Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie na Twoim komputerze tzw. plików cookies. Ciasteczka pozwalają nam na gromadzenie informacji dotyczących statystyk oglądalności strony. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie ich zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Biznes nie zna granic

Wydarzenie
27.09.2018

Nowe kontakty opolskich i niemieckich winiarzy, firm budowlanych czy transportowych z Niemiec, Luksemburga i Opolszczyzny albo specjalistów ds. cyfrowych usług bezpieczeństwa z Polski i Luksemburga – to spodziewane efekty Międzynarodowej Giełdy Kooperacyjnej, która odbywała się w Opolu 27 i 28 września.

W giełdzie uczestniczyło kilkunastu przedstawicieli firm i instytucji otoczenia biznesu zrzeszających przedsiębiorców z Luksemburga oraz niemieckich krajów związkowych – Nadrenii-Palatynatu i Kraju Saary, jak również około czterdziestu przedstawicieli biznesu z woj. opolskiego.

- Nasza współpraca ze stroną niemiecką trwa od lat i z roku na rok się rozwija. Wizyta delegacji z Luksemburga to pokłosie spotkania na ubiegłorocznych targach Hannover Messe, gdzie umawialiśmy się m.in. na taką właśnie formę zacieśnienia relacji gospodarczych – relacjonował marszałek woj. opolskiego Andrzej Buła. – Podczas giełdy zaplanowano w sumie ponad stu biznesowych spotkań. Mamy nadzieję, że będą owocne i satysfakcjonujące.

- Dla nas to misja gospodarcza, w której uczestniczą przedstawiciele bardzo różnych branż: producenci win, firmy doradcze, transportowe, logistyczne – wyjaśniła kierownik wydziału ds. współpracy międzynarodowej Izby Przemysłowej Luksemburga Sabrina Sagramola. – Mamy nadzieję, że znajdą wspólny język z polskimi i niemieckim przedsiębiorcami, a my już rozmawiamy o kolejnej takiej misji.

Franz Seiβ z Ministerstwa Gospodarki Nadrenii – Palatynatu podkreślał z kolei, że o relacje gospodarcze należy dbać, bo przynoszą one bardzo wymierne efekty. – Dane dotyczące wymiany handlowej między Nadrenią – Palatynatem a Polską są imponujące. Wartość eksportu określono na 2,4 miliarda euro, a importu na ponad 1,5 miliarda euro. Notujemy w ostatnich latach regularny wzrost eksportu na poziomie 8-12 procent rocznie i należy podkreślić, że jest to wzrost zrównoważony – wyliczał. – W związku z tym Polska jest wśród 10 najważniejszych dla nas kierunków eksportowych.

Uczestnicy giełdy mieli okazję wysłuchać gospodarczych charakterystyk regionów i dowiedzieć się, gdzie powinien zgłosić się ktoś, kto np. chce założyć firmę w Luksemburgu albo znaleźć kooperantów w tym kraju lub w Niemczech. Potem natomiast była czas na indywidualne rozmowy biznesowe. Wśród gości poszukujących kooperantów na Opolszczyźnie byli przedstawiciele spółdzielni producentów win z Luksemburga, która szuka w Polsce odbiorców i dystrybutorów; firmy zajmującej się budową hal z Niemiec; dostawcy cyfrowych usług bezpieczeństwa z Luksemburga; firma działająca w branży logistycznej, zajmująca się m.in. transportem modalnym, poszukująca partnerów do obsługi terminali czy transportu intermodalnego, jak również ️firmy prawne i doradcze.

- W tym roku mija 25 lat odkąd promujemy kulturę picia win, głównie niemieckich. Stąd obecność na giełdzie. Mamy nadzieję, że to grono jeszcze urośnie. Zainteresowanie produktami jest z roku na rok coraz większe. Zwłaszcza, że mamy krąg znanych dostawców, głównie rodzinnych firm – mówił Jerzy Opaliński, jeden z uczestników wydarzenia.

Katarzyna Bożekowska – Zawisza, prawnik z Luksemburga, zapewniała że jest to kraj, w którym łatwo ulokować biznes ze względu na przychylną biznesowi administrację, szybkie procedur czy „mniejszą ilość codziennych stresów dla firm”. – Ale to też kraj w miarę drogi. Przedsiębiorcy muszą sobie z tego zdawać sprawę – zaznaczyła.

Jej zdaniem jest to też kraj bardzo interesujący dla start-upów czy nowych technologii, bo wspiera i pomaga młodym firmom np. w znalezieniu inwestorów. - Ludziom z fajnym pomysłem jest więc łatwiej, niż gdzie indziej – dodała.

Zadowolenia z efektów giełdy nie kryli też jej opolscy uczestnicy.

- Takie spotkania to wydarzenia, na którym warto być – stwierdził Marcin Cwielong, dyrektor w Haba-Beton, firmie z branży budowlanej, a także producent win z Opolszczyzny. – Można na nich poznać potencjalnych inwestorów, kooperantów czy klientów. Albo, tak jak ja to sobie założyłem, zapytać jak zorganizowana jest spółdzielczość producentów lokalnych w innych krajach.

- Rozmawialiśmy między innymi z firmą Delloite Luksemburg o potencjalnych inwestorach oraz venture capital, które są kluczowe dla naszych startupów – mówiła z kolei dr Katarzyna Łukaniszyn-Domaszewska, specjalista ds. inkubatora przedsiębiorczości w Parku Naukowo – Technologicznym w Opolu.