Blog

  • Nowy obiekt i nowe możliwości rozwoju Narzędziowni Pszenica

    Nowy obiekt i nowe możliwości rozwoju Narzędziowni Pszenica

    2100  metrów kwadratowych ma nowa hala produkcyjna Narzędziowni Pszenica w Strojcu koło Praszki. W miniony piątek obiekt oficjalnie oddano do użytku.

    Narzędziownia swoją działalność rozpoczęła w 1997 r., w przydomowym garażu. Prowadzona była przez Bogdana Pszenicę, którego wspierała żona Ewa. Firma dynamicznie się rozwijała, zatrudniała pracowników, kupowała kolejne maszyny i ciągle trzeba było ją rozbudowywać.

    Możliwości rozwoju w dotychczasowym miejscu wyczerpały się jednak i dlatego konieczne stało się podjęcie decyzji o budowie nowej hali produkcyjnej w nowym miejscu. Inwestycja ruszyła w 2016 r. Niestety rok później – w marcu 2017 r. – zmarł Bogdan Pszenica. Po jego śmierci inwestycję dokończyli jego żona Ewa oraz syn z żoną: Mateusz i Paula Pszenicowie, którzy dzisiaj kierują firmą.

    – Mieliśmy wiele wspólnych planów, ale nie starczyło nam na to wszystko czasu. Za cel postawiliśmy sobie doprowadzić do końca jego największe marzenie, jakim była bez wątpienia nowa hala produkcyjna – mówiła Paula Pszenica, dyrektor rozwoju biznesu w Narzędziowni.

    Nowy obiekt jest dwukrotnie większy. Hala produkcyjna ma 2100 m kw. Dodatkowe 1100 m kw. zajmują biura, pomieszczenia socjalne i zaplecze. Mieści się w nim 50-tonowa suwnica. Zwiększy to nie tylko komfort pracy, ale także podniesie możliwości produkcyjne. Nowa hala umożliwi również rozwinięcie działalności badawczo-rozwojowej i działalności edukacyjnej dla młodzieży z techników i szkół zawodowych.

    Halę zbudowała firma Adamietz ze Strzelec Opolskich. Inwestycja kosztowała 10 mln zł. – Rajmundowi Adamtzowi i Szczepanowi Kusibabowi z zarządu firmy Adamietz należą się szczególne podziękowania, ponieważ w najtrudniejszym dla nas momencie pokazali, że partnerskie podejście jest ważniejsze, niż biznes – mówił Mateusz Pszenica.

    Teraz Narzędziownię czeka skomplikowana operacja logistyczna jaką będzie przeniesienie maszyn ze starego obiektu do nowego. Trzeba to zrobić tak, by nie ucierpiała produkcja i terminowość dostaw. Przeprowadzka rozpocznie się 7 lipca br.

    Narzędziownia Pszenica zajmuje się produkcją form do odlewu różnych metalowych części potrzebnych w przemyśle motoryzacyjnym. Pierwszym produktem była forma do produkcji kulki do lusterek w samochodzie Fiat 126p. Forma ważyła 7 kilogramów, a produkowane dzisiaj formy osiągają wagę nawet 40 ton i są wytwarzane na potrzeby największych koncernów motoryzacyjnych na świecie. Odbiorcą form z Narzędziowni w Strojcu jest m.in. Toyota.

    W nowej hali Narzędziownia Pszenica prowadzić będzie własny projekt badawczy. Jego celem jest opracowanie innowacyjnych form ciśnieniowych z wykorzystaniem systemu Jet-cooling oraz chłodzenia punktowego form. Aktualnie firma zatrudnia już 115 osób. Narzędziownia Pszenica to jedna z najlepszych narzędziowni na świecie według branżowego rankingu Machining Expert.

    Źródło: Newsletter Klubu 150

  • Porozumienie izb coraz szersze

    Porozumienie izb coraz szersze

    Tworzenie wspólnej, bogatej oferty usług dla firm z województwa opolskiego to główny cel porozumienia, które od prawie dwóch lat realizują Loża Opolska BCC, Izba Gospodarcza Śląsk, Opolska Izba Gospodarcza i podlegające samorządowi województwa Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG). Dziś porozumienie to podpisała także Izba Rzemieślnicza w Opolu.

    Porozumienie podpisano 14 czerwca w podlegającym samorządowi województwa Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki w Opolu. – Cieszy, że współpraca instytucji otoczenia biznesu w naszym regionie nie tylko się sprawdza, ale też poszerza. To oznacza jeszcze bardziej spójną, ciekawszą i usystematyzowaną ofertę dla firm. A dla urzędu marszałkowskiego i jego jednostek, takich jak OCRG, możliwość lepszego dotarcia z informacją o wsparciu, które mamy dla firm – podkreśla marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

    – Chodzi o to, by z tym, co każda z instytucji z osobna ma do zaoferowania, lub z tym, co uda nam się wypracować jako wspólną ofertę, dotrzeć do jak największej liczby przedsiębiorców. Każdy, kto jest zainteresowany taką współpracą, będzie w tym gronie przywitany z dużym entuzjazmem – podkreślał na uroczystym podpisaniu porozumienia członek zarządu województwa Szymon Ogłaza.

    Podpisane właśnie porozumienie zakłada zacieśnienie współpracy między sygnującymi je instytucjami otoczenia biznesu, usprawnienie przepływu informacji na temat palety ich usług (wspólnych oraz odrębnych, oferowanych przez poszczególne instytucje) i wymianę doświadczeń. Mowa jest w nim także o organizacji wspólnych wydarzeń – seminariów czy konferencji dla firm oraz organizacji i uczestnictwie we wspólnych projektach i przedsięwzięciach wspierających rozwój współpracy.

    – Rzemiosło to dwanaście wieków tradycji. Współpracujemy z wieloma organizacjami europejskimi. Z sygnatariuszami podpisanego dziś w OCRG porozumienia także od lat kooperujemy. Poprzez podpisanie tego dokumentu postanowiliśmy to uwidocznić – mówi Tadeusz Staruch, prezes Izby Rzemieślniczej w Opolu. I dodaje: – Rozmowy między partnerami zawsze dają dodatkowe rozeznanie. Pozwalają zdobywać wiedzę i doświadczenia każdej ze stron, a więc każdej z nich są przydatne.

