Blog

  • Z ojca na syna, czyli o sukcesji w firmach rodzinnych

    Z ojca na syna, czyli o sukcesji w firmach rodzinnych

    Pierwszy etap sukcesji, gdy dzieci przejmują firmę od rodziców, przeżywa 30 proc. przedsiębiorstw; drugi, gdy trafia ona w ręce wnuków, 10 proc. – uznali naukowcy. Zdaniem praktyków biznesu im lepsze przygotowanie do sukcesji i większa o niej wiedza, tym pewniejsze jej powodzenie.

    Okazją do rozmów na ten temat było spotkanie adresowane do właścicieli firm rodzinnych i ich następców zatytułowane „Wyzwania dla firm rodzinnych”, którego organizatorem była firma Deloitte. Odbyło się ono 20 kwietnia w Restauracji Venezia. Wzięli w nim udział nie tylko eksperci Deloitte i zainteresowani tematem przedstawiciele firm, ale też ludzie biznesu, którzy opowiadali o swoich doświadczeniach w zakresie sukcesji: Ryszard Prozner – wiceprzewodniczący rady nadzorczej, a wcześniej założyciel i współwłaściciel największego w Polsce producenta i sprzedawcy naczep i przyczep, firmy Wielton oraz jego syn Jakub Prozner – prezes i właściciel spółki Promet, jednego z największych zakładów w Polsce produkujących gwoździe, założonego przez jego ojca. A także Ryszard Wójcik – założyciel i właściciel istniejącego od 1983 r. Prywatnego Biura Podróży Sindbad, lidera międzynarodowych przewozów autokarowych w Polsce.

    Ryszard Wójcik relacjonował, że sukcesja w jego firmie dokonała się już niemal w 99 proc. – przedsiębiorstwo od kilku lat przejmuje stopniowo jego syn Karol. – Brakujący jeden procent bierze się stąd, że ja wciąż w firmie jestem i pracuję – mówił.

    Wspominał, że do zaplanowania i stopniowego przeprowadzenia sukcesji skłoniła go z jednej strony chęć zapewnienia ciągłości firmie, ale też odpowiedzialność społeczna za pracowników, których obecnie Sindbad ma ok. 800. – Cały czas prowadziłem działalność w oparciu o wpis do ewidencji działalności gospodarczej jako osoba fizyczna. Tymczasem nie wszyscy pewnie zdają sobie sprawę z tego, że przy takiej formie wraz ze śmiercią właściciela następuje rozwiązanie wszystkich umów, także tych o pracę. Uświadomiłem to sobie w 2005 roku, gdy zatrudnialiśmy około 320 kierowców. Gdyby mi się coś stało z dnia na dzień około 320 rodzin miałoby problem – opowiadał Ryszard Wójcik.

    Zaznaczył, że przeprowadzenie sukcesji wymagało uświadomienia jej potrzeby nie tylko rodzinie, ale i pracownikom. Uczestnicy spotkania dopytywali go m.in., dlaczego akurat syn Karol – jeden z trzech synów Ryszarda Wójcika – został sukcesorem. – Starszy syn ma swój biznes. Najmłodszy wybrał samoloty i dziwi się, że w autokarze można chcieć spędzić kilkanaście godzin, skoro lot trwa godzinę – odpowiadał założyciel Sindbada. A podsumowując dodał: – Im lepiej będziemy przygotowani do sukcesji i im większą wiedzę będziemy o niej mieli, tym będzie nam łatwiej ją zaplanować i przeprowadzić.

    – Kiedy byłem dzieckiem i słyszałem huk maszyn pracujących w firmie ojca, to zaklinałem się że nigdy nie będę u niego pracował. No bo kto chciałby robić gwoździe – żartował z kolei Jakub Prozner wspominając swoją historię. Od trzech lat to on kieruje Prometem, który produkuje obecnie ok. 15 tys. ton gwoździ. – Dziś, dzięki nowoczesnemu parkowi maszyn, nasze produkty są na najwyższym światowym poziomie i wciąż myślimy o rozwoju – relacjonował sukcesor.

    Eksperci firmy Deloitte podpowiadali, że kwestie sukcesji pomagają regulować tzw. Konstytucje Firm Rodzinnych, które nie są aktem prawym, mają charakter niewiążący, ale nadrzędny. Powinny się one wpisywać w polski system prawny i opisywać m.in. kluczowe kwestie związane z własnością w firmie, zasadami dziedziczenia, zasadami wyjścia z firmy członków rodziny, ról rodziny w firmie czy ewentualnej likwidacji firmy. Najlepiej by towarzyszyły im konkretne dokumenty mające charakter prawny, np. testament, umowa darowizny, umowa wspólników czy intercyza.

