Blog

  • Okazja do rozmów o branży spożywczej

    Okazja do rozmów o branży spożywczej

    Inteligentny przemysł 4.0, badania i rozwój czy kadry dla branży, nie tylko spożywczej – to tematy VI Ogólnopolskiego Kongresu Branży Spożywczej, który odbył się w Opolu. Był on okazją do spotkań i rozmów  branży spożywczej i nie tylko.

    Kongres odbył się 28 marca w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu. Podczas kongresu odbyły się też prezentacje dotyczące Nowego Jedwabnego Szlaku, wymagań rynku brytyjskiego dla eksportu polskiej żywności czy sieci innowacji w rolnictwie i na obszarach wiejskich.

    Uczestnikami panelu poświęconego kadrom dla branży, który zorganizowało Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki, byli członek zarządu Zakładów Produkcyjnych NUTRICIA w Opolu Andrzej Drosik;  koordynator ds. rozwoju zawodowego ANIMEX Foods w Opolu Tomasz Tymecki oraz dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

    Dyrektor Andrzej Drosik, dopytywany o to, czy branża spożywcza ma obecnie problemy ze znalezieniem pracowników uznał, że w ostatnim czasie na pewno miał miejsce znaczny spadek bezrobocia. – Jest ono znacznie niższe, niż kilka lat temu, więc na rynku pracy jest znacznie mniej kandydatów na pracowników – mówił dyrektor Nutricii. – Z punktu widzenia mojej firmy, która ciągle poszukuje pracowników, co jest związane z rozwojem, zmiana polega na tym, że selekcjonujemy mniej kandydatów do pracy, niż robiliśmy to kilka lat temu – relacjonował. I dodał: – Generalnie jednak kandydaci są. Zwłaszcza, że Opole to miasto uniwersyteckie, w którym studia corocznie kończy kilka tysięcy osób. Problem polega na tym, by ich odpowiednio wyselekcjonować, zaoferować atrakcyjną pracę i zachęcić do pozostania.

    Tomasz Tymecki z Animexu wyjaśniał z kolei, że każda firma branży spożywczej potrzebuje zarówno pracowników produkcyjnych, średniej i wyższej kadry zarządzającej, jak i kadry menadżerskiej czy technologów. – Trzeba pamiętać, że branża spożywcza to także dział techniczny, czego wielu młodych w ogóle nie bierze pod uwagę – wskazał. Zaznaczył przy tym, że choć faktycznie w ostatnich latach bezrobocie spada i osób do pracy jest mniej, a część z nich w dodatku wyjeżdża z Polski, to każdy zakład z jego branży „znajduje swój złoty środek na pozyskania kadr”. – Choć nie jest to łatwe, nasze firmy funkcjonują, więc kadra jest – podsumował.

    Zdaniem dyrektora Zakładów Produkcyjnych Nutricia recept na skuteczne pozyskanie pracowników jest wiele, a wynagrodzenie nie jest jedynym magnesem, który przyciąga pracownika. – Duże znaczenie ma cały szereg działań związanych z budowaniem wizerunku firmy, tak by była ona rozpoznawalna na rynku, by ludzie chcieli w niej pracować i wierzyli, że przyniesie im to jakąś korzyść – tłumaczył zaznaczając, że proces ten wymaga czasu.

    Andrzej Drosik przekonywał też, że pracowników trzeba zapewnić, iż firma ma perspektywy i rozwija się. Dobrze postrzegane są też dodatkowe pakiety – benefity, takie jak np. ubezpieczenie zdrowotne, zorganizowany czy refinansowany dojazd do pracy; karty pracownicze zapewniające różne formy spędzania wolnego czasu. – W przypadku mojej firmy tych benefitów jest wiele, trudno byłoby wymienić wszystkie. Mają one swoje znaczenie. Ale myślę, że najważniejsze jest przede wszystkim zapewnienie pracownikowi rozwoju i nakreślenie perspektywy. Przychodząc do firmy powinien wiedzieć, czego może się w niej spodziewać za rok czy pięć – tłumaczył dyrektor Nutricii.

    Dyrektor OCRG wskazał natomiast w trakcie dyskusji działania podjęte przez samorząd województwa opolskiego, które służą łączeniu uczelni czy szkół – zwłaszcza zawodowych – z firmami; czy też łączeniu studentów i absolwentów różnych typów szkół z rynkiem pracy. Takich jak np. współrealizowany z Regionalnym Zespołem Placówek Wsparcia Edukacji w Opolu; Politechniką Opolską i miastem Opole projekt „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2” czy jak Opolski Program Stażowy, w ramach którego na staże skierowanych zostało już około 600 osób. – Wiemy, że program ten jest bardzo skuteczny. W pierwszej jego edycji, w której wzięło udział ponad 400 osób, ok. 70 proc. z nich w ciągu 3 miesięcy od zakończenia znalazło zatrudnienie – wyliczał Roland Wrzeciono. – Dobra wiadomość jest taka, że trwa druga edycja Programu, a w ostatnich dniach zarząd województwa opolskiego podjął decyzję, by Program kontynuować.

