawdzięcza zdywersyfikowaniu kierunków.

    Kolejne miejsca w tej kategorii zajęły: Siegenia Aubi z Kluczborka i Chespa z Krapkowic.

    W kategorii firm o przychodach w przedziale od 50 do 250 mln zł najlepsza okazała się firma SWO Polska ze Strzelec Opolskich produkująca piece i paleniska, której wartość wzrosła o 51 proc. Kolejne miejsca w tej kategorii zajęły firmy transportowe: Bedmet, który przewozi ładunki ponadgabarytowe oraz Sindbad, który jest największym w Polsce przewoźnikiem autokarowym. Sindbad dysponuje ponad 300 komfortowymi autokarami i realizuje połączenia aż do 28 krajów europejskich. Rocznie przewozi ponad milion osób.

    – W ciągu roku przewozimy 600 tys. słoni. Mniej więcej właśnie tyle ważą przewożone przez nas ładunki – mówił Zbigniew Bednarz, prezes firmy Bedmet. – Nasz rekord to jednorazowo przewieziony ładunek o wadze 510 ton – dodał.

    W rankingu średniaków znalazły się także inne znane firmy: ECO Logistyka na miejscu czwartym, Adamietz na szóstym czy Kaye Aluminium na dziesiątym.

    – W tej grupie jesteśmy firmą o największych obrotach, sięgających 230 mln zł. Przed nami skok do tej najwyższej kategorii – zapowiedział Szczepan Kusibab, wiceprezes firmy Adamietz.

    Wśród małych firm, o przychodach od 5 do 50 mln zł, najlepsza okazała się spółka Mat-Farm z Dzielowa w gminie Baborów, której wartość urosła o 77 proc. To rodzinna firma skupującą od rolników jęczmień, kukurydzę, pszenicę i rzepak oraz sprzedająca te surowce dużym producentom żywności. Forbes sklasyfikował 47 małych opolskich firm. Wśród nich są m.in. Blyss z Lasowic Wielkich (3.), Kamet z Reńskiej Wsi (22.), Vitroterm z Murowa (34.), Formopex ze Strzelec Opolskich (36.) czy Opolgraf z Opola (45.).

  • Unijnego wsparcia warto szukać nie tylko w regionie

    Unijnego wsparcia warto szukać nie tylko w regionie

    Jak skutecznie napisać wniosek i jakich błędów unikać w dokumentacji starając się o dotację w naborach w ramach tzw. Szybkiej Ścieżki NCBR opowiedział opolskim przedsiębiorcom ekspert oceniający takie wnioski.

    Spotkanie zatytułowane „Kompendium Szybkiej Ścieżki, czyli jak napisać dobry projekt wdrożeniowy?” odbyło się wczoraj w Centrum Nauka – Biznes w Opolu. Jego celem było zachęcenie firm z regionu do tego, by sięgały po unijne wsparcie ze źródeł krajowych, np. w naborach Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). – Pieniądze, które mamy dla firm z Opolszczyzny w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na pewno w regionie zostaną. Ale dodatkowo można sięgać po unijne wsparcie z puli krajowej, np. w NCBR – podpowiada dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) Roland Wrzeciono.

    Jak to robić skutecznie – o tym właśnie mówił dr Piotr Bębenek z Politechniki Opolskiej, ekspert oceniający wnioski firm do NCBR. – Projekty składane przez opolskie firmy np. w ramach naborów OCRG w niczym nie ustępują tym trafiającym z całego kraju do NCBR. Warto próbować – przekonywał.

    W ramach trwającego też obecnie naboru NCBR w ramach tzw. Szybkiej Ścieżki firmy mogą ubiegać się o dofinansowanie projektów obejmujących badania przemysłowe i prace rozwojowe albo prace rozwojowe. Te projekty, w których nie przewidziano prac rozwojowych, wsparcia nie dostaną. Dr Bębenek podkreślał, że zanim przedsiębiorca zacznie pisać wniosek o dofinansowanie powinien dobrze zaplanować swój projekt, najlepiej od razu z kadrą naukowo-badawczą. – We wniosku musi być dobrze zdiagnozowany problem, który projekt ma rozwiązać; dobrze zaplanowane i dobrane działania oraz jasno wskazane efekty, które projekt ma przynieść. Generalnie ma on być realny do wdrożenia i opłacalny – wyjaśniał.