    W spotkaniu wziął też udział wicemarszałek województwa opolskiego Stanisław Rakoczy, który mówił że władzom samorządowym na Opolszczyźnie zależy na stworzeniu dobrego klimatu biznesowego, na tym, by rodzimi przedsiębiorcy korzystali z europejskich funduszy w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Opolskiego. Organizatorzy wydarzenia podkreślili, że w całym cyklu kilkunastu spotkań odbytych dotąd w Polsce to w Opolu było pierwszym, w którym uczestniczyli gospodarze regionu. – To świadczy o dobrym klimacie i wzajemnym zrozumieniu swoich potrzeb – zaznaczyli.

    Dyrektor podlegającego samorządowi województwa Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki Roland Wrzeciono podkreślił, że firmy rodzinne są ważnym elementem na gospodarczej mapie województwa opolskiego. – Mamy w regionie wielu przedstawicieli takich firm. Również dlatego np. dwukrotnie już organizowany był u nas zjazd firm rodzinnych – uznał.

    Wśród poruszanych na spotkaniu tematów była też np. kwestia trwałości biznesu rodzinnego czy wyceny i wiarygodności firm rodzinnych.

  • 130 nowych miejsc pracy powstanie w Gogolinie

    130 nowych miejsc pracy powstanie w Gogolinie

    Niemiecka firma Hengst to nowy inwestor, który zbuduje swój zakład w Gogolinie. Władze gminy ulicy przy której zostanie zbudowany zakład, nadały nawet imię twórcy koncernu.

    Firma Hengst zajmuje się produkcją części i akcesoriów do pojazdów silnikowych. Inwestor kupił niedawno działkę o powierzchni 6 hektarów, która jest objęta działaniem Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Wartość inwestycji została oszacowana na 66 mln złotych, a dzięki niej w Gogolinie ma powstać co najmniej 130 nowych miejsc pracy.
    Teren, na którym powstanie nowy zakład jest dobrze zlokalizowany, w pobliżu Opola, przy autostradzie A4, a także w sąsiedztwie linii kolejowej łączącej Śląsk z Opolem, Wrocławiem i Europą Zachodnią.
    – Wśród odbiorców firmy są znane światowe marki, m.in. Daimler czy Bugatti. Przedstawiciele klientów przyjeżdżają na odbiory techniczne i przy takich wizytach ważna jest lokalizacja zakładu, a ta w przypadku Gogolina jest bardzo dobra – mówi Piotr Regeńczuk z OCRG. – Inwestorzy docenili to, że gmina ma pomysł na siebie. Jest zadbana i bardzo dobrze zorganizowana, zaplanowany jest praktycznie każdy kawałek. Jest dobry hotel, miejsce do spotkań biznesowych w Kamieniu Śląskim, pole golfowe oraz lotnisko, na którym może wylądować mały samolot i skąd można się szybko dostać do zakładu – dodał.
    Firmę – w 1958 r. – założył Walter Hengst w miejscowości Münster, w Nadrenii – Północnej Westfalii. Zajmuje się ona produkcją filtrów paliwa i oleju. Swoje oddziały ma w 15 miejscach na całym świecie: od Europy, przez Amerykę Północną i Południową, aż po Azję. Przedsiębiorstwo sukcesywnie się rozwija. Dzisiaj działa pod nazwą – Hengst SE & Co. KG – i prowadzi je wnuk Waltera Hengsta – Jens Röttgering.
    Gmina Gogolin zyskuje na swojej atrakcyjności gospodarczej, czego potwierdzeniem jest m.in. decyzja o lokalizacji nowego zakładu podjęta przez niemiecki koncern. By inwestor czuł się jeszcze lepiej, Gogolin postanowił nazwać jedną z ulic imieniem właściciela koncernu. Zakład Hengsta będzie więc działał przy ul. Hengsta. W połowie maja zostanie wmurowany kamień węgielny na budowie.
    W gminie budowane są nie tylko kolejne odcinki kanalizacji sanitarnej, czy chodników. Trwają prace nad zagospodarowaniem terenów wokół wyremontowanych pieców wapienniczych, będących wizytówką gminy. Zagospodarowany teren umożliwi mieszkańcom i turystom zapoznanie się z historią wapiennictwa na terenie Gminy Gogolin.
    Niezwykle istotną inwestycją będzie oczekiwany od lat wiadukt nad linią kolejową łączącą Opole i Kędzierzyn-Koźle. Podpisano już list intencyjny w tej sprawie. Kierowcy samochodów nie będą już więc musieli czekać przed zamkniętymi szlabanami, tylko swobodnie będą mogli przejeżdżać przez Gogolin. Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku udało się już zrealizować jedną trzecią planów założonych na 2017 r. Na Opolszczyznę, poza firmą Hengst, trafi także inwestycja Bito technika Magazynowa. Nowy zakład powstanie w Ujeździe. -To optymistyczny wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę iż nie minął jeszcze pierwszy kwartał 2017 roku – mówi Piotr Wojaczek, prezes KSSE S.A.
    KSSE S.A. w 2017 r. chce pozyskać 25 nowych projektów inwestycyjnych o wartości przekraczającej miliard złotych, dzięki czemu ma powstać ponad tysiąc nowych miejsc pracy.

