Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

WSPARCIE DLA FIRM W CZASACH COVID-19

Nowe oblicze starej stodoły

Spotkanie
11.09.2020

Nowoczesne, przeszklone, pięknie doświetlone i wyposażone sale dla maluchów z architektonicznymi detalami nawiązującymi do przeszłości – tak najkrócej można opisać przedszkole Stowarzyszenia Pro Liberis Silesiae. Powstało ono dzięki unijnej dotacji m.in. w… starej stodole.

Właśnie dlatego tu i ówdzie w budynku, w którym opiekę przedszkolną znalazło 60 maluchów, widać pozostałości dawnej architektury: ścianę z oryginalnej czerwonej cegły, klimatyczne skosy, belki czy okna zwieńczone łukami. - Życzyłbym wszystkim dzieciom w województwie takich pięknych miejsc do nauki i zabawy, jak Wasze. I takich opiekunów i nauczycieli, którzy zawsze mają pomysły na to, jak coś polepszyć i udoskonalić - mówił marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła, który na początku nowego roku szkolnego wizytował to miejsce.

Dwujęzyczne przedszkole Stowarzyszenia Pro Liberis Silesiae powstało przy funkcjonującej już szkole Stowarzyszenia. Inwestycja, warta w sumie ponad 1,8 mln zł, została dofinansowana z unijnych dotacji dla stowarzyszeń, fundacji czy spółdzielni socjalnych, czyli dla tzw. podmiotów ekonomii społecznej. Unijne dofinansowanie wyniosło prawie 800 tys. zł.

- Zadziałała tu niezwykła siła wyobraźni, dzięki której z ruiny dwóch budynków powstało cudowne miejsce dla dzieciaków. To też dowód na wielką odwagę osób, które tej inwestycji się podjęły – podkreślił marszałek Andrzej Buła.

Karina Bedrunka, dyrektor Departamentu Koordynacji Programów Operacyjnych opolskiego urzędu marszałkowskiego uznała z kolei, że przedszkole Stowarzyszenia Pro Liberis Silesiae to „cudowne oblicze pieniędzy unijnych”. - Dzięki takim inwestycjom upiększamy świat dzieci – mówiła. – Każdy, kto wejdzie do tego przedszkola zobaczy, jak pieniądz unijny może wspomóc ludzi, którzy uczą nasze dzieci, ale też rodziców tych dzieci. W tym przedszkolu oprócz tego, że maluchy są uczone cudowną metodą Monessori, to jeszcze otaczane są troskliwą opieką i mogą czuć się bezpiecznie.

Przedszkole powstało przy działającej od 7 lat dwujęzycznej szkole podstawowej.– A teraz, po dwóch latach inwestycji, udało nam się otworzyć także przedszkole – opowiada Małgorzata Wysdak, prezes Stowarzyszenia.

Ze względu na reformę z 2017 roku okazało się, że w szkole Stowarzyszenia jest za mało miejsca i pomieszczeń, by zmieścić siódme i ósme klasy.

- Musieliśmy się więc rozbudować. Wtedy pojawił się pomysł, by z dwóch zrujnowanych budynków, które istniały od dawna, niemal najstarszych w  dzielnicy Malina, utworzyć jeden – mówi Małgorzata Wysdak. - Odtworzyliśmy stare konstrukcje i połączyliśmy je z nowoczesnością. A teraz myślimy o kolejnych inwestycjach. Brakuje nam zaplecza sportowego i musimy dostosować pomieszczenia po dawnym przedszkolu na potrzeby szkoły. Mamy nadzieję, że i na te działania uda nam się pozyskać unijne dotacja.

Obecnie w przedszkolu Stowarzyszenia Pro Liberis Silesiae opiekę ma 60 dzieci, a w szkole uczy się setka uczniów. Docelowo uczniów ma być 120-130.