    Ekspert podpowiedział m.in., że dofinansowanie może być większe o tzw. premię jeśli przedsiębiorca założy we wniosku rozpowszechnienie wyników swoich badań. Podkreślał również, iż trzeba skrupulatnie uzasadnić, że projekt, który firma chce realizować, będzie dobrze zarządzany. – Kluczowe dla wielomilionowego projektu osoby, takie jak np. jego kierownik, nie mogą w nim pracować np. na jedną ósmą etatu. To za krótko biorąc pod uwagę wielkość zadania. Chyba że np. taka osoba jest też członkiem zespołu naukowo-badawczego i w innym zakresie poświęca mu więcej czasu – wyjaśniał.

    Zaznaczył też, że dobrze muszą być też opisane zakładane efekty projektu. – Jeśli ktoś zrobi to jednym zdaniem, a tak bywa, może spodziewać się odrzucenia wniosku – mówił ekspert. – I dodał: – Nie bójmy się też pisać o ryzykach, jakie na danym etapie realizacji mogą pojawić się w naszym projekcie. To oznacza, że swój pomysł solidnie przemyśleliśmy i przeanalizowaliśmy. Tymczasem przedsiębiorcy czasem piszę, że takie ryzyka nie istnieją – dodał dr Bębenek.

    Wśród uczestników środowego spotkania byli przedstawiciele firm doradczych i przedsiębiorcy z całego regionu. – Wiemy, że nasza konkurencja realizuje projekty z dofinansowaniem unijnym. Chcemy ją przegonić, a żeby to zrobić chcemy dozbroić nasz dział technologiczny, rozwinąć firmę pod kątem naukowo-badawczym i zwiększyć produkcję – mówił Dawid Kaczmarek z Fabryki Armatur Głuchołazy pytany o to, dlaczego wziął udział w spotkaniu.

  • Z ojca na syna, czyli o sukcesji w firmach rodzinnych

    Z ojca na syna, czyli o sukcesji w firmach rodzinnych

    Pierwszy etap sukcesji, gdy dzieci przejmują firmę od rodziców, przeżywa 30 proc. przedsiębiorstw; drugi, gdy trafia ona w ręce wnuków, 10 proc. – uznali naukowcy. Zdaniem praktyków biznesu im lepsze przygotowanie do sukcesji i większa o niej wiedza, tym pewniejsze jej powodzenie.

    Okazją do rozmów na ten temat było spotkanie adresowane do właścicieli firm rodzinnych i ich następców zatytułowane „Wyzwania dla firm rodzinnych”, którego organizatorem była firma Deloitte. Odbyło się ono 20 kwietnia w Restauracji Venezia. Wzięli w nim udział nie tylko eksperci Deloitte i zainteresowani tematem przedstawiciele firm, ale też ludzie biznesu, którzy opowiadali o swoich doświadczeniach w zakresie sukcesji: Ryszard Prozner – wiceprzewodniczący rady nadzorczej, a wcześniej założyciel i współwłaściciel największego w Polsce producenta i sprzedawcy naczep i przyczep, firmy Wielton oraz jego syn Jakub Prozner – prezes i właściciel spółki Promet, jednego z największych zakładów w Polsce produkujących gwoździe, założonego przez jego ojca. A także Ryszard Wójcik – założyciel i właściciel istniejącego od 1983 r. Prywatnego Biura Podróży Sindbad, lidera międzynarodowych przewozów autokarowych w Polsce.

    Ryszard Wójcik relacjonował, że sukcesja w jego firmie dokonała się już niemal w 99 proc. – przedsiębiorstwo od kilku lat przejmuje stopniowo jego syn Karol. – Brakujący jeden procent bierze się stąd, że ja wciąż w firmie jestem i pracuję – mówił.

    Wspominał, że do zaplanowania i stopniowego przeprowadzenia sukcesji skłoniła go z jednej strony chęć zapewnienia ciągłości firmie, ale też odpowiedzialność społeczna za pracowników, których obecnie Sindbad ma ok. 800. – Cały czas prowadziłem działalność w oparciu o wpis do ewidencji działalności gospodarczej jako osoba fizyczna. Tymczasem nie wszyscy pewnie zdają sobie sprawę z tego, że przy takiej formie wraz ze śmiercią właściciela następuje rozwiązanie wszystkich umów, także tych o pracę. Uświadomiłem to sobie w 2005 roku, gdy zatrudnialiśmy około 320 kierowców. Gdyby mi się coś stało z dnia na dzień około 320 rodzin miałoby problem – opowiadał Ryszard Wójcik.