  • Jedziemy na targi w Hanowerze promować region

    Jedziemy na targi w Hanowerze promować region

    Promocja Opolszczyzny jako regionu przyjaznego inwestorom, nawiązywanie biznesowych kontaktów i rozmowy z potencjalnymi inwestorami – to najważniejsze cele wyjazdu opolskiej delegacji na targi w Hanowerze. Na czele delegacji stanie marszałek województwa Andrzej Buła.

    Międzynarodowe targi przemysłowe Hannover Messe 2017 odbywać się będą od 24 do 28 kwietnia. Stoisko województwa opolskiego będzie jednym z ośmiu regionalnych polskich stoisk, które prezentowane będą na hanowerskich Targach Techniki, Innowacji i Automatyki w Przemyśle na polskim stoisku narodowym.

    – Udział w tym wydarzeniu ma przede wszystkim na celu promocję regionu opolskiego i możliwości inwestycyjnych jakie oferujemy. Liczymy też, że będzie okazją do nawiązaniu nowych kontaktów biznesowych i inwestycyjnych oraz do rozmów kooperacyjnych z potencjalnymi inwestorami i przedsiębiorcami – wyjaśnia Magdalena Możdżeń, zastępca kierownika Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera działającego w ramach Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki.

    – Nasz region cieszy się w ostatnich latach dużym zainteresowaniem inwestorów. Liczymy, że uda nam się ten trend podtrzymać i zainteresować kolejnych. Także na takich wydarzeniach, jak targi w Hanowerze. A jest o co zabiegać, bo każda inwestycja to nowe miejsca pracy – zaznacza marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła. W ramach wyjazdu marszałek będzie obecny nie tylko na opolskim stoisku, ale też spotka się z przedstawicielami niemieckich władz samorządowych kilku landów.

    Na opolskim stoisku – wspólnie z OCRG – prezentować się będą gminy Olesno, Prudnik, Krapkowice, Nysa oraz Kędzierzyńsko – Kozielski Park Przemysłowy, a także oraz firmy Nestro, Digital Holding oraz Weegree z humanoidalnym, dobrze już znanym na Opolszczyźnie robotem.

    Polska jest krajem partnerskim tegorocznej edycji Hannover Messe – największej i najważniejszej imprezy przemysłowej na świecie. Polskie stoisko narodowe będzie mieć na nich 1,2 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Jak informowało Ministerstwo Rozwoju – swoje innowacyjne produkty i rozwiązania przedstawi na nim 11 polskich firm.

    Poza tymi firmami oraz ośmioma regionami – w tym Opolszczyzną – obecne tam będzie również Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, przedstawiciele pięciu Specjalnych Stref Ekonomicznych funkcjonujących w Polsce oraz Urząd Dozoru Technicznego. Z informacji resortu rozwoju wynika też, że w sumie podczas wystawy w ogólnej przestrzeni targowej zaprezentuje się ok. 200 rodzimych firm, w tym start-upy.

    Z informacji organizatorów targów wynika natomiast, że w 24 halach i szeregu pawilonów handlowych zaprezentuje się na nich w tym roku ok. 6,5 tys. wystawców z 70 krajów, a odwiedzi imprezę blisko 200 tys. gości z Europy i świata. Podobno połowa z tych, którzy na hanowerskie targi trafiają, szuka na nich kontaktów do nowych dostawców, poddostawców czy kontrahentów. Warto więc tam być!

  • Mistrzowie biznesu podzielą się doświadczeniem

    Mistrzowie biznesu podzielą się doświadczeniem

    Sześciu znanych i cenionych szefów firm z Opolszczyzny zadeklarowało, że podzieli się swoją biznesową wiedzą w ramach pilotażowego Program Mentoringu Biznesowego w Woj. Opolskim. Trwa właśnie nabór tych, którzy z bogatego doświadczenia mentorów chcieliby skorzystać.

    Roli mentorów podjęli się: Andrzej Balcerek, który przez ponad 20 lat pełnił funkcję dyrektora generalnego Górażdże Cement; Andrzej Drosik – dyrektor i członek zarządu Zakładów Produkcyjnych NUTRICIA w Opolu; Joachim Siekiera – wieloletni prezes zarządu firmy Chespa w Krapkowicach, obecnie przewodniczący Rady Nadzorczej grupy Chespa; Lesław Adamczyk – były wieloletni dyrektor generalny i wiceprezes ATMOTERM S.A.; Zygmunt Szulc – współwłaściciel Zakładu Technologii Wysokoenergetycznych Explomet (Szulc, Gałka) oraz Radosław Gliński – dyrektor i prokurent firmy NESTRO w Starym Oleśnie.

