Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Drużyna Neapco wygrała piłkarski turniej firm

Wydarzenie
16.09.2017
final
final

Drużyna Neapco Europe wygrała IV Turniej Piłki Nożnej Opolskich Firm o Puchar Marszałka Województwa Opolskiego, który odbył się w Kluczborku. Zawodników do walki zagrzewała obecność Cezarego Kucharskiego, menadżera Roberta Lewandowskiego.

Kucharski był jednym z ekspertów, którzy poprowadzili odbywające się w Kluczborku równolegle do turnieju, warsztaty dla przedsiębiorców i menadżerów. Jedno i drugie wydarzenie zorganizowało podlegające samorządowi województwa Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG).

Wystąpienie Cezarego Kucharskiego zatytułowane było „Ja czy my? Skuteczny team w sporcie i w biznesie”. Piłkarski mistrz i menadżer gwiazd sportu przekonywał, że najlepszy jest kompromis pomiędzy „my”, czyli działaniem drużynowym np. w firmie, a „ja”, co umożliwia realizację własnych ambicji. Dopytywany o to, jak skutecznie prowadzić negocjacje, mówił m.in. że zawsze trzeba mieć przemyślanych kilka opcji. Dodał też, że czasem warto też zaczekać dzień czy dwa, a nie od razu podejmować ważne decyzje. Były reprezentant biało-czerwonych i mistrz Polski znalazł też czas, by poobserwować rozgrywki, w których rywalizowało 20 piłkarskich drużyn firm z całej Opolszczyzny.

– Wszyscy dziś mają szansę na to, by zostać dostrzeżonym. Pan Cezary nie dość, że był doskonałym piłkarzem, to teraz jest świetnym menadżerem – żartował podczas otwarcia turnieju marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła.

- Fajnie, że można się było przed kimś takim pokazać, to dodatkowa motywacja. Ale najważniejsza i tak była ta, żeby wygrać w barwach swojej drużyny – mówił pan Wojciech, jeden z zawodników.

Wśród rywalizujących o puchar marszałka województwa drużyn były teamy takich firm, jak Grupa Azoty ZAK SA, Marcegaglia, Neapco, Browar Namysłów, Multiserwis, Adamietz, IFA Rotorion, FM Logistic, PackProfil, ACO Engineering, Lesaffre, ZNDCE, Paul Schockemohle, PZ Stelmach, Agro AS, Kronospan, OCRG czy Kelvion. Na boiskach nie zabrakło ostrych starć i fauli, ale obyło się bez poważniejszych urazów. Walka była jednak na tyle zacięta, że wiele spotkań rozstrzygnięto dopiero w rzutach karnych. Tytułu, zdobywanego w poprzednich latach, nie wybroniła Chespa z Krapkowic. Za to ponownie srebro wywalczyła Narzędziownia Pszenica w finale ulegając ekipie Neapco 0:2. Na trzecim miejscu uplasował się zespół Lesaffre z Wołczyna, a na czwartym Paul Schockemoehle z Krapkowic.

- Ten turniej to przede wszystkim dobra zabawa. Ale jest też okazją, by spotkać się z szefami firm i porozmawiać o naszej codziennej współpracy – stwierdził Andrzej Buła.

- To jedno z tych wydarzeń, które organizujemy po to, by w ciekawych okolicznościach integrować świat opolskiego biznesu. Bardzo się cieszymy, że turniej wrósł już w kalendarz dorocznych imprez, i że firmy same o niego pytają, zanim jeszcze wyślemy zaproszenia do udziału – mówił dyrektor OCRG Roland Wrzeciono.

Wiceprezes i dyrektor zarządzający firmy Adamietz Szczepan Kusibab zapewnia, że organizacja turnieju to dobry pomysł, który należy kontynuować. – Z pewnością jest to wydarzenie, które służy podtrzymywaniu relacji. No i budzi spore emocje sportowe, zwłaszcza u tych, którzy rywalizują na boisku. Drużyna naszej firmy tuż po tegorocznym turnieju zapowiedziała walkę o medale w przyszłym roku – mówi Szczepan Kusibab.

- Co łączy sport i biznes? Trenujemy po to, by osiągnąć sukces. I to jest także bardzo ważne w biznesie – mówił trener i coach Maciej Sasin, kolejny z prelegentów na warsztatach towarzyszących turniejowi. - Musimy szybko wytrenować pracownika po to, by jak najszybciej był wydajny.

Sasin przekonywał też, że kluczem do osiągnięcia sukcesu firmy jest zaangażowanie wszystkich pracowników, ale – co zastrzegł - tylko 30 proc. osób jest zaangażowanych w wykonywaną pracę. Najbardziej dla przedsiębiorstw poświęcają się ich właściciele. - Prezesi przychodzą do pracy pierwsi, a wychodzą ostatni, szczególnie w początkowym etapie – mówił.

Podkreślił też, że zmiana zatrudnienia jest jednym z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu każdego człowieka. – Firmy powinny więc zadbać o to, by było to jak najłagodniejsze dla nowego pracownika – tłumaczył.