    Zaznaczył, że przeprowadzenie sukcesji wymagało uświadomienia jej potrzeby nie tylko rodzinie, ale i pracownikom. Uczestnicy spotkania dopytywali go m.in., dlaczego akurat syn Karol – jeden z trzech synów Ryszarda Wójcika – został sukcesorem. – Starszy syn ma swój biznes. Najmłodszy wybrał samoloty i dziwi się, że w autokarze można chcieć spędzić kilkanaście godzin, skoro lot trwa godzinę – odpowiadał założyciel Sindbada. A podsumowując dodał: – Im lepiej będziemy przygotowani do sukcesji i im większą wiedzę będziemy o niej mieli, tym będzie nam łatwiej ją zaplanować i przeprowadzić.

    – Kiedy byłem dzieckiem i słyszałem huk maszyn pracujących w firmie ojca, to zaklinałem się że nigdy nie będę u niego pracował. No bo kto chciałby robić gwoździe – żartował z kolei Jakub Prozner wspominając swoją historię. Od trzech lat to on kieruje Prometem, który produkuje obecnie ok. 15 tys. ton gwoździ. – Dziś, dzięki nowoczesnemu parkowi maszyn, nasze produkty są na najwyższym światowym poziomie i wciąż myślimy o rozwoju – relacjonował sukcesor.

    Eksperci firmy Deloitte podpowiadali, że kwestie sukcesji pomagają regulować tzw. Konstytucje Firm Rodzinnych, które nie są aktem prawym, mają charakter niewiążący, ale nadrzędny. Powinny się one wpisywać w polski system prawny i opisywać m.in. kluczowe kwestie związane z własnością w firmie, zasadami dziedziczenia, zasadami wyjścia z firmy członków rodziny, ról rodziny w firmie czy ewentualnej likwidacji firmy. Najlepiej by towarzyszyły im konkretne dokumenty mające charakter prawny, np. testament, umowa darowizny, umowa wspólników czy intercyza.

    W spotkaniu wziął też udział wicemarszałek województwa opolskiego Stanisław Rakoczy, który mówił że władzom samorządowym na Opolszczyźnie zależy na stworzeniu dobrego klimatu biznesowego, na tym, by rodzimi przedsiębiorcy korzystali z europejskich funduszy w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Opolskiego. Organizatorzy wydarzenia podkreślili, że w całym cyklu kilkunastu spotkań odbytych dotąd w Polsce to w Opolu było pierwszym, w którym uczestniczyli gospodarze regionu. – To świadczy o dobrym klimacie i wzajemnym zrozumieniu swoich potrzeb – zaznaczyli.

    Dyrektor podlegającego samorządowi województwa Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki Roland Wrzeciono podkreślił, że firmy rodzinne są ważnym elementem na gospodarczej mapie województwa opolskiego. – Mamy w regionie wielu przedstawicieli takich firm. Również dlatego np. dwukrotnie już organizowany był u nas zjazd firm rodzinnych – uznał.

    Wśród poruszanych na spotkaniu tematów była też np. kwestia trwałości biznesu rodzinnego czy wyceny i wiarygodności firm rodzinnych.

  • 130 nowych miejsc pracy powstanie w Gogolinie

    130 nowych miejsc pracy powstanie w Gogolinie

    Niemiecka firma Hengst to nowy inwestor, który zbuduje swój zakład w Gogolinie. Władze gminy ulicy przy której zostanie zbudowany zakład, nadały nawet imię twórcy koncernu.