    – Bardzo się cieszymy, że udało się namówić do udziału w Programie grono tak znakomitych przedstawicieli świata biznesu. Dla tych, którzy trafią pod ich opiekę, może to być bezcenna lekcja zarządzania – podkreśla Roland Wrzeciono, dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki, które zajęło się obsługą organizacyjną Programu.

    Program Mentoringu wsparły też Opolska Izba Gospodarcza i Izba Gospodarcza „Śląsk”, a jego pomysłodawcą była Loża Opolska BCC. – Widzimy bardzo duży potencjał w młodych przedsiębiorcach, na rzecz których podejmowaliśmy wiele inicjatyw – mówi dyrektor Loży Opolskiej BCC Marek Wołyński. – A że w ostatnich 25-30 latach stabilną pozycję na arenie nie tylko krajowej, ale też międzynarodowej, zbudowało sobie wiele opolskich firm, to uznaliśmy, że ich założyciele, dyrektorzy czy prezesi mogliby wnieść wiele dobrego w rozwój przedsiębiorstw, które dopiero dążą do podboju rynku. Stąd pomysł Programu – dodaje.

    To pierwsza, pilotażowa jego edycja. Jak zapisano w regulaminie – polegać ma on na transferze wiedzy i doświadczenia opolskich przedsiębiorców, którzy odnieśli sukces rynkowy do małych i średnich firm o dużym potencjale wzrostu. – To bardzo ciekawa inicjatywa, bo roli mentorów podjęły się osoby z dużym biznesowym doświadczeniem, które przez lata zarządzały dobrze funkcjonującymi firmami i odnosiły sukcesy. W dodatku wciąż są czynne zawodowo i mają świeży ogląd sytuacji, w jakiej obecnie prowadzi się biznes – mówi Andrzej Balcerek, jeden z mentorów. – A skorzystać na udziale w tym projekcie bez wątpienia mogą ci, którzy zadają sobie dziś pytanie: jaki biznes i jak prowadzić, tak by był on perspektywiczny i trwały, oraz jak zsynchronizować realizację celów zawodowych z celami osobistymi.

    Właśnie trwa nabór dla młodych przedsiębiorców, którzy chcieliby skorzystać z doradztwa bardziej doświadczonych biznesmenów. – Warto czerpać z najlepszych wzorców, dlatego zachęcam do udziału w tym programie. Wiedza i wsparcie, które mogą zaoferować nasi mentorzy z pewnością będą unikalne i bardzo praktyczne – podkreśla marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    Do projektu mogą zgłaszać się osoby, które mają najwyżej 35 lat i zarządzają firmą zarejestrowaną na terenie woj. opolskiego działającą nie dłużej niż 5 lat. Zgłoszenia można przesyłać do 25 kwietnia na adres: a.tkocz@ocrg.opolskie.pl za pomocą formularza zgłoszeniowego dostępnego na stronie internetowej Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki (zakładka „Projekty” i dalej „Mentoring Biznesowy w Województwie Opolskim”). Link do informacji o projekcie można znaleźć tu: http://adminocrg.opolskie.pl/pl/projekty/mentoring-biznesowy-w-wojewodztwie-opolskim-20.html

    Na maj zaplanowano spotkanie mentorów i osób, które zechcą być ich „podopiecznymi”, czyli mentee. – Firmy, które zechcą skorzystać z biznesowego doradztwa, zaprezentują się na tym spotkaniu mentorom. A Ci następnie wskażą, z którymi z młodych przedsiębiorców będą w najbliższych miesiącach pracować – wyjaśnia pełnomocnik dyrektora OCRG ds. przedsiębiorczości i innowacji Arkadiusz Tkocz.

    W ramach Programu, który potrwa do listopada br., przewidziano co najmniej pięć indywidualnych spotkań mentorów i przedsiębiorców z krótszym stażem, które – jak zapisano w regulaminie – mają służyć „nawiązaniu niepowtarzalnych i inspirujących relacji”. Planowane jest też zorganizowanie co najmniej dwóch warsztatów, których tematykę po pierwszych tygodniach Programu zasugerują mentorzy, a które mają posłużyć podniesieniu kompetencji uczestników Programu.

  • Byliśmy na Targach Rzemiosła w Bawarii

    Byliśmy na Targach Rzemiosła w Bawarii

    Przedstawiciele opolskiego rzemiosła, firm branży turystycznej i instytucji otoczenia biznesu z naszego regionu wzięli udział w misji gospodarczej, której celem były targi rzemiosła w Rosenheim w Bawarii. Opolscy przedsiębiorcy szukali tam kooperantów np. z branży turystycznej czy drzewnej.

    Głównym organizatorem wyjazdu na targi Lifestyle, Trends & Tradition 2017 w Rosenheim było Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Wyjazd odbył się w dniach 5-8 kwietnia. Wzięło w nim udział 10 osób, w tym siedmiu przedstawicieli firm i trzech delegatów instytucji otoczenia biznesu – Parku Innowacyjno-Technologicznego w podopolskich Przyworach czy Śląskiego Klastra Drzewnego.

