Od dobrych pomysłów do innowacji. O zmianie, zespołach i sztucznej inteligencji – V Regionalny Kongres Gospodarczy

Rozmowy o realizacji dobrych pomysłów, otwartość na zmiany i wykorzystywanie potencjału ludzi były częścią dyskusji V Regionalnego Kongresu Gospodarczego „Edukacja i Rozwój” organizowanego przez Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Uczestnicy debat dzielili się doświadczeniami i inspiracjami, pokazując, jak budować zespoły, rozwijać talenty i tworzyć innowacyjne rozwiązania, które odpowiadają na wyzwania współczesnego świata i biznesu.

Dwa panele, podobne perspektywy. Podejmowane zagadnienia połączyło wspólne przesłanie związane z tym, że rozwój wymaga otwartości, gotowości do uczenia się i umiejętności dostrzegania możliwości tam, gdzie inni widzą ograniczenia.

W panelu „Zmiana. A co, jeśli najlepsze dopiero przed Tobą?” nie zabrakło spojrzenia na emocje i wyzwania społeczne. W drugim („Innowacje. Dlaczego dobry pomysł to dopiero początek?”) skupiono się na praktycznym wymiarze innowacji, współpracy nauki z biznesem, budowaniu zespołów oraz wykorzystaniu sztucznej inteligencji.

Zmiana zaczyna się od człowieka

Pierwszy panel zgromadził ekspertki, które spojrzały na zmianę z perspektywy psychologii, edukacji i codziennych doświadczeń. Rozmowa dotyczyła między innymi różnych ról społecznych, przyszłości, wyzwań gospodarczych i środowiskowych oraz potrzeby dostosowywania się do zmieniającej się rzeczywistości.

O różnorodności perspektyw mówiła Alicja Żak, psycholog, która na co dzień pracuje na Uniwersytecie WSB Merito.

– Spotykam się z różnymi spojrzeniami na świat. Często jest to związane z czynnikami zewnętrznymi, jak np. miejscem zamieszkania. Wśród moich studentów zauważam mniej różnic. Stawiam na to, co można osiągnąć, zmieniać. Mam spojrzenie zarówno matki, psychologa, jak i kobiety – mówiła podczas panelu Alicja Żak.

Z kolei Marta Młyńska zwracała uwagę na potrzebę głębokiej reformy edukacji. Odwołując się do własnych doświadczeń zawodowych, wskazywała na obciążenia związane z pracą z ludźmi i ryzyko wypalenia.

– Znam tę przestrzeń, byłam w niej przez wiele lat. Mamy wiele interakcji z różnymi ludźmi. Ta praca automatycznie powoduje, że dajemy z siebie bardzo wiele, a w następstwie wypalamy się – podkreślała Marta Młyńska.

O zmianie jako zjawisku, które coraz częściej staje się świadomym wyborem, mówiła psycholog Joanna Chmura.

– Jest wiele osób, które szukają zmiany. Również wielu mężczyzn chce dokonać zmian i przestaje to już być temat tabu – zwróciła uwagę.

Dyskusja pokazała, że gotowość do zmiany wymaga nie tylko odwagi, ale również zrozumienia własnych potrzeb, uważności na innych i stworzenia warunków, które pozwalają ludziom rozwijać się bez nadmiernego obciążenia.

Innowacje potrzebują nie tylko pomysłów

Jak skutecznie przekuwać innowacyjne pomysły w rozwiązania, które sprawdzają się w biznesie? Jaką rolę w tym procesie odgrywają współpraca nauki z przemysłem, dobrze dobrany zespół i otwartość na nowe technologie? O tych wyzwaniach rozmawiali uczestnicy panelu poświęconego innowacjom dla przedsiębiorców, dzieląc się doświadczeniami z pracy badawczej i zarządzania przedsiębiorstwem.

W dyskusji nie zabrakło przykładów wdrażania nowatorskich rozwiązań, barier utrudniających ich rozwój, a także refleksji nad możliwościami i ograniczeniami sztucznej inteligencji.

Daria Frączak, dyrektor Sieci Badawczej Łukasiewicz-Instytutu Chemii Surowców Odnawialnych, zwracała uwagę, że o powodzeniu innowacji decydują zarówno dobry pomysł, jak i możliwości finansowe oraz ekonomiczne uzasadnienie jego wdrożenia.

– Wiele bardzo ciekawych pomysłów, nawet na zaawansowanym poziomie, nie doczekało się realizacji. Przykładem są technologie recyklingu chemicznego. Zabrakło pieniędzy albo ich realizacja przy obecnych możliwościach była ekonomicznie nieuzasadniona – wyjaśniała.