    W dokumencie zapisano również, że celem wspólnych działań będzie wspieranie rozwoju przedsiębiorstw m.in. w obszarze innowacji i promocji nowoczesnych technologii, eksportu, wykorzystania unijnego wsparcia, optymalizacji procesów produkcyjnych czy rozwoju zasobów ludzkich oraz sieciowania i tworzenia powiązań kooperacyjnych. Sygnatariusze zobowiązali się także do wzajemnego informowania o trendach i oczekiwaniach przedsiębiorców zrzeszonych lub skupionych przez instytucje, a także do składania propozycji wspólnych działań.

    Podpisanie porozumienia o współpracy dobrze oceniają władze Izby Gospodarczej „Śląsk”. – Cieszy nas to tym bardziej, że docierają do nas pozytywne opinie na ten temat od przedsiębiorców. Porozumienie pozwala tworzyć szeroką paletę usług dla firm z województwa opolskiego, działać wspólnie i wymieniać się informacjami oraz wiedzą – mówi Anna Kotulska, dyrektor Izby Gospodarczej „Śląsk” i podkreśla, że kierowana przez nią jednostka „ceni sobie współpracę z opolskimi instytucjami otoczenia biznesu”. – Dołączenie do grona sygnatariuszy Izby Rzemieślniczej wzmacnia siłę i zasięg porozumienia. Wszyscy działamy dla dobra przedsiębiorców. Działając wspólnie, partnersko mamy większe możliwości wspierania ich rozwoju – podkreśla Anna Kotulska.

    Dyrektor Loży Opolskiej BCC Marek Wołyński zaznacza, że Business Centre Club od początku swojego istnienia przywiązuje ogromną wagę do dialogu społecznego. – Wszystkich jego form, również w ramach szeroko rozumianej współpracy i partnerstwa organizacji biznesowych. A dialog w środowisku przedsiębiorców jest nam teraz bardzo potrzebny – podkreśla Marek Wołyński. I dodaje: – Wspólnie, łącząc siły, zawsze można zrobić więcej – i to zarówno dla samych przedsiębiorców, jak dla otoczenia biznesu, regionu i kraju. Mamy to szczęście w Opolu i województwie opolskim, że jest Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarczego, dzięki czemu możemy w ramach tej bardzo dobrze funkcjonującej samorządowej jednostki wspólnie realizować ciekawe projekty i wspierać się wiedzą oraz doświadczeniem, zachowując równocześnie autonomie swoich organizacji biznesowych.

    – Cieszymy się, że to porozumienie podpisujemy dziś w poszerzonym gronie. To tylko pokazuje, że rzeczywiście przedsiębiorcy Opolszczyzny chcą się trzymać razem, stanowią dużą siłę, co dobrze rokuje dla rozwoju gospodarczego naszego kraju – mówił też kanclerz Loży Opolskiej BCC Andrzej Lepich, który dobrze ocenił dotychczasową współpracę z izbami. – Dzieje się to, co było założeniem: działania są bardziej skoordynowane, dopasowane do oczekiwań przedsiębiorców, a tym samym środki wydawane są na pewno efektywnie i z korzyścią dla przedsiębiorstw.

    Prezes Opolskiej Izby Gospodarczej Henryk Galwas uznał, że idea powiązania porozumieniem instytucji otoczenia biznesu jest „jak najbardziej słuszna”. – Z pewnością sprawdziła się w minionych dwóch latach. Pokazała, że umiemy działać zgodnie i skutecznie, dzielić się doświadczeniami, wypracowywać nowe propozycje i dzięki temu oferować coś nowego, dodatkowego skupionym w naszych organizacjach przedsiębiorcom. W rozproszeniu i bez ścisłej współpracy z podlegającym samorządowi województwa Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki nie bylibyśmy w stanie tak skutecznie działać na rzecz rozwoju naszej opolskiej gospodarki – mówi Henryk Galwas. I podkreśla: – Współpraca ta to także dobra podstawa do budowania i cementowania silnego samorządu gospodarczego Opolszczyzny.

    OCRG w ramach porozumienia zobowiązało się m.in. do informowania o ofercie samorządu województwa dla firm, możliwościach i warunkach korzystania ze wsparcia; do włączania firm zrzeszonych porozumieniem do działań i inicjatyw OCRG wspierających rozwój gospodarczy; a także do informowania o dostępnych źródłach finansowania z unijnej puli województwa opolskiego czy ze źródeł krajowych. Natomiast pozostałe, sygnujące porozumienie instytucje – do wsparcia OCRG w zakresie formułowania planów okresowych, inicjowania działań oczekiwanych przez środowiska biznesowe czy ułatwiania konsultacji ze środowiskiem przedsiębiorców.

    – Mamy nadzieję, że poszerzenie porozumienia o Izbę Rzemieślniczą w Opolu skonsoliduje środowisko gospodarcze naszego regionu i pozwoli szerzej i skuteczniej docierać z ofertą samorządu województwa dla firm – podsumowuje dyrektor OCRG Roland Wrzeciono. – Po drugie: jesteśmy w przededniu negocjowania kwestii funduszy dostępnych w przyszłej unijnej perspektywie finansowej. To porozumienie jest dla nas platformą do tego, byśmy jak najlepiej mogli się do tej perspektywy przygotować, i by fundusze były jak najlepiej skierowane do przedsiębiorców

  • O biznesie, i nie tylko, w Ostrawie

    O biznesie, i nie tylko, w Ostrawie

    Transgraniczny rynek pracy i Platforma UE dla regionów węglowych były głównymi tematami rozmów uczestników tegorocznego XXIV Spotkania Biznesu z Czech, Polski i Słowacji w Ostrawie. Wzięło w nim udział kilkudziesięciu przedsiębiorców z województwa opolskiego.

    Uwagę uczestników konferencji w ramach Spotkania Biznesu zelektryzował z pewnością wykład prof. Romualda Jończego z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, który mówił o sytuacji na rynku pracy w Polsce i w rejonach przygranicznym na południu kraju. Ekspert wyjaśniał, że obecnie mają w Polsce miejsce dwa równoległe procesy: z jednej strony w wiek emerytalny wchodzą roczniki powojenne z lat 50-tych, gdy rodziło się około 900 tysięcy osób rocznie; z drugiej – na rynek pracy wchodzą młodzi ludzie, których roczniki stanowią około 40 procent tych zyskujących uprawnienia emerytalne. – Mniej więcej do roku 2050 to się nie zmieni. Znacznie więcej osób będzie przechodzić na emeryturę, niż rozpoczynać pracę – powiedział prof. Jończy.