    Firma Hengst zajmuje się produkcją części i akcesoriów do pojazdów silnikowych. Inwestor kupił niedawno działkę o powierzchni 6 hektarów, która jest objęta działaniem Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wartość inwestycji została oszacowana na 66 mln złotych, a dzięki niej w Gogolinie ma powstać co najmniej 130 nowych miejsc pracy.
    Teren, na którym powstanie nowy zakład jest dobrze zlokalizowany, w pobliżu Opola, przy autostradzie A4, a także w sąsiedztwie linii kolejowej łączącej Śląsk z Opolem, Wrocławiem i Europą Zachodnią.
    – Wśród odbiorców firmy są znane światowe marki, m.in. Daimler czy Bugatti. Przedstawiciele klientów przyjeżdżają na odbiory techniczne i przy takich wizytach ważna jest lokalizacja zakładu, a ta w przypadku Gogolina jest bardzo dobra – mówi Piotr Regeńczuk z OCRG. – Inwestorzy docenili to, że gmina ma pomysł na siebie. Jest zadbana i bardzo dobrze zorganizowana, zaplanowany jest praktycznie każdy kawałek. Jest dobry hotel, miejsce do spotkań biznesowych w Kamieniu Śląskim, pole golfowe oraz lotnisko, na którym może wylądować mały samolot i skąd można się szybko dostać do zakładu – dodał.
    Firmę – w 1958 r. – założył Walter Hengst w miejscowości Münster, w Nadrenii – Północnej Westfalii. Zajmuje się ona produkcją filtrów paliwa i oleju. Swoje oddziały ma w 15 miejscach na całym świecie: od Europy, przez Amerykę Północną i Południową, aż po Azję. Przedsiębiorstwo sukcesywnie się rozwija. Dzisiaj działa pod nazwą – Hengst SE & Co. KG – i prowadzi je wnuk Waltera Hengsta – Jens Röttgering.
    Gmina Gogolin zyskuje na swojej atrakcyjności gospodarczej, czego potwierdzeniem jest m.in. decyzja o lokalizacji nowego zakładu podjęta przez niemiecki koncern. By inwestor czuł się jeszcze lepiej, Gogolin postanowił nazwać jedną z ulic imieniem właściciela koncernu. Zakład Hengsta będzie więc działał przy ul. Hengsta. W połowie maja zostanie wmurowany kamień węgielny na budowie.
    W gminie budowane są nie tylko kolejne odcinki kanalizacji sanitarnej, czy chodników. Trwają prace nad zagospodarowaniem terenów wokół wyremontowanych pieców wapienniczych, będących wizytówką gminy. Zagospodarowany teren umożliwi mieszkańcom i turystom zapoznanie się z historią wapiennictwa na terenie Gminy Gogolin.
    Niezwykle istotną inwestycją będzie oczekiwany od lat wiadukt nad linią kolejową łączącą Opole i Kędzierzyn-Koźle. Podpisano już list intencyjny w tej sprawie. Kierowcy samochodów nie będą już więc musieli czekać przed zamkniętymi szlabanami, tylko swobodnie będą mogli przejeżdżać przez Gogolin. Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku udało się już zrealizować jedną trzecią planów założonych na 2017 r. Na Opolszczyznę, poza firmą Hengst, trafi także inwestycja Bito technika Magazynowa. Nowy zakład powstanie w Ujeździe. -To optymistyczny wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę iż nie minął jeszcze pierwszy kwartał 2017 roku – mówi Piotr Wojaczek, prezes KSSE S.A.
    KSSE S.A. w 2017 r. chce pozyskać 25 nowych projektów inwestycyjnych o wartości przekraczającej miliard złotych, dzięki czemu ma powstać ponad tysiąc nowych miejsc pracy.

  • Jedziemy na targi w Hanowerze promować region

    Jedziemy na targi w Hanowerze promować region

    Promocja Opolszczyzny jako regionu przyjaznego inwestorom, nawiązywanie biznesowych kontaktów i rozmowy z potencjalnymi inwestorami – to najważniejsze cele wyjazdu opolskiej delegacji na targi w Hanowerze. Na czele delegacji stanie marszałek województwa Andrzej Buła.

    Międzynarodowe targi przemysłowe Hannover Messe 2017 odbywać się będą od 24 do 28 kwietnia. Stoisko województwa opolskiego będzie jednym z ośmiu regionalnych polskich stoisk, które prezentowane będą na hanowerskich Targach Techniki, Innowacji i Automatyki w Przemyśle na polskim stoisku narodowym.

    – Udział w tym wydarzeniu ma przede wszystkim na celu promocję regionu opolskiego i możliwości inwestycyjnych jakie oferujemy. Liczymy też, że będzie okazją do nawiązaniu nowych kontaktów biznesowych i inwestycyjnych oraz do rozmów kooperacyjnych z potencjalnymi inwestorami i przedsiębiorcami – wyjaśnia Magdalena Możdżeń, zastępca kierownika Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera działającego w ramach Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki.