    Wrzeciono mówił także o powstających przy współpracy z firmami klasach patronackich czy uruchomionym w ostatnim czasie pilotażowym projekcie „Studia praktyczne – staż zawodowy” koordynowanym przez OCRG, który ma na celu połączenie opolskich firm ze studentami III roku kierunków takich jak mechanika i budowa maszyn oraz mechatronika Politechniki Opolskiej. Do chwili obecnej 8 studentów trafiło już do 6 opolskich firm.

    – Doceniamy te działania, odczuwamy je. Myślę jednak, że ważnym czynnikiem w tych działaniach byłoby dotarcie także do rodziców. Tak naprawdę w momencie wyboru ścieżki zawodowej przez dzieci uczestniczą w tym również rodzice – podpowiedział Tomasz Tymecki.

    Warto dodać, że według danych GUS w 2015 roku w woj. opolskim działało blisko tysiąc firm zajmujących się przetwórstwem artykułów spożywczych, a technologie rolno-spożywcze to jedna z kluczowych branż Opolszczyzny wpisana do Regionalnej Strategii Innowacji. Obok małych i średnich firm tej branży w regionie funkcjonują zakłady wielkich, światowych koncernów tej branży, takie jak Zott, Froneri (dawniej Nestle); Lesaffre; Mondelez; Nutricia czy Pasta Food Company. To u nas powstają serki Turka; jogurty Zotta; mąka Basia; piwo Namysłów czy lody Lion.

  • Studia praktyczne, tak można zyskać doświadczenie

    Studia praktyczne, tak można zyskać doświadczenie

    Ośmiu studentów Politechniki Opolskiej bierze udział w pilotażowym projekcie „studiów praktycznych” i odbywa płatne staże zawodowe w 6 firmach z Województwa Opolskiego. W ten sposób studenci zyskują doświadczenie, a firmy mogą sprawdzić kandydatów na pracowników.

    Pilotażowy projekt „Studia praktyczne – staże zawodowe” – to wspólna inicjatywa Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) i działającego w jego ramach Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera; Parku Naukowo – Technologicznego w Opolu, Politechniki Opolskiej i opolskich firm. Bierze w nim udział ośmiu studentów III roku mechaniki i budowy maszyn oraz mechatronika. Dyrektor OCRG Roland Wrzeciono wyjaśnia, że obok Opolskiego Programu Stażowego czy projektu „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy” ma to być to kolejny sposób na łączenie młodych osób – uczniów, studentów czy absolwentów – z lokalnym rynkiem pracy i przedsiębiorcami.

    – Dzięki temu można zneutralizować dwa niekorzystne trendy: braki wykwalifikowanej siły roboczej na naszym rynku i migracje młodych osób poza region w poszukiwaniu zatrudnienia. Liczę, że młodzi ludzie, którzy będą znać opolskie firmy i ich potrzeby, właśnie w nich znajdą pracę – zaznacza marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła.

    Studentów w ramach pilotażowego projektu na kilkumiesięczne, płatne staże zawodowe przyjęło sześć firm z regionu: Pasta Food Company; Global Steering Systems Europe w Opolu, Zakłady Produkcyjne NUTRICIA, Park Naukowo-Technologiczny oraz Zakład Technologii Wysokoenergetycznych "EXPLOMET" GAŁKA, SZULC (wszystkie z Opola) oraz Metsa Tissue (z Krapkowic).

    – Zdecydowaliśmy się na udział w tym przedsięwzięciu, bo tego typu staże to najprostszy i najlepszy sposób, by trafić do przyszłych pracowników i pokazać, jak wygląda praca w branży spożywczej – mówi Dagmara Sikorska, specjalista ds. kadr w Pasta Food Company. Podkreśla przy tym, że jej firma współpracuje już ze szkołami czy uczelniami, m.in. także po to by poznać oczekiwania młodych ludzi i wychodzić naprzeciw trendom panującym na rynku pracy. Od początku istnienia Pasta Food Company przyjmuje też stażystów i praktykantów. – Dzięki temu pozyskaliśmy kilku pracowników – zaznacza Dagmara Sikorska.

    Staż w Pasta Food Company ma obecnie Bartłomiej Muczyński, student III roku mechaniki i budowy maszyn Politechniki Opolskiej. Zgodnie z założeniami projektu korzysta on z tzw. Indywidualnej Organizacji Studiów, co pozwala mu nie chodzić na wszystkie zajęcia (będzie je musiał potem zaliczyć w uzgodnieniu z uczelnią). Natomiast w poniedziałki i środy od marca do maja pracuje w Pasta Food Company jako pomocnik w dziale utrzymania ruchu. Jego dział odpowiedzialny jest m.in. za przeglądy, regulacje czy konserwacje. – Jak najbardziej było warto przystąpić do tego projektu. Zdobywam doświadczenie, obserwuję jak pracuje się w takiej firmie, a przy okazji jest to staż płatny, więc zarabiam – relacjonuje Bartłomiej Muczyński. I dodaje: – Moim koledzy z roku chodzą teraz na zajęcia z organizacji pracy, ja to przerabiam w praktyce.

