Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

O unijnych funduszach w piknikowej atmosferze

Wydarzenie
13.05.2018

Tańce, dmuchańce i zabawy wszelakie - takie atrakcje dla maluchów i całych rodzin przygotowało województwo opolskie w ramach Pikniku z Funduszami Europejskimi. Piknik odbył się 13 maja na Placu Wolności w Opolu.

- Nie zawsze pamiętamy, że dzięki obecności Polski w Unii Europejskiej powstają drogi, żłobki, wyposażane są szkoły czy przedszkola. A to wszystko przekłada się na jakość naszego życia. Dziś, w piknikowej atmosferze, chcemy o tym przypomnieć – mówił podczas imprezy członek zarządu woj. opolskiego Szymon Ogłaza. Dodał, że w latach 2014-2020 na Opolszczyznę trafiło i trafi 4 mld złotych z UE. – To są pieniądze, które naprawdę na plus zmieniają naszą rzeczywistość – podkreślał Szymon Ogłaza.

Czy wpływ unijnych funduszy i obecność Polski w Unii Europejskiej odczuwają także mieszkańcy regionu, którzy wzięli udział w Pikniku? – Oczywiście, ja to odczułam na własnej skórze. Podczas studiów była na wymianie studenckiej w ramach Erasmusa w Estonii, a na praktykach w Londynie. Poza tym moja szkoła, w której uczyłam się wcześniej, była remontowana i wyposażana z pieniędzy unijnych – wyliczała Katarzyna, która wraz z mężem pojawiła się na Pikniku.

- No pewnie, że widać naszą obecność w Unii. Nawet tutaj, gdzie stoimy. Wyremontowana Filharmonia Opolska i Miejska Biblioteka Publiczna czy odświeżone bulwary nad Młynówką to właśnie namacalny dowód, że w Unii jesteśmy i że to dla nas dobra obecność – uznał z kolei Rafał z Opola.

Byli też tacy, którzy obecność unijnych funduszy w przestrzeni publicznej widzą, ale mają większe oczekiwania. – Faktycznie, powstają nowe drogi z unijnym dofinansowaniem i pod tym względem jest już dużo lepiej. Ale więcej pieniędzy mogłoby być teraz przeznaczane na edukację i generalnie na rozwój dzieci – zaznaczyła pani Ewa z Opola.

- Dobrze, że organizowane są takie imprezy. Nie dość, że duzi i mali mogą się mądrze pobawić korzystając z zabaw edukacyjnych czy urządzeń do doświadczeń sensorycznych, to jeszcze jest okazja, by o naszej obecności w Unii sobie przypomnieć – dodała też pani Ilona, która na Piknik z Funduszami do Opola przyjechała z Krapkowic z siostrzenicą.

Atrakcji było na nim niemało: wielkie dmuchańce, strefa gier i zabaw, możliwość puszczania baniek, trampoliny oraz występy najmłodszych i wspólne zabawy przy scenie – także z wielkimi, kochanymi przez dzieci maskotkami. Wśród nich gwiazdą był unijny Syriusz, który pojawia się wszędzie tam, gdzie imprezy dla najmłodszych przygotowuje działający w ramach Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki Punkt Informacji Europejskiej Europe Direct – Opole.

- Cieszymy się, że dopisała pogoda! Młodsi mogli pobawić się, a starsi dowiedzieć czegoś o unijnych dotacjach, które przełożyły się na realizację konkretnych zadań – podkreślali organizatorzy.