    – Nasz region cieszy się w ostatnich latach dużym zainteresowaniem inwestorów. Liczymy, że uda nam się ten trend podtrzymać i zainteresować kolejnych. Także na takich wydarzeniach, jak targi w Hanowerze. A jest o co zabiegać, bo każda inwestycja to nowe miejsca pracy – zaznacza marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła. W ramach wyjazdu marszałek będzie obecny nie tylko na opolskim stoisku, ale też spotka się z przedstawicielami niemieckich władz samorządowych kilku landów.

    Na opolskim stoisku – wspólnie z OCRG – prezentować się będą gminy Olesno, Prudnik, Krapkowice, Nysa oraz Kędzierzyńsko – Kozielski Park Przemysłowy, a także oraz firmy Nestro, Digital Holding oraz Weegree z humanoidalnym, dobrze już znanym na Opolszczyźnie robotem.

    Polska jest krajem partnerskim tegorocznej edycji Hannover Messe – największej i najważniejszej imprezy przemysłowej na świecie. Polskie stoisko narodowe będzie mieć na nich 1,2 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Jak informowało Ministerstwo Rozwoju – swoje innowacyjne produkty i rozwiązania przedstawi na nim 11 polskich firm.

    Poza tymi firmami oraz ośmioma regionami – w tym Opolszczyzną – obecne tam będzie również Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, przedstawiciele pięciu Specjalnych Stref Ekonomicznych funkcjonujących w Polsce oraz Urząd Dozoru Technicznego. Z informacji resortu rozwoju wynika też, że w sumie podczas wystawy w ogólnej przestrzeni targowej zaprezentuje się ok. 200 rodzimych firm, w tym start-upy.

    Z informacji organizatorów targów wynika natomiast, że w 24 halach i szeregu pawilonów handlowych zaprezentuje się na nich w tym roku ok. 6,5 tys. wystawców z 70 krajów, a odwiedzi imprezę blisko 200 tys. gości z Europy i świata. Podobno połowa z tych, którzy na hanowerskie targi trafiają, szuka na nich kontaktów do nowych dostawców, poddostawców czy kontrahentów. Warto więc tam być!

  • Mistrzowie biznesu podzielą się doświadczeniem

    Mistrzowie biznesu podzielą się doświadczeniem

    Sześciu znanych i cenionych szefów firm z Opolszczyzny zadeklarowało, że podzieli się swoją biznesową wiedzą w ramach pilotażowego Program Mentoringu Biznesowego w Woj. Opolskim. Trwa właśnie nabór tych, którzy z bogatego doświadczenia mentorów chcieliby skorzystać.

    Roli mentorów podjęli się: Andrzej Balcerek, który przez ponad 20 lat pełnił funkcję dyrektora generalnego Górażdże Cement; Andrzej Drosik – dyrektor i członek zarządu Zakładów Produkcyjnych NUTRICIA w Opolu; Joachim Siekiera – wieloletni prezes zarządu firmy Chespa w Krapkowicach, obecnie przewodniczący Rady Nadzorczej grupy Chespa; Lesław Adamczyk – były wieloletni dyrektor generalny i wiceprezes ATMOTERM S.A.; Zygmunt Szulc – współwłaściciel Zakładu Technologii Wysokoenergetycznych Explomet (Szulc, Gałka) oraz Radosław Gliński – dyrektor i prokurent firmy NESTRO w Starym Oleśnie.

    – Bardzo się cieszymy, że udało się namówić do udziału w Programie grono tak znakomitych przedstawicieli świata biznesu. Dla tych, którzy trafią pod ich opiekę, może to być bezcenna lekcja zarządzania – podkreśla Roland Wrzeciono, dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki, które zajęło się obsługą organizacyjną Programu.

    Program Mentoringu wsparły też Opolska Izba Gospodarcza i Izba Gospodarcza „Śląsk”, a jego pomysłodawcą była Loża Opolska BCC. – Widzimy bardzo duży potencjał w młodych przedsiębiorcach, na rzecz których podejmowaliśmy wiele inicjatyw – mówi dyrektor Loży Opolskiej BCC Marek Wołyński. – A że w ostatnich 25-30 latach stabilną pozycję na arenie nie tylko krajowej, ale też międzynarodowej, zbudowało sobie wiele opolskich firm, to uznaliśmy, że ich założyciele, dyrektorzy czy prezesi mogliby wnieść wiele dobrego w rozwój przedsiębiorstw, które dopiero dążą do podboju rynku. Stąd pomysł Programu – dodaje.