    Tak, jak ustalono w ramach projektu, pan Bartłomiej ma też opiekuna w firmie. – Tak naprawdę jest nim każdy z pracowników mojego działu. To bardzo fajne, bo od każdego można się czegoś ciekawego na bieżąco dowiadywać – relacjonuje student.

    Przyznaje, że na początku zgłosił chęć odbycia stażu zawodowego w innych firmach, niż Pasta Food. – Wydawało mi się, że nie bardzo przydam się w przedsiębiorstwie branży spożywczej, przy produkcji lazanii. A tymczasem okazało się, że dużo tu elementów automatyki, czujników i innych urządzeń, przy których praca kogoś po moim kierunku jest potrzebna – przyznaje po kilku tygodniach stażu.

    Jednego ze studentów mechaniki i budowy maszyn PO przyjęła też firma Global Steering Systems (GSS) Europe w Opolu. – Nasza współpraca wstępnie została założona na okres od 27 lutego do końca czerwca 2017. Jednak już po pierwszym miesiącu współpracy dyrektor techniczny, który jest opiekunem naszego studenta deklaruje chęć współpracy w okresie wakacyjnym i duże szanse na zatrudnienie na etat po obronie – mówi Aleksandra Lisek, specjalista ds. kadr i płac w GSS.

    Podopieczny tej firmy pracuje w niej przez 3-4 dni w tygodniu, w zależności od zajęć na uczelni. Harmonogram pracy ustalany jest na bieżąco. – Po pierwszym miesiącu współpracy oceniamy projekt studiów praktycznych jako bardzo dobry. Student, którego przyjęliśmy na staż, wykazuje się bardzo dużym zaangażowaniem, samodzielnością oraz dobrym przygotowaniem merytorycznym do pracy w firmie produkcyjnej – zaznacza Aleksandra Lisek podkreślając, że projekt jest dobrym sposobem na związanie pracodawcy z potencjalnym pracownikiem.

    – Jesteśmy otwarci i zainteresowani dalszą współpracą w formie studiów praktycznych – podsumowuje przedstawicielka GSS. Pytana o to, jakie korzyści projekt ten daje przedsiębiorstwu dodaje: – Nasz udział w tym projekcie to szansa na wykształcenie potencjalnego pracownika – inżyniera, który pozna nasz cały proces produkcyjny, stanie się samodzielny i w przyszłości będzie mógł podjąć u nas zatrudnienie na samodzielnym stanowisku. Profit dla firmy to dobrze wykwalifikowany pracownik na przyszłość.

  • Deloitte zaprasza na spotkanie ws. firm rodzinnych

    Deloitte zaprasza na spotkanie ws. firm rodzinnych

    Trwałość biznesu rodzinnego; sukcesja czy wycena i wiarygodność firm rodzinnych – to tylko część tematów, które omawiane będą na organizowanym przez Deloitte w Opolu spotkaniu w ramach cyklu adresowanego dla właścicieli i sukcesorów w firmach rodzinnych i prywatnych.

    Cykl ten nosi tytuł „Wyzwania dla firm rodzinnych”. Spotkania w jego ramach odbędą się w wielu miastach Polski, m.in. we Wrocławiu, Łodzi, Bydgoszczy, Nowym Sączu, Gdańsku czy Szczecinie. Jedno z nich zaplanowano także w Opolu. Odbędzie się ono 20 kwietnia w Restauracji Wenecja na ul. Szpitalnej. Organizator wydarzenia, firma Deloitte zapowiada, że cykl ten jest okazją do dyskusji o wyzwaniach stojących przed firmami rodzinnymi w najbliższych latach.

    W programie opolskiego spotkania są m.in. wystąpienia pt. „Firmy rodzinne a edukacja młodzieży”; „Jak zachować trwałość biznesu rodzinnego? Konstytucje rodzinne”; „Jeśli nie sukcesja, to co: scenariusze dla właścicieli firm rodzinnych”, „Ile są warte nasze firmy? Wycena i wiarygodność firmy rodzinnej” czy „Jak powstała moja firma? Nasze historie sukcesu”.

    Wśród prelegentów, którzy mają opowiedzieć o historii sukcesu swojego przedsiębiorstwa będą: Ryszard Wójcik, założyciel i prezes wywodzącej się z Opola firmy Sindbad, największego przedsiębiorstwa przewozowego w kraju z historią sięgającą roku 1983; Ryszard Prozner, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej, a wcześniej założyciel i współwłaściciel firmy Wielton S.A. i Jakub Prozner, prezes zarządu i właściciel firmy Promet S.A., wcześniej analityk kapitałowy w Trusco Capital Management (USA) oraz wiceprezes Global Investment Solutions (Royal Bank of Canada, Londyn).

    Więcej informacji o wydarzeniu – w tym nt. rejestracji i warunków uczestnictwa – można znaleźć na stronie organizatora (www.deloitte.com/pl/rodzinne): https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/events/events/Wyzwania-dla-firm-rodzinnych-2016-Opole.html

  • Oficjalne otwarcie zakładu firmy Rekers w Ujeździe

    Oficjalne otwarcie zakładu firmy Rekers w Ujeździe

    Ścianki oporowe i gotowe garaże betonowe będzie produkować w Ujeździe firma Rekers. Zakład już ruszył. Na razie przerabia 100 ton betonu dziennie, ale będzie znacznie więcej.