    Uczestnicy misji nie tylko zwiedzali stoiska targowe, ale też wzięli udział w zaplanowanych wcześniej, bezpośrednich rozmowach kooperacyjnych z przedstawicielami firm i instytucji zainteresowanych współpracą biznesową z firmami z naszego regionu.

    – Górna Bawaria to region o bardzo dużym potencjale kooperacyjnym jeśli chodzi o rzemiosło, w tym w branżach mocno rozwiniętych w województwie opolskim, takich jak branża drzewna czy turystyka. Działają tam np. firmy oraz słynny Instytut Rosenheim, które specjalizują się w nowoczesnych technologiach obróbki drewna oraz szereg producentów stolarki drzwiowej, okiennej, systemów fasadowych czy np. domów pasywnych – wyjaśnia Roland Kulig z OCRG.

    Przedstawiciel OCRG dodaje, że na czerwiec albo na jesień tego roku planowany jest także przyjazd grupy bawarskich przedsiębiorców zainteresowanych nawiązaniem współpracy do województw opolskiego, dolnośląskiego i śląskiego. – Chcielibyśmy także zorganizować wtedy dla naszych firm giełdę kooperacyjną, podczas której opolscy przedsiębiorcy mogliby spotkać się z potencjalnymi kooperantami z Bawarii oraz zaprosić firmy z Niemiec do kilku naszych zakładów – dodaje Roland Kulig.

    Uczestnicy kwietniowej misji gospodarczej do Rosenheim mieli też okazję wziąć podczas targów udział w wykładach i prelekcjach branżowych związanych z tematyką targów oraz zwiedzić m.in. centrum informacyjno-kompetencyjne branży automotive w siedzibie marki BMW w Monachium.

    – Mamy nadzieję, że takie wyjazdy, które staramy się organizować w miarę możliwości, są dla firm z naszego regionu okazją do nawiązywania biznesowych kontaktów i pomagają w dalszym rozwoju tych przedsiębiorstw – podkreśla dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

  • Podpowiemy, jak sięgać po unijne wsparcie z puli krajowej

    Podpowiemy, jak sięgać po unijne wsparcie z puli krajowej

    O tym, jak dobrze napisać dokumentację i jakich błędów unikać przygotowując wniosek o dotację w naborach w ramach tzw. Szybkiej Ścieżki NCBR 26 kwietnia w Opolu opowie m.in. ekspert oceniający takie wnioski.

    Spotkanie informacyjne zatytułowane będzie „Kompendium Szybkiej Ścieżki, czyli jak napisać dobry projekt wdrożeniowy?”. Odbędzie się 26 kwietnia o godz. 10.00 w Centrum Nauka – Biznes w Opolu przy ul. Waryńskiego 4.

    – Pieniądze, które mamy dla przedsiębiorców z Opolszczyzny w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na pewno w regionie zostaną. Ale nasze firmy mogą też sięgać po unijne wsparcie z puli krajowej dostępnej w różnych źródłach, np. w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Mamy nadzieję, że organizowane przez nas spotkanie do tego zachęci i ułatwi pisanie wniosków – podkreśla dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki Roland Wrzeciono.

    Podczas spotkania zostaną omówione najważniejsze dla przedsiębiorców zagadnienia dotyczące naborów w ramach tzw. „Szybkiej Ścieżki” Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), w tym kryteria naukowo – technologiczne czy kryteria gospodarczo – biznesowe. Przedstawiona zostanie także analiza najczęstszych błędów popełnianych w trakcie ubiegania się o finansowanie w ramach „Szybkiej Ścieżki”.

    – Podczas szkolenia jego uczestnicy zdobędą praktyczne umiejętności pozwalające w efektywny sposób opracować dokumentację. Będą mogli także zadawać pytania ekspertowi oceniającemu projekty w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju – mówi Roland Wrzeciono.

    Zainteresowanych udziałem w tym spotkaniu w Opolu uprzejmie prosimy o przesyłanie zgłoszeń na adres: invest@ocrg.opolskie.pl najpóźniej do 24 kwietnia br. Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Liczba miejsc jest ograniczona, w związku z czym decydować będzie kolejność zgłoszeń. Prosimy o zgłaszanie maksymalnie 2 osób z jednej firmy.

    – Mamy nadzieję, że przedstawione zagadnienia pozwolą opolskim przedsiębiorcom lepiej planować inwestycje i skutecznie pozyskiwać dotacje unijne. Serdecznie zapraszamy! – zachęca dyrektor OCRG.

  • 900 mln zł na centra badawczo-rozwojowe dla firm

    900 mln zł na centra badawczo-rozwojowe dla firm

    Taką pulę pieniędzy na wsparcie dla przedsiębiorców z całego kraju ma Ministerstwo Rozwoju w ramach ogłoszonego niedawno naboru. Dotację można dostać na tworzenie lub rozwój centrów badawczo-rozwojowych. Wnioski w ramach naboru będzie można składać od 8 maja do 7 lipca.

