Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Podpisano pierwsze umowy na wsparcie innowacyjnych projektów firm

Wydarzenie
08.09.2016

G&S, ifm ecolink, Narzędziownia Bogdan Pszenica i Stegu – to pierwsze firmy z Opolszczyzny, które podpisały umowy na unijne wsparcie innowacyjnych projektów. W sumie zarząd woj. opolskiego zatwierdził do dofinansowania 27 innowacyjnych projektów opolskich przedsiębiorców.

 

Projekty te zostaną dofinansowane z pieniędzy unijnych z puli Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Opolskiego. Rozdysponowało je w ramach naboru na innowacje – pierwszego w perspektywie finansowej 2014-2020 - Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Całkowita wartość wszystkich 27 przyjętych do dofinansowania projektów, które chcą zrealizować opolskie firmy, to prawie 187,3 mln zł. Wartość przyznanego dofinansowania to łącznie ponad 87,8 mln zł.

Marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła na uroczystym podpisaniu pierwszych umów w OCRG 8 września przyznał, że miał obawy, czy znajdą się chętni, by realizować projekty innowacyjne, które nie są łatwe. Przypomniał, że zanim rozpoczęły się nabory odbyło się wiele spotkań – powiatowych i branżowych – poświęconych innowacjom. Zaznaczył też, że kryteria, które stworzono do poszczególnych naborów – w tych na innowacje – nie są „kryteriami urzędników”, tylko kryteriami wypracowanymi wspólnie z przedsiębiorcami. „Bardzo się cieszę, że to, co położyliśmy na stole w postaci środków finansowych na dotacje, zostało przez naszych przedsiębiorców zagospodarowane. Uważam, że nasza siła jest właśnie w przedsiębiorcach i w tym, że chcą te pieniądze pozyskiwać” – mówił.

Dodał, że chciałby, by – także dzięki wykorzystywanym w kolejnych naborach pieniądzom - proces inwestycyjny w regionie nabrał tempa. „We wszystkich 27 projektach innowacyjnych zatwierdzonych do dofinansowania jest ogromna ilość budów, remontów czy zakupów. Te 187 mln zł, bo na tyle wyliczono wartość całkowitą wszystkich projektów firm, będzie w najbliższym czasie włożone w – daj Boże - opolski rynek i będzie kołem zamachowym” – zaznaczył Andrzej Buła.

Prosił przy tym przedsiębiorców, by do pracy przy realizacji swoich projektów angażowali młodych ludzi - uczniów, studentów. Tak, by edukacja w szkole czy na studiach, była poszerzona o to, co dzieje się w firmach. Dziękował przy tym też za współtworzone przez firmy klasy patronackie.

Dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki Roland Wrzeciono podkreślił, że w jego opinii zainteresowanie projektami innowacyjnymi w tym naborze było bardzo duże. A – co podkreślił – w porównaniu z perspektywą finansową lat 2007-2013 są to projekty znacznie trudniejsze, bo badawcze, a nie wdrożeniowe. „W poprzedniej perspektywie dofinansowanie, o które ubiegali się przedsiębiorcy, bywało 4-5 razy wyższe, niż kwota którą na dany nabór mieliśmy. Ale wówczas można było dostać dofinansowanie na wdrożenia, i to czasem proste wdrożenia. Teraz mamy projekty badawcze, a zapotrzebowanie na dofinansowanie dwukrotnie przekroczyło pulę, jaką dysponowaliśmy. A ta z kolei była najwyższa w historii naborów OCRG” – mówił.

Wrzeciono dodał, że kolejny nabór na innowacje, w puli którego na dofinansowanie projektów będzie 40 mln zł, OCRG ogłosi jeszcze w tym roku w grudniu.

Pierwsze umowy o dofinansowanie podpisali prezes zarządu firmy Stegu Michał Biskup, członek zarządu firmy ifm ecolink Andrzej Durdyń, właściciel Narzędziowni Bogdan Pszenica i prezes zarządu firmy G&S Henryk Gajda.