    – Budowa takiego zakładu nie jest dla nas codziennością. Tym bardziej cieszę się, że po rocznej budowie udało się zakład otworzyć – powiedział Ulrich Rekers, prezes firmy.

    Firma w 2015 r. kupiła 10 hektarów ziemi leżących na terenie Strefy Aktywności Gospodarczej gminy Ujazd. Na części terenu zbudowano nowy zakład, w którym produkowane będą ścianki oporowe prefabrykowane z elementów typu "L" i "T" oraz gotowe betonowe garaże. W tej chwili zatrudnionych jest tam dziewięć osób, a pięć kolejnych jest przygotowywanych do pracy. Firma Rekers ma już także plany rozbudowy. Po lewej stronie budynku ma zostać dobudowane biuro inżynieryjne.

    Koszt całej inwestycji to 20 mln zł. Produkcja ruszyła przed miesiącem. W ciągu dnia przerabianych jest 100 ton betonu, ale wiosną – gdy pojawią się kolejne zlecenia – ta liczba wzrośnie.

    Prezes Ulrich Rekers podkreślił, że do powstania inwestycji przyczyniło się wiele środowisk, w tym samorząd regionalny i lokalny. O zlokalizowaniu fabryki w Ujeździe zadecydował m.in. dobry klimat polityczny, otwartość i szybkość działania. Oficjalne otwarcie zakładu miało miejsce 23 marca br.

    – Rozpoczęcie pracy to dopiero początek trudu. Postaramy się pomóc, pozostajemy do dyspozycji, zachęcamy do kontaktu z Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki – mówił Szymon Ogłaza, wicemarszałek województwa.

    – Dzisiaj cieszymy się z tego, że Strefa Aktywności Gospodarczej zapełnia się inwestorami, ale początki takie łatwe wcale nie były. Kolejne firma doceniła pracę samorządu, dobry klimat. Będziecie mieć wokół siebie wspaniałych ludzi – zwrócił się do inwestorów Józef Swaczyna, starosta strzelecki.

    Firma Rekers Betonwerk to rodzinne przedsiębiorstwo średniej wielkości, które działa w branży budowlanej od 1919 r. Dzisiaj zatrudnia w różnych zakładach na terenie Niemiec przeszło 1000 osób. Należy do najbardziej prężnych przedsiębiorstw przemysłu betonowego oraz wyrobów gotowych. Od 1956 r. firma wykonuje regularną kontrolę jakości w zarejestrowanym stowarzyszeniu „Kontrola jakości zakładów betonowych oraz wyrobów betonowych Dolna Saksonia – Hamburg – Brema“.

    Źródło: Newsletter Klubu 150

  • Biznesowe rozmowy branży motoryzacyjnej

    Biznesowe rozmowy branży motoryzacyjnej

    45 wystawców, ponad 200 obecnych firm, ok. 400 uczestników i ponad 1000 zaplanowanych spotkań biznesowych – tak wygląda liczbowe podsumowanie 4. Spotkania Zakupowego Automotive CEE Day, które odbywa się w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu.

    Automotive CEE Day to jedno z najważniejszych spotkań B2B w Europie Środkowo-Wschodniej. Po raz drugi już odbywa się w Opolu. Biorą w nim udział przede wszystkim przedstawiciele firm branży motoryzacyjnej – producentów pojazdów, dostawców produkcyjnych i nieprodukcyjnych czy środków transportu. – W tym roku uczestniczące w naszym spotkaniu firmy zaplanowały ponad tysiąc spotkań. To rekordowa ilość – mówił dziś (23.03) podczas otwarcia imprezy Rafał Orłowski z firmy analitycznej AutomotiveSuppliers.pl, która zorganizowała wydarzenie.

    Współorganizatorami Automotive CEE Day są miasto Opole, Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna (WSSE) Invest-Park, Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) oraz Centrum Wystawienniczo-Kongresowe. Prezes WSSE Maciej Badora podkreślił, że branża automotive jest wiodącym sektorem w WSSE i „szczególnie dobrze” czuje się właśnie na terenach należących do WSSE. – Wystarczy wspomnieć choćby ostatni rok i kluczowe inwestycje, takie jak Daimler czy Toyota, które będą zlokalizowane na naszych terenach strefowych – mówił Badora.

    Dyrektor OCRG Roland Wrzeciono zaznaczył, że branża motoryzacyjna to jedna z najszybciej rozwijających się w województwie opolskim, a firmy tej branży – polskie i zagraniczne – chętnie wybierają takie lokalizacje jak Opole, Nysa, Skarbimierz, Kędzierzyn-Koźle, Ujazd, Prudnik, Olesno czy Strzelce Opolskie. – W ostatnich latach obserwujemy stały wzrost liczby zapytań inwestorów tego sektora, liczby bezpośrednich wizyt i pozytywnych decyzji o lokalizacji fabryk oraz zakładów w naszym regionie – mówił Roland Wrzeciono.

