Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Okazja do rozmów o branży spożywczej

Wydarzenie
28.03.2017

Inteligentny przemysł 4.0, badania i rozwój czy kadry dla branży, nie tylko spożywczej – to tematy VI Ogólnopolskiego Kongresu Branży Spożywczej, który odbył się w Opolu. Był on okazją do spotkań i rozmów  branży spożywczej i nie tylko.

Kongres odbył się 28 marca w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu. Podczas kongresu odbyły się też prezentacje dotyczące Nowego Jedwabnego Szlaku, wymagań rynku brytyjskiego dla eksportu polskiej żywności czy sieci innowacji w rolnictwie i na obszarach wiejskich.

Uczestnikami panelu poświęconego kadrom dla branży, który zorganizowało Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki, byli członek zarządu Zakładów Produkcyjnych NUTRICIA w Opolu Andrzej Drosik;  koordynator ds. rozwoju zawodowego ANIMEX Foods w Opolu Tomasz Tymecki oraz dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

Dyrektor Andrzej Drosik, dopytywany o to, czy branża spożywcza ma obecnie problemy ze znalezieniem pracowników uznał, że w ostatnim czasie na pewno miał miejsce znaczny spadek bezrobocia. - Jest ono znacznie niższe, niż kilka lat temu, więc na rynku pracy jest znacznie mniej kandydatów na pracowników - mówił dyrektor Nutricii. - Z punktu widzenia mojej firmy, która ciągle poszukuje pracowników, co jest związane z rozwojem, zmiana polega na tym, że selekcjonujemy mniej kandydatów do pracy, niż robiliśmy to kilka lat temu - relacjonował. I dodał: - Generalnie jednak kandydaci są. Zwłaszcza, że Opole to miasto uniwersyteckie, w którym studia corocznie kończy kilka tysięcy osób. Problem polega na tym, by ich odpowiednio wyselekcjonować, zaoferować atrakcyjną pracę i zachęcić do pozostania.

Tomasz Tymecki z Animexu wyjaśniał z kolei, że każda firma branży spożywczej potrzebuje zarówno pracowników produkcyjnych, średniej i wyższej kadry zarządzającej, jak i kadry menadżerskiej czy technologów. – Trzeba pamiętać, że branża spożywcza to także dział techniczny, czego wielu młodych w ogóle nie bierze pod uwagę – wskazał. Zaznaczył przy tym, że choć faktycznie w ostatnich latach bezrobocie spada i osób do pracy jest mniej, a część z nich w dodatku wyjeżdża z Polski, to każdy zakład z jego branży „znajduje swój złoty środek na pozyskania kadr”. – Choć nie jest to łatwe, nasze firmy funkcjonują, więc kadra jest – podsumował.

Zdaniem dyrektora Zakładów Produkcyjnych Nutricia recept na skuteczne pozyskanie pracowników jest wiele, a wynagrodzenie nie jest jedynym magnesem, który przyciąga pracownika. - Duże znaczenie ma cały szereg działań związanych z budowaniem wizerunku firmy, tak by była ona rozpoznawalna na rynku, by ludzie chcieli w niej pracować i wierzyli, że przyniesie im to jakąś korzyść - tłumaczył zaznaczając, że proces ten wymaga czasu.

Andrzej Drosik przekonywał też, że pracowników trzeba zapewnić, iż firma ma perspektywy i rozwija się. Dobrze postrzegane są też dodatkowe pakiety - benefity, takie jak np. ubezpieczenie zdrowotne, zorganizowany czy refinansowany dojazd do pracy; karty pracownicze zapewniające różne formy spędzania wolnego czasu. - W przypadku mojej firmy tych benefitów jest wiele, trudno byłoby wymienić wszystkie. Mają one swoje znaczenie. Ale myślę, że najważniejsze jest przede wszystkim zapewnienie pracownikowi rozwoju i nakreślenie perspektywy. Przychodząc do firmy powinien wiedzieć, czego może się w niej spodziewać za rok czy pięć – tłumaczył dyrektor Nutricii.

Dyrektor OCRG wskazał natomiast w trakcie dyskusji działania podjęte przez samorząd województwa opolskiego, które służą łączeniu uczelni czy szkół - zwłaszcza zawodowych - z firmami; czy też łączeniu studentów i absolwentów różnych typów szkół z rynkiem pracy. Takich jak np. współrealizowany z Regionalnym Zespołem Placówek Wsparcia Edukacji w Opolu; Politechniką Opolską i miastem Opole projekt „Opolskie szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy 2” czy jak Opolski Program Stażowy, w ramach którego na staże skierowanych zostało już około 600 osób. - Wiemy, że program ten jest bardzo skuteczny. W pierwszej jego edycji, w której wzięło udział ponad 400 osób, ok. 70 proc. z nich w ciągu 3 miesięcy od zakończenia znalazło zatrudnienie – wyliczał Roland Wrzeciono. - Dobra wiadomość jest taka, że trwa druga edycja Programu, a w ostatnich dniach zarząd województwa opolskiego podjął decyzję, by Program kontynuować.

Wrzeciono mówił także o powstających przy współpracy z firmami klasach patronackich czy uruchomionym w ostatnim czasie pilotażowym projekcie „Studia praktyczne - staż zawodowy” koordynowanym przez OCRG, który ma na celu połączenie opolskich firm ze studentami III roku kierunków takich jak mechanika i budowa maszyn oraz mechatronika Politechniki Opolskiej. Do chwili obecnej 8 studentów trafiło już do 6 opolskich firm.

- Doceniamy te działania, odczuwamy je. Myślę jednak, że ważnym czynnikiem w tych działaniach byłoby dotarcie także do rodziców. Tak naprawdę w momencie wyboru ścieżki zawodowej przez dzieci uczestniczą w tym również rodzice – podpowiedział Tomasz Tymecki.

Warto dodać, że według danych GUS w 2015 roku w woj. opolskim działało blisko tysiąc firm zajmujących się przetwórstwem artykułów spożywczych, a technologie rolno-spożywcze to jedna z kluczowych branż Opolszczyzny wpisana do Regionalnej Strategii Innowacji. Obok małych i średnich firm tej branży w regionie funkcjonują zakłady wielkich, światowych koncernów tej branży, takie jak Zott, Froneri (dawniej Nestle); Lesaffre; Mondelez; Nutricia czy Pasta Food Company. To u nas powstają serki Turka; jogurty Zotta; mąka Basia; piwo Namysłów czy lody Lion.