– Nie wystarczy powiedzieć, że w mieście dobrze się żyje. Trzeba jeszcze stworzyć warunki, które sprawią, że młodzi ludzie będą chcieli zostać, a ci, którzy wyjechali, będą mieli powód, by wrócić – mówi Béla Kézy ekspert projektu Brand4Talents. Właśnie na tym założeniu opiera się projekt Brand4Talents, w ramach którego powstaje lokalny plan działania dla Krapkowic i Gogolina.
Krapkowice i Gogolin biorąc udział w projekcie skorzystają z doświadczeń innych europejskich regionów oraz opracują dedykowany lokalny plan działania. Celem jest stworzenie warunków, które będą sprzyjały zatrzymywaniu talentów, przyciąganiu nowych osób oraz powrotom mieszkańców, którzy wcześniej opuścili region. Chodzi o młodych ludzi, specjalistów, przedsiębiorców, osoby kreatywne i innowatorów, czyli tych, którzy mogą wzmacniać lokalną gospodarkę i rozwój społeczności.
Jednym z najważniejszych pojęć pojawiających się w projekcie jest place branding, czyli budowanie marki miejsca. Łatwo jednak sprowadzić je do stworzenia logo, hasła czy kampanii promocyjnej. Partnerzy Brand4Talents podkreślają coś zupełnie innego. – Marka miejsca powinna być oparta na tym, co mieszkańcy rzeczywiście mogą w nim znaleźć, na jakości życia, możliwościach zawodowych, ofercie spędzania wolnego czasu, dostępności usług i możliwościach rozwoju – tłumaczy Marcin Staniszewski lider projektu..
Projekt dopiero się rozpoczyna
Brand4Talents jest realizowany w ramach programu Interreg Europa Środkowa. W projekcie współpracują partnerzy z Polski, Niemiec, Węgier i Słowenii. Polska część obejmuje m.in. Województwo Opolskie i Bielsko-Białą. Za realizację w regionie odpowiedzialne jest Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki, a Krapkowice i Gogolin zostały wytypowane do realizacji projektu.
– To dopiero początek prac. Partnerzy wspólnie opracowują metody działania, wymieniają się doświadczeniami i przygotowują rozwiązania, które następnie będą mogły zostać przetestowane lokalnie. Jednym z najważniejszych efektów ma być właśnie przygotowanie lokalnych planów działania – mówi Marcin Staniszewski.
Węgry: od pomysłu do konkretnych działań
Pierwsze spotkanie partnerów odbyło się w marcu w Derecske na Węgrzech, w okolicach Debreczyna. Było to oficjalne spotkanie rozpoczynające współpracę i jednocześnie okazja do poznania lokalnych doświadczeń związanych z budowaniem atrakcyjności mniejszych miejscowości. Partnerzy rozpoczęli tam wspólne prace i uzgadnianie kierunków projektu.
Kolejne spotkanie partnerów odbyło się w lipcu w Greifswaldzie w Niemczech. Przez dwa dni przedstawiciele czterech państw pracowali nad dalszym rozwojem projektu, w tym nad metodami związanymi z przyciąganiem i zatrzymywaniem talentów oraz budowaniem marki miejsca.
Wspólnym wnioskiem jest to, że atrakcyjność miasta nie może być jedynie kwestią promocji. Marka miejsca powinna wynikać z rzeczywistych możliwości: dobrej jakości życia, dostępności pracy, warunków dla przedsiębiorców, oferty dla rodzin oraz możliwości rozwoju.
Co to oznacza dla Krapkowic?
W przypadku Krapkowic jednym z kluczowych celów jest stworzenie miejsca, które nie tylko zatrzymuje obecnych mieszkańców, ale również potrafi przyciągnąć osoby poszukujące dobrych warunków do życia i pracy.
– Chcemy, żeby Krapkowice były miejscem, w którym talenty widzą dla siebie przyszłość. Nie chodzi tylko o to, żeby dobrze tutaj mieszkać, ale również o to, żeby mieć możliwość rozwijania się zawodowo. Chcemy pokazywać, że oferta pracy może być porównywalna z tym, co proponują większe aglomeracje – mówi Piotr Kudaś, inspektor ds. komunikacji społecznej i turystyki w Wydziale Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta i Gminy w Krapkowicach.
Jak podkreśla, ważnym elementem jest również oferta związana ze spędzaniem wolnego czasu. Dla osób, które podejmują decyzję o miejscu zamieszkania, liczy się bowiem nie tylko wysokość wynagrodzenia czy dostępność pracy, ale także to, jak wygląda codzienne życie po godzinach.
