Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Firmy, które euro przekuły w złoto

Wydarzenie
28.11.2016

Firmy Mochnik, Hotele Gorzelanny oraz Sylwia Respondek – to najskuteczniejsi beneficjenci z lat 2007-2013. 50-tkę takich firm OCRG zaprezentowało w rankingu Jaskółki Biznesu w ramach Złotej Setki NTO. Ich projekty, dofinansowane z unijnych dotacji, wniosły wymierny wkład w opolską gospodarkę realizując duże inwestycje i tworząc miejsca pracy.

Ranking Jaskółek Biznesu (w załączniku poniżej) został zaprezentowany podczas Złotej Setki NTO i Politechniki Opolskiej podczas spotkania, które odbyło się 28 listopada w Centrum Nauka-Biznes Politechniki Opolskiej. Dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki podał, że w sumie w 17 naborach w lat 2007-2013 dofinansowanie unijne otrzymało ponad 700 projektów (603 przedsiębiorstwa) z woj. opolskiego.

Firma Mochnik w ramach trzech pozyskanych dotacji m.in. rozbudowała istniejącą hurtownię i zakład obróbki szkła o hale produkcyjno-magazynowe i stacje transformatorowe oraz wdrożyła innowacyjne w skali kraju technologie lakierowania szkła i hartowania metodą konwekcyjną. Ponadto wdrożyła innowacyjne w skali kraju technologie wytwarzania szkła technicznego i galanterii szklanej oraz wytwarzania wielkogabarytowych elementów ze szkła niskoemisyjnego, a także na innowacyjne technologie w zakresie wytwarzania szkła dekoracyjnego oraz wielkogabarytowych szklanych elementów konstrukcji o nieregularnych kształtach.

W ramach dotacji dla Hotelu Gorzelanny powstał sam obiekt w Pokrzywnej, w którym znalazły się m.in. sale konferencyjne i zaplecze rekreacyjne w postaci krytego basenu, centrum SPA & welness oraz kręgielnia. Obok kompleksu hotelowego – także z unijnym wsparciem – zbudowano Zaginione Miasto Rosenau, czyli interaktywny park rozrywki i edukacji. Kompleks podniósł także standard domków wypoczynkowych.

Natomiast dzięki dotacji przyznanej pani Sylwii Respondek wybudowany został czterogwiazdkowy hotel DeSilva w Opolu - z salą bankietową, konferencyjną, restauracją i gabinetem odnowy.

- Tworząc ten ranking braliśmy pod uwagę kilka wskaźników. Dwa z nich punktowaliśmy najwyżej: ogólną wartość projektów realizowanych przez daną firmę oraz liczbę utworzonych dzięki projektom miejsc pracy – tłumaczy dyrektor OCRG.

Jak wyjaśnił - wartość projektów realizowanych przez daną firmę zawierała w sobie z jednej strony tzw. wkład własny beneficjenta – a więc jego zaangażowanie finansowe; z drugiej - pulę pieniędzy, jakie dzięki projektom ten właśnie beneficjent „wpuścił” do opolskiej gospodarki – np. płacąc podwykonawcom. - Uwzględniając te wskaźniki chcieliśmy pokazać znaczenie projektów realizowanych przez poszczególne firmy nie tylko dla ich funkcjonowania, ale też szerzej – dla gospodarki województwa opolskiego – zaznacza Wrzeciono.

W metodologii, według której stworzono ranking, uwzględniano też liczbę umów podpisanych w latach 2007-2013 przez daną firmę, co pokazuje aktywność danego beneficjenta w pozyskiwaniu unijnego wsparcia oraz tzw. efektywność wykorzystania dofinansowania premiującą inwestycje realizowane przy jak najmniejszym procentowo unijnym wsparciu. – Wszystkim przyjętym przez nas wskaźnikom przyporządkowana została odpowiednia punktacja. Następnie przemnożono je przez tzw. wagi i otrzymaliśmy syntetyczny wskaźnik dla każdego beneficjenta, na podstawie którego powstał ranking – dodaje pełnomocnik dyrektora OCRG ds. przedsiębiorczości i innowacji Arkadiusz Tkocz.

W latach 2007-2013 do opolskich firm w ramach dotacji, pożyczek czy gwarancji trafiło łącznie ponad 600 mln zł unijnego wsparcia, z czego 467 mln zł w formie dotacji. – Łącznie w ramach zrealizowanych projektów utworzonych zostało w naszym regionie 2 837 miejsc pracy – dodał dyrektor OCRG.