    Dodatkowo, jak zaznaczył, od lat 90-tych w Polsce miało miejsce umasowienie szkolnictwa wyższego. To sprawiło, że mało jest absolwentów szkół zawodowych, a na rynku pracy widoczne stało się niedopasowanie strukturalne. – Jest wiele osób z wyższym wykształceniem, które chcą lepszej, lepiej płatnej pracy. A tymczasem pracodawcy sygnalizują niedobór pracowników wykwalifikowanych, choćby w budownictwie – tłumaczył ekspert. – Następuje też drenaż młodych, wykształconych mieszkańców terenów przygranicznych z województw śląskiego, opolskiego czy dolnośląskiego, którzy wyjeżdżają do dynamicznie rozwijającej się Aglomeracji Wrocławskiej.

    Jończy powołał się też na wyliczenia naukowców, którzy przygotowali prognozy dotyczące popytu i podaży pracy. Z ich wyliczeń wynika, że w 2050 roku w Polsce będzie brakowało około 3,1 mln pracowników.

    Członek zarządu województwa opolskiego Antoni Konopka podczas swojego wystąpienia także odniósł się do sytuacji demograficznej na Opolszczyźnie. Podał, że w województwie opolskim mieszka obecnie niespełna milion osób, a pracuje 410 tysięcy. Bezrobocie wynosi 6,3 procenta, a jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu sięgało 24 procent.

    – Bezrobotnych jest 23 tysiące osób, a z oficjalnych danych wynika, że w naszym regionie zatrudnionych jest 16 tysięcy Ukraińców. Gdyby nie oni i grupa innych obcokrajowców, to sytuacja na lokalnym rynku pracy byłaby jeszcze trudniejsza – mówił Antoni Konopka. Podkreślił przy tym, że miejsc pracy przybywa dzięki inwestycjom. – W ostatnich tygodniach belgijska firma Umicore, która zatrudni co najmniej 400 osób, ogłosiła, że na miejsce swojego nowego zakładu wybrała Nysę – podał przykład.

    Prelegenci ze strony czeskiej podczas panelu poświęconego transgranicznemu rynkowi pracy mówili z kolei o bijącej rekordy popularności aplikacji „Praca za rogiem”, która służy poszukiwaniu miejsc pracy czy o Morawsko-Śląskim Pakcie Zatrudnienia, czyli funkcjonującej od kilku lat platformie służącej wspieraniu działań na rzecz zatrudnienia i rynku pracy.

    Jednym z ważniejszych punktów wydarzenia było podpisanie memorandum na rzecz współpracy polskich i czeskich regionów w ramach Platformy UE dla regionów węglowych. Pavel Bartoš, prezydent Stowarzyszenia dla Rozwoju Kraju Morawsko-Śląskiego, przekonywał, że węgiel trzeba wykorzystywać tam, gdzie nie można go już niczym innym zastąpić, na przykład w hutnictwie czy po części w ciepłownictwie. – W pozostałych przypadkach należy wykorzystywać zieloną energię produkowaną z odnawialnych źródeł – mówił.

    Zastępca dyrektora naczelnego ds. inżynierii Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach Jan Bondaruk podał, że województwo śląskie jest największym producentem energii w Polsce, powstaje w nim 20 procent jej produkcji krajowej. Region ten ma też 78 procent polskich zasobów węgla. Zapowiedział też, że w grudniu w tym roku w woj. śląskim odbędzie się szczyt klimatyczny.

    W panelu poświęconym tematyce energii i węgla wziął również udział prezes Stowarzyszenia Park Przemysłowy Metalchem z Opola Adam Zadorożny, który opowiadał o metodach zagospodarowania odpadów, nad jakimi pracuje kierowana przez niego firma West Technology @ Trading. Mówił m.in. o technologiach oczyszczania gazów wodorowych do czystego wodoru, oczyszczaniu gazów koksowniczych czy przetwarzaniu osadów ściekowych i zagospodarowaniu wody powstającej ze ścieków komunalnych do I klasy czystości. Produktem takiej instalacji jest też czysta energia elektryczna.

    Po konferencji, podobnie jak w latach poprzednich, odbyło się uroczyste spotkanie w ogrodach Konsulatu Generalnego RP. – Czy udało się znaleźć kontrahenta albo biznesowego partnera, jeszcze nie wiem. To pokaże przyszłość. Na pewno udało się dowiedzieć kilku ciekawych rzeczy o tym, jak wejść na rynek czeski – mówił jeden z opolskich uczestników wyjazdu na Spotkanie Biznesu.

  • Duży skok opolskiej innowacyjności

    Duży skok opolskiej innowacyjności

    Województwo opolskie awansowało w raporcie „Potencjał innowacyjności regionów” aż o trzy miejsca i zajęło 10 pozycję. Wzrosły u nas wydatki na B+R oraz liczba rejestrowanych patentów. Możemy się też pochwalić wysoką wydajnością pracy.

    Raport pn. "Potencjał innowacyjności regionów" został przygotowany przez Bank Millenium. Jest to cykliczne badanie opracowywane co roku. Autorzy pod uwagę biorą m.in. takie czynniki, jak wydajność pracy (czyli przychód generowany przez pracowników), stopa wartości dodanej (relacja zysków netto i wynagrodzeń do przychodów w danym województwie), wydatki na rozwój i badania, pracujących w sektorze B+R, edukację policealną oraz liczbę wydanych patentów. Na podstawie tych wskaźników eksperci oceniają, jak bardzo każdy z 16 regionów z Polsce sprzyja innowacjom.

    Województwo opolskie znalazło się na 10. miejscu. Za nami uplasowały się m.in. lubuskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, zachodniopomorskie i kujawsko-pomorskie. Na czele rankingu znalazły się województwa: mazowieckie, małopolskie i pomorskie. Nasi sąsiedzi zajęli odpowiednio miejsca: dolnośląskie – 4., a śląskie – 8.

    Co istotne województwo opolskie poprawiło swoje miejsce w rankingu, w stosunku do wcześniejszych edycji, aż o trzy pozycje i jest to największy skok. Wynik Opolszczyzny to 47 na 100 punktów.

    Skąd taki wzrost notowań regionu? Opolskie zanotowało wzrost wydatków na B+R (choć nadal na tle kraju wypada przeciętnie). To poskutkowało dużym wzrostem ilości zarejestrowanych patentów. Mimo, że Opolszczyzna jest najmniejszym regionem w całym kraju, w tej dziedzinie zajęła 7. miejsce. Możemy się także poszczycić wysoką wydajnością pracy – co daje nam 6. miejsce w kraju. Jednakże nadal niewiele osób pracuje u nas w działach B+R. Pozostałe wskaźniki wypadają przeciętnie.