– Krapkowice mają ambicję być miejscem, w którym można połączyć pracę, rozwój i atrakcyjne spędzanie czasu. Chodzi o to, żeby młody człowiek nie musiał wybierać między ciekawą pracą a komfortem życia w mniejszej miejscowości. Chcemy pokazywać, że te dwie rzeczy mogą iść ze sobą w parze – dodaje Piotr Kudaś.
Gogolin: powroty i wyzwanie dla młodych
Nieco inaczej akcenty rozkładają się w Gogolinie. Jednym z zauważalnych zjawisk są powroty osób starszych, które po latach spędzonych poza miastem decydują się wrócić do Gogolina. Co istotne, nie oznacza to wycofania z życia społecznego.
– W Gogolinie od lat zauważamy powroty osób starszych, które po latach wracają do miasta i chcą być tutaj aktywne. To pokazuje, że relacja z miejscem może być bardzo silna i że Gogolin jest dla tych osób przestrzenią, do której chcą wrócić nie tylko po to, żeby mieszkać, ale również po to, żeby uczestniczyć w życiu lokalnej społeczności – mówi Ewa Zdyb, pracownik Wydziału Rozwoju i Promocji w Urzędzie Miejskim w Gogolinie.
Jednocześnie przed Gogolinem stoi inne ważne wyzwanie przekonania młodych ludzi, że warto związać swoją przyszłość właśnie z tym miastem.
– W ostatnich latach zauważamy również napływ młodych rodzin doceniających dostępność i jakość usług w Gogolinie. Aktualnie działamy nad wzmacnianiem tego trendu i rozwijaniem oferty dla młodym osób i takich możliwości, żeby chciały pozostać w Gogolinie. Chodzi zarówno o pracę i rozwój, jak i o codzienne życie. Ważna jest oferta spędzania czasu, ale także możliwość budowania relacji i poczucie, że w swoim mieście można realizować swoje plany – podkreśla Ewa Zdyb. Specjaliści z Gogolina i Krapkowic zauważają, że miasta leżą obok siebie, a ich granica w odbiorze mentalnym częstokroć nie istnieje. Mieszkańcy Krapkowic często korzystają z basenu w Gogolinie, a mieszkańcy Gogolina mają bardzo blisko do centrów handlowych czy atrakcji kulturalnych, których również nie brakuje w mieście kojarzonym z Karlikiem i Karolinką.
W tym kontekście znaczenie ma również oszczędność czasu, którą daje życie w mniejszym mieście. Krótsze dojazdy i łatwiejszy dostęp do podstawowych usług oznaczają mniej czasu spędzanego w samochodzie czy komunikacji, a więcej przestrzeni na życie poza pracą.
– Oszczędność czasu jest ogromną wartością. Jeśli codzienne dojazdy zajmują mniej czasu, zostaje go więcej na rodzinę, znajomych, zainteresowania czy aktywność społeczną. To właśnie ten czas może pozwolić ludziom budować relacje, które sprawiają, że zaczynają czuć się naprawdę związani z miejscem, w którym żyją – mówi Ewa Zdyb.
Lokalny plan ma odpowiedzieć na konkretne potrzeby
– Doświadczenia partnerów mają zostać teraz przełożone na lokalne warunki. W przypadku Krapkowic i Gogolina ważne będzie określenie, co możemy zrobić, aby mieszkańcy chcieli tutaj zostać, a osoby, które wyjechały, widziały możliwość powrotu – wyjaśnia lider Marcin Staniszewski.
Lokalny plan może więc dotyczyć m.in. współpracy z przedsiębiorcami, młodzieżą i szkołami, wspierania przedsiębiorczości, promocji lokalnych możliwości zawodowych czy budowania relacji z osobami, które wyprowadziły się z regionu.
Nie chodzi przy tym o stworzenie kolejnej kampanii promocyjnej. Najważniejsze jest znalezienie rzeczywistych powodów, dla których ktoś będzie chciał związać swoją przyszłość właśnie z Krapkowicami lub Gogolinem.
Projekt Brand4Talents ma pomóc te powody zidentyfikować, a następnie przełożyć je na konkretne działania. Europejska współpraca daje możliwość korzystania z doświadczeń Niemiec, Węgier i Słowenii, ale ostateczny plan ma być przede wszystkim lokalny i dopasowany do potrzeb Krapkowic i Gogolina.