    Dodał też, że pozytywnym trendem jest to, iż firmy tej branży budują na Opolszczyźnie centra rozwoju. – A to oznacza nie tylko rozwój produktu i firmy, ale też korzyści dla gospodarki całego regionu – podsumował dyrektor OCRG.

    Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski również podkreślał, że branża automotive jest istotna dla gospodarki każdego kraju. – Nie jest przypadkiem, że najlepsze i najnowocześniejsze samochody pochodzą z tych krajów, które są jednocześnie najbogatszymi i najdynamiczniej rozwijającymi się w świecie – mówił. – Polska chce do takich krajów dołączyć, a miasto Opole chce być na tej mapie mocno widoczne – podkreślił i wymienił kilka znaczących firm branży motoryzacyjnej, które ulokowały się w mieście: Polaris, GSS czy IAC.

    Rafał Orłowski na zorganizowanej w ramach Automotive CEE Day konferencji prasowej podał, że rok 2016 był rekordowym dla przemysłu motoryzacyjnego w Polsce. Poinformował, że przemysł ten wyeksportował w minionym roku produkty o łącznej wartości 22,75 mld euro. – To o 2 mld euro więcej, niż rok wcześniej – wyliczał.

    Z przekazanej na konferencji informacji prasowej firmy AutomotiveSuppliers.pl wynika, że niemal ¾ całości eksportu przemysłu motoryzacyjnego z Polski stanowiły dwie grupy produktów: części i akcesoria oraz samochody osobowe i towarowo-osobowe. – W 2016 roku na rynki zagraniczne trafiły komponenty motoryzacyjne o wartości 10 mld euro. (…) Części i akcesoria stanowiły aż 44,4 proc. całości branży, a najważniejszym partnerem były Niemcy z niemal 40-procentowym udziałem – podało AutomotiveSuppliers.pl.

    Zdaniem eksperta tej firmy o tym, że w ostatnich latach rośnie nie tylko wartość eksportu, ale także zatrudnienie i obroty branży motoryzacyjnej, decydują inwestycje – zarówno firm obecnych już w Polsce, jak i producentów zagranicznych. – Najwięcej tego typu projektów realizowanych jest obecnie na południu Polski. Coraz większe znaczenie na motoryzacyjnej mapie kraju zaczyna odgrywać województwo opolskie wraz ze stolicą tego regionu – uznał Orłowski.

    Automotive CEE Day potrwa dwa dni: 23 i 24 marca. Podobnie jak w poprzedniej edycji uczestnicy tego wydarzenia mogą nie tylko spotkać się z dostawcami z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, ale też uzyskać informację o możliwościach inwestowania w kraju i regionie. Uczestniczące w tym wydarzeniu firmy pochodzą z Polski, Niemiec, Czech, Irlandii, Włoch, Litwy, Holandii, Węgier, Słowacji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii.

    Swoich „wysłanników” na Spotkaniu mają też firmy branży motoryzacyjnej z Opolszczyzny. Tomasz Osiol z firmy MM Systemy z Kątów Opolskich zapewnił, że tego typu wydarzenia przynoszą kontrakty, ale „raczej długoterminowo”. – Nie spodziewamy się, że od razu uda się pozyskać jakieś zlecenie, w przeciągu miesiąca czy nawet pół roku. Ale chodzi o to, by nawiązać nowe kontakty albo przypomnieć się kooperantom, z którymi kontakt już mamy. Myślę, że to w dłuższej perspektywie pomaga – powiedział. Zapewnił też, że udział w poprzedniej edycji Automotive CEE Day przyniósł efekty. MM Systemy nawiązały wtedy i „trzymają” kontakt z kilkoma firmami, a z jedną czy dwoma udało się nawiązać współpracę.

  • Unijne pieniądze dla firm z obszarów przygranicznych

    Unijne pieniądze dla firm z obszarów przygranicznych

    Dofinasowanie na projekty dotyczące wprowadzania nowych usług i produktów przyznał 16 firmom z powiatów nyskiego, prudnickiego i głubczyckiego zarząd woj. opolskiego. Dofinansowanie wyniesie ponad 14,5 mln zł, a ogólna wartość tych projektów to 41,2 mln zł.

    Unijne wsparcie dla tych przedsiębiorstw przyznane zostało w ramach ogłoszonego w ubiegłym roku naboru na „Nowe usługi i produkty w MSP na obszarach przygranicznych”. Ogółem starało się o nie 40 firm. Wśród wybranych do dofinansowania w ramach tego naboru projektów są takie, które zakładają np. wprowadzenie usług malowania ekologicznego; uruchomienie produkcji furtek z innowacyjnym mechanizmem samozamykającym; wdrożenie linii technologicznej do produkcji ekologicznej, innowacyjnej i energooszczędnej deski podłogowej czy wdrożenie innowacyjnych, ekologicznych opakowań do naturalnych i ekologicznych produktów.