    – Ten ranking pokazuje, że dziesiątki milionów złotych pochodzących ze środków unijnych, które są wpompowywane w gospodarkę przynoszą oczekiwane rezultaty – mówi Roland Wrzeciono, dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki. – W trakcie spotkań z instytucjami otoczenia biznesu, które z nami współpracują, doszliśmy do wniosku, że musimy sobie postawić za cel zwiększenie wśród przedsiębiorców konieczności patentowania nowych rozwiązań. Firmy coś wymyślają, opracowują i idą dalej, ponieważ nie mają czasu, by skoncentrować się na patentowaniu swoich osiągnięć – dodał.

    Dyrektor Wrzeciono zaznaczył, że w naszym województwie jest bardzo dobra relacja między nakładami ponoszonymi na innowacyjność, a osiąganymi rezultatami.

    Więcej o rankingu: https://www.bankmillennium.pl/o-banku/centrum-prasowe/informacje-prasowe/-/news-info/cztery-duze-wojewodztwa-liderami-innowacyjnosci-zaskakuja-wyniki-mniejszych-regionow-news

     

    Źródło: Newsletter Klubu 150

  • Grupa Umicore zainwestuje w Nysie 660 mln euro

    Grupa Umicore zainwestuje w Nysie 660 mln euro

    Nowej generacji baterie litowo-jonowe do zasilania pojazdów elektrycznych chce produkować w Nysie belgijska Grupa Umicore. Inwestycja warta jest 660 mln euro, zatrudnienie ma w niej znaleźć co najmniej 400 osób.

    – To bez wątpienia jedna z największych inwestycji na Opolszczyźnie. Pierwszy tak duży inwestor w strefie Radzikowice w Nysie, która także dzięki takiej inwestycji ma szansę stać się nowym, strategicznym kierunkiem rozwoju naszego regionu. Ta informacja cieszy oczywiście również ze względu na dużą zapowiedzianą liczbę miejsc pracy, wciąż potrzebnych na południu naszego regionu. Ale być może jeszcze bardziej cieszy to, że jest to firma działająca w dziedzinie nowych technologii, stawiająca na badania i rozwój, która może oferować także bardzo wyspecjalizowane miejsca pracy – podkreśla marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła.

    Inwestor, którego obsługiwało Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera działające w ramach podlegającego samorządowi województwa Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG), poinformował o wyborze Nysy jako miejsca, w którym powstanie jego nowy zakład, w komunikacie prasowym zamieszczonym 1 czerwca br. na stronie internetowej firmy. „W związku z ogłoszeniem na początku tego roku pierwszego zakładu produkcyjnego produkującego materiały katodowe na europejski rynek motoryzacyjny, Umicore wybrało właśnie tę lokalizację w Nysie w Polsce dla tej inwestycji” – czytamy w informacji.

    http://www.umicore.com/en/media/press/201800601rbmeuropeanplanten

    Grupa Umicore podaje w komunikacie, że planowana w Nysie instalacja będzie opierać się na „najnowocześniejszych i zastrzeżonych technologiach produkcyjnych opracowanych w celu spełnienia najwyższych standardów wydajności i jakości w branży motoryzacyjnej”. I dodaje: „Pierwsza faza tej inwestycji została uwzględniona w programie o wartości 660 milionów euro ogłoszonym na początku tego roku i ma rozpocząć dostawy pod koniec 2020 r.”.

    Umicore podkreśla, że Nysa znajduje się w pobliżu europejskich klientów firmy i ma zapewnić dostęp do wykwalifikowanej kadry technicznej, a także niskoemisyjnego zaopatrzenia w energię elektryczną. W pierwszej fazie inwestycji ma zostać stworzonych 400 miejsc pracy. „Lokalne władze i Umicore dążą do zbudowania długotrwałej, obopólnie korzystnej relacji, zapewniając tym samym stabilne środowisko dla pierwszej w Europie znaczącej fabryki materiałów katodowych” – zaznaczono w informacji prasowej firmy.

    Z wyboru Nysy zadowolony jest również Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Opolskiego Bogusław Wierdak. – To pierwszy inwestor w naszej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, który będzie prowadził produkcję automotive. Inwestycja, która zostanie zrealizowana, da gwarancję zatrudnienia kilkuset osób. To również dowód na to, że wybudowana obwodnica miasta zwiększa naszą konkurencyjność. Przypomnę, że o jej budowę skutecznie walczyliśmy przez kilka lat, a teram mamy możliwość czerpania z korzyści, które przynosi – dodaje Wierdak.

    Piotr Regeńczuk z Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera przy OCRG informuje, że Umicore rozważał kilkanaście lokalizacji w Europie Środkowo-Wschodnie, m.in. w Polsce i we wschodnich Niemczech. Spośród kilku rozpatrywanych w Polsce miejsc dwa znajdują się na Opolszczyźnie. Prócz Nysy belgijska grupa działająca w branży technologii materiałowych rozważała też teren w Opolu (dawniej znajdujący się w Dąbrowie). – W ubiegłym roku skierowano do nas zapytania o tereny o powierzchni około 40 hektarów. Inwestorowi zależało na tych lokalizacjach, w których można będzie zagwarantować duże dostawy wody i prądu o dużej mocy – relacjonuje Piotr Regeńczuk.

    Co zdecydowało o wyborze Nysy? – O to trzeba byłoby pytać inwestora, ale z pewnością znaczenie miały jakość oferowanej infrastruktury, dostęp do mediów o określonych parametrach, dostęp do potencjalnych pracowników i jakość współpracy z władzami lokalnymi – wylicza Piotr Regeńczuk. – Trzeba podkreślić, że władze Nysy były na inwestora bardzo otwarte i zaoferowały wiele. Prócz kwestii związanych z przygotowaniem infrastruktury także np. możliwość uruchomienia żłobka przyzakładowego dla pracowników, pomoc w poszukiwaniu tych pracowników czy pomoc w zakresie kontaktów ze szkołami zawodowymi kształcącymi kadry.

