Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Unijne wsparcie usług dla firm ma wzmocnić otoczenie biznesu

Spotkanie
04.08.2016

Specjalistyczne szkolenia, wynajem urządzeń laboratoryjnych czy powierzchni, doradztwo prawne – takie np. usługi będą mogły świadczyć przedsiębiorstwom z unijnym wsparciem instytucje otoczenia biznesu z woj. opolskiego w ramach tzw. systemu popytowego IOB-MSP. System ten ma nie tylko służyć firmom, ale i wzmocnić instytucje otoczenia biznesu.

 

Założenia koncepcji systemu popytowego IOB-MSP (instytucje otoczenia biznesu – małe i średnie przedsiębiorstwa) omawiano na zorganizowanym w czwartek (04.08) spotkaniu w opolskim urzędzie marszałkowskim. Wzięli w nim udział przedstawiciele instytucji otoczenia biznesu, w tym izb gospodarczych z Opolszczyzny.

Zastępca dyrektora Departamentu Koordynacji Programów Operacyjnych opolskiego urzędu marszałkowskiego Tomasz Hanzel wyjaśnił, że system ten ma być realizowany w ramach działania „Wzmocnienie otoczenia biznesu” finansowanego z Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Opolskiego na lata 2014-2020. „Przy czym wzmocnienie to nie nastąpi wprost poprzez przekazanie środków instytucjom otoczenia biznesu” – zastrzegł Hanzel tłumacząc, że będzie to nowe podejście bazujące na systemie popytowym.

Wyjaśnił, że polegać to będzie na tym, iż to przedsiębiorcy będą wybierać potrzebne im usługi dofinansowane w tym działaniu z pieniędzy unijnych, a także instytucje otoczenia biznesu, które będą je świadczyć. Muszą to być jednak – jak zaznaczał - usługi na wysokim poziomie. Dzięki temu właśnie instytucje otoczenia biznesu mają otrzymywać pieniądze i tym samym wzmacniać się. Taki system ma z jednej strony pomóc firmom uzyskiwać profesjonalne usługi z unijnym wsparciem, a z drugiej właśnie – wzmocnić instytucje tak, aby w przyszłości mogły one funkcjonować świadcząc np. usługi na wysokim poziomie bez udziału środków publicznych.

„To jest właśnie system popytowy. Wsparcie instytucji otoczenia biznesu będzie w nim zależne od tego, na jakim poziomie instytucje otoczenia będą świadczyć usługi i czy znajdą się zainteresowani nimi przedsiębiorcy, którzy będą chcieli skorzystać z usług tych instytucji. W ten sposób – pośrednio – instytucje otoczenia biznesu będą pozyskiwać środki na swój rozwój” – podsumował Tomasz Hanzel.

Główny cel projektu to właśnie poprawa dostępu do wysokiej jakości usług świadczonych przez instytucje otoczenia biznesu. Na całe to działanie przeznaczono 4 mln 650 tys. euro. W systemie funkcjonować będą instytucje otoczenia biznesu, małe i średnie firmy, do których kierowane będą usługi świadczone przez te instytucje oraz tzw. operator, który będzie współpracował z instytucjami i biznesem. Zostanie on wybrany w naborze przez urząd marszałkowski.

Przedsiębiorcy na wybrane przez siebie usługi będą mogli pozyskać promesę lub dotację od operatora. Do każdej z nich będzie bardzo szczegółowo określony katalog usług.

Propozycja zaprezentowana na czwartkowym spotkaniu w urzędzie marszałkowskim zakłada, że dotacje firmy będą mogły pozyskać na: wynajem powierzchni; doradztwo w zakresie własności intelektualnej i patentów; opracowanie strategii, organizację wejścia na rynki zewnętrzne, kooperację z partnerem biznesowym (m.in. giełdy kooperacyjne, targi branżowe); usługi w zakresie wzornictwa przemysłowego czy designu oraz dostarczanie usług proinnowacyjnych (np. pośrednictwo we wdrażaniu technologii i innowacji).

Natomiast promesy na: opracowanie lub aktualizację strategii rozwoju; promocję i inkubację innowacyjnej przedsiębiorczości; doradztwo technologiczne – identyfikację pożądanych zmian technologicznych (oceny technologiczne, audyt technologiczny); szkolenia specjalistyczne; usługi w zakresie analiz rynku, analizy strategiczne, benchmarking (m.in. udział w konferencjach, sympozjach, wystawach, wizytach studyjnych, praktykach); informacje o źródłach finansowania działalności gospodarczej; doradztwo prawne, finansowo-księgowe i organizacyjne; dostęp do płatnych baz danych, raportów i analiz; certyfikację i standaryzację usług i produktów czy wynajem urządzeń laboratoryjnych albo audyt energetyczny. Uczestnicy czwartkowego spotkania w opolskim urzędzie marszałkowskim mają jednak zaopiniować jeszcze obydwa te katalogi.

Promesa ma być dla przedsiębiorcy (w części dotyczącej unijnego wsparcia) bezgotówkowa, a dotacja zakłada refundację (nie zaliczkowanie) kosztów usługi w granicach przyznanego wsparcia. Proponowany w koncepcji systemu popytowego maksymalny poziom dofinansowania kosztów usług to 50 proc. Oznacza to, że połowę kosztów konkretnej usługi przedsiębiorca pokrywałby sam.

Kwota dofinansowania przypadająca jednemu przedsiębiorcy będzie zależna od tego, czy sięgnie on po dotację czy promesę. „Z uwagi na to, że usługi świadczone w ramach promesy mają być bardziej skomplikowane i wysoko specjalistyczne, chcemy na to przeznaczyć większą pulę środków” – mówił wicedyrektor Tomasz Hanzel.

W przypadku promesy i usług nią objętych maksymalne wsparcie na jednego przedsiębiorcę może wynieść 37 tys. euro, a w przypadku dotacji - 12 tys. euro. Przedsiębiorca będzie mógł uzyskać zarówno jedną, jak i drugą formę wsparcia – np. gdy będzie potrzebował szerokiego zakresu usług. Przy czym wysokość dotacji nie może przekroczyć 12 tys. euro, a jeśli firma skorzysta z obu form wsparcia (promesy i dotacji), to ich całkowita wartość nie może być większa niż 37 tys. euro.