    Nabór ogłosiło Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Mogły w nim brać udział mikro, małe i średnie firmy z terenów przygranicznych, czyli powiatów nyskiego, prudnickiego i głubczyckiego. – Wynika to z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego. Po negocjacjach z Komisją Europejską zapisano w nim, że trzeba dążyć do rozwoju przedsiębiorczości na terenach słabiej rozwiniętych, gdzie m.in. wskaźnik przedsiębiorczości jest niższy, niż w pozostałych częściach naszego regionu. A tak właśnie jest na terenach przygranicznych, czyli w tych trzech uwzględnionych w naborze powiatach – tłumaczy dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

    Przedsiębiorcy mogli starać się w ramach tego naboru o wsparcie na inwestycje w nowoczesne maszyny i urządzenia czy sprzęt produkcyjny, który pomoże im wprowadzić na rynek nowe lub ulepszone produkty albo usługi; na inwestycje w rozwój swoich przedsiębiorstw, które pozwolą zwiększyć skalę ich działalności i poszerzyć zasięg oferty; jak również na wdrażanie innowacji produktowych, procesowych, marketingowych czy organizacyjnych – zwłaszcza tych wypracowanych w ramach projektów realizowanych z dofinansowaniem na innowacje.

    Nabór miał zostać rozstrzygnięty w kwietniu. – Udało się go rozstrzygnąć nieco wcześniej, co powinno ucieszyć przedsiębiorców. To oznacza, że wcześniej mogą zrealizować i rozliczyć zaplanowane w jego ramach inwestycje – zaznacza marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    Z regulaminu wynikało, że maksymalna kwota dofinansowania do jednego projektu w ramach naboru na nowe produkty i usługi w MSP mogła wynieść 2 mln zł, a minimalna – 100 tys. zł. Maksymalny procent dofinansowania w przypadku projektów objętych regionalną pomocą inwestycyjną dla mikro i małych firm mógł wynieść do 55 proc, a w przypadku firm średnich – 45 proc. Natomiast projekty objęte pomocą de minimis mogły dostać w ramach tego naboru do 70 proc. dofinansowania.

    W praktyce wśród 16 zakwalifikowanych do dofinansowania projektów najwyższe dofinansowanie wyniesie niespełna 2 mln zł, a najniższe prawie 172,5 tys. zł. W tej grupie projekt o najwyższej ogółem wartości kosztować ma ponad 8,7 mln zł; a o najniższej wartości – około 331,5 tys. zł.

    W sumie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 woj. opolskie ma blisko 950 mln euro. Na wsparcie przedsiębiorstw i lokalnego biznesu zarezerwowano łącznie ponad 160 mln euro. Dotąd w perspektywie finansowej 2014-2020 OCRG ogłosiło osiem naborów: jeden pod koniec 2015 r; sześć w roku ubiegłym i jeden w roku 2017. Rozstrzygnięto cztery z nich: na innowacje; współpracę zagraniczną i promocję (czyli np. udział w targach czy misjach gospodarczych); na infrastrukturę usług społecznych (np. tworzenie miejsc całodobowej i dziennej opieki dla osób zależnych) oraz właśnie na nowe produkty i usługi w MSP na terenach przygranicznych.

  • Konferencja na 70-lecie Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości

    Konferencja na 70-lecie Cechu Rzemiosła i Przedsiębiorczości

    Rzemiosło, cechy rzemieślnicze i inne organizacje związane z rzemiosłem będą tematami konferencji organizowanej z okazji 70-lecia nadania sztandaru Cechowi Rzemiosła i Przedsiębiorczości – Związkowi Pracodawców w Opolu.

    Konferencja zatytułowana będzie „Rzemiosło – przyszłość, teraźniejszość, przeszłość. 70 rocznica nadania sztandaru opolskiemu cechowi rzemieślniczemu”. Odbędzie się 21 kwietnia w Centrum Nauka – Biznes w Opolu (ul. Waryńskiego 4). Wśród poruszanych na niej zagadnień będzie funkcjonowanie rzemiosła, działalność cechów, izb rzemieślniczych i organizacji związanych z rzemiosłem.

    – Chcemy, aby wspomniana rocznica stała się okazją na przedstawienie działalności, funkcjonowania cechów rzemieślniczych i rzemiosła w ujęciu historycznym, a także jego stanu obecnego i perspektyw na przyszłość w Polsce, i w innych krajach – mówi koordynator wydarzenia dr Roman Śmietański. – Rzemiosło od zawsze odgrywało ważną rolę w gospodarce i w życiu społecznym. To dziesiątki tysięcy miejsc pracy, to rodzimy kapitał, to także podejmowanie ważnych działań prospołecznych, to istotne źródło zasilania budżetu państwa oraz jednostek samorządu terytorialnego.

    Organizatorami jubileuszowej konferencji są: Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości – Związek Pracodawców w Opolu; Katedra Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych; Katedra Nauk Humanistycznych i Prawnych Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej oraz Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki.

    Więcej szczegółów w załączniku poniżej.

  • Wmurowano kamień węgielny pod fabrykę firmy Hongbo

    Wmurowano kamień węgielny pod fabrykę firmy Hongbo

    Pięć lat temu podpisano umowę o współpracy między Opolszczyzną i chińską prowincją Fujian.  Dzisiaj możemy mówić o pierwszych wymiernych efektach tej współpracy. Chiński koncern Honbgo buduje w Opolu swoją fabrykę.