    Umicore to globalna grupa działająca w branży technologii materiałowych, dostawca m.in. dla branży motoryzacyjnej i maszynowej, rozwijający dział elektoromobilności. Wytwarzane przez nią materiały wykorzystywane są w motoryzacji m.in. w bateriach do e-aut. W roku 2017 grupa
    wygenerowała obrót w wysokości 12,3 miliarda euro. Obecnie zatrudnia 9 700 osób. Umicore działa już na rynku polskim – w 2014 roku zdecydowała o budowie fabryki katalizatorów w Nowej Rudzie. Inwestycja ta warta była 160 mln zł. Została otwarta w 2016 roku.

    Jak informuje Umicore, jej działalność koncentruje się na obszarach zastosowań, w których niezbędna jest wiedza specjalistyczna z zakresu materiałoznawstwa, chemii i metalurgii. Większość swoich przychodów firma przeznacza na badania i rozwój. W opublikowanym 1 czerwca komunikacie dotyczącym nowej fabryki w Nysie Grupa Umicore poinformowała również o decyzji dotyczącej budowy nowego Centrum Kompetencji Procesowych w jej siedzibie w Olen w Belgii, gdzie już prowadzi jedno z największych centrów badawczo-rozwojowych. Centrum to ma wzmocnić pozycję Umicore w zakresie innowacyjnych, energooszczędnych procesów produkcyjnych, które zostaną zastosowane w zaawansowanych technologicznie instalacjach na całym świecie. Inwestycja ta ma zostać uruchomiona pod koniec 2019 r.

    "Obie decyzje są głównymi kamieniami milowymi dla Umicore i znacząco przyczynią się do inicjatywy Unii Europejskiej w celu promowania wiodącego przemysłu akumulatorowego opartego na innowacyjnych technologiach i zrównoważonym łańcuchu dostaw" – uznał cytowany w informacji Marc Grynberg, dyrektor generalny Umicore.

  • Dowiedz się, jak zarządzać projektami innowacyjnymi

    Dowiedz się, jak zarządzać projektami innowacyjnymi

    Przygotowanie do profesjonalnego planowania i zarządzania projektami innowacyjnymi – taki jest główny cel warsztatów, które 20 czerwca odbędą się w Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki.

    Uczestnicy tego spotkania będą mieć okazję nie tylko poznać teorię, ale też zdobyć praktyczne umiejętności podczas zadań warsztatowych oraz gry symulacyjnej. W programie:

    1. Teoretyczne podstawy zarządzania projektami innowacyjnymi: definicja, istota, rodzaje i przykłady projektów i przedsięwzięć, ich rola i znaczenie dla organizacji, podstawowe parametry, rozwój i znaczenie zarządzania projektami we współczesnych przedsiębiorstwach, wsparcie metodyczne, interesariusze projektu, czynniki sukcesu projektów, integracja procesów innowacji oraz zarządzania projektami.

    W tym bloku tematycznym w ramach zadania warsztatowego przewidziano opracowanie karty projektu, modelu fazowego oraz struktury podziału pracy.

    1. Gra symulacyjna: Fort Boyard – jak plan projektu wpływa na jego przebieg i efekty? Celem gry jest poznanie przez uczestników zasad planowania i kontroli realizacji projektów, doświadczenie wartości planowania oraz wzrost motywacji do profesjonalnego planowania i zarządzania projektem innowacyjnym.
    2. Operacyjne zarządzanie projektami innowacyjnymi: istota zarządzania projektami na poziomie operacyjnym, planowanie i sterowanie realizacją projektów, monitorowanie wykonania harmonogramu.

    W tym bloku tematycznym w ramach zadania warsztatowego przewidziano opracowanie planu działań (metoda CPM i PERT), planowanie zasobów i kosztów, monitorowanie projektu z wykorzystaniem metody wartości wypracowanej (EVM).

    1. Ocena opłacalności realizacji projektów innowacyjnych: faza przedinwestycyjna (studium możliwości inwestycyjnych, studium przedrealizacyjne, studium wykonalności), analiza ryzyka, analiza finansowa inwestycji.

    W tym bloku tematycznym w ramach zadania warsztatowego przewidziano zastosowanie dynamicznych metod rachunku oceny ekonomicznej efektywności inwestycji.

    1. Wykorzystanie MS Project do planowania i kontroli projektów: prezentacja praktycznych aspektów wsparcia informatycznego wybranych projektów na przykładach praktyki przemysłowej, omówienie funkcjonalności programu MS Project.
    2. Podsumowanie warsztatów: pytania i odpowiedzi.

    Warsztaty są bezpłatne! Potrwają od godz. 9.00 do 15.00.

    Zainteresowanych udziałem w warsztatach prosimy o zgłoszenia telefoniczne (77 40 33 643) lub mailowe (j.jozkow@ocrg.opolskie.pl) do 18 czerwca do godz. 15.00. Uwaga! Liczba miejsc jest ograniczona, decydować będzie kolejność zgłoszeń!

  • Nagrodziliśmy najbardziej kreatywnych uczniów

    Nagrodziliśmy najbardziej kreatywnych uczniów

    Dwa uczniowskie teamy z Zespołu Szkół Elektrycznych w Opolu oraz grupa uczniów Zespołu Szkół nr 1 w Kędzierzynie-Koźlu – to zwycięskie ekipy tegorocznej edycji konkursu dla najlepszych uczniowskich zespołów kreatywnego myślenia „Design Thinking”.

    Wręczenie nagród finalistom tego konkursu odbyło się 28 maja w Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG). Zwycięzcą okazał się team uczniów z Zespołu Szkół Elektrycznych w Opolu, który pracował nad projektem pn. „Modernizacja wentylatorów odpowiadających za cyrkulację powietrza w piecu polimeryzacyjnym” dla firmy Polaris z Opola. – To był bardzo fajny projekt – mówił Maksymilian Mueller, członek zwycięskiego zespołu. – Chodziło o to, że wentylatory, które rozprowadzają ciepło w piecu polimeryzacyjnym, czyli utwardzającym w wysokiej temperaturze lakier, miały wadę techniczną. Nasze zadanie polegało na tym, by to naprawić.

    Zespół uznał, że najlepszą receptą na problem będzie wykorzystanie tzw. sprzęgła rotex. – To takie sprzęgło złożone z trzech elementów, pozwalające na łagodny start pracy wentylatora. Nasz pomysł został przyjęty i wdrożony przez firmę – relacjonowali uczniowie i zapewnili, że wiedza szkolna zdecydowanie przydała im się przy pracy. W nagrodę między 4 a 8 czerwca br. zespół ten wraz z opiekunem pojedzie do Niemiec, gdzie zwiedzi parki naukowo-technologiczne, a także fabrykę i muzeum Mercedesa oraz muzeum Porsche.