Jak tłumaczyła, w przypadku recyklingu chemicznego chodzi między innymi o zagospodarowanie tych tworzyw sztucznych, których nie można przetworzyć za pomocą standardowych metod. Odpowiednie technologie chemiczne mogą pozwolić na ich ponowne wykorzystanie, jednak opracowanie rozwiązania nie oznacza jeszcze, że jego wdrożenie będzie opłacalne.

To właśnie na styku nauki, technologii i ekonomii rozstrzyga się, czy innowacyjny projekt ma szansę stać się rozwiązaniem stosowanym na szeroką skalę.

Dobry zespół to jeden z warunków sukcesu

Na znaczenie ludzi w procesie wdrażania innowacji zwracał uwagę Karol Sadaj, specjalizujący się w innowacjach. Jak podkreślał, nawet najbardziej obiecujący projekt może napotkać trudności, jeśli zabraknie zaangażowanego i stabilnego zespołu.

– Można mieć superprojekty i „zrobić” na nich biznes. Ale nie jest łatwo znaleźć ludzi, którzy przez cały czas trwania projektu będą w pełni zaangażowani. Zmieniające się osoby mogą powodować frustrację. Dlatego tak ważny jest zespół – mówił Karol Sadaj.

Daria Frączak zwracała natomiast uwagę na wyzwania, z jakimi mierzą się startupy w miarę rozwoju. Rozwiązania sprawdzające się na wczesnym etapie działalności nie zawsze wystarczają, gdy firma musi uporządkować struktury i procesy oraz dostosować się do nowych wymagań.

Znaczenie współpracy ze startupami potwierdzał Jacek Jarocki, dyrektor produkcji medycznej, Wydziału Słoików oraz Tubek w Danone/Nutricia w Opolu.

– Testowaliśmy bardzo wiele startupów. Mamy wiele przykładów takich, które się sprawdziły i zostały kupione przez globalne marki – mówił.

Przykłady te pokazują, że współpraca młodych firm z dużymi przedsiębiorstwami może być szansą na rozwój innowacyjnych technologii, ale wymaga dopasowania rozwiązań do rzeczywistych potrzeb rynku i możliwości ich wdrożenia.

Nauka, która dostarcza gotowe rozwiązania

Ważną rolę w rozwoju innowacji odgrywają instytuty badawcze, które mogą wspierać przedsiębiorców nie tylko wiedzą i doświadczeniem, lecz także konkretnymi produktami i rozwiązaniami technologicznymi.

Daria Frączak opowiadała o podejściu stosowanym w jej instytucie, gdzie przygotowywane są rozwiązania możliwe do wykorzystania przez firmy bez konieczności angażowania przez nie całej własnej infrastruktury badawczej.

– Przygotowujemy preparaty, żeby klient nie musiał angażować pieniędzy w budowę dodatkowej infrastruktury, opracowujemy gotowe rozwiązanie – wyjaśniała.

Zwracała jednocześnie uwagę, że przedsiębiorstwa mają konkretne wymagania dotyczące infrastruktury i warunków wdrożenia. Dlatego skuteczna współpraca nauki z biznesem wymaga rozpoznania potrzeb odbiorcy oraz dostosowania opracowywanych rozwiązań do jego możliwości.

Oznacza to, że innowacja nie kończy się na stworzeniu nowej technologii. Równie ważne są jej praktyczne zastosowanie, dostępność i możliwość wykorzystania w warunkach przemysłowych.

Różnorodność zespołu jako wartość firmy

W dyskusji wiele miejsca poświęcono również temu, jak wydobywać potencjał pracowników i zachęcać ich do zgłaszania pomysłów. Różnorodność kompetencji i doświadczeń może bowiem sprzyjać powstawaniu rozwiązań, których nie udałoby się wypracować w jednorodnym zespole.

– W różnicach jest wartość dodana. Jeżeli zespół jest zróżnicowany, jest to wartością dodaną. Zróżnicowane zespoły potrafią zaskoczyć. W tym jest ogromna wartość – podkreślała Daria Frączak.

W takim podejściu istotna jest również rola menedżera. To od niego w dużej mierze zależy, czy różnorodność będzie postrzegana jako atut, a pracownicy otrzymają przestrzeń do dzielenia się pomysłami i proponowania zmian.

Przykładem takiego działania są rozwiązania stosowane w Danone/Nutricia. Jacek Jarocki opowiadał o systemie pobudzania inicjatywy pracowników i zachęcania ich do poszukiwania sposobów na usprawnienie codziennej pracy.