    To pierwsza, pilotażowa jego edycja. Jak zapisano w regulaminie – polegać ma on na transferze wiedzy i doświadczenia opolskich przedsiębiorców, którzy odnieśli sukces rynkowy do małych i średnich firm o dużym potencjale wzrostu. – To bardzo ciekawa inicjatywa, bo roli mentorów podjęły się osoby z dużym biznesowym doświadczeniem, które przez lata zarządzały dobrze funkcjonującymi firmami i odnosiły sukcesy. W dodatku wciąż są czynne zawodowo i mają świeży ogląd sytuacji, w jakiej obecnie prowadzi się biznes – mówi Andrzej Balcerek, jeden z mentorów. – A skorzystać na udziale w tym projekcie bez wątpienia mogą ci, którzy zadają sobie dziś pytanie: jaki biznes i jak prowadzić, tak by był on perspektywiczny i trwały, oraz jak zsynchronizować realizację celów zawodowych z celami osobistymi.

    Właśnie trwa nabór dla młodych przedsiębiorców, którzy chcieliby skorzystać z doradztwa bardziej doświadczonych biznesmenów. – Warto czerpać z najlepszych wzorców, dlatego zachęcam do udziału w tym programie. Wiedza i wsparcie, które mogą zaoferować nasi mentorzy z pewnością będą unikalne i bardzo praktyczne – podkreśla marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    Do projektu mogą zgłaszać się osoby, które mają najwyżej 35 lat i zarządzają firmą zarejestrowaną na terenie woj. opolskiego działającą nie dłużej niż 5 lat. Zgłoszenia można przesyłać do 25 kwietnia na adres: a.tkocz@ocrg.opolskie.pl za pomocą formularza zgłoszeniowego dostępnego na stronie internetowej Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki (zakładka „Projekty” i dalej „Mentoring Biznesowy w Województwie Opolskim”). Link do informacji o projekcie można znaleźć tu: http://adminocrg.opolskie.pl/pl/projekty/mentoring-biznesowy-w-wojewodztwie-opolskim-20.html

    Na maj zaplanowano spotkanie mentorów i osób, które zechcą być ich „podopiecznymi”, czyli mentee. – Firmy, które zechcą skorzystać z biznesowego doradztwa, zaprezentują się na tym spotkaniu mentorom. A Ci następnie wskażą, z którymi z młodych przedsiębiorców będą w najbliższych miesiącach pracować – wyjaśnia pełnomocnik dyrektora OCRG ds. przedsiębiorczości i innowacji Arkadiusz Tkocz.

    W ramach Programu, który potrwa do listopada br., przewidziano co najmniej pięć indywidualnych spotkań mentorów i przedsiębiorców z krótszym stażem, które – jak zapisano w regulaminie – mają służyć „nawiązaniu niepowtarzalnych i inspirujących relacji”. Planowane jest też zorganizowanie co najmniej dwóch warsztatów, których tematykę po pierwszych tygodniach Programu zasugerują mentorzy, a które mają posłużyć podniesieniu kompetencji uczestników Programu.

  • Byliśmy na Targach Rzemiosła w Bawarii

    Byliśmy na Targach Rzemiosła w Bawarii

    Przedstawiciele opolskiego rzemiosła, firm branży turystycznej i instytucji otoczenia biznesu z naszego regionu wzięli udział w misji gospodarczej, której celem były targi rzemiosła w Rosenheim w Bawarii. Opolscy przedsiębiorcy szukali tam kooperantów np. z branży turystycznej czy drzewnej.

    Głównym organizatorem wyjazdu na targi Lifestyle, Trends & Tradition 2017 w Rosenheim było Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Wyjazd odbył się w dniach 5-8 kwietnia. Wzięło w nim udział 10 osób, w tym siedmiu przedstawicieli firm i trzech delegatów instytucji otoczenia biznesu – Parku Innowacyjno-Technologicznego w podopolskich Przyworach czy Śląskiego Klastra Drzewnego.

    Uczestnicy misji nie tylko zwiedzali stoiska targowe, ale też wzięli udział w zaplanowanych wcześniej, bezpośrednich rozmowach kooperacyjnych z przedstawicielami firm i instytucji zainteresowanych współpracą biznesową z firmami z naszego regionu.