    Laureaci II miejsca – także uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych w Opolu (inna grupa) – nagrodzeni zostali za projekt przygotowany we współpracy z firmą Multiserwis pt. „Automatyzacja procesu, stworzenie elektronicznego licznika przechodzącego przez prościarkę wraz z montażem licznika na maszynie”. – Prościarka to urządzenie, które z nawiniętej szpuli rozprostowuje materiał, nim ten wjedzie pod gilotynę – tłumaczyli na początek Patrick Rossol i Amadeusz Janiszyn, członkowie zespołu. – Naszym zadaniem było zautomatyzowanie tej linii produkcyjnej.

    W tym celu zespół zaprojektował specjalny czujnik pomiarowy i wykonał kosztorys. – Chcemy w przyszłości rozwijać ten projekt, tak żeby cała linia produkcyjna była zautomatyzowana. Stworzyliśmy też animację, by zaprezentować jak ten projekt będzie wyglądał w fazie końcowej – opowiadali.

    Laureaci drugiego miejsca (nagrodzeni smartfonami) także zapewniali, że wykorzystali spora partię wiedzy pozyskanej w szkole. Np. rysunek techniczny, wiedzę z pracowni projektowania czy pracowni mechatronicznej. – Satysfakcja z takiej pracy jest duża, większa niż najlepsze stopnie – zapewniali Patrick Rossol i Amadeusz Janiszyn.

    Trzecie miejsce zajęli uczniowie Zespołu Szkół nr 1 w Kędzierzynie – Koźlu za projekt przygotowany także we współpracy z firmą Multiserwis pt. „Opracowanie projektów materiałów służących rekrutacji do podjęcia nauki w zawodach monter izolacji przemysłowych i blacharz izolacji przemysłowych oraz odbywaniu praktyki w firmie Multiserwis”. W nagrodę dostali aparaty fotograficzne.

    Małgorzata Marek – Badora, specjalista ds. młodocianych pracowników firmy Multiserwis zapewniała, że praca z młodzieżą to „pasja i fantastyczna rzecz”. Ale, jak zaznaczyła, czasem młodzież potrafi być bardzo asertywna. Jednej z grup, z którymi firma współpracowała w ramach projektu, nie spodobał się pierwszy z problemów, który do rozwiązania dała im firma Multiserwis. – Pojawiła się dyskusja między nami i burza mózgów, by znaleźć coś innego. Jak się później okazało to nie była wcale fanaberia. Ci młodzi ludzie faktycznie mieli do zaprezentowania bardzo techniczne umiejętności. Finalnie bardzo dobrze się stało, że zrezygnowali z pierwszego pomysłu i podjęli kolejny – relacjonowała Małgorzata Marek – Badora. – To ostatecznie podjęte zadanie jest związane z produkcją. Grupa wymyśliła bardzo fajny pomysł unowocześnienia linii produkcyjnej w warsztacie, co ma ułatwić pracę naszym specjalistom. Mamy w planie realizację tego projektu, będzie to przedkładane zarządowi – zapowiedziała. Podkreśliła też, że młodzieżowy zespół kreatywny wykazał się dużym profesjonalizmem: był w ciągłym kontakcie telefonicznym i mailowym, bardzo profesjonalnie przygotował też kosztorys. – To było jak współpraca z dojrzałą firmą na zasadzie zlecenia – podkreśliła Małgorzata Marek – Badora.

    Bogusław Dawiec, dyrektor zakładu Polaris Polska w Opolu, dodał że czas, w którym uczniowie „uczyli się na praktykach sprzątać” skończył się. – Musimy im dawać ciekawe i ambitne pomysły do realizacji. Nasz projekt był o tyle ciekawy, że wywołał duże zaangażowanie, co przełożyło się na jakość pracy i taki, a nie inny efekt – zaznaczył Bogusław Dawiec.

    Członek zarządu województwa opolskiego Szymon Ogłaza podkreślał, że program „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy2”, w ramach którego zorganizowano konkurs, łączy nowoczesne, otwarte firmy, myślące w długiej perspektywie o swoich przyszłych pracownikach z nowoczesnymi, kreatywnie podchodzącymi do pracy szkołami i stwarza im warunki współpracy. – Dzięki temu młodzi ludzie mogą pracować na bardzo konkretnych projektach, wykazywać się pomysłowością i popisywać wiedzą w praktyce. A przez to bez wątpienia udaje się nam uatrakcyjnić proces nauczania – mówił.

    Dodał, że projekt ten to odpowiedź na płynące z rynku w ubiegłych latach sygnały m.in. od pracodawców, którzy podnosili, że szkolnictwo zawodowe nie bardzo jest dostosowane do tego, czego potrzebuje rynek. – Także szkolnictwo zawodowe przeżywało kryzys rekrutacyjny, bo młodzi ludzie nie bardzo chcieli iść do szkół zawodowych kojarzących się z PRL-owskim klimatem pracowni pełnej pilników i innych nienowoczesnych narzędzi. A przecież świat poszedł do przodu. Dlatego cieszę się, że potrzeby wszystkich stron udało się połączyć w jeden ciekawy projekt – dodał. I zaznaczył: – Sam jestem humanistą, więc tym bardziej podziwiam tych, którzy w konkursie uczestniczyli.

    Liderem projektu „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy jest Regionalny Zespół Placówek Wsparcia Edukacji w Opolu, a współrealizuje go Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki.

    – Dziękuję wszystkim firmom, które współpracowały z nami i uczniami w ramach tego projektu za czas i zaangażowanie. Dziękuję też nauczycielom i uczniom, że chcieli wziąć w nim udział. Naszą intencją było głównie to, by szkołom i młodym ludziom pokazać duży potencjał, który drzemie w firmach z naszego regionu orazs ich zaawansowanie technologiczne. A firmom to, że mamy kreatywnych, mądrych młodych ludzi, którzy za chwilę będą mogli stanowić kadrę dla tych przedsiębiorstw – podsumował Roland Wrzeciono.