Jakie innowacje chcą wprowadzać te firmy? Stegu - producent wysokiej jakości kamienia dekoracyjnego i okładzin ściennych – zamierza stworzyć innowacyjne płytki betonowe, które mają zostać opracowane w technologii bezklejowej i być znacznie łatwiejsze w montażu. W ramach dotacji firma rozbuduje też infrastrukturę działu B+R. Prezes zarządu Stegu wspominał, że 5 lat temu, gdy przekonywał właścicieli firmy do stworzenia działu B+R, trudno było ich namówić do takiej decyzji. „Po pięciu latach funkcjonowania tego działu okazało się, że można dzięki niemu zrobić wiele więcej. Nawet takich rzeczy, które mnie samego zaskoczyły” – relacjonował. Firma np. dostała zapytanie od szejka arabskiego, czy jest w stanie zrobić płytki z betonu ze wstawkami z naturalnego mchu. „Okazuje się, że dziś mamy taki projekt” – dodał.

Zaznaczył, że dzięki realizacji projektu z unijnym dofinansowanie z RPO Woj. Opolskiego Stegu może w swoim dziale B+R „dokonać cywilizacyjnego skoku” i kupić bardzo nowoczesny sprzęt, który pozwoli przyspieszyć prace badawcze. Płytki, które mają w ramach tego projektu powstać, to z kolei wyjście naprzeciw klientom z rynków, na których montaż produktów Stegu bywał droższy, niż sam produkt. „Stwierdziliśmy, że pomożemy tym klientom, a sami zyskamy przewagę konkurencyjną nad pozostałymi producentami” – mówił.

Firma ifm ecolink, produkująca czujniki do automatyki przemysłowej, dofinansowanie unijne zainwestuje w rozwój i doposażenie swojego Centrum Badawczo-Rozwojowego w Opolu. Prowadzić też będzie projekt badawczy pt. „Wielopunktowy wysokociśnieniowy wtrysk polimeru z wykorzystaniem radialnych uszczelnień wykonanych z tworzyw sztucznych uszczelniających metalowe tuleje złączy elektrycznych z możliwością zastosowania technologii do produkcji elektronicznych, programowalnych urządzeń IO-Box”. Andrzej Durdyń, dopytywany o projekt, przyznał, że trudno go opisać prostym językiem. „Ale być może przy następnym spotkaniu będzie można go pokazać. Postał już wzór 3D. Jak będzie premiera, to będzie okazja pokazać i bardziej szczegółowo go omówić” – obiecał.

Narzędziownia Bogdan Pszenica, produkująca formy o ciężarze do 50 ton do odlewania aluminium, magnezu i cynku, dotację unijną planuje przeznaczyć m.in. na doposażenie działu badawczo-rozwojowego. Firma przeprowadzi też projekt badawczy, który ma na celu opracowanie innowacyjnych form ciśnieniowych z wykorzystaniem systemu Jet-cooling oraz chłodzenia punktowego formy. Efektem tego ma być innowacja procesowa – technologia wytwarzania form ciśnieniowych z systemem chłodzenia punktowego, oraz innowacja produktowa – autorskie, innowacyjne Jet-cooling.

Bogdan Pszenica, wyjaśniał, że Jet-coolnig to rdzeń, który ma w środku wywiercony otwór do chłodzenia, a odchył w nim może wynieść maksymalnie pięć setnych milimetra. „Toyota, kupując od nas produkty – kupowała ich zawsze nieco więcej, niż potrzebowała. Na przykład 12 zamiast 10, by przeciąć i losowo sprawdzić, czy faktycznie ten otworek w środku. Trwało to rok, aż się przekonali” – wspominał Pszenica mówiąc, że przedstawiciele Toyoty nie wierzyli, iż ktoś w Europie może coś takiego zrobić. „Do tej pory takie produkty dostarczały do wszystkich poddostawców tylko dwie firmy japońskie na cały świat. No i znalazła się trzecia – nasza, w Strojcu” – podsumował.

Zaznaczył przy tym, że rdzeń jet-cooling to tylko jeden z elementów w innowacyjnym projekcie Narzędziowni. „Do tego dochodzi chłodzenie punktowe, wyeliminowanie oleju z grzania form. Bezpośrednim zyskiem naszym jest nasza konkurencyjność i innowacyjność na rynku. Natomiast dla odlewni zyskiem będzie czas produkcji. Skracamy czas produkcji odlewów poprzez intensywne chłodzenie i poprzez eliminację oleju” – podał.