W latach 2014-2020 pieniędzy jest jeszcze więcej. Na wsparcie przedsiębiorstw i lokalnego biznesu w Regionalnym Programie Województwa Opolskiego zarezerwowano łącznie ponad 160 mln euro, w tym na same innowacje w przedsiębiorstwach ok. 61,6 mln euro. - Trzeba jednak pamiętać, że w latach ubiegłych przez innowacje rozumieliśmy wdrożenia nowatorskich, ale często już istniejących technologii czy rozwiązań. Teraz projekty innowacyjne muszą być projektami badawczymi – podkreśla Roland Wrzecino. I dodaje: - To inne podejście ma spowodować, by nasze przedsiębiorstwa i gospodarka rozwijały się. Aby dzięki temu opolskie firmy były zawsze krok przed konkurencją.

Już po pierwszym roku naborów dla firm prowadzonych w latach 2014-2020 widać, że ranking najskuteczniejszych beneficjentów na koniec tej unijnej perspektywy będzie jeszcze lepszy. Większa jest pula pieniędzy na dofinansowanie i duże zainteresowanie. W ramach pięciu naborów, w których zakończono już przyjmowanie wniosków, wpłynęło ich prawie 370. W ramach trzech rozstrzygniętych naborów zarząd województwa wybrał do dofinansowania 92 projekty. A tylko w tym roku OCRG miało do podziału dla firm 260 mln zł.

Prezentacja rankingów Złotej Setki zakończyła debata nt. „Migracje zarobkowe – szansa czy przekleństwo Opolszczyzny”, w której wzięli udział Szymon Ogłaza, członek zarządu województwa opolskiego; Ernest Jelito, prezes i dyrektor generalny Górażdży; prof. Romuald Jończy, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławskiego; prof. Mirosław Lenart, humanista z Uniwersytetu Opolskiego; Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola; Marian Siwon, prezes spółki Multiserwis z Krapkowic oraz gospodarz konferencji prof. Marek Tukiendorf, rektor Politechniki Opolskiej. Poprowadził ją redaktor naczelny NTO Krzysztof Zyzik.

Prof. Jończy mówił m.in., że rozwój gospodarczy w kraju jest asymetryczny i preferuje duże ośrodki miejskie, gdzie lokują się duże koncerny czy ośrodki badawcze. Przekonywał także, że aby złagodzić migracje trzeba działać na rzecz zatrzymywania młodych ludzi w regionie, którzy wyjeżdżają w poszukiwaniu lepszej czy lepiej płatnej pracy.

Marian Siwon zaznaczył, że w jego przekonaniu problemem jest to, że edukacja nie jest powiązana z rynkiem pracy. Wspomniał o powołaniu klasy patronackiej jego firmy jako formy wiązania młodzieży z przedsiębiorstwem.  Dodał też, że brakuje np. badań prowadzonych w firmach, które zdiagnozowałyby potrzeby dotyczące kadry dla tych firm z 3-4-letnim wyprzedzeniem.

Członek zarządu woj. opolskiego Szymon Ogłaza podkreślał, że stając w obliczu wyzwania, jakimi są migracje trzeba dbać właśnie o to, by łączyć rynek pracy ze szkolnictwem zawodowym; ale też o sposób myślenia i mówienia o województwie. – Jak mamy tych młodych ludzi zachęcać do pozostania tu, jeśli nie pokażemy im że mają wokół siebie perspektywy pracy – mówił.

Wśród działań podejmowanych przez samorząd województwa dla przeciwdziałania migracjom wskazał m.in. realizowany przez RCRE i OCRG projekt „Szkolnictwo zawodowe bliżej rynku pracy”, dzięki któremu m.in. wyposażane są pracownie szkół, ale też który służy "kojarzeniu" przedsiębiorstw i szkół.

Wskazał także, że np. tworzenie kierunku lekarskiego na Uniwersytecie Opolskim jest „bardzo poważnym poszerzeniem oferty szkół wyższych” Opolszczyzny, które może zatrzymać w regionie część młodych ludzi. Zaznaczył również, że argumentem dla młodych byłoby choćby zwiększenie oferty mieszkaniowej w gminach.

Powołał się także na ranking Jaskółek Biznesu i fakt, że wsparte unijnymi dotacjami inwestycje przyczyniają się do zwiększania zatrudnienia w regionie. – Te 2,8 tysiąca miejsc pracy stworzonych dzięki pieniądzom europejskim to istotny element budowania potencjału gospodarczego regionu – uznał.