     

    LAUREACI KONKURSU

    I miejsce – uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych w Opolu za projekt przygotowany we współpracy z firmą Polaris PT. „Modernizacja wentylatorów odpowiadających za cyrkulację powietrza w piecu polimeryzacyjnym”

    Adam Nolte

    Michał Korol

    Maksymilian Mueller

    Paweł Pruchnicki

    Bartłomiej Maziarz

     

    II miejsce – uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych w Opolu za projekt przygotowany we współpracy z firmą Multiserwis pt. „Automatyzacja procesu, stworzenie elektronicznego licznika przechodzącego przez prościarkę wraz z montażem licznika na maszynie”

    Szymon Matuszek

    Rafał Lewtak

    Patrick Rossol

    Aleksandra Olkowska

    Amadeusz Janiszyn

    III miejsce – uczniowie Zespołu Szkół nr 1 w Kędzierzynie – Koźlu za projekt przygotowany we współpracy z firmą Multiserwis „Opracowanie projektów materiałów służących rekrutacji do podjęcia nauki w zawodach monter izolacji przemysłowych i blacharz izolacji przemysłowych oraz odbywaniu praktyki w firmie Multiserwis”

    Radosław Pacek

    Magdalena Romanczyk

    Klaudia Pytlik

    Kamil Jakubas

    Damian Groeger

  • Polskimi krówkami zajadają się na Bliskim Wschodzie

    Polskimi krówkami zajadają się na Bliskim Wschodzie

    Afryka, Chiny i Bliski Wschód – o tym jak opolscy przedsiębiorcy mogą zaistnieć na tych jeszcze niezdobytych, ale z pewnością atrakcyjnych rynkach dyskutowano podczas II Opolskiego Forum „Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze”.

    – To jedna z moich ulubionych i najciekawszych inicjatyw Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki. OCRG jest kojarzone z dystrybucją unijnych pieniędzy, obsługą inwestora czy firm zainteresowanych reinwestowaniem. To wydarzenie wychodzi poza ramy standardowej działalności, ponieważ nastawione jest na pomoc tym, którzy chcą szukać nowych rynków zbytu nie tylko poza regionem, ale też poza krajem – stwierdził na wstępie Szymon Ogłaza, członek zarządu województwa.

    Po transformacji eksport stanowił ok. 20 proc. PKB; teraz jego wartość to już ponad 50 proc. PKB. Jeśli chodzi o główne kierunki to jedna czwarta naszego eksportu trafia do Niemiec, a trzy czwarte do różnych krajów Unii Europejskiej. Jesteśmy więc zależni od tego jak wiatr wieje w Europie – wynika z analiz ekspertów. – To się trochę zmienia i dobrze. Szukamy nowych rynków. Dynamika zmian dotycząca wchodzenia na nowe rynki jest ogromna, ale wciąż wartość finansowa tych relacji gospodarczych jest niewielka. Dobrze byłoby to powiększać w kolejnych latach – mówił Piotr Bielski, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych, Bank Zachodni WBK SA. – Żył złota trzeba szukać tam, gdzie nas nie ma.

    A miejsca, gdzie nas prawie nie ma, to Chiny, USA, Japonia, Korea, Meksyk, Indie, Wietnam, Brazylia, Arabia Saudyjska, Indonezja czy Singapur. To są kierunki, których – co podkreślał Piotr Bielski – gospodarki będą się dynamicznie rozwijać. Tam właśnie trzeba szukać nowych rynków, żeby się uniezależnić od UE.

    – Na pewno warto wejść na Bliski Wschód, który ma olbrzymi potencjał. Jeśli chodzi o odżywki dla dzieci, to liczba urodzeń jest dla nas ważnym miernikiem umożliwiającym planowanie. W Europie rodzi się 5 mln dzieci, a na Bliskim Wschodzie 10 mln dzieci – stwierdził Andrzej Drosik, dyrektor Przemysłowy na Europę Centralną Zakładów Produkcyjnych Nutricia Sp. z o.o. z Opola.

    – Mieszkańcy krajów Bliskiego Wschodu kochają europejskie słodycze, choć czasem są dla nich za mało słodkie. W Arabii Saudyjskiej zajadają się na przykład polską krówką. W Jordanii lubią wafle czy ciastka "Jeżyki". Cenią nas za wysoką jakość i unikatowość. Partnerów europejskich postrzegają jako bardziej przewidywalnych, którzy nie kombinują z jakością – zauważył Krzysztof Koszela, dyrektor do spraw rozwoju rynków zagranicznych, członek zarządu Colian Sp. z o.o.

    – Niestety Polska nie robi nic by promować swoje brandy. Jeśli chodzi o przemysł spożywczy tego w ogóle nie widać. Nie ma wypromowanych polskich marek, choć mamy produkty dobrej jakości – mówił Grzegorz Kobyłecki, wiceprezes zarządu Polsko – Tureckiej Izby Gospodarczej. – Zachęcam by robić biznes z Turcją, to się wielu naszym firmom już udaje.

    Wielkość Chin z jednej strony jest atrakcyjna dla eksporterów, ale może też być zagrożeniem. – Polski przedsiębiorca stoi przed pytaniem: Czy wejść na cały chiński rynek, czy tylko do konkretnego regionu? Rynki są tam ogromne. Za pierwszy cel zazwyczaj wybierany jest Szanghaj, gdzie konkurencyjność jest wielka. Zalecamy jednak, by zacząć od mniejszego rynku regionalnego, który i tak jest duży. A potem można poszerzać ekspansję – stwierdziła Joanna Mularczyk z Departamentu Bankowości Transakcyjnej Banku Gospodarstwa Krajowego.

    Z kolei Afryka staje się jedną z najprężniej rozwijających się gospodarek świata. Dobra passa trwa od lat, a sprzyja jej dynamiczny wzrost populacji oraz stosunkowo małe nasycenie rynku. To kontynent biznesowych szans, które coraz śmielej wykorzystują również polskie firmy.

    – Po latach transformacji rynkowej osiągnęliśmy stabilizację gospodarczą, a dzięki Afryce możemy budować dywersyfikację rynkową otwierając się na kontynent XXI w. z bardzo młodą i liczną populacją. M.in. dzięki polskim kontraktom z lat 70 i 80-tych XX w., to teren biznesowo oswojony – mówił Sławomir Janecki z Chespa Sp. z o. o.

    – Afryki nie da się wrzucić do jednego worka. Biznes można tam zrobić jak w Polsce czasu przemian „na gumkę i sznurek”. Przysłowie, które oddaje potencjał gospodarczy tego rynku mówi, że gdzie rzucisz kamień, tam wyrośnie drzewo. Kontynent potrzebuje towarów, inwestycji i usług w wielu sektorach. Polskie firmy znajdują na nim swoje nisze zarówno w produkcji i eksporcie prostych artykułów codziennej potrzeby, jak i w specjalistycznych usługach, np. rozwiązaniach informatycznych do poboru podatku VAT – dodał Robert Zduńczyk, prezes Fundacji Ekonomicznej Polska-Afryka Wschodnia.