    – Górna Bawaria to region o bardzo dużym potencjale kooperacyjnym jeśli chodzi o rzemiosło, w tym w branżach mocno rozwiniętych w województwie opolskim, takich jak branża drzewna czy turystyka. Działają tam np. firmy oraz słynny Instytut Rosenheim, które specjalizują się w nowoczesnych technologiach obróbki drewna oraz szereg producentów stolarki drzwiowej, okiennej, systemów fasadowych czy np. domów pasywnych – wyjaśnia Roland Kulig z OCRG.

    Przedstawiciel OCRG dodaje, że na czerwiec albo na jesień tego roku planowany jest także przyjazd grupy bawarskich przedsiębiorców zainteresowanych nawiązaniem współpracy do województw opolskiego, dolnośląskiego i śląskiego. – Chcielibyśmy także zorganizować wtedy dla naszych firm giełdę kooperacyjną, podczas której opolscy przedsiębiorcy mogliby spotkać się z potencjalnymi kooperantami z Bawarii oraz zaprosić firmy z Niemiec do kilku naszych zakładów – dodaje Roland Kulig.

    Uczestnicy kwietniowej misji gospodarczej do Rosenheim mieli też okazję wziąć podczas targów udział w wykładach i prelekcjach branżowych związanych z tematyką targów oraz zwiedzić m.in. centrum informacyjno-kompetencyjne branży automotive w siedzibie marki BMW w Monachium.

    – Mamy nadzieję, że takie wyjazdy, które staramy się organizować w miarę możliwości, są dla firm z naszego regionu okazją do nawiązywania biznesowych kontaktów i pomagają w dalszym rozwoju tych przedsiębiorstw – podkreśla dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

  • Podpowiemy, jak sięgać po unijne wsparcie z puli krajowej

    Podpowiemy, jak sięgać po unijne wsparcie z puli krajowej

    O tym, jak dobrze napisać dokumentację i jakich błędów unikać przygotowując wniosek o dotację w naborach w ramach tzw. Szybkiej Ścieżki NCBR 26 kwietnia w Opolu opowie m.in. ekspert oceniający takie wnioski.

    Spotkanie informacyjne zatytułowane będzie „Kompendium Szybkiej Ścieżki, czyli jak napisać dobry projekt wdrożeniowy?”. Odbędzie się 26 kwietnia o godz. 10.00 w Centrum Nauka – Biznes w Opolu przy ul. Waryńskiego 4.

    – Pieniądze, które mamy dla przedsiębiorców z Opolszczyzny w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na pewno w regionie zostaną. Ale nasze firmy mogą też sięgać po unijne wsparcie z puli krajowej dostępnej w różnych źródłach, np. w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Mamy nadzieję, że organizowane przez nas spotkanie do tego zachęci i ułatwi pisanie wniosków – podkreśla dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki Roland Wrzeciono.

    Podczas spotkania zostaną omówione najważniejsze dla przedsiębiorców zagadnienia dotyczące naborów w ramach tzw. „Szybkiej Ścieżki” Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), w tym kryteria naukowo – technologiczne czy kryteria gospodarczo – biznesowe. Przedstawiona zostanie także analiza najczęstszych błędów popełnianych w trakcie ubiegania się o finansowanie w ramach „Szybkiej Ścieżki”.

    – Podczas szkolenia jego uczestnicy zdobędą praktyczne umiejętności pozwalające w efektywny sposób opracować dokumentację. Będą mogli także zadawać pytania ekspertowi oceniającemu projekty w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju – mówi Roland Wrzeciono.

    Zainteresowanych udziałem w tym spotkaniu w Opolu uprzejmie prosimy o przesyłanie zgłoszeń na adres: invest@ocrg.opolskie.pl najpóźniej do 24 kwietnia br. Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Liczba miejsc jest ograniczona, w związku z czym decydować będzie kolejność zgłoszeń. Prosimy o zgłaszanie maksymalnie 2 osób z jednej firmy.

    – Mamy nadzieję, że przedstawione zagadnienia pozwolą opolskim przedsiębiorcom lepiej planować inwestycje i skutecznie pozyskiwać dotacje unijne. Serdecznie zapraszamy! – zachęca dyrektor OCRG.