Projekt firmy G&S polegać będzie na realizacji badań przemysłowych i prac rozwojowych mających na celu sprawdzenie koncepcji wynalazku zgłoszonego do ochrony patentowej, a dotyczącego nowego sposobu produkcji rurki z poliamidu i urządzenia do jej wytwarzania. Rurki te mają służyć do budowy przewodów układów hamulcowych. Firma zapowiedziała, że pozytywne wyniki prac B+R pozwolą na wdrożenie innowacyjnego w skali świata procesu produkcji przewodów, które nie mają obecnie odpowiednika na rynku. Mają być lżejsze i mieć lepsze parametry wytrzymałościowe. Jest to, jak wyjaśniła w opisie projektu firma G&S – odpowiedź na potrzeby branży automotive, która szuka możliwości zmniejszenia wagi pojazdów i polepszenia parametrów wytrzymałościowych stosowanych w nich rozwiązań. Prezes Henryk Gajda mówił, że ma nadzieję iż dzięki pracom, które mają się odbyć w ramach projektu o ok. 5-10 proc. uda się obniżyć ciężar przewodów układów hamulcowych. „Świat idzie w kierunku obniżenia wagi pojazdów. Nasz projekt jest przeznaczony dla pojazdów użytkowych, czyli ciężarówek, przyczep, naczep, autobusów” - opowiadał.

Umowy, które podpisano, dotyczyły pierwszego ogłoszonego przez OCRG w perspektywie finansowej lat 2014-2020 naboru na wsparcie innowacji w przedsiębiorstwach. Nabór ten ogłoszono w kwietniu. Zgodnie z zapisami regulaminu miał on być rozstrzygnięty w listopadzie br. Wychodząc jednak naprzeciw potrzebom przedsiębiorców przyspieszono ocenę wniosków i jego wyniki ogłoszono już 9 sierpnia.

O dotacje mogły ubiegać się firmy, w szczególności mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, mające siedzibę na terenie woj. opolskiego. Duże przedsiębiorstwa mogły uzyskać wsparcie tylko wtedy, gdy zapewnione zostanie rozpowszechnianie wyników badań i rozwoju w gospodarce regionalnej. W przypadku dużych przedsiębiorstw premiowane były też projekty realizowane we współpracy z małymi i średnimi przedsiębiorstwami, organizacjami pozarządowymi czy instytucjami badawczymi.

Pieniądze z rozstrzygniętego w sierpniu naboru mogły być – zgodnie z regulaminem - przeznaczone przez firmy np. na budowę, rozbudowę czy zakup wyposażenia dla zaplecza badawczo-rozwojowego; finansowanie procesu powstawania innowacji od pomysłu do rynku lub jego wybranych elementów - np.: badań naukowych i przemysłowych; na prace rozwojowe, w tym na etap prac demonstracyjnych; na linie pilotażowe; działania w zakresie tzw. wczesnej walidacji produktów; zaawansowanych zdolności produkcyjnych czy pierwszej produkcji. Projekt musi być zrealizowany w najwyżej dwa lata.

Zgodnie z regulaminem dofinansowanie mogło wynieść od 500 tys. zł do 10 mln zł. W praktyce najniższa przyznana dotacja wyniosła nieco ponad 700 tys. zł, a najwyższa – blisko 10 mln zł. Całkowita wartość najmniej kosztownego z zaplanowanych projektów to nieco ponad 1,4 mln zł; a najdroższego – ponad 16,9 mln zł. To, w jakim stopniu dofinansowany został konkretny projekt, zależało od wielu czynników - m.in. wielkości firmy czy tego, w jakim wymiarze planuje ona np. przeprowadzać prace badawcze lub rozwojowe. Przyznane dotacje wyniosły między 35 a 75 proc. Większość projektów dofinansowano na poziomie ponad 55 proc.

Warto dodać, że w ramach tego naboru odbył się też tzw. panel ekspertów, którzy najpierw oceniali wnioski i pomysły firm, a potem mieli okazję spotkać się z przedstawicielami przedsiębiorstw ubiegających się o dofinansowanie i dopytać o szczegóły.