    Nabór ogłosił Departament Innowacji w Ministerstwie Rozwoju. Z ogólnej puli 900 mln zł dla projektów z woj. mazowieckiego przeznaczonych zostanie 87 mln 570 tys. zł, a dla projektów firm z reszty kraju – 812 mln 430 tys. zł. W regulaminie zapisano, że minimalna wartość kosztów kwalifikowanych w jednym projekcie musi wynieść 2 mln zł, a maksymalna ich wartość nie może przekroczyć 50 mln euro.

    O dofinansowanie mogą starać się przedsiębiorcy, nie tylko mali i średni. Ma być ono przeznaczone na wsparcie tworzenia lub rozwoju centrów badawczo-rozwojowych, np. na inwestycje w aparaturę, sprzęt, technologie czy inną niezbędną infrastrukturę, która będzie służyć prowadzeniu prac badawczo-rozwojowych na rzecz tworzenia innowacyjnych produktów i usług. Dotacje mogą być kierowane na wydatki inwestycyjne, koszty odpowiedniej wiedzy technicznej oraz koszty doradztwa i równorzędnych usług wykorzystywanych na potrzeby projektu, a także na koszty zakupu materiałów i produktów związanych z realizacją projektu.

    W regulaminie konkursu wyjaśniono, że przez „niezbędną infrastrukturę” rozumie się niezbędne wydatki dotyczące tworzenia lub rozwijania działalności B+R związane z zakupem lub wytworzeniem środka trwałego w postaci budowli i budynków, pod warunkiem, że ich zakup ma bezpośredni związek z celami projektu objętego wsparciem i służyć będzie prowadzeniu prac badawczo-rozwojowych.

    Pieniądze przeznaczone na ten nabór pochodzą z puli ogólnokrajowego Programu Inteligentny Rozwój, z działania 2.1 Wsparcie inwestycji w infrastrukturę B+R przedsiębiorstw.

    Więcej informacji:

    http://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/nabory/21-wsparcie-inwestycji-w-infrastrukture-br-przedsiebiorstw-10/

    http://www.funduszeeuropejskie.gov.pl/media/35827/Regulamin_Konkursu_I_201731032017.pdf

  • 100 mln zł dla firm z sektora gier video

    100 mln zł dla firm z sektora gier video

    100 mln zł – to pula pieniędzy przeznaczona na dofinansowanie projektów firm sektora gier video. Przedsiębiorcy będą je mogli pozyskać na badania przemysłowe i eksperymentalne prace rozwojowe. Nabór wniosków odbywać się będzie od 5 maja do 6 lipca.

    To kolejna już edycji konkursu GameINN. Ogłosiło go Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. O dofinansowanie w jego ramach mogą się starać przedsiębiorcy lub konsorcja przedsiębiorstw. Pieniądze pozyskane w naborze muszą być przeznaczone na badania przemysłowe i eksperymentalne prace rozwojowe. Projekt, w którym nie przewidziano eksperymentalnych prac rozwojowych, nie uzyska dofinansowania – zaznaczono w ogłoszeniu o naborze.

    Jak zapisano w regulaminie – minimalna wartość kosztów kwalifikowalnych projektu dofinansowanego w ramach konkursu musi wynosić 400 tys. zł, a maksymalna – 20 mln zł. Wniosek o dofinansowanie trzeba będzie złożyć między 5 maja a 6 lipca wyłącznie w wersji elektronicznej za pośrednictwem specjalnego systemu informatycznego, do którego dostęp na stronie NCBiR będzie możliwy od 5 maja. Jak zapowiada organizator – ogłoszenie wyników oceny ma nastąpić do 90 dni od zamknięcia naboru wniosków.

    Konkurs ten odbywać się będzie w ramach działania 1.2 „Sektorowe programy B+R” – GameINN, I osi priorytetowej „Wsparcie prowadzenia prac B+R przez przedsiębiorstwa” Programu Inteligentny Rozwój 2014 – 2020. Program GAMEINN to program sektorowy finansowania prac B+R na rzecz firm z sektora producentów gier wideo. Utworzony został jako odpowiedź na potrzeby zrzeszonych przedsiębiorców, prowadzących działalność w tym sektorze. Jego cel to zwiększenie konkurencyjności krajowego sektora producentów gier wideo na rynku globalnym do 2023 roku.

    Jak poinformowało NCBiR na swojej stronie internetowej w tekście dotyczącym ogłoszenia drugiej edycji GameINN – polska branża gamingowa odnosi w świecie spektakularne sukcesy i notuje systematyczny wzrost zatrudnienia oraz obrotów. Jej wartość w 2015 r. oszacowano na ponad 1,65 mld złotych. W Polsce działa już ponad 240 firm, które zajmują się produkcją gier. Ich liczba stale rośnie.