    Choć prace budowlane trwają już od kilku tygodni, to kamień węgielny oficjalnie wmurowano 20 marca br.

    Firma Hongbo Clean Energy Europe kupiła w Opolu ponad 8 hektarów ziemi. Stanie na nich fabryka, w której produkowane będą lampy LED. Budowa zakładu ma się zakończyć w sierpniu br., a produkcja powinna ruszyć w październiku. Pierwszy etap inwestycji ma kosztować 78 mln zł. Rocznie zakład ma produkować 20 mln sztuk oświetlenia LED.

    – Zamierzamy zatrudnić łącznie 200 osób. Potrzebni są nam pracownicy do działu administracji, księgowości i przede wszystkim na produkcję. Wynagrodzenie będzie wyższe niż pensja minimalna – powiedziała Beata Heczko, dyrektor ds. projektu i rekrutacji zakładu Hongbo w Opolu.

    – Polska dzięki swojemu położeniu geograficznemu jest dla Chin oknem na Europę i wpisuje się w Nowy Jedwabny Szlak – mówiła You Yuxian, właścicielka koncernu Hongbo. – Dołożymy wszelkich starań by jak najszybciej wdrożyć produkcję i wnieść aktywny wkład w rozwój miejscowej ekonomii oraz wymiany handlowej między Polską i Chinami – dodała.

    Decyzja o inwestycji Hongbo na Opolszczyźnie zapadła w ubiegłym roku. Marszałek Andrzej Buła podpisał w Warszawie, podczas Forum Nowego Jedwabnego Szlaku deklarację o współpracy z koncernem. Podpisanie tej deklaracji o współpracy to m.in. konsekwencja międzyregionalnej współpracy województwa opolskiego z chińską prowincją Fujian, na terenie której Grupa Hongbo ma swoją siedzibę – mówił wówczas marszałek.

    Wicegubernator prowincji Zhou Lianqing: – To jest pierwsza tego typu chińska inwestycja w województwie opolskim. Jest ona przykładem dla innych. To ten moment kiedy projekt Nowego Jedwabnego Szlaku skraca dystans między Polską i Chinami. To także efekt wizyty prezydenta Chin w Polsce, w trakcie której podpisano umowę o współpracy.

    Chiński inwestor nie ukrywał, że rozważano także inne lokalizacje w Polsce i w Europie. Wiceprezes koncernu Lizeng Wu mówił podczas jednego ze spotkań, że o wyborze Opolszczyzny i Opola zdecydowała fachowa obsługa i przyjazny klimat rozmów.

    Na początku procesu inwestycyjnego obsługą Hongbo zajmowało się działające przy OCRG Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera. COIE przygotowało chińskiej firmie m.in. ofertę regionu, znajdujących się w nim gruntów i hal, zorganizowało spotkania z przedstawicielami samorządów, Politechniki Opolskiej, Parkiem Naukowo-Technologicznym w Opolu oraz działającymi już w regionie firmami z branż pokrewnych: budowlanej i deweloperskiej.

    – Cieszymy się, że inwestor zdecydował się właśnie na nasz region – podkreśla dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

    Chiński koncern Hongbo to znany w świecie producent półprzewodników światła, oświetlenia miejskiego, oświetlenia LED wysokiej mocy, a także m.in. oświetlenia tuneli, ogrodów, lamp solarnych i barowych. Grupa zatrudnia ok. 8 tys. pracowników; jest notowana na chińskiej giełdzie.

    Rozpoczęciu inwestycji Hongbo w Opolu towarzyszyła oficjalna wizyta delegacji prowincji Fujian. Delegacja spotkała się także z firmami i instytucjami województwa opolskiego. Odbyła się m.in. prezentacja potencjału gospodarczego województwa opolskiego i prowincji Fujian oraz indywidualne rozmowy firm i instytucji o możliwej współpracy.

  • Chcą pogłębiać gospodarcze relacje Fujian i Województwa Opolskiego

    Chcą pogłębiać gospodarcze relacje Fujian i Województwa Opolskiego

    Z propozycją stworzenia zespołu, który miałby pomagać np. w nawiązywaniu relacji firmom zainteresowanym wymianą gospodarczą między Polską a Chinami wyszedł podczas dzisiejszej (20.03) wizyty w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Opolskiego wicegubernator chińskiej prowincji Fujian, Zhou Lianqing.

    Wicegubernator Fujian podczas spotkania z marszałkiem woj. opolskiego Andrzejem Bułą, a potem na zorganizowanej przy okazji konferencji prasowej tłumaczył, że taki zespół mógłby działać w ramach istniejących już regionalnych wydziałów współpracy z zagranicą. Jego zadaniem byłoby wsparcie komunikacji i współpracy gospodarczej, np. zbieranie i przekazywanie niezbędnych firmom po stronie polskiej i chińskiej informacji, tak by wzmacniać dwustronne relacje handlowe.