W ramach inicjatywy „Mały talent, wielka sprawa” raz w roku pracownicy są zapraszani do zastanowienia się, co mogą zrobić lepiej i jakie zmiany pomogą podnieść efektywność firmy. Zbierane pomysły stają się punktem wyjścia do poszukiwania praktycznych usprawnień.

Jak podkreślano podczas panelu, potencjał innowacyjny organizacji nie ogranicza się do działów badawczych czy specjalistów zajmujących się nowymi technologiami. Pomysły mogą pojawić się na każdym stanowisku, również tam, gdzie na co dzień realizowane są powtarzalne zadania produkcyjne.

Sztuczna inteligencja pomaga, ale nie zastępuje myślenia

Jednym z ważnych wątków dyskusji było wykorzystanie sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach. Uczestnicy panelu wskazywali zarówno na jej potencjał w analizowaniu danych i usprawnianiu pracy, jak i na konieczność świadomego korzystania z nowych narzędzi.

Jacek Jarocki opowiadał, że pracownicy Danone mają dostęp do narzędzi sztucznej inteligencji, a firma wdrożyła rozwiązania wspierające jej wykorzystanie na różnych poziomach zaawansowania. Zespoły są szkolone tak, aby mogły korzystać z AI w sposób odpowiadający ich zadaniom i kompetencjom.

Praktycznym przykładem jest program do zarządzania próbkami, przygotowany przez pracowników laboratorium.

– Pracownicy laboratorium napisali program do zarządzania próbkami. Dziś program jest gotowy, a został napisany przez osoby, które nie miały do tej pory nic wspólnego z kodowaniem czy nie mieli specjalistycznej wiedzy informatycznej – mówił Jacek Jarocki.

To przykład tego, jak dostęp do nowych narzędzi może otwierać pracownikom możliwość samodzielnego rozwiązywania problemów, nawet jeśli wcześniej nie mieli doświadczenia w programowaniu.

Sztuczna inteligencja może również usprawniać analizę dużych zbiorów danych. Nie oznacza to jednak, że wyniki jej pracy należy przyjmować bez weryfikacji.

Jacek Jarocki zwracał uwagę, że im częściej wykorzystywane są narzędzia AI, tym wyraźniej widać ich ograniczenia. Nawet w przypadku systemów korzystających z określonych, wcześniej przygotowanych danych mogą pojawiać się błędne odpowiedzi, określane powszechnie jako halucynacje.

Daria Frączak podkreślała z kolei znaczenie świadomości tego, czego sztuczna inteligencja nie potrafi i w jakich sytuacjach jej odpowiedzi mogą być niewiarygodne. Zwracała również uwagę na jakość danych wykorzystywanych przez modele. Sama duża ilość informacji nie gwarantuje bowiem lepszych wyników, a nadmiar nieodpowiednio dobranych danych może utrudniać uzyskanie wiarygodnych rezultatów.

W kontekście zaawansowanych zastosowań, takich jak modelowanie i cyfrowe bliźniaki, szczególnego znaczenia nabierają jakość danych, prawidłowe założenia i możliwość sprawdzania otrzymanych wyników.

Wnioski z dyskusji można sprowadzić do prostej zasady, która mówi: włącz sztuczną inteligencję, ale nie wyłączaj myślenia. Nowe technologie mogą wspierać ludzi w analizie, projektowaniu i usprawnianiu procesów, jednak odpowiedzialność za ocenę ich wyników nadal pozostaje po stronie człowieka.

Innowacyjność zaczyna się od otwartości

Dyskusje podczas V Regionalnego Kongresu Gospodarczego „Edukacja i Rozwój” pokazały, że rozwój wymaga połączenia kilku elementów czyli dobrych pomysłów, odpowiednich zasobów, współpracy, zaangażowanych zespołów i umiejętnego korzystania z nowych technologii.

Nie każda innowacja od razu znajdzie zastosowanie, nie każdy projekt okaże się opłacalny, a nie każde narzędzie przyniesie oczekiwane rezultaty. Kluczowe jest jednak tworzenie warunków, w których można testować rozwiązania, wyciągać wnioski i szukać nowych możliwości.

Właśnie dlatego tak ważne są współpraca nauki z biznesem, co stało się hasłem rozpoznawczym Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki, przypomnijmy, organizatora wydarzenia. Niezbędna jest również otwartość na różnorodne perspektywy i angażowanie pracowników w rozwój organizacji. To one pozwalają przekuwać pomysły w praktyczne rozwiązania i lepiej przygotowywać m.in. opolskie firmy na wyzwania przyszłości.