    Narodowe Centrum Badań i Rozwoju podaje też, że w pierwszej edycji konkursu GameINN, rozstrzygniętej w grudniu ubiegłego roku, dofinansowano 38 projektów kwotą blisko 116 mln zł. W drugiej edycji do firm ma trafić 100 mln zł. Zgodnie z założeniami konkursu technologie wypracowywane przez sektor gier wideo mogą służyć nie tylko rozrywce, ale także nauce, edukacji i medycynie. O wsparcie w nim będą mogły się starać zarówno małe i średnie firmy, jak też duże przedsiębiorstwa.

    Więcej informacji: http://www.ncbr.gov.pl/aktualnosci/art,5091,gameinn-100-mln-zl-w-kolejnym-konkursie-dla-sektora-gier-video.html

    Ogłoszenie konkursowe: http://www.ncbr.gov.pl/fundusze-europejskie/poir/konkursy/konkurs5122017gameinn/

     

  • Rozstrzygnięto kolejny nabór dla firm

    Rozstrzygnięto kolejny nabór dla firm

    Siedmiu przedsiębiorców z powiatów brzeskiego, namysłowskiego, nyskiego, prudnickiego oraz głubczyckiego dostanie unijne wsparcie na projekty dotyczące szeroko rozumianego podniesienia efektywności energetycznej w ich firmach.

    Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) właśnie rozstrzygnęło nabór, w którym można było pozyskać wsparcie m.in. na zastosowanie energooszczędnych technologii produkcji i użytkowania energii; zastosowanie technologii odzysku energii; wprowadzanie systemów zarządzania energią; modernizację energetyczną budynków w firmach; instalacje służące do wytwarzania, przetwarzania, magazynowania czy przesyłu energii ze źródeł odnawialnych oraz audyt energetyczny w mikro, małych i średnich przedsiębiorstwach (jako element kompleksowy projektu). W praktyce firmy, których projekty dostały dofinansowanie, będą np. ocieplać budynki, wymieniać okna czy centralne ogrzewanie na energooszczędne albo montować instalacje fotowoltaiczne.

    Nabór wniosków z firm zainteresowanych takimi inwestycjami odbył się w grudniu. Wpłynęło łącznie 13 wniosków. Po ocenie siedem z nich zarząd województwa zatwierdził do dofinansowania. Firmy te dostaną łącznie blisko 5 mln zł. Tymczasem w puli było ok. 16 mln zł. – Reszta niewykorzystanej puli zostanie przesunięta do kolejnego, zaplanowanego naboru dotyczącego podniesienia efektywności energetycznej. By mocniej zainteresować nim firmy raz jeszcze przeanalizujemy warunki konkursu i postaramy się bardziej wypromować kolejny nabór – mówi dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

    W regulaminie naboru zaznaczono, że warunkiem wstępnym przyznania wsparcia jest przeprowadzenie audytu energetycznego, który mógł być kompleksowym elementem projektu. Preferencje miały te projekty firm, w efekcie których osiągnięta ma zostać oszczędność energii na poziomie co najmniej 60 proc. Dofinansowania nie mogły z kolei dostać te przedsięwzięcia, które zakładały oszczędność energii poniżej 25 proc.

    – To był z pewnością trudny nabór. Warunkiem wstępnym przyznania wsparcia dla inwestycji było przeprowadzenie audytu energetycznego stanowiącego kompleksowy element projektu. Natomiast po realizacji założonych w swoich projektach zadań wnioskodawcy będą musieli osiągnąć ściśle określone wskaźniki – dodaje zastępca dyrektora OCRG ds. wyboru projektów, informacji i promocji Małgorzata Adamska.

    O dofinansowanie w ramach tego naboru mogły ubiegać się mikro, małe i średnie firmy, które prowadzą działalność na terenie tzw. podregionu nyskiego, czyli powiatów brzeskiego, namysłowskiego, nyskiego, prudnickiego oraz głubczyckiego. – Przedsiębiorcy z pozostałej części województwa będą mogli od tego roku ubiegać się o pożyczki na ten cel. Wynika to z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego. Po negocjacjach z Komisją Europejską zapisano w nim, że trzeba wspierać i dążyć do rozwoju przedsiębiorczości na terenach słabiej rozwiniętych, gdzie m.in. wskaźnik przedsiębiorczości jest niższy, niż w pozostałych częściach naszego regionu – wyjaśnia Roland Wrzeciono.

    Minimalna kwota dofinansowania dla jednego projektu mogła wynieść w rozstrzygniętym właśnie naborze 100 tys. zł; maksymalna – 2 mln zł. W praktyce najniższe przyznane wsparcie wynieść ma 101,5 tys. zł, a najwyższe ponad 1,9 mln zł. W ramach siedmiu projektów, które mają dostać dofinansowanie, najdroższy ma kosztować 4,6 mln zł, a najtańszy 192 tys. zł. Całkowita wartość wszystkich projektów, które mają być przez wszystkie 7 firm zrealizowane z unijnym dofinansowaniem, wyniesie prawie 12,8 mln zł.