    – Kontakty biznesowe wymagają dużej wiedzy i taktu. Zróżnicowanie kulturowe, kastowość, a także odrębne systemy prawne wywodzące się z czasów kolonizacji sprawiają, że wejście na rynek danego państwa wymaga dogłębnej analizy i zrozumienia lokalnych mechanizmów. Kultura zachodu jest nastawiona na szybką transakcję i zysk podczas, gdy biznes w Afryce opiera się na budowaniu długotrwałej relacji – zaznaczyła Joanna Mularczyk z Departamentu Bankowości Transakcyjnej Banku Gospodarstwa Krajowego.

  • 350 mln zł do wzięcia na inwestycje infrastrukturę B+R

    350 mln zł do wzięcia na inwestycje infrastrukturę B+R

    To pieniądze, po które mogą sięgnąć przedsiębiorcy z całego kraju. Dostępne są w najnowszym naborze Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju. Mają pomóc firmom inwestować w infrastrukturę badawczo-rozwojową.

    Jak wyjaśnia resort w ogłoszeniu o naborze – dofinansowanie udzielane w ramach tego konkursu dedykowane jest przedsiębiorcom i przeznaczone na tworzenie lub rozwój inwestycji takich, jak centra badawczo-rozwojowe.

    Wsparcie można przeznaczyć np. na inwestycje w aparaturę, sprzęt, a także technologie i inną niezbędną infrastrukturę, która służyć będzie prowadzeniu prac badawczo-rozwojowych. Te z kolei mają prowadzić do tworzenia innowacyjnych produktów i usług.

    W regulaminie tego naboru wyjaśniono, że poprzez niezbędną infrastrukturę rozumie się wydatki potrzebne na działalność B+R, np. na zakup lub wytworzenie środka trwałego w postaci budowli i budynków (ale tylko pod warunkiem, że ich kupno ma bezpośredni związek z celami projektu objętego wsparciem).

    Przedmiotem wsparcia mogą być nie tylko wydatki inwestycyjne, ale również koszty odpowiedniej wiedzy technicznej, koszty doradztwa czy innych równorzędnych usług wykorzystywanych na potrzeby projektu. Dofinansowane mogą być także koszty zakupu materiałów i produktów związanych bezpośrednio z realizacją projektu.

    Ogólna pula pieniędzy w tym naborze to 350 mln zł. Z tego 60 mln zł ma zostać przeznaczonych na projekty realizowane w województwie mazowieckim, a 290 mln zł na projekty z pozostałych regionów. Zgodnie z regulaminem minimalna wartość kosztów kwalifikowanych musi w tym przypadku wynieść 2 mln zł, a maksymalna nie może przekroczyć 50 mln euro.

    Pieniądze dostępne są w ramach naboru 2.1 Wsparcie inwestycji w infrastrukturę B+R przedsiębiorstw realizowanego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Ogłosił go Departament Programów Wsparcia Innowacji i Rozwoju Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

    Wnioski o wsparcie firmy mogą składać od 28 maja do 6 lipca tego roku.

    Więcej informacji o naborze można znaleźć tu: https://www.poir.gov.pl/nabory/1-23/

  • Opolanie na Forum Biznesu we Lwowie

    Opolanie na Forum Biznesu we Lwowie

    Na Polsko-Ukraińskim Forum Biznesowym, które odbyło się 17 maja we Lwowie, mówiono o  polsko-ukraińskich relacjach gospodarczych. O doświadczeniach opolskich mówił marszałek Andrzej Buła, który przewodniczył delegacji z regionu.

    Organizatorem Forum były Lwowska Izba Przemysłowo-Handlowa oraz Lwowska Obwodowa Administracja Państwowa we Lwowie.  Delegacja z naszego regionu była najliczniej reprezentowana na forum. Wraz z  marszałkiem  w forum uczestniczyli Konsul Honorowy Ukrainy w Opolu Irena Pordzik, członek zarządu województwa Szymon Ogłaza, dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki Roland Wrzeciono, dyrektor biura projektów strategicznych UO Grzegorz Sawicki, prezes OIG Henryk Galwas oraz grupa  opolskich przedsiębiorców.

    Marszałek Andrzej Buła swoim wystąpieniem na Forum wzbudził zainteresowanie strony ukraińskiej. Prezentował m.in. gospodarkę regionu, działania OCRG oraz podział funduszy unijnych, dedykowanych przedsiębiorcom w województwie opolskim. – Kreujemy współpracę i jesteśmy od tego, żeby podpowiadać i pomagać przedsiębiorcom. Wspieramy w poszukiwaniu partnerów z zagranicy, jesteśmy ambasadorami przedsiębiorców – mówił.

    W przedsięwzięciu również uczestniczyli prezesi Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej – Jacek Piechota oraz Ołeksandr Szlapak, którzy podsumowali spotkanie. – Obecnie na Ukrainie odnotowuje się 3% wzrost gospodarczy. Zagraniczny inwestor obserwuje sytuację w kraju, dlatego też niezwykle istotna jest stabilność makroekonomiczna zarówno dla inwestorów zewnętrznych jak i wewnętrznych. Wiele dziedzin gospodarki jest otwartych na inwestorów. Po raz pierwszy dynamika eksportu do Polski jest dodatnia. Polska jest drugim partnerem Ukrainy pod względem inwestycji (800 mln $) – mówił prezes Szlapak.

    Ołeg Mandiuk, Konsul Generalny Ukrainy w Krakowie podkreślił, że krakowski okręg konsularny jest największy w Polsce i obejmuje pięć województw: dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie i świętokrzyskie. W Polsce zostało podpisanych 450 porozumień na poziomie samorządów lokalnych z partnerami ukraińskimi, w tym 1/3 podpisanych porozumień przypada na krakowski okręg konsularny. A najbardziej aktywnymi regionami we współpracy z partnerami ukraińskimi są województwo opolskie i świętokrzyskie.

    Delegacja opolska spotkała się również z Konsulem Generalnym RP we Lwowie Rafałem Wolskim. Celem spotkania było omówienie dalszych możliwości współpracy z partnerami ukraińskimi.

    ADS-DZP

    Źródło: www.opolskie.pl