    Okazją do wizyty na Opolszczyźnie przedstawiciela władz prowincji Fujian, z którą nasz region ma podpisaną umowę partnerską, było oficjalne rozpoczęcie inwestycji chińskiej firmy HONGBO, która jeszcze w tym roku zamierza ruszyć w Opolu z produkcją lamp ledowych. – Jestem bardzo szczęśliwy, że taka inwestycja doszła do skutku. Mam nadzieję, że po tej wizycie współpraca gospodarcza Fujian i województwa opolskiego pogłębi się – mówił wicegubernator. Podkreślił też, że HONGBO zainwestowało w Opolu m.in. dzięki umowie podpisanej w ub. roku między prezydentami Polski i Chin, ale także dzięki trwającemu od 5 lat partnerstwu województwa opolskiego i prowincji Fujian.

    Wraz z Zhou Lianqing do Opola przyjechali w ramach misji gospodarczej przedstawiciele chińskich firm produkcyjnych działających m.in. w obszarach produkcji szyb, opon, felg do samochodów ciężarowych, produkcji oprogramowania, grafik komputerowych i animacji, a także budownictwa i funduszy inwestycyjnych. Wicegubernator Fujian wyjaśniał, że są wśród nich zarówno przedsiębiorcy zainteresowani pozyskaniem kooperantów, jak i znalezieniem terenów inwestycyjnych w województwie opolskim.

    O zaletach lokowania inwestycji na Opolszczyźnie delegacji z Chin opowiadali w związku z tym dyrektor OCRG Roland Wrzeciono oraz główny specjalista działającego w ramach OCRG Centrum Obsługi Inwestora Piotr Regeńczuk, który wskazywał wśród już działających w regionie opolskim firm te z kapitałem chińskim.

    Polskim przedsiębiorcom wicegubernator Fujian podpowiadał, że warto zainteresować się w jego regionie zwłaszcza firmami działającymi np. w branży motoryzacyjnej czy w szybko rozwijającej się branży spożywczej. Mówił także, że jego region – bogaty w atrakcje o dużej wartości przyrodniczej czy historycznej – chce rozwijać turystykę. Polecał Fujian turystom z Opolskiego i zapewnił, że będzie promował w Chinach Opole i województwo opolskie.

    Zhou Lianqing zaprosił też marszałka Andrzeja Bułę oraz opolskich przedsiębiorców na zaplanowaną w Fujian na wrzesień konferencję dotyczącą współpracy zagranicznej, a przedstawicieli służb marszałka na zjazd miast i regionów partnerskich Fujian, który ma się odbyć w czerwcu i mieć formę szkolenia.

    – Współpraca między województwem opolskim, a prowincją Fujian idzie w dobrym, gospodarczym kierunku – ocenił marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła.

    Spotkanie firm polskich i chińskich w ramach misji gospodarczej odbyło się w sali Orła Białego w opolskim urzędzie marszałkowskim na Ostrówku. Chińskie firmy, których prezesi lub wiceprezesi przyjechali do Opola, to duże spółki, niejednokrotnie notowane na giełdzie. Spotkanie zorganizowały Zarząd Województwa Opolskiego, Gubernator Prowincji Fujian oraz dyrekcja Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki.

  • Zapraszamy na spotkanie z chińskimi firmami!

    Zapraszamy na spotkanie z chińskimi firmami!

    Prezesi i wiceprezesi dziesięciu dużych, chińskich firm produkcyjnych będą gościć 20 marca w Opolu w ramach misji gospodarczej. Opolskich przedsiębiorców zainteresowanych współpracą z Państwem Środka zapraszamy na spotkanie z gośćmi z Chin do opolskiego urzędu marszałkowskiego.

    Spotkanie odbędzie się 20 marca w sali Orła Białego w opolskim urzędzie marszałkowskim na Ostrówku (ul. Piastowska 14). Potrwa od godz. 9:45 do godziny 11:15.

    Chińskie firmy, które przyjadą do Opola do duże spółki, niejednokrotnie notowane na giełdzie. Działają w obszarze produkcji szyb, opon, felg do samochodów ciężarowych, produktów z granitu, produkcji oprogramowania, grafik komputerowych i animacji, a także  budownictwa i funduszy inwestycyjnych. Reprezentowane będą przez prezesów lub wiceprezesów zarządzających.

    – W przypadku wielu z tych firm będzie to ich pierwsza wizyta w Polsce. Ma ona charakter zapoznawczy – wyjaśnia Piotr Regeńczuk z Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera działającego przy OCRG. – W razie dalszych pytań co do goszczących na Opolszczyźnie firm zapraszam do kontaktu – dodaje.

    Pytania można przesyłać na adres: p.regenczuk@ocrg.opolskie.pl lub dzwoniąc na numer (77) 40 33 648.

    Poniedziałkowe spotkanie na Ostrówku organizują: Zarząd Województwa Opolskiego, Gubernator Prowincji Fujian oraz dyrekcja Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki. – Zapraszamy na nie serdecznie. Może ono stać się szansą na nowe kontakty biznesowe dające korzyść opolskim przedsiębiorcom – zaznacza dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

    Zainteresowanych udziałem uprzejmie prosimy też o potwierdzenie obecności na e-mail: p.regenczuk@ocrg.opolskie.pl