    Ogółem w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 woj. opolskie ma blisko 950 mln euro. Na wsparcie przedsiębiorstw i lokalnego biznesu zarezerwowano w nim łącznie ponad 160 mln euro. Dotychczas Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki ogłosiło osiem naborów dla firm. Sześć z nich już rozstrzygnięto. Prócz naboru na podniesienie efektywności energetycznej dla firm rozstrzygnięto też nabory na: wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań teleinformatycznych; współpracę gospodarczą i promocję (np. udział w targach i misjach); innowacje w przedsiębiorstwach; infrastrukturę usług społecznych (czyli tworzenie np. całodobowych i dziennych domów seniora) oraz na wprowadzanie nowych usług i produktów w MSP na terenach przygranicznych.

  • Razem można kupować taniej

    Razem można kupować taniej

    Ponad 400 tys. zł – tyle wyniosły w ub. roku szacowane oszczędności opolskich firm, które wzięły udział w zakupach grupowych energii elektrycznej i gazu. Spotkanie ws. kolejnej edycji tych zakupów odbyło się 5 kwietnia. Wzięło w nim udział ok. 40 przedstawicieli firm z regionu.

    Spotkanie ws. grupy zakupowej dotyczącej zakupu energii elektrycznej na 2018 r. odbyło się w Centrum Nauka-Biznes w Opolu. Jedną z firm, które przystąpiły w minionych latach do tej grupy, jest firma Galmet z Głubczyc. – W tym roku znów chcemy w tej grupie być, bo to daje nam konkretne, idące w dziesiątki tysięcy złotych oszczędności – mówi dyrektor finansowy firmy Bolesław Płotnicki i wylicza, że w ostatnich dwóch latach, gdy jego firma kupowała energię w ramach grupy, koszty zakupu prądu były niższe o ok. 10 proc.

    Po raz kolejny w grupowych zakupach energii zamierza też wziąć udział firma Nestro ze Starego Olesna. Dyrektor firmy Radosław Gliński podał, że w ubiegłym roku dzięki wynegocjowanym w ramach grupy cenom Nestro zaoszczędziło na kosztach energii ok. 11 proc. w stosunku do cen uzyskanych wcześniej. – Dlatego uważam, że w tej inicjatywie warto brać udział – podkreślił Gliński.

    Grupowe zakupy energii od 2014 roku organizuje Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Z roku na rok do grupy zakupowej przystępuje więcej firm. W 2016 r. wspólnie energię kupiło już 19 przedsiębiorstw z naszego regionu. Znalazły się wśród nich zarówno duże firmy, jak również te z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Piotr Regeńczuk z działającego w ramach OCRG Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera (COIE) podaje, że całkowity wolumen dokonanego w ub. roku zakupu osiągnął 289 GWh (w 2015 było to  242 GWh energii), a średnia cena wyniosła 205,22 zł/ MWh.

    – Mamy nadzieję, że oferując firmom nie tylko możliwość pozyskania unijnego wsparcia na realizację ich pomysłów czy terenów pod inwestycje, ale też wypracowania dodatkowych korzyści w trakcie bieżącego ich funkcjonowania przyczyniamy się do tego, że przedsiębiorcy będą się czuć lepiej w naszym regionie i będą się rozwijać – zaznacza marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    Organizowane 5 kwietnia spotkanie w Centrum Nauka-Biznes w Opolu dotyczyło zakupu energii na 2018 rok. Ofertę przedstawiła firma INNPACT, która poza naszą grupą będzie prowadzić negocjacje również w imieniu firm z województwa dolnośląskiego i wielkopolskiego. – W ubiegłym roku całkowita wartość energii zakupionej przez firmy, w imieniu których negocjowaliśmy, wyniosła 70 mln zł. Dla sprzedawców taka wartość ma swój ciężar, a to przekłada się na możliwość wynegocjowania dobrych cen – mówił Paweł Durkiewicz, dyrektor handlowy INNPACT.

    – Dlatego zachęcamy do udziału w grupie wszystkie zainteresowane tym przedsiębiorstwa. By wynegocjować z dostawcami jak najkorzystniejsze warunki dobrze połączyć siły zwiększając wolumen docelowego zakupu –– dodaje kierownik działającego w ramach OCRG Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera dr Iwona Święch-Olender.

    Udział w spotkaniu, które odbyło się 5 kwietnia, nie był zobowiązaniem do udziału w grupie. Rozdawane były jedynie deklaracje intencji przystąpienia do niej. Przedstawiciele firmy INNPACT podali, że firmy mogą zgłaszać chęć przystąpienia do czerwca br.

    Podczas spotkania informacyjnego omówione zostały nie tylko szczegóły współpracy w zakresie zakupów grupowych, ale także nowe trendy w polityce energetycznej